Praca
#1101
Napisano 09 maja 2011 - 18:19
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#1102
Napisano 10 maja 2011 - 07:17
Powiedzcie mi czy warto jest wybrać się na szkolenie z tego zakresu?
Czy można się w ten sposób dużo nauczyć?
I jak później z zatrudnieniem?
#1103
Napisano 10 maja 2011 - 15:50
branży kosmetycznej
Ale co przez branżę kosmetyczną rozumiesz? Sprzedaż lub wytwarzanie kosmetyków czy studia urody, salony piękności itd.
#1104
Napisano 14 maja 2011 - 07:24
Zostalam wybrana jako jedyna i myslalam,ze wszystko jest ok.
Przez ten czas nie pracowalam jeszcze w housie, tylko wyslali mnie do sklepu z bielizna -esotic. ta babka co mnie zatrudnila jest szefowa regionalna house, ravela croppa i tego salonu z bielizna. Wiec mialam pracowac praktycznie kazdego dnia gdzie indziej.
no ale dobra...
Przyszlam do tego salonu z bielizna , i nie bylo najgorzej jak na pierwszy raz.
ciezko,ale dalam rade. Ta pracownica- starsza babka , byla ze mnie zadowolona. przynajmniej tak mi mowila... no ale sama wiem,ze nie moglabym tam sobie niczego zarzucic. z kazdym dniem, a bylo ich az 3...radzilam sobie lepiej, bo wiadomo poczatki sa trudne. No i nawet sobie pomyslalam, NIE BEDZIE TAK ZLE i dam rade.
Wczoraj otrzymalam telefon od szefowej , ze postanowila rozwiazac ze mna umowe, w ogole nie tlumaczyla dlaczego, pytala czy potrzebuje jakis papierek , i czy podalam nr konta, i sie rozlaczyla....
Bardzo to bylo mile...
Czyli jestem dalej bez pracy
#1105
Napisano 14 maja 2011 - 08:22
?? pierwsze słysze... ja bym zapytała czemu.Wczoraj otrzymalam telefon od szefowej , ze postanowila rozwiazac ze mna umowe, w ogole nie tlumaczyla dlaczego
nieciekawie sie zachowała.i sie rozlaczyla....
#1106
Napisano 14 maja 2011 - 10:39
#1107
Napisano 15 maja 2011 - 18:25
#1108
Napisano 15 maja 2011 - 18:27
#1109
Napisano 15 maja 2011 - 18:31
#1110
Napisano 18 maja 2011 - 13:32
W ogóle po moich doświadczeniach to mam wrażenie, że każdy szuka osoby która od razu wszystko wie...
Melodia19 ostro bym się wkurzyła. w sumie bardzo dziwna sytuacja... tak bez niczego.
#1111
Napisano 18 maja 2011 - 14:27
ja rownież...że każdy szuka osoby która od razu wszystko wie...
czasem nie wiem jak sie za to szukanie wziasc najlepiej... na dana chwile przegaladam oferty i dzwonie. Te wszystkie strony z praca... sama nie wiem ( bo tu duzo osob mi mowiło ze to wiele nie daje ) czy jest sens wysłac cv bo ponoc i tak tego nie przegladaja, ale znowu czemu nie probowac. Najlepsze chyba wyjscie to chodzi cosobiscie tam gdzie byc chciała pracowac. I odrazu do szefa. Nie jakies tam kadry bo pamietam sytuacje jak poszłam do szkoły starac sie o prace z dziecmi i kadrowa do mnie ze pracy nie ma, na co ja ze i tak chce porozmawiac z szefem. No, i on mnie przyjał
Wogole to sie zastawiam czy nie zrobic sobie jakiegos kursu na florystyke bo praca w kwiaciarni bardoz by mi sie podobała. Ale rownie z jako ilustrator
#1112
Napisano 18 maja 2011 - 14:45
Jak mój facet szukał pracy to się podzieliliśmy, on zapieprzał piechotą do zakładów pracy, żeby składać cv osobiście a ja w tym czasie wysyłałam cv'ki przez internet. I tak na 30 wysłanych z 5 się odezwało. Zawsze coś. A pracę i tak w końcu załatwił sobie przez przypadekczy jest sens wysłac cv bo ponoc i tak tego nie przegladaja, ale znowu czemu nie probowac. Najlepsze chyba wyjscie to chodzi cosobiscie tam gdzie byc chciała pracowac
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#1113
Napisano 18 maja 2011 - 14:48
Co do wymagań to pominę, chodziło mi o to, że idziesz i tak naprawdę nikt Ci nawet nie powie co i jak. Byłam raz na kasie, to mnie jakaś siksa uczyła co to jej wszystko jedno było. Jakoś się zraziłam do takiej pracy przez nią. Zresztą tam to w ogóle nie widziałam kierownika na oczy dopiero gdzies po dwóch dniach. Więcej nie poszłam.
Chodziłam wykładać towar to niby luz był (chociaż nie znosiłam jednej kierowniczki), ale dzień w dzień szukałam kierownika mojego działu bo zawsze był inny i nikt nie umiał powiedzieć gdzie jest.
Pamiętam jak pierwszego dnia poszłam do jednego z marketów i czekałam przed recepcją do której nikt nie przychodził. Później sama musiałam tłumaczyć "nowym" co i jak.
Wszędzie teraz tak jest?
Rozumiem te większe firmy typu market bo tam pełno ludzi się przewija, ale coraz częściej się z tym spotykam.
[ Dodano: 2011-05-18, 15:49 ]
Madź, a później jak dzwonili to chociaz wiedział skąd jak ty mu wysyłałaś?
#1114
Napisano 18 maja 2011 - 15:12
Niech mi się uda dostać...
#1115
Napisano 18 maja 2011 - 15:17
tylko chyba bym musiała jak pisze ta florystyke zrobic.Sajuri, ja też bym chciała kwiaciarnię, ale o dziwo nie widziałam teraz żadnego ogłoszenia
Ja jestem po administracji, ktora jest wszedzie, oferty sa, ale i tez wymagania
Zas jako ilustrator to bym musiała chyba na grafike komp.
co do kasy... swgo czasu szukalam pracy w swoim zawodzie, znalazłam. Pozniej było trudniej, to mowie sobie ze zrobie sobie kurs na kase . I tu wtopa. Z UP mi nie dadza bo ma wyzsze...a do slepu tez mi 3 oferty przeszły koło nosa bo kobieta jak zobaczyła ze ja po prawie europejskim to swerdziła ze tu pracy szukac nie powinnamByłam raz na kasie,
Praca na 3 zmiany u mnie odpada, podobnie jak w hipermarketach nie chodzi tu o kaprys... , to inna sprawa... ot, nie moge.
Albo jak dzwonie jest fajna niby oferta a tu sie dowiaduje ze to jednak zwykle pozyskiwanie klietów
[ Dodano: 2011-05-18, 16:19 ]
krowka17, to zobaczysz, odrazu niech bedzie umowa, zadne jakies wie pani , najpierw tydizen , dwa szkolenia. A pozniej umowa. Ja tak miała juz..
#1116
Napisano 18 maja 2011 - 15:49
#1117
Napisano 18 maja 2011 - 15:51
#1119
Napisano 18 maja 2011 - 16:09
Madź, a później jak dzwonili to chociaz wiedział skąd jak ty mu wysyłałaś?
Mirabelka, przeważnie wszystkie wysyłałam na magazyniera/operatora wózka widłowego, bo na takiej pracy mu zależało, więc nie miał z tym problemów. A jak dzwonią to mówią przecież z jakiej firmy i gdzie trzeba przyjechać na rozmowę
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#1120
Napisano 18 maja 2011 - 23:31
Mam kontakt z osobami,które co jakiś czas werbują pracowników i ogłoszenia umieszczane są właśnie w necie. I nie wiem skąd te przypuszczenia,że oferty nie są przeglądane?zazwyczaj jest tak,że odzywają się do osób,które ich zainteresowały i najczęściej tylko kilka pierwszych osób spełniających wymagania zostają przyjęte na rozmowę. Często firmy szukają pracowników na cito czyli nie bawi ich przepytywanie miliona osób. Gorzej z usuwaniem nieaktualnych ogłoszeń....Te wszystkie strony z praca... sama nie wiem ( bo tu duzo osob mi mowiło ze to wiele nie daje ) czy jest sens wysłac cv bo ponoc i tak tego nie przegladaja,
Warto też wysyłać CV do firmy,która nas interesuje albo zanieść tam CV osobiście nawet jeśli nikogo nie szukają,bo może za miesiąc okazać się,że właśnie potrzebują,a często takie pozaprogramowe CV są przechowywane.
A podstawowy błąd jaki robią ludzie wysyłając CV przez emaila to:
-durny adres mail (typu stokrotka251@,annna82@,mariiolla@ itd.) - takie maile nawet nie są czytane. Więc najlepiej założyć adres typu maria.kowalska@,m.kowalska@ itd.
-beznadziejne zdjęcie (ludzie dają do CV np.zdjęcia z wakacji
-temat maila - często zdarza się,że firma szuka jednocześnie ludzi na stanowisko kierownika,kasjera,sprzątaczki itd., a w tytule jest: praca,moje CV,proszę o odpowiedź
Zawartości samego CV omawiać chyba nie trzeba
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
medycyna i zdrowie - ogólnie praca |
|
|
|
Praca konsultantki |
|
|
|
Aktywność fizyczna kobiet - praca magisterska |
|
|
|
Ciąża, praca i zwolnienie lekarskie |
|
|
|
Praca dyplomowa.. inżynierska, magisterska, licencjacka... |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















