Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...
Zdjęcie

Aseksualna?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 inlove

inlove
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 16 kwietnia 2011 - 17:52

Przede wszystkim witam na forum:*:*:*

Pisze do Was,bo liczę na opinię i pomoc.
Mam 26lat,kilka związków za sobą,wiele krótkich,jeden dłuższy.Najdłuższy w moim życiu,bo ponad rok).Był to chory,toksyczny związek.Byłam nim zafascynowana od początku,podobał mi się niesamowicie fizycznie,szybko zaczęliśmy od pocałunków,przytulania.Pewnie poszłoby dalej,jednak facet mnie zranił tak,że nie potrafiłam mu od nowa zaufać.Nie była to zdrada,a jedynie duże wymaganie co do spraw intymnych ode mnie(wiedział,że jestem dziewicą,ja wiedziałam,że jest prawiczkiem).Myślałam,że z racji,że oboje jesteśmy niedoświadczeni,myślałam,ze razem pomału będziemy poznawać swoje ciała itd.Jedna on myślał tylko o swoich potrzebach sexualnych.Nie wiem czy to ważne,żeby opisywać,dlatego,żeby nie zanudzić tego nie piszę.Związek w każdym razie się skończył przez multum i innych rzeczy,jednak jeśli chodzi o sprawy intymne były dla mnie z nim,jak z przymusu,nic nie czułam.
Przez rok byłam sama,odrzucałam każdego faceta,jaki tylko próbował do mnie zagadać.Po roku pomyślałam (przez namowy znajomych,że tyle jestem sama) nie odrzucać,a jak mi się facet spodoba to postaram się otworzyć na znajomość.No i poznałam chłopaka,fajny,umówiłam się na randkę jedną,potem drugą,a na trzeciej zaczął rozmawiać o sexie co lubię itd.Wiec dla mnie to za szybko na takie rozmowy i pożegnałam pana.Po nim poznałam innego,też fajny facet,tylko że na tematy intymne zaczął nawijać na 2 randce.

Nie wiem może to ja zostałam gdzieś z tyłu,a teraz faceci rozmawiają na takie tematy od razu?

Powracając do tematu podobają mi się faceci,ale wizualnie,o jak widzę na ulicy powiem do koleżanki ''przystojny facet'',ale nie mam jakiegoś odczucia ''chciałabym z nim coś w łóżku porobić''.Jestem dziewicą(tak wiem w tym wieku...)nie dlatego,że czekam na big love po grób tylko wymyśliłam sobie za młodu,że zrobię 'to' z facetem,którego będę czuła,że kocham,że on mnie kocha,a nie tylko pragnie.
No i minęło tyle lat,a ja takiego faceta nie mogę poznać...Zaczynam się zastanawiać czy w wieku 30,35 lat coś się u mnie zmieni...

Byłam w barze ze znajomymi,wśród nich mój przyjaciel z dzieciństwa,nie gadaliśmy nigdy na te tematy,bo jesteśmy raczej nieśmiali,ale trochę popiliśmy.Wracając razem do domu,kumpel coś zaczął opowiadać,że mu się kochać chce,a czy mnie.No i ja,że mnie nie.No i on do mnie,a ja to jestem prawiczkiem,a ja naprawdę,a on do mnie ze śmiechem,no co Ty i wymienia pozycje,jakie lubi,po czym do mnie a Ty jakie lubisz.A ja na to,a może jestem dziewicą.A on wybuchł niesamowitym śmiechem i do mnie taaa jasne.
Zrobiło mi się przykro,że to takie śmieszne...Wiadomo nikomu nie opowiadam o swoim życiu intymnym,ale on po prostu mi nie uwierzył....

Na koniec chciałam dodać,że jeśli chodzi o moje dziewictwo to ja nie chcę go stracić,jak już dlatego,ze pożądam jakiegoś faceta,bo nie...Mnie nie interesuje co faceci mają w majtkach,nie rozmawiam na temat penisów itp.Jeszcze umięśniona klatka jest sexy,ale żebym o tym marzyła to nie...Do tego,wcale mnie nie ciągnie do sexu.

