Otóż 03 kwietnia ujrzałam na teście ciążowym dwie piękne
kreseczki!
Może i testowa była dość blada -ale jednak widoczna!!!
Ogromnie mnie to właściwie zaskoczyło,bo :
-po pierwsze:staramy sie już 5 lat
-po drugie : w tym cyklu pęcherzyk miał 30mm i gin powiedziała,że
na 100% już mi nie pęknie a na pregnyl za późno....
Jej "diagnoza" tak mnie podłamała,że nie myślałam już o niczym
innym jak tylko o tym,żeby przyszła @ i żebyśmy mogli z m. zacząć staranka
od nowa!
Jednakowoż Dzidzia miała inne plany!
wyszła piękna Niespodziewajka!
...no i po cichutku myślę,że i wstawiennictwo naszego Papieża też się do
tego przyczyniło,bo przecież test zrobiłam rano po Jego Rocznicy Śmierci!
No i jak obiecałam w listopadzie -w moim temacie"Dziwny wynik testu Quick Vue"-że się Wam pochwalę już jak będę na 100% w ciąży,tak też czynię!
No i tydzień temu widziałam mojego Kropka!!!
...ale się rozpisałam ze szczęścia....




















