Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dlaczego on nie chce slubu?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
375 odpowiedzi w tym temacie

#101 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 06 maja 2008 - 12:35

Chodzi o to ze ja juz przy nim tego tematu nie poruszam wiec zanudzam was tu na forum bo musze sie wygadac....sorka :-(

a kto mowi,ze nas zanudzasz? przeciez po to jest to forum :-D zeby sobie pogadac (popisac) o tym co nam na duszy lezy, no nie?
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#102 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 06 maja 2008 - 13:03

<bing1></span> juz bede grzeczna
Dołączona grafika

#103 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 06 maja 2008 - 16:27

skinnybitch spoko od tego jest to forum...
a wracając do tematu, większość facetów boi się iść do ślubu i nie chce tego.. gdyż..
1) boją się, że nie podołają jako mężowie..
2) że w razie W nie utrzymają rodziny, bo dziś z pracą jest różnie..
3) nie lubią tych papierkowych spraw..
4) wiedzą, że skończy się ta wolność..
5) no a po za tym bez ślubu w razie W łatwiej, że tak brzydko napiszę, co za to przepraszam, " podziękują za miłe chwile"

Nie wiem, może tu się mylę <bezradny></span> .. ale po większej części faceci właśnie tego się boją, dlatego wolą być wolni!! :-|

#104 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 06 maja 2008 - 16:34

1.nie chce slubu bo jest wygodnie tak jak jest, skoro jest ok, to po co cokolwiek zmieniac.
2. bo chce zapewnic środki materialne na utrzymanie rodziny
3. bo nie jest pewien czy to ta
4. bo boi sie stracic wolnosc i niezaleznosc

#105 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 06 maja 2008 - 21:12

skinnybitch ja nie twierdzę, że Twój facet jest taki. Ja sobie tylko gdybam. Mam nadzieję, że nie wzięłaś tego do siebie <przytul></span>
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#106 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 06 maja 2008 - 22:12

Spox....Ja wiem ze moj mnie kocha i nie chodzi tylko o to zeby miec w co wlozyc bo takich to moglby miec na peczki...
Dołączona grafika

#107 katty727

katty727
  • Użytkownik
  • 308 postów

Napisano 07 maja 2008 - 09:59

u mnie jest z kolei tak ze to Ja nie chce slubu. powiedzialam to mojemu raz i to wystarczylo - temat zostal zamkniety. a kiedy znajomi czy tez rodzina pytaja co bedzie dalej to zawsze zbywamy ze sie zobaczy.

#108 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 07 maja 2008 - 12:11

a wlasnie wczoraj rozmawialam z moim bratem i okazuje sie, ze on tez nalezy do tej grupy facetow, ktorzy nie chca slubu.On bardzo kocha swoja dziewczyne, chce byc z nia cale zycie, ale powiedzial,ze dla niego slub nic nie znaczy i ze najpierw chcialby dzidziusia a pozniej slub,ale slub tylko ze wzgledu na jego dziewczyne, bo on wie ze ona by chciala wziasc slub, no i badz tu madry i pisz wiersze :/
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#109 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 07 maja 2008 - 12:46

Zalamka z tymi facetami :-/ Ja juz nic nie czaje <bezradny></span>
Dołączona grafika

#110 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 07 maja 2008 - 13:56

najpierw chcialby dzidziusia a pozniej slub,

dla lepszej sytuacji kobiety i dziecka lepiej wziąć ślub.
Mam tu na myśli dziedziczenie itp.
Potem są problemy.
A co z nazwiskiem dziecka???
Ma je mieć po ojcu, który nie chce ślubu z jego matką?
Nie rozumiem.
Nie wyobrażam sobie aby moje dziecko nazywało się inaczej niż ja
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#111 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 07 maja 2008 - 15:06

Dorotea, no ja mam podobne podejscie do Twojego i na szczescie moja L. tez :-) A podejscie mojego brata mi sie nie podoba ale nie moge mu niczego narzucic bo to jego, a wlasciwie ich zycie <bezradny></span>
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#112 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 07 maja 2008 - 20:20

Ale moj Piotrus tez....Na dziecko sie zgodzil a slub...uuuuuuuu.....moze kiedys jak powiem cos na ten temat :-/
Dołączona grafika

#113 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 07 maja 2008 - 22:18

no to kurcze ja nie kumam:/ dziecko tak a ślub już nie? czego on właściwie chce uniknąć? boi się utraty wolności? bo odpowiedzialności się nie ma nic przeciwko dziecku...
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#114 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 07 maja 2008 - 22:46

Ja to juz wogole nic nie kumam i juz nawet nie wnikam co ma byc to bedzie...Im bardziej sie zastanawiam tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiale <bezradny></span>
Dołączona grafika

#115 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 07 maja 2008 - 23:22

Im bardziej sie zastanawiam tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiale <bezradny></span>

przypuszczam,ze to jest zupelnie proste,ale tylko dla facetow :mrgreen: w koncu nasze mozgi sa zupelnie inaczej zbudowane :mrgreen:
skinnybitch, zycze szybkiego porozumienia w tej kwestji :-)
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#116 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 08 maja 2008 - 10:13

u mnie jest z kolei tak ze to Ja nie chce slubu. powiedzialam to mojemu raz i to wystarczylo - temat zostal zamkniety. a kiedy znajomi czy tez rodzina pytaja co bedzie dalej to zawsze zbywamy ze sie zobaczy.

Przecież masz dopiero 21 lat :roll: masz jeszcze kawał czasu żeby podjąć taką decyzję ;-) a rodzina i znajomi zachowują się jakbyś już po 30 była :roll:
Ja wychodzę z założenia,że nie ma się do czego śpieszyć.Na wszystko przyjdzie pora i widzę,że Ty masz podobne zdanie ;-)
chyba,że kompletnie nie chcesz ślubu :-P
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#117 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 08 maja 2008 - 11:18

Czy kobiety straciły swój urok i nie potrafią już nakłonić mężczyzn, żeby klękali przed nimi z pierścionkiem? Zastanawia się nad tym wiele pań świętujących kolejną rocznicę bez zapowiedzi obrączki.

Dlaczego mężczyźni się nie żenią? Odpowiedzi na to pytanie udziela psychologia ewolucyjna. Prowadzone na 6 kontynentach badania Davida Bussa - profesora psychologii Uniwersytetu Michigan w Ann Aborn - potwierdziły wcześniejsze intuicje naukowców. Naczelną zasadą, którą kierują się mężczyźni zakładający rodzinę, jest zwiększenie szans na przekazanie swojej puli genów. Zatem z ich perspektywy najbardziej komfortowa sytuacja, to taka, w której jeden mężczyzna posiada jednocześnie wiele partnerek. Może mieć wówczas więcej dzieci i tym samym zwiększyć swoje szanse na to, że w przyszłej populacji jego geny będzie posiadała większa liczba osób.

Kultura czy geny?
czytaj dalej


Mechanizm ten się nie zmienił od czasów, kiedy ludzie zaczęli się dobierać w pary, więc liczy sobie kilka tysięcy lat. A jednak mężczyźni, i to jeszcze nie tak dawno, chętniej dawali się zaobrączkować. Co się zatem zmieniło? Wyjaśnienie jest bardzo proste. Kultura, która wcześniej restrykcyjnie trzymała w ryzach ludzkie namiętności, poluzowała lejce. Mężczyźni musieli legalizować swoje związki, ponieważ utrzymywanie kontaktów seksualnych poza małżeństwem, czyli na przykład przed ślubem, było społecznie nieakceptowane. Dziś możliwość pozyskania partnerek seksualnych bez obietnic rychłego małżeństwa zapewnia mężczyzn, że ślub nie jest jedyną drogą, którą mogą przekazać swoje geny.

Wiek nie jest ważny

Powszechna akceptacja dla różnic wiekowych między partnerami spowodowała, że wiek przestał panom dyktować tempo na drodze do ołtarza. Oczywiście mężczyzna wciąż chce przekazać swoje geny kobiecie młodej, fizycznie atrakcyjnej i silnej. Nie jest jednak powiedziane, że sam musi być młody... Coraz mniejsze zdziwienie wywołuje mężczyzna sześć, osiem czy 10 lat starszy od kobiety. Sam też, przekonany o swojej seksualnej atrakcyjności, wierzy, że ciągle jest w stanie zdobyć młodą partnerkę, która urodzi mu potomstwo.

Kiedy ostatni dzwonek?

Bez wątpienia, taka wizja nie należy do szczególnie optymistycznych, zwłaszcza dla kobiet. Pocieszający jest jednak fakt, że współcześnie kobiety są atrakcyjne seksualnie dużo dłużej i potrafią utrzymać przy sobie partnera. Wydłużył się też okres, w którym mogą zajść w ciąże i urodzić zdrowe potomstwo. Naprawdę trudno określić, kiedy wybija "ostatni dzwonek" na posiadanie dzieci czy zawarcie ślubu. Więc, to, że panowie nie chcą się żenić nie powinno pań martwić. One też mają czas, a jak to się mówi, "tylko głupcy się spieszą".

Magdalena Szot

Źródło informacji: INTERIA.PL



A tutaj może trochę od innej strony:

"A jednak istnieje małżeństwo, które sprawia mężczyźnie niekłamaną radość - zaślubiny jego córki" - mawiał Marcel Achard, francuski dramatopisarz i scenarzysta. I chociaż nie we wszystkich przypadkach cytat ten znalazłby zastosowanie, to prawda jest taka, że współcześni mężczyźni żenić się nie chcą.


Bo nie czas, nie miejsce, nie ta kobieta, nie ten teść, nie te emocje. Argumentów jest wiele, ale prawdziwy powód jeden. Mężczyźni najzwyczajniej w świecie nie są gotowi do małżeństwa. A już na pewno nie są gotowi w tym samym czasie co ich partnerki.
Nie do końca wiadomo dlaczego, bo gdyby wziąć sobie do serca badania amerykańskich naukowców, to właśnie kobiety powinny wystrzegać się pierścionka zaręczynowego jak diabeł święconej wody. Stawiają oni dość odważną tezę, że kobiety wcale nie powinny dążyć tak bardzo do zamążpójścia, ponieważ kosztuje ono je znacznie więcej zdrowia niż mężczyzn. Grupa uczonych pod kierunkiem dr Janice K. Kiecolt-Glaser z Ohio State University College of Medicine postanowiła sprawdzić, jak udane małżeństwo wpływa na zmiany ilości hormonów związanych ze stresem. Eksperyment objął 90 świeżo poślubionych par. Wszystkie musiały przez 30 min mówić o relacjach z teściami, pieniądzach czy pasji. W tym czasie uczeni mierzyli poziom kortyzolu (hormonu stresu) we krwi badanych. Okazało się, że gdy u większości mężczyzn podczas rozmowy nastąpił spadek poziomu kortyzolu, u kobiet poziom kortyzolu we krwi natychmiast się podnosił wraz z mówieniem o mniej negatywnych emocjach w związku. Eksperyment powtórzono po dziesięciu latach od upływu małżeństwa. Wyniki były niemal identyczne, co więcej - większość kobiet, które przed dziesięcioma laty nie potrafiły zapanować nad stresem, od dawna była już rozwiedziona.

Trzeciej już się uda

Ale chociaż z badań wychodzi, że to panie powinny mieć więcej oporów przed zamążpójściem, przed zaobrączkowaniem bardziej bronią się jednak panowie. Kobiety już od przedszkola projektują sobie na kartce wyrwanej z zeszytu suknię ślubną, welon i najlepiej od razu bukiet i rękawiczki. Ich rówieśnicy traktują to jako typowo babskie dyrdymały, po czym dziwią się, jak kilkanaście lat później one wyraźnie już naciskają na zamążpójście, podczas gdy im to absolutnie nie w głowie. Kobiety chcą się wychodzić za mąż dla papierka, dla bezpieczeństwa, dla rodziny, dla ceremonii, dla siebie, dla innych. Mężczyźni jednak odwlekają chwilę oświadczyn w nieskończoność, proszą o jeszcze chwilę czasu, po czym kilka lat później... znajdują sobie inną i z nią się żenią! Istnieje nawet takie powiedzenie, że jeśli nie zaciągnie cię do ołtarza pierwsza czy druga dziewczyna, to na pewno uda się to trzeciej. Psycholodzy przyznają, że to częsty mechanizm. Mężczyźni po prostu do wszystkiego muszą się przekonać, oswoić z taką myślą. W ich przypadku zwlekanie dość rzadko spowodowane jest kłamstwem czy manipulacją. Oni potrzebują czasu, a jeśli kobieta nie ma wystarczająco dużo cierpliwości, najczęściej dochodzi do rozstania. W przypadku kolejnej partnerki nastawienie do małżeństwa jest już nieco inne, bardziej "oswojone".

Seks bez papierka

- W naturze mężczyzny nie leży związek monogamiczny. Jego celem i zadaniem jest sprawdzenie jak największej liczny partnerek. W przypadku węzła małżeńskiego takie działanie jest nieco utrudnione - mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog.

Ale przyczyna niechęci do małżeństwa wynika także zupełnie z czego innego. Winowajcą jest tzw. nowoczesne wychowanie. Rozmaite badania wskazują, że to nie tylko mężczyźni, których rodzice się rozwiedli ociągają się z zaślubinami. W równym stopniu dotyczy to również tych młodzieńców, którzy dorastali w atmosferze związku partnerskiego i szacunku wobec drugiej strony. Nie mają ochoty na sformalizowanie związku z dziewczyną, bo najzwyczajniej w świecie wychodzą z założenia, że partnerka owszem, ale żona nie jest im kompletnie do niczego potrzebna. Seks można uprawiać bez papierka, dzieci też można mieć na kocią łapę, a w sprawach majątkowych żona tylko komplikuje sprawę. Poza tym - małżeństwo psuje miłość, o czym mężczyźni dowodzą po raz kolejny, powołując się na związek przykładowej Katarzyny i Marka, który od początku skazany był na niepowodzenie, a pójście do ołtarza czy urzędu cywilnego nie miało tu najmniejszego znaczenia.

Prof. Zofia Milska-Wrzosińska w książce "Para z dzieckiem" broni mężczyzn, twierdząc, że to zbyt wygórowane żądania kobiet są przyczyną nieśmiałości i blokad mężczyzn. "Nie chcemy być traktowane jak zabawki seksualne - laleczki dostępne na życzenie dla rozładowania rozmaitych męskich napięć, ale same traktujemy naszych partnerów jak misie pluszaki, w których ramiona wtulamy się, gdy jest nam zimno, smutno i źle. Oczekujemy, że - zgodnie z zaleceniami tygodników kobiecych - nasz partner zapewni nam po kilka orgazmów na życzenie, znajdzie punkt G i wszystkie inne punkty, rozbudzi w nas nieznane nam dotąd pokłady seksualności. Uważamy, że mężczyzna powinien uczestniczyć we wszystkich obowiązkach domowych, również - a może zwłaszcza - takich, których nie lubi: zmywaniu, praniu czy zmianie pieluch, a same bardzo się obruszamy, gdy wyraża zdziwienie, że nie pojechałyśmy do wulkanizatora z przebitą przez nas oponą".


kobieta.gazeta.pl



#118 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 12 maja 2008 - 20:34

Uwaga Uwaga skinny wychodzi za maz!!!!!!! :!: NAPRAWDE :!:
Wstepnie data zostala ustalona na maj 2009 okolice 9 lub 16 dnia tego pieknego miesiaca....hurrraaa :!: :mrgreen: :mrgreen: :lol: :-P :-D
Dołączona grafika

#119 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 12 maja 2008 - 20:35

:shock:
jejku a skąd taka zmiana? :)
GRATULACJE!!!!!!!!!!! :*
nie ma mnie tu i nie będzie.

#120 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 12 maja 2008 - 20:36

no to pisz! jak to sie stalo, bo ja ciekawa :-D
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych