Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Ślub w młodym wieku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
148 odpowiedzi w tym temacie

#101 ESMERALDA

ESMERALDA
  • Użytkownik
  • 549 postów

Napisano 18 lutego 2010 - 11:20

Ja miałam 19 lat jak wychodziłam za mąż fakt że biorąc ślub byłam w ciąży urodziłam córeczkę w styczniu była nasza 10 rocznica ślubu nigdy nie żałowałam tego że wyszłam za mąż mając 19 lat i nie żałuję ze wszystkim daliśmy sobie sami radę i nikt nam nie pomagał
jesteśmy szczęśliwymi rodzicami jak również szczęśliwym małżeństwem :-D

#102 MonikaK

MonikaK
  • Użytkownik
  • 933 postów

Napisano 18 lutego 2010 - 11:55

ja myślę ze jeśli ktoś się kocha i dojrzał do tego ze chce być z dana osoba i jest odpowiedzialny za dalsze swoje życie do tego stopnia ze chce się zawrzeć związek małżeński to niema żadnych przeciw skazań co do wieku w miłości moim zdaniem nie liczy się wiek tylko uczucie :-D
Dołączona grafika

#103 kasiatoja

kasiatoja
  • Użytkownik
  • 1 244 postów

Napisano 18 lutego 2010 - 15:51

Ja z W. też narazie nie planujemy ślubu mimo, że jesteśmy ze sobą ponad 3 lata tak naprawde nie znamy sie do końca..Uważamy, że najpierw znajdziemy stałe prace i dopiero pomyślimy o małżeństwie... Musimy mieć tą stabilnośc finansową... Miłośc miłościa.. Oczywiście to bardzo ważne ale co z mojej miłości jak nie będe miała dać co do jedzenia dziecku. Jak mnie porosi o zabawkę albo o pieniądze na wycieczke to co powiem? "Skarbie mamusia z tatusiem nie ma pieniązków"?czułabym się okopnie :!: Wiemy, że chcemy być ze sobą juz zawsze ale nie potrzebny jest nam papierek. Uczymy się siebie całe życie. Co do ślubu w młodym wieku..to jest każdego indywidualna sprawa.. Ludzie w wieku 20 lat mogą być niejednokotnie dojrzalsi niż nie jeden 30-latek :-)
Dołączona grafika

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."

#104 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 18 lutego 2010 - 19:39

ale dyskusja :-D
Co do tego ze najlepiej zamieszkac przed slubem a nie pakowac sie od razu w slub , kiedys mało kto mieszkał przed slubem razem i małzenstwa sie udawały.
Co do tego ze trzeba sie ileś czasu znac aby decydowac sie na slub , sa ludzie którzy decyduja sie na slub po pol roku znajomosci , a sa tacy co po kilku latach i nie zawsze ci drudzy maja szczesliwszy związek.
Mysle ze to nie jest kwestia wieku , sa osoby gotowe do tego kroku w wieku 20 lat ale sa takie któe w wieku 30 jeszcze nie sa.

Ja miałam 19 lat jak wychodziłam za mąż fakt że biorąc ślub byłam w ciąży urodziłam córeczkę w styczniu była nasza 10 rocznica ślubu nigdy nie żałowałam tego że wyszłam za mąż mając 19 lat

no własnie takie przypadki pokazuja ze wszystko moze sie udać.
Duzo mlodych ludzi nie wie czym jest małzenstwo i dlatego sa potem te rozwody.
Co do Wweroniki , która planuje slub, jesli czuje ze to odpowiedni moment to ja nie widze problemu .
Znam kilka par , ktore brały slub majac 19-20 lat i teraz sa ze soba około 15 lat i sa szczesliwym małzenstwem .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#105 Wiola

Wiola
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 16:52

pewnie , nie ma reguły
moja kuzynka miała 18 , on 22 i są razem 8 lat i dalej sie kochają

#106 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 21 kwietnia 2010 - 12:56

My przed pobraniem sie bylismy ze soba 5 i pol roku i teraz prawie rok po slubie i wciaz sie poznajemy na nowo w roznych sytuacjach. Do konca zycia poznaje sie osobe z ktora sie jest. Jestem młodą mężatką mam 24 lata, w pracy kiedy moje klientki pytaja ile mam lat ciagle widze zdziwienie dlaczego tak wczesnie sie zdecydowalam na slub.... wiem ze jesli ktos sie kocha jak my to przetrwa wszystko i oczywiscie nie zawsze jest pieknie ale trzeba rozmawiac o problemach co nas boli, a jesli chodzi o pranie skarpet i gotowanie obiadu to zawsze znajdziemy zloty srodek. Moj maz kiedy ja jestem w pracy do pozna to on sam pierze swoje skarpety i wychodzi mu to bardzo dobrze:)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#107 kurczaczek

kurczaczek
  • Użytkownik
  • 281 postów

Napisano 16 maja 2010 - 15:57

Ja byłam również młodziutka kiedy brałam slub bo miałam skończone 21 latek, ale czułam że chcemy, że kochamy się i nie chcemy więcej czekać na ten dzień :D a już jesteśmy po ślubie ponad 5 lat i wciąż nam mało :D

Moim zdaniem ślub w młodym wieku ma szansę przetrwać tak samo jak ślub ludzi bardziej dojrzałych (takich po 30-stce) :D muszą oczywiscie chcieć tego te dwie osoby, starać się....a pranie skarpetek można podzielić, można prać razem :P

A co do poznania tej osoby, to powiem Wam szczerze ze człowiek poznaje drugiego człowieka całe życie, nie trzeba być ze sobą ileś tam lat żeby można było brać ślub, my z mężem byliśmy bardzo krótko przed ślubem bo zaledwie 4 miesiące ale czuliśmy że trafiliśmy na odpowiednie osoby!!!
No i jak do tej pory się nie zmieniły nasze zdania co do nas :D.
NAwet ostatnio rozmawialismy co byśmy zrobili gdyby mozna było cofnąć czas to stwierdziliśmy że postąpilibyśmy tak samo :D
Dołączona grafika

#108 panterka

panterka
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 25 czerwca 2010 - 15:43

Ja mam obecnie 21 lat no prawie 22 :) i pobralam sie z moim mezem ktory jest o 19 lat starszy 5 czerwca tego roku. Znamy sie od 1.5 roku i jestesmy super szczesliwi. Sadze ze nie wazne ile kto ma lat jak bierze slub, wazne jest czy jest to osoba dojrzala czy wciaz bachor , ktory ma zamiar zerowac po slubie na rodzicach.

#109 Wiola

Wiola
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 08 lipca 2010 - 07:54

Dokładnie, znam 40 -latków, z takimi pracuje kompletnie zdziecinniałych i odpowiedzialnych 20 -latków, nie ma reguly

#110 Nita

Nita
  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 09 sierpnia 2010 - 21:21

Ja wyszłam za mąż mając 19 lat i też w tym wieku urodziłam :lol: :lol: Obecnie jestęśmy wspaniałą rodzinką :-D :-D Dla mnie nie ma różnicy cz 20 lat czy więcej.I jeszcze dodam że u nas kśiądz robił afere dlatego tak szybko bo szczerze to chcieliśmy w tym roku dopiero ślub ale cóż stało sie nie żałuje
Pozdrowionka

#111 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 września 2010 - 18:11

odpowiedz dla Kigusi ktora napisała w innym temacie o zareczynach...
cyt.
Sajuri nie nazwałabym ucieczką chęć zamieszkania z osobą ktorą strasznie kocham

ale ja nie watpie w to że go kochasz...
tylko że piszesz iz w domu nie masz łatwej sytuacji stad moje tylko przypuszczenie ze moze chcesz TAK szybkoi w tak młodym wieku zareczyć sie ( poza miłoscia ) aby z tego domu sie wyrwać...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#112 Kingusia

Kingusia
  • Użytkownik
  • 312 postów

Napisano 21 września 2010 - 09:40

Może poniekąd coś w tym jest... Zawsze musiałam być dojrzała i odpowiedzialna, może to czego doświadczyłam sprawiło, że czuję się już gotowa, bardziej niż moje rówieśniczki na "dorosłe" życie. A miłość jaka mnie spotkała utwierdza mnie w tym :)

#113 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 21 września 2010 - 20:40

Sajuri, ja nigdy w domu nie mialam jakiejś ciezkiej sytuacji, wiadomo, ze jakies spiecia zawsze sa, a jednak tez w wieku 19 lat wychodze za mąż, planuje zalozenie rodziny. Nie wiem dlaczego akurat teraz, po prostu spotkalam chyba odpowiedniego czlowieka, czuje sie dojrzala i swiadoma naszej decyzji ;-) Mysle, ze wiek nie gra roli, choc kazdy przypadek to osobna historia i nie mozna tego w zaden sposob porownac ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#114 Kingusia

Kingusia
  • Użytkownik
  • 312 postów

Napisano 23 września 2010 - 17:58

Gratuluje decyzji i życzę szczęścia:)

#115 Limo

Limo
  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 21 sierpnia 2012 - 22:29

Wyszłam za mąż, gdy miałam 20 lat. Za wcześnie. Zakochałam się, a nie miałam wcześniej zbyt dużego treningu pod tytułem: zakochanie-odkochanie. Wydawało mi się, że już drugiej takiej miłości nie przeżyję. Już przed ślubem widać było rysy na związku. On niesamowicie impulsywny i zazdrosny, niemal mnie odizolował od wszystkich moich znajomych. Zamieszkaliśmy razem i ja - dobrze wychowana w katolickich zasadach - czułam presję rodziców i tegoż wychowana, żeby wziąć ślub, bo ileż można uprawiać seks bez ślubu. Zakochanie to taki stan, że nie można ludziom pozwalać za szybko się żenić. To niebezpieczne, bo nie widzi się w tym stanie rzeczy oczywistych dla innych. My wzięliśmy ślub w niecały rok po poznaniu. Po kolejnym roku już był koniec. Ale te dwa lata w związku wystarczyły, żeby zrobić ze mnie stłamszoną kobietę, której poczucie własnej wartości spadło do zera. Od tamtej pory nie dziwię się kobietom maltretowanym psychicznie, czy fizycznie, czy pozostającym w związku z alkoholikiem. Zadziwiające jak szybko można się uzależnić od toksycznego związku i jak szybko można stracić wiarę w siebie.

#116 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 22 sierpnia 2012 - 19:47

A ja będę miała 23 lata i 6 miesięcy, czyli uważam, że to wcale nie jest tak młodo. Jednak w moim środowisku chyba dość młodo, bo koleżanki z uczelni też dziwnie na mnie patrzą i mówią, że tracę młodość. :lol:
Zawsze planowałam ślub koło 20, a w wieku 25 lat, to chciałam mieć przynajmniej jedno dziecko. Nie wyszło, ale nie uważam, że ślub w młodym wieku, to coś złego.

Wyszłam za mąż, gdy miałam 20 lat. Za wcześnie.

Ja myślę, że to "za wcześnie" nie odnosi się w Twojej historii wcale do wieku. :-?
Śmiem przypuszczać, że raczej problemem było tu to, że

wzięliśmy ślub w niecały rok po poznaniu

Dla mnie to bardzo, bardzo za wcześnie. <bezradny></span> I obojętne, czy ten ślub biorą 20, czy 30 latki. :-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#117 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 09 grudnia 2012 - 15:18

czułam presję rodziców i tegoż wychowana, żeby wziąć ślub, bo ileż można uprawiać seks bez ślubu

i chęć ucieczki z domu...
To jedyne powody dla których chciałabym wziąć ślub.

Dlatego mi się nie spieszy, bo studia, on pracuje dorywczo i szans na to nie ma.
Poza tym jesteśmy razem, kochamy się i jest ok, po co to zmieniać ;)

#118 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 09 grudnia 2012 - 16:18

Dla mnie to bardzo, bardzo za wcześnie.

czemu???
Moja babcia wzieła slub ( ciocia zreszta tez ) po chyba 3-4 miesiacach znajomosci . Ciocia nadal z wujkiem maja sie dobrze i jest to udane małzenstwo , babcia z dziadkiem byli ze soba az do smierci.
tez zgodne.
A znam pary co znajły sie 6 -8 lat slub i rozwod po np. roku jak kuzyn meża.
Ja byłam w 5 letnim zwiazku wydawało mi sie że znam faceta na wylot a jednak.
Osobiscie nie uwazam ze im dłuzej chodze tym lepiej znam i szansa na udany zwiazek lepsza.
natomiast dobrze zamieszkac razem przed slubem jesli to mozliwe. Moze wowczas nie ma tego dcierania sie w mieszkaniu razem po slubie.


Jesli chodzi o slub w młodym wieku, dla mnie np. 19 - 23 lata to za wczesnie. Ale jesli sie kochaja - to ok.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#119 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 09 grudnia 2012 - 19:25

czemu?

Bo kilka miesięcy to za mało, żeby być pewnym i podjąć świadomą decyzję. Szczególnie jeśli się połączy młody wiek ( gdzie człowiek nie zawsze siebie zna do końca) z byciem razem tak krótki okres czasu. I ja nie mówię, że to nie ma szansy przetrwać, bo uważam, że ma, bardziej mam na myśli to, że jest większe prawdopodobieństwo, że po prostu się nie uda. A małżeństwo to dla mnie decyzja jedna w życiu, nie chciałabym podejmować jej pochopnie.
Zaraz mnie zgromią romantyczki i marzycielki, ale im dłużej żyję, tym częściej widzę, że sama miłość to zbyt mało. <bezradny></span>

Moja babcia wzieła slub ( ciocia zreszta tez ) po chyba 3-4 miesiacach znajomosci . Ciocia nadal z wujkiem maja sie dobrze i jest to udane małzenstwo , babcia z dziadkiem byli ze soba az do smierci.
tez zgodne.
A znam pary co znajły sie 6 -8 lat slub i rozwod po np. roku jak kuzyn meża.

Babcia i ciocia to jednak z innego pokolenia chyba. :->
Wtedy nawet jeśli było coś nie tak, to ludzie się z tym godzili, a teraz po prostu się rozwodzą. Ale to już zejście z tematu, więc już kończę. :-P

dla mnie np. 19 - 23 lata to za wczesnie

Może patrzysz tylko przez to, jaka Ty byłaś i swoje doświadczenia. Ja wiem, że w wieku 20 lat byłam tak samo gotowa na ślub, jak jestem teraz.
Teraz mam 22 i też uważam, że to jak najbardziej odpowiedni wiek.
Dlatego jak wyżej napisałam- wiek ma niewielkie znaczenie, bo każda z nas jest inna. :-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#120 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 09 grudnia 2012 - 23:33

I ja nie mówię, że to nie ma szansy przetrwać, bo uważam, że ma, bardziej mam na myśli to, że jest większe prawdopodobieństwo, że po prostu się nie uda. A małżeństwo to dla mnie decyzja jedna w życiu, nie chciałabym podejmować jej pochopnie.

Podpisuję się pod tym całkowicie !!

Nie wyobrażam sobie wiązać się z kimś do końca życia po roku znajomości. Kurde, to nie jest żaden wyścig, a jednak bardzo poważna decyzja na całe życie.
Nie oszukujemy się, że po kilku miesiącach znajomości możemy kogoś poznać bardzo dobrze. Zwłaszcza gdy nie przebywamy z tą osobą na co dzień. Dla mnie są rzeczy, które muszą nastąpić po sobie - znajomość, zamieszkanie razem, zaręczyny ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych