Ślub w młodym wieku
#1
Napisano 16 września 2008 - 15:00
#2
Napisano 16 września 2008 - 15:13
Nie mnie oceniać takie pary, ale małżeństwo a "zwykłe chodzenie ze sobą" to dwie rózne sprawy dlatego warto poczekać nieraz.
#3
Napisano 16 września 2008 - 15:40
Ale zastanawia mnie czemu pytasz?
#4
Napisano 16 września 2008 - 16:21
#5
Napisano 16 września 2008 - 16:27
ślub w wieku 18 lat, no może być piękny.. jak się uda...Piękna sprawa.
To młody wiek, nie każdy myśli o stabilizacji a jak już myśli to często popełnia błędy
#6
Napisano 16 września 2008 - 16:31
ja uwarzam jednak, że to nie jest dobry pomysł aby brać ślub jak ma sie 18, 19 czy 20 lat...
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#7
Napisano 16 września 2008 - 16:33
skoro jest pewność to poczekajta jeszcze rok
Zobaczymy...
#8
Napisano 16 września 2008 - 16:44
małżeństwo to nie zabawa w dom i moim zdaniem nie powinny się za nie zabierac, bądź co bądź dzieci
#9
Napisano 16 września 2008 - 16:49
ale wiesz..małżeństwo to nie zabawa w dom i moim zdaniem nie powinny się za nie zabierac, bądź co bądź dzieci
ja mam 19 lat co prawda
jestem z Radziem 3,5 roku prawie. Wiem, że chcę z nim być już do końca mych dni
Już się kiedys zastanawiałam nie raz nad tym, czy wytrzymam z jego "wadami" itd, ale bardziej czy on z moimi wytrzyma
Myślę, że tak.
I chcę tego
Ale czy teraz? nie wiem
po co nam teraz?
idziemy się uczyć, mamy pierwsze prace (tzn ja jeszcze nie, ale będę miała przecież, a takie zycie to też dla nas nowość)
...
nie wiem co chciałam powiedzieć, straciłam wątek
#10
Napisano 16 września 2008 - 17:15
moje przetrwało.....stwierdzam, że żadne nie przetrwało,
#11
Napisano 16 września 2008 - 17:19
#12
Napisano 16 września 2008 - 17:20
#13
Napisano 16 września 2008 - 17:21
#14
Napisano 16 września 2008 - 17:21
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#15
Napisano 16 września 2008 - 17:25
Powiem jedno - uważam, że to było ZA WCZEŚNIE!
Czasu cofnąć nie można, ale gdybym mogła...to wyszłabym za mąż kilka ładnych lat później - za tego samego faceta
Dzieci urodziłabym kilka ładnych lat później, w okolicach 30-tki - te same dzieci
#16
Napisano 16 września 2008 - 17:28
#17
Napisano 16 września 2008 - 22:08
#19
Napisano 17 września 2008 - 07:21
rozumiem gdybys byla teraz z dziewczynkami sama i po rozwodzie ale zyjesz w swietnym malzenstwie... tak wiec czy jest roznica czy wielabys slub 8 lat pozniej czy tak jak jest ?
czy to chodzi o materialna strone medalu?
#20
Napisano 17 września 2008 - 08:22
pewnie trochę też...nie było łatwo dorabiać się z dzieckiem na głowie, mieszkając w akademiku, bo ja studiowałam....czy to chodzi o materialna strone medalu?
Po drugie moja mama nie akceptowała L przez kilka lat, robiła różne rzeczy żebyśmy się rozstali, powiedziała też, że zacznie mnie normalnie traktować jak się rozwiodę i wiele innych rzeczy...
Po trzecie mając 20 lat wychowujesz dziecko inaczej niż mając 27 - mam porównanie, bo Karo się urodziła jak miałam 20, a Maja jak miałam 27 lat.
Do Majki mam zupełnie inne podejście...
Po czwarte...ja tak naprawdę nie miałam młodości...od kiedy mam dzieci, byliśmy na 2 sylwestrach, 1 imprezie ze znajomymi w knajpce, 1 raz w kinie...
Przez 11 lat...
Moja mama nie chce zostać z dziećmi, bi jest zdania, że jak się ma dzieci, to się nigdzie nie chodzi, mój teść jest schorowanym facetem i nie dałby rady...
Nikogo innego nie mam w pobliżu i tyle....
Nawet na kawkę wieczorkiem nie wyskakujemy, bo przecież nie zostawię 11 i 4 latek samych...
Dlatego mówię, że lepiej ślub wziąć później i to samo dotyczy dzieci...
Najpierw trzeba się wyuczyć, dorobić czegoś, wyszaleć, korzystać z życia...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problem ze zmarszczkami na czole w młodym wieku |
|
|
|
Ślub po 50-tce |
|
|
|
Kwas foliowy...czas zacząć przyjmować już w wieku nastu lat. |
|
|
|
Do szkoły w wieku 6 lat |
|
|
|
Zrównanie wieku emerytalnego |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















