Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Ślub w młodym wieku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
148 odpowiedzi w tym temacie

#61 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 21 października 2008 - 20:14

Jeżeli jesteś naprawdę do tego przekonana,że to odpowiednia pora to tylko szczęścia Ci życzyć :-D
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#62 Baby Love

Baby Love
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 27 października 2008 - 14:08

Dziekuje bardzo :):)

#63 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 27 października 2008 - 16:27

A ja.. nie czuje sie jakas mloda..ale w odpowiednim wieku na slub <bezradny></span> Choc jeszcze ta sytuacja bo studia.. ale on? Wydaje mi sie ze jest w odpowiednim wieku(26l). Ale on uwaza inaczej..chyba nie jest gotowy.. Finansowo?sama nie wiem

#64 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 27 października 2008 - 18:32

My bierzemy ślub za rok. Mam teraz 21 lat, on 26. Ja czuję się w pełni gotowa do małżeństwa, on już też czuje, że wypadałoby sie ustatkować ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#65 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 27 października 2008 - 18:43

My bierzemy ślub za rok. Mam teraz 21 lat, on 26. Ja czuję się w pełni gotowa do małżeństwa, on już też czuje, że wypadałoby sie ustatkować

<bravoo></span> MOJE GRATULKI :-D
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#66 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 27 października 2008 - 20:38

tanika_aha, dzięki :-) mam nadzieję, że nie będę tego żałować ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#67 MaGe

MaGe
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 19 marca 2009 - 00:52

ja :-D
mam 21 lat, 2 tyg temu wyszlam za maz ;) (3 dni przed 21wszymi :lol: )...

ubiegne troszke; czy gdybym myslala o tym, ze moje malzenstwo nie przetrwa wychodzilabym za maz? :roll:

kocham Jou nad zycie i wiem, ze On mnie kocha (ma 30 lat); jest najlepszym co mnie w zyciu spotkalo, moja dusza i sercem... umysl mam swoj i dosc waleczny ale i Jou w nim jest... to kochany facet o sercu jak ptaszynka...

a jesli cos sie wydarzy za kilka, kilkanascie lat? pomyle o tym jak bardzo kochalam Go i pragnelam w dniu 19.03.2009 ;)
I follow the winds that bring the cold I light a fire in your soul The lightest touch of feathers falling My love may be invisible But I inspire the dreams that guide you...

#68 Princessa

Princessa
  • Użytkownik
  • 197 postów

Napisano 02 kwietnia 2009 - 14:47

A ja będę miała 22.......mi to i tak się poźno wydaje....:) (mój mężczyzna będzie miał 31)

#69 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 10:33

moja bratowa nawet 21 nie miał skonczonych.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#70 asiunia_1987_

asiunia_1987_
  • Użytkownik
  • 74 postów

Napisano 06 kwietnia 2009 - 08:58

Ja wychodzę za mąż dzień po moich 22 ur.a mój mąż będzie miał nie całe24 lata i wydaje mi się że to jest odpowiedni wiek:D Tymbardziej że parą jesteśmy 5 lat więc zdąrzyliśmy się poznac w jakiś sposób:D
My to Ty i Ja:* 25 kwietnia zbliża się dużymi krokami:)

#71 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 10:37

Ja wychodząc za mąż będę miała 20 lat.
No może 21 zobaczymy czy damy radę w tym roku ;-)
Myślę że będę młodą mężatką.
Ale jestem gotowa na ten krok.
:mrgreen:

#72 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 14:10

Ja nie potrafiłabym wziąć ślubu w młodym wieku i uważam że osoby młode, które już się zaręczają(bez wpadki), planują ślub, który dochodzi do skutku są bardzo odważne, odpowiedzialne i przede wszystkim stabilne uczuciowo, wiedzą czego chcą. Ja w tej "dziedzinie" taka nie jestem i pewnie dlatego nie wyobrażam sobie siebie w roli żony, a co dopiero młodej żony. Czułabym się tak, jakby ktoś mnie zamknął w klatce, wywierał na mnie presję. 20, 21, 22 a nawet 3 i 4 to wg mnie za mało. Bardzo przyjemna jest wizja żony, ale małżeństwo to zobowiązania, kompromisy, "poświęcenie" się dla drugiej osoby. A w przypadku niektórych osób ślub np w wieku 19 lat jeśli nie jest konieczny wygląda trochę jak dziecinada. 19 letnia osoba jest jeszcze bardzo młoda i decyzja o ślubie kojarzy mi się z pochopnym działaniem.

#73 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 15:13

Bardzo przyjemna jest wizja żony, ale małżeństwo to zobowiązania, kompromisy, "poświęcenie" się dla drugiej osoby.


To prawda :)

Od ponad dwoch lat jestem mężatką (biorac slub mialam niespelna 21 lat) i absolutnie nie zaluje tej decyzji. Bardzo kocham męża. Jest mi z nim dobrze. Ale malzenstwo samo w sobie nie jest proste. Wymaga wielu kompromisow i dojrzalych decyzji. Nie jest to jedna wielka sielanka bo tak naprawde o trwalosci malzenstwa mozna sie przekonac dopiero wtedy kiedy ta poczatkowa euforia opada. I uwierzcie mi ze wiele rzeczy wymaga ogromnego wysiłku i zrozumienia. Naprawde trzeba zadawac sobie sprawe ze wszystkich aspektow malzenstwa. I przede wszystkim byc na to wszystko gotowym a nie zawsze tak jest. malzenstwo musi byc przemyslana decyzja partnerow.
Aczkolwiek polecam :)
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#74 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 15:53

Jacqueline, widocznie nie spotkałaś jeszcze tego faceta, dla którego chciałabyś się ustatkować, chciałabyś być żoną...

są bardzo odważne,

nie powiedziałabym, że to kwestia odwagi...

ale małżeństwo to zobowiązania, kompromisy, "poświęcenie" się dla drugiej osoby.

i to jest piękne... bo nie tylko dajesz ale i czerpiesz ;-)

ja czuje, że chcę już być żoną, nie chcę już szukać... bo znalazłam tego jedynego i wiem, że jesteśmy w stanie stworzyć szczęśliwą i kochającą się rodzinę... jestem świadoma tego, że nie zawsze będzie sielankowo... bo takie jest życie. ale jestem gotowa i na dobre i na złe chwile...
co prawda mój ślub będzie za dwa latka... czyli będę miała 21 lat... ale to tylko ze względu na to, że chcemy najpierw urządzić mieszkanie zaoszczędzić trochę pieniędzy...
jeśli nie byłoby tych drobnych "przeszkód" to mogłabym brać ślub już w tym roku... bo kocham ;-)
Dołączona grafika

#75 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 15:58

bo kocham


ale czasem to nie wystarcza ....
trzeba nauczyc sie zyc razem.... akceptowac wady... dostrzegac zalety...
trwac przy tej drugiej osobie zawsze... co czasem jest bardzo ciezkie...
i miec w sobei bardzo duzo cierpliwosci ....
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#76 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 16:24

Jacqueline, widocznie nie spotkałaś jeszcze tego faceta, dla którego chciałabyś się ustatkować, chciałabyś być żoną...

Gdyby to było takie proste Lolka000 ;-) Znam takiego jednego pana, ale z nim nie jestem, jednak gdybyśmy byli parą nie sądzę, żeby z mojej strony potrzeba ślubu była tak silna. Lepiej bym się czuła w związku, ale nie w małżeństwie, a piszę, że to kwestia odwagi, dlatego że ja to tak postrzegam, małżeństwo, obrączka, napisane na papierze, że ja jestem żoną, a on mężem to by mnie zaczęło płoszyć aż w końcu przerażać, tak jakbym została związana. To dziwne, ale to ograniczenie dla mnie niezależności i jednocześnie miłości do niego, wg mnie to, że kocham mężczyznę- bardzo, nie znaczy, że musimy być małżeństwem, bo bez obrączek i deklaracji w kościele czy w urzędzie stanu cywilnego możemy kochać się równie mocno, może i jeszcze bardziej :P Chyba, że chcielibyśmy zaadoptować dziecko, no to wtedy stworzenie rodziny wyglądałoby zupełnie inaczej dla mnie, ale to plany zbyt daleko odbiegające w przyszłość, bo nawet nie wiem jakie podejście będzie miał mój facet do adopcji :P

#77 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 09:35

Czuje po sobie , że gdybym wczesniej wzięła slub to nie wiem czy bym wytrwała <bezradny></span>
taki mam charakter i tak naprawde wiek ma nie wiele wspólnego z dojrzałościa , która jest niezbędna aby małżenstwo przetrwało bo sam slub jest piękny ale potem przychodza dni codzienności i w tym trzeba odnaleźć piękno miłości
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#78 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 10:54

Ja wiem, że tak naprawde nie jestem jeszcze gotowa na ślub. Mieszkamy ze sobą od 3 miesięcy i tak naprawdę dopiero teraz dostrzegamy swoje wady i zalety, których przy wcześniejszych "spotkaniach" nie można było zauważyć.

D. jest wspaniały i cudownie nam razem. Zdarzają się kłótnie i nieporozumienia, ale zazwyczaj bardzo szybko je rozstrzygamy ;-)

Ostatnio często rozmawiamy o naszej przyszłości, jak każde z nas ją widzi i to mi sie podoba, że w wielu kwestiach mamy to samo zdanie.

Nie jestem w stanie powiedzieć w jakim wieku będę gotowa na ślub, bo to wszystko zależy również od wielu czynników. Narazie wiem, że to jeszcze nie jest TEN moment ;-) ;-) Mojemu facetowi też raczej się nie spieszy :P
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#79 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 11:53

Tak się zastanawiam kiedy kończy się ten "młody wiek" dla Was? :-)

Ja mam podobnie jak Olenka. Mieszkam z Misiakiem dopiero od niedawna (w marcu minie 5 miesięcy) i dopiero teraz naprawdę przekonujemy się jak wygląda "zabawa" we wspólne mieszkanie. Trzeba myśleć o opłaceniu rachunków,praniu,gotowaniu,sprzątaniu itd. Utrzymujemy się sami,bez pomocy rodziców (jedynie niezastąpione weki mojej Mamy czasem przywiozę z domu ;-) )
Misiak niedawno powiedział mi,że nie jest jeszcze gotowy na ślub. I ja chyba też nie :oops:
Wydaje mi się,że jest to na tyle poważna decyzja,że wolę z nią po zwlekać trochę.
Zresztą jesteśmy tyle czasu ze sobą,a zaręczyn nie było więc co dopiero ślub :-)

Bardzo pięknie napisała sajka

Ale malzenstwo samo w sobie nie jest proste. Wymaga wielu kompromisow i dojrzalych decyzji. Nie jest to jedna wielka sielanka bo tak naprawde o trwalosci malzenstwa mozna sie przekonac dopiero wtedy kiedy ta poczatkowa euforia opada. I uwierzcie mi ze wiele rzeczy wymaga ogromnego wysiłku i zrozumienia. Naprawde trzeba zadawac sobie sprawe ze wszystkich aspektow malzenstwa. I przede wszystkim byc na to wszystko gotowym a nie zawsze tak jest. malzenstwo musi byc przemyslana decyzja partnerow.


Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#80 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 12:03

Gdybym mogła mieszkać z W bez ślubu to może i by mi się nie śpieszyło tak do niego.
Ale nie mogę.
A Wy te które mieszkają z e swoimi facetami są jak "żony"
Piorą, gotują, zajmują się domem.
Ja tez chcę mieć W. dla siebie nie tylko przez godzinę dziennie.
Chce z nim żyć.
Dlatego ślub w moim przypadku będzie w młodym wieku :-P





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych