Mam doła :(
#2221
Napisano 13 listopada 2012 - 13:42
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#2222
Napisano 13 listopada 2012 - 14:09
wychodzę na prostą, a nawet wyżej
#2223
Napisano 12 lutego 2013 - 14:26
#2224
Napisano 19 czerwca 2013 - 20:02
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#2225
Napisano 19 czerwca 2013 - 20:03
#2226
Napisano 19 czerwca 2013 - 20:14
Nie mam pracy , ale nawet szukac mi sie jej nie chce. Dziecko mnie wykończa , mam go dosc chciała bym go oddac na troche do babci cioci czy kogoś.
Po prostu chcę uciec
Love Love Love
#2227
Napisano 19 czerwca 2013 - 20:24
mam podobniePo prostu chcę uciec
a masz czasem wrazenie , ze to zycie idzie donikąd
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#2228
Napisano 19 czerwca 2013 - 20:25
Czasem taki wyjazd i samotność jest potrzebna.
A może idź do psychologa? Czasem wygadanie się komuś obcemu jest dobre, może on naprowadzi Cię na jakąś drogę, może odkryje co tak naprawdę w Tobie siedzi i uciska.
Każdy z nas urodził się ateistą
#2229
Napisano 19 czerwca 2013 - 20:28
no ale sama nie przyjdzie nie zapuka do drzwi. Mimo ze to moze nie latwe trzeba sie ogarnac i wziasc w garscNie mam pracy , ale nawet szukac mi sie jej nie chce.
Moja kolezanka ma znajoma, dziewczyna na wozku. Ale gdzie tam by marudzila i miala doly.
Jeszcze dodaje skrzydel innym , ma prace, rodzine
A dziecko no takie sa uroki macierzynstwa ,sa cienie i blaski.Szkoda ze nie masz chociaz na dwie godziny z kim zostawic
Teraz masz dola i wszystko wydaje sie do du..ale to minie tylko ty tez musisz z siebie cos dac, pomoc temu losowi.
Bedzie dobrze.
#2230
Napisano 19 czerwca 2013 - 20:29
caly czas tak mam zycie sie toczy swoim rytmem a jak gdzies tkwie w jednym punkcie nonstop czasami mam wrazenia ze sie ruszam cos na przód ale totylko zludzeniaa masz czasem wrazenie , ze to zycie idzie donikąd
tak chce zmian chce cofnoc czas o pare latze chcesz moze zmian , ale tak naprawde nie wiesz co
Tak mam doła typu rów po wojenny i nie dobrzemi z tym
Love Love Love
#2231
Napisano 20 czerwca 2013 - 00:26
tak chce zmian chce cofnoc czas o pare lat
chce ze moj facet był jak inni faceci chce w koncu mu cos prztlumaczyc i zebyzobaczył ze ja istniej i mam swoje jakies przyziemne marzenia.
Nie wiem, czy dobrze mi się wydaje.
Głównie chodzi Ci o ślub, a właściwie jego brak?
Jeśli tak, powiem Ci szczerze, że nie wpychałabym się "na siłę" w małżeństwo z kimś, kto tego nie chce
Nie masz możliwości zostawić z kimś Juniora? Chociaż na jeden dzień albo nawet na kilka godzin wieczorem?
Nawet jeśli nie masz jakiejś cioci, czy babci to przecież dziecko ma też ojca - nie tylko Ciebie.
Tak sobie ułożyłaś życie i czasu nie cofniesz.
Nie ma sensu się załamywać, bo to poprawy nie przyniesie. Jedyny sposób na to żeby było lepiej to wziąć sprawy w swoje ręce.
Najpierw zrobić coś co wspomoże Cię w działaniu (np. wyjście gdzieś na kilka godzin, zostawienie dziecka z ojcem, znalezienie jakiejś dorywczej pracy na początek, itp.) a potem do dzieła.
A jeśli chodzi marzenia: jeśli Ty nie będziesz z sobą szczęśliwa i nie zaczniesz spełniać swoich nawet najmniejszych marzeń to nikt Ci tego szczęścia nie da i marzeń nie spełni.
Nie uzależniaj swojego szczęścia od działań innych ludzi. Stracisz spory kawałek życia i nic z tego nie będziesz miała.
#2232
Napisano 20 czerwca 2013 - 13:40
Brzmi mądrze. Jak zawsze Jasmin dobrze prawi. :->A jeśli chodzi marzenia: jeśli Ty nie będziesz z sobą szczęśliwa i nie zaczniesz spełniać swoich nawet najmniejszych marzeń to nikt Ci tego szczęścia nie da i marzeń nie spełni.
Nie uzależniaj swojego szczęścia od działań innych ludzi. Stracisz spory kawałek życia i nic z tego nie będziesz miała.
smoczkowa, trzymam za Ciebie kciuki
#2233
Napisano 23 lutego 2014 - 23:54
#2235
Napisano 05 marca 2014 - 20:26
Ja chyba ostatnio mam doła. Nic mnie nie cieszy, a jak cieszy to wydaje mi się, że to tylko taka chwilowa dobra mina do złej gry.
Niby z Połówkiem ok. Pracę mam i o ile na początku bardzo mi się podobało i chodziłam tam z chęcią to teraz robię to z wielkim oporem. I chyba wydaje mi się, że ma na to wpływ to, że wróciła po L4 dziewczyna i ma do mnie wielkie pretensje o to, że zajęłam miejsce w jej grupie i ona musiała teraz przejść do innej.... i jakoś tak nie przyjemnie jest. Nie wiem może to tylko moje odczucie, może się to zmieni... zobaczymy.
I generalnie jakaś przybita jestem...
I sama nie wiem co ze sobą zrobić.
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
#2236
Napisano 05 marca 2014 - 20:54
I generalnie jakaś przybita jestem...
Głowa do góry
Przecież pozytywne myślenie to podstawa ![]()
domowe spa, coś dla siebie, jakieś ciacho i się wyspać
I sama nie wiem co ze sobą zrobić.
Jutro będzie lepiej ![]()
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#2239
Napisano 06 marca 2014 - 17:04
Tym się nie przejmuj, to nie Twoja wina, że szefostwo podjęło taka a nie inna decyzję i nie daj sobie z tego powodu robić wyrzutów. Jeśli ma o to jakieś pretensje to powinna się z tym udać do osoby decyzyjnej
ma do mnie wielkie pretensje o to, że zajęłam miejsce w jej grupie i ona musiała teraz przejść do innej....
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Podpięty Temacik dla mam |
|
|
|
Mam Talent... |
|
|
|
Torba/plecak dla mamy z dzieckiem |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