Uwielbiałam się przytulać do byłych,ale byłam umęczona tym,że oni nie potrafili poprzytulać się i iść spać,tylko męczyli z jednym...

Czy ja jestem dziwna?
Przede wszystkim dziękuję,że mogłam się wygadać:*:*:*a i podziwiam osobę,jeśli któraś doczyta do końca i nie uśnie:)

#2 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 16 kwietnia 2011 - 18:40

witaj Inlove :) . nie masz powodu czuc sie dziwnie ani nic takiego . Sex owszem jest fajny ale to tylko dodatek do milosci . Milosc to przytulic sie , pocalowac , ucieszyc z usmiechu ukochanej . Nie rob nic przeciw Sobie badz Soba i zrob to z kims kogo bedziesz kochac

#3 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 16 kwietnia 2011 - 18:47

podziwiam osobę,jeśli któraś doczyta do końca i nie uśnie:)

dziękuję 8-)

Czy ja jestem dziwna?

Nie jesteś. Po prostu się sparzyłaś i boisz się, że to się powtórzy. Zresztą nie ma się co śpieszyć, bo warto poczekać na kogoś wyjątkowego, z kim ten pierwszy raz będzie niezapomniany ;-) Najwyraźniej nie trafiłaś jeszcze na faceta, z którym chciałabyś go przeżyć i bardzo dobrze, że nie zrobiłaś tego wbrew sobie pod naciskiem partnera, bo pewnie bardzo byś żałowała. A tym, że Cię do seksu nie ciągnie nie masz się co martwić, w odpowiednim momencie i przy odpowiednim facecie to się zmieni :-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#4 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 16 kwietnia 2011 - 18:51

jednak jeśli chodzi o sprawy intymne były dla mnie z nim,jak z przymusu,nic nie czułam.

Jeżeli kochałabyś go na prawdę nie powinno się tak dziać... :-|

Nie wiem może to ja zostałam gdzieś z tyłu,a teraz faceci rozmawiają na takie tematy od razu?

Nie będę się wypowiadał w imieniu ogółu powiem subiektywnie. Otóż ja nie poruszałem nigdy od razu tematu seksu... to raczej niestosowne, chyba, że liczy się na szybki numerek i do widzenia :roll: Takim facetem nie jestem. Nie twierdzę, że nigdy nie uprawiałem seksu na 3-4 randce, ale propozycja raczej wychodziła od partnerki ;-) Nigdy nie nalegałem i nie nalegam... Więc pytanie: czy pójdziesz ze mną do łóżka, tudzież: jaki seks lubisz? na pierwszych kilku randkach nie jest na miejscu...

Jestem dziewicą(tak wiem w tym wieku...)

Co jest w tym dziwnego bo nie rozumiem?

że zrobię 'to' z facetem,którego będę czuła,że kocham,że on mnie kocha,a nie tylko pragnie.

I trzymaj się tego bo to bardzo wartościowe postanowienie ;-)

Do tego,wcale mnie nie ciągnie do sexu.

Każdy dojrzewa do decyzji o podjęciu współżycia w swoim czasie ważne żeby czuć, że tego na prawdę się tego chce...

Czy ja jestem dziwna?

Niekoniecznie ;-)

Kiedy na prawdę się zakochasz i znajdziesz tego jedynego i odpowiedniego faceta zobaczysz, że wszystkie problemy same prysną ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#5 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 16 kwietnia 2011 - 19:59

Witaj inlove ;-)
Ja się zgadzam z przedmówcami, nie jesteś wcale dziwna.

Powracając do tematu podobają mi się faceci,ale wizualnie,o jak widzę na ulicy powiem do koleżanki ''przystojny facet'',ale nie mam jakiegoś odczucia ''chciałabym z nim coś w łóżku porobić'

Nic niezwykłego w tym nie widzę. Co więcej sama miałam podobnie. ;-) Nawet kiedyś śmiałyśmy się z przyjaciółką, że facet jest ładniejszy od pasa w górę, więc po co zwracać uwagę na "dół".
Dla mnie seks też zawsze wiązał się z uczuciem. Żyjemy w takim świecie, w jakim żyjemy i wiem, jak możesz się czuć, bo mnie też wydawało się, że wszyscy słysząc moje przekonania patrzą na mnie jak na kosmitkę. Tylko, że to Twoje życie, Twoje poglądy i nikt tak naprawdę nie ma prawa oceniać.

Zrobiło mi się przykro,że to takie śmieszne...

Ja bym była z tego dumna, a nie się smuciła! ;-)

Uwielbiałam się przytulać do byłych,ale byłam umęczona tym,że oni nie potrafili poprzytulać się i iść spać,tylko męczyli z jednym...

Czekasz na odpowiedniego faceta i dobrze. Sądzę, jestem wręcz przekonana, że ten odpowiedni będzie potrafił po prostu się przytulić i przy Tobie zasnąć. I wiem, że kiedy tak się stanie, to Ty SAMA będziesz chciała czegoś więcej. :)
Czytając Twoją wypowiedź, pomyślałam, że fajnie spotkać (nawet jeśli tylko na forum) kogoś, kto nie chce płynąć tylko z prądem. Także głowa do góry! Ja życzę powodzenia :-)

#6 jeanne

jeanne
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 19 kwietnia 2011 - 09:22

Uwielbiałam się przytulać do byłych,ale byłam umęczona tym,że oni nie potrafili poprzytulać się i iść spać,tylko męczyli z jednym...

Czy ja jestem dziwna?


Może ten artykuł przyniesie Ci ulgę... Że nie jesteś jedyna (bo nie jesteś):

Stosunkowo niedawno po prostu się o tym nie rozmawiało. Od lat 70. ubiegłego wieku mniejszości seksualne zaczęły głośno domagać się równouprawnienia. Kiedy wydawało się, że nic już nas nie zaskoczy, do głosu doszła grupa dotąd nieznana. Od jakiegoś czasu coraz głośniej mówi się o osobach aseksualnych.

Problemy, z którymi borykają się osoby przyznające się do orientacji seksualnej innej niż heteroseksualna, są podobne. Nie ma znaczenia, czy chodzi o gejów, lesbijki czy transseksualistów. Ich wspólny los spowodował, że połączyli siły i wspólnie walczą o swoje prawa.

Wyjście z szafy

Stosunkowo niedawno, bo w roku 2001, do grup walczących o akceptację społeczną dołączyło na szerszą skalę środowisko osób aseksualnych. David Jay założył wówczas stronę internetową AVEN (The Asexual Visibility and Education Network). Mniejsze grupy skupiające środowiska aseksualne pojawiały się już w latach 90. XX wieku, jednak dopiero przełom lat 2000/2001 i rosnąca rola internetu pozwoliły na zintegrowanie się społeczności. Dzięki swojej witrynie Jay skontaktował się z grupą Haven for the Human Amoeba, funkcjonującą na platformie Yahoo. Jako że korzystanie z tego rodzaju platformy było nieco uciążliwe, pojawił się postulat założenia własnej witryny i forum. Funkcję tę wkrótce zaczęła pełnić strona AVEN.

Dziś angielskojęzyczne forum AVEN zrzesza 24 tys. użytkowników. Oprócz tego funkcjonuje 16 wersji narodowych, w tym polska pod nazwą SEA (Sieć Edukacji Aseksualnej). Takich grup jest oczywiście znacznie więcej, jednak to AVEN stanowi najliczniejszą i najlepiej zorganizowaną.

Czym jest aseksualizm?

Aseksualiści nie stanowią jednorodnej grupy o jednakowych zapatrywaniach na świat. Problemy zaczynają się już przy pierwszych próbach definiowania aseksualizmu. W najszerszym rozumieniu, osobami aseksualnymi są takie, które nie odczuwają pożądania seksualnego. Kłopot polega na tym, że brak pożądania seksualnego, związany z zaburzeniami libido lub innymi przypadłościami, jest bardzo często następstwem dolegliwości zdrowotnych. Tymczasem wielu aseksualistów postuluje uznanie ich za osoby o odmiennej orientacji seksualnej. W takim wypadku ich aseksualizm należałoby uważać za wrodzony, a nie nabyty skutkiem zmian zdrowotnych.

Zdania co do przyczyn takiego stanu rzeczy są bardzo podzielone. W medycynie od dawna obserwuje się wpływ różnych dolegliwości na zainteresowanie seksualnością, a szczególnie istotne są podstawy psychologiczne. Wiele czynników, takich jak trauma z dzieciństwa będąca skutkiem np. molestowania seksualnego lub innych wydarzeń, depresja, zmiany hormonalne, stres, przyjmowanie niektórych leków czy nawet kompleksy, mogą skutkować takimi samymi rezultatami, jak postulowany wrodzony aseksualizm. Tym niemniej wielu ASów – jak sami siebie określają – twierdzi, że żaden z powyższych czynników nie znajduje odzwierciedlenia w ich wypadku, a brak zainteresowania seksem jest integralnym składnikiem ich osobowości.

Aseksualista asesksualiście nierówny

Różnice, z jakimi mamy do czynienia w samym środowisku aseksualistów, dodatkowo komplikują próby zdefiniowania samego terminu. Część osób aseksualnych twierdzi, że odczuwa pociąg względem osób przeciwnej, tej samej bądź obu płci, nie jest to jednak pożądanie seksualne. Co więcej, odczuwają nawet podniecenie, ale potrzeby uprawiania seksu już nie. Z drugiej strony zdarzają się również tacy, którzy deklarują, że sam seks nie jest problemem i uprawiają go dla zaspokojenia pożądania bądź z uwagi na potrzeby partnera. Aseksualizm nie wyklucza bowiem potrzeby utrzymywania związków. Choć zwykle chodzi o związki romantyczne, o różnym stopniu zaawansowania, od chwilowego zauroczenia po trwałe partnerstwo. Podziały sięgają jednak jeszcze głębiej. Niektóre osoby aseksualne radykalizują światopogląd, twierdząc, że seks nie tyle jest im zbędny, lecz po prostu jest zły. Podobnie zresztą, jak romantyczne związki, które są formą uzależnienia od drugiej osoby. Choć powody takiej radykalizacji bywają bardzo różne.

Naukowcy mówią: nie wiadomo

Różnorodność przyczyn, z których mogą wynikać problemy z seksualnością, duże zróżnicowanie w obrębie grupy osób deklarujących swoją aseksualność i sposób, w jaki społeczność ta się integruje, są przyczynami licznych wątpliwości co do rzeczywistego istnienia czwartej orientacji seksualnej. Zdania wśród naukowców z całego świata są podzielone, a prowadzone badania nie dają jednoznacznych i niepodważalnych wyników.

Niektóre z nich, prowadzone na zwierzętach – baranach i szczurach – wykazały, co prawda, że pewien ich procent nie wykazywał zainteresowania płcią przeciwną, nie udało się jednak zbadać takich relacji między osobnikami tej samej płci. Trudno też orzec cokolwiek na temat przyczyn takiej postawy u niektórych osobników.

Pozostałe badania prowadzone na ludziach ujawniają, co prawda, istnienie pewnej grupy osób niezainteresowanych seksem, jednak zawsze w takich wypadkach opiera się to na ich deklaracji braku takiego zainteresowania. W tym momencie jest ona jedyną drogą, dzięki której osoby nieaseksualne zdobywają wiedzę na temat osób aseksualnych. Jeżeli rozpatrywać tę kwestię z punktu widzenia standardów naukowych, sama deklaracja nie stanowi, niestety, silnego argumentu.

Kłopoty z akceptacją

Brak empirycznych dowodów na istnienie czwartej orientacji seksualnej i jej głównie wirtualna aktywność sprawia, że wiele osób patrzy na takie osoby z przymrużeniem oka. Nie brakuje też innych nieporozumień w tej materii.

Wiele wypowiedzi z forów internetowych wskazuje na to, że aseksualizm bywa utożsamiany z celibatem, a w dalszej konsekwencji nawet z religijnym radykalizmem. Dzieje się to na zasadzie prostych skojarzeń z tym, co już dobrze znane. W historii religii nie brakuje bowiem przykładów potępiania ludzkiej seksualności. Osoby aseksualne odpowiadają, że sprawa wygląda tu zupełnie inaczej. Są wśród nich również ateiści i aseksualizm nie ma nic wspólnego z wyznaniem. Błędem jest też mylenie świadomej rezygnacji z zachowań seksualnych, czyli celibatu, z integralnym brakiem potrzeby takich zachowań. Co więcej, aseksualiści podkreślają fakt, że ich postawa w ogóle nie licuje np. z nauczaniem kościoła katolickiego, który uważa ludzką seksualność za dar Boży. Tym samym utożsamianie ich z religijnym radykalizmem jest zupełnym nieporozumieniem.

Kolejnym powodem narzekań aseksualistów wydaje się brak zainteresowania ich sprawą. Z jednej strony wpisują się w działania ruchu walczącego o tolerancję, z drugiej zaś trudno uznać ich za grupę tak represjonowaną, jak np. homoseksualiści. Nigdy w historii aseksualizm nie był celem ataku religijnych ekstremistów, a sami aseksualiści nie musieli obawiać się prześladowań. Do dziś największym ich problemem pozostaje brak zrozumienia takiej postawy ze strony pozostałej części społeczeństwa. Wydaje się, że aseksualizm może spotkać się z drwiną. Mało jednak prawdopodobne by był przyczyną prześladowań. Konflikt pojawia się tam, gdzie osoba aseksualna musi bronić swojej postawy przed natarczywością kogoś z pozostałej części społeczeństwa bądź z potrzebami partnera, z którym pozostaje w związku. Są to jednak przypadki indywidualne i jednostkowe.

Najpoważniejszym z problemów związanych z aseksualizmem jest możliwość błędnego zinterpretowania przez kogoś swojej seksualności. Jeżeli bowiem w wyniku jakiś zmian chorobowych ktoś straci zainteresowanie seksem, może z uwagi na kontakt z grupą osób aseksualnych stwierdzić, że sam do niej należy. Dlatego spośród znanych przyczyn zaburzeń seksualnych tak ważne jest wykluczenie wszystkich innych.

Trudno przewidzieć dalszy rozwój społecznego odbioru grup postulujących istnienie "czwartej orientacji seksualnej", jednak coraz wyraźniejsza staje się konieczność przeprowadzenia rzetelnych badań w tym zakresie.

źródło: www.mobilnyfacet.pl

Naukowcy się zastanawiają, na ile nasza seksualność jest wrodzona. Pytanie, czy jest Ci źle dlatego, że różnisz się w swoich oczekiwaniach od innych?

edit by tigraa84 link zamieniłam na artykuł


#7 malgoska267

malgoska267
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 20 kwietnia 2011 - 10:35

Wszystko zależy od faceta - przystojny nie znaczy wcale pociągający, przynajmniej dla mnie :)
ZAKAZ PODPISU

#8 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 03 maja 2011 - 21:02

Nie wiem może to ja zostałam gdzieś z tyłu,a teraz faceci rozmawiają na takie tematy od razu?

moze to dobry wyznacznik jkak porusza ten temat to mu dziekujemy :)

Uwielbiałam się przytulać do byłych,ale byłam umęczona tym,że oni nie potrafili poprzytulać się i iść spać,tylko męczyli z jednym...

to fakt bywa to irytujace <bezradny></span> ale moze nie ma generalizowac , niech zywi nie traca nadziei :)

Do tego,wcale mnie nie ciągnie do sexu.

jak sie spotka kogos komu sie zaufa , do kogo sie cos poczuje , to przyjdzie powoli ochota :)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych