Ciężko jest, wiem. Szczególnie gdy wszystkiego trzeba się dorabiać od zera. Ale uda się, mnóstwo czasu przed Wami!
Oj ciężko i to bardzo. Może i mnóstwo mamy czasu, ale nie możemy myśleć tylko o sobie. Synek z każdym dniem coraz starszy i niedługo przyjdzie iść mu do przedszkola i szkoły. Chciałabym, żeby w jednym miejscu chodził, a nie zmieniając co chwilę placówkę. Wiem, że jest jeszcze troche czasu, ale właśnie to najbardziej nie daje mi spokoju.
znajdzie się praca i jeszcze będziesz się nam tutaj chwaliła nowym domkiem.
![]()
Ściskam mocno i życzę powodzenia. Dacie radę na pewno!
Może źle się wyraziłam, ale mój mąż ma pracę, tylko chwilowo jest przestój, a co za tym idzie i brak pieniędzy. Jednak najprawdopodobniej od poniedziałku ruszy, także jest już jakieś światełko w tunelu.
Co do własnego lokum, to mąż mówi, żebym uzbroiła się w cierpliwość.
Dziękuję za miłe słowa.

















