Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

milość a-money money..kasa..kasa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
212 odpowiedzi w tym temacie

#121 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 09 grudnia 2008 - 15:18

magdaaaaa, Madziuś, Kahela, dziek dziewczyny :-)

Ja jednak uważam że nie bedę wracać już do tego tematu. chyba że on zacznie, sylwestrem wcale się tak nie martwię tylko tym co mi powiedział, zobaczymy jak to będzie.

[ Dodano: 2008-12-09, 16:27 ]
tylko chciałam cos jeszcze dodać w tym temacie, wczoraj kilka razy do mnie zadzwonił bo tak jest zawsze, że do siebie raczej telefonujemy...Ostatni raz zadzwonił o 19 i sam powiedział że się jeszcze odezwie. Niestety już zamilkł na wieki, dzis żadnego telefonu ani nic, napisałam wiec smsa co robi i kiedy będzie, o odpisał że wieczorem i czy mi szef wypłącił zaległą częśc wypłaty? :shock: normalnie nie poznaję go <bezradny></span> cały czas kasa i kasa...napisałam o której bedzie dokładnie a on na to że o 21 i koniec kropka, nic więcej. Nie dzwoni, nie pisze, widzę że on jest w ogóle na mnie wkurzony na maksa...wcale mi się nie chce żeby przyjeżdzał, rzadko się tak zachowuje, boję sie że będzie chcaił się awanturować, albo że będzie zimny i milczący jak grób. To tyle chciałam jeszcze to dodać, bo nie mam się komu wygadać. :cry:

<ookk>


#122 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 09 grudnia 2008 - 21:28

Roxi, z jednej strony mu się nie dziwie, bo ma długi do spłaty a tu jeszcze takie wydatki jak święta czy sylwester, może liczył na twoje wsparcie finansowe a ty wydałaś większość wypłaty na rzeczy które równie dobrze możnabyło kupić później, ale to co ci powiedział było hm.. niezbyt miłe :roll: . mógł powiedzieć "kochanie nie stać NAS w tym miesiącu na takie wydatki, niepotrzebnie kupowałaś te wszystkie rzeczy"
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#123 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 11 grudnia 2008 - 12:28

mineło kilka dni a sprawy się mają tak: wczoraj mnie przeprosił, powiedział że przesadził, ale to wszystko przeaz to że mamy ostatnio długi zarówno on jak i ja i że nic nie możemy odłożyć przez to. Był sfrustrowany i niestety...wyżył się na mnie :roll: Taka jest w sumie prawda, że ostatnio borykamy się z problemami finansowymi...Cieszę się że to sie w ten sposób wyjaśniło, bo nie chciałam nigdy żeby kasa stanęła mniędzy nami. Dzięki za pomoc dziewczyny :-)Co nie zmienia faktu, że niesmak jakiś pozostaje :-?

<ookk>


#124 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 12 grudnia 2008 - 18:25

Roxi ciesze się , ze wszystko sie wyjaśniło :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#125 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 28 grudnia 2008 - 12:33

mieszkamy razem, ale każde z nas ma swoje pieniądze. ja opłacam mieszkanie, Michał auto i telefony. oboje robimy zakupy żywnościowe itp. ale każde ma kasę na swoje wydatki. pewnie , że Michał kupuje mi jakieś rzeczy, ale ja jemu tez. jemu brakuje, to płacimy z moich pieniędzy i na odwrót i tyle. nie mam żalu, ze muszę swoje wydać, chyba, że Michał kupi sobie nowy monitor a nie zapłaci rachunków albo bierze jakiś kredyt pod moją niewiedzę. staramy się raczej po równo płacić za wszystko, a jak gdzieś wychodzimy to bez różnicy nam kto zapłaci, bo robimy to naprzemiennie. zarobki mamy podobne, tylko Michał z dodatkowej pracy odkłada pieniądze na ślub

#126 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 28 grudnia 2008 - 17:59

My mieszkamy oddzielnie. Każde z nas korzysta z pieniędzy rodziców, chociaż M. w wakacje pracował i sobie zarobił. Przepaść finansowa jednak między naszymi rodzinami jest ogromna: Moi rodzice ledwo ledwo ciągną, a u niego zarobki są bardzo wysokie, bo rodzice są lekarzami.
Ogólnie zawsze miałam wpojony schemat: idziesz gdzieś z kimś to płać za niego lub dorzuć się. Gdy zaczęłam spotykać się z M. mój schemat poszedł w diabły: on za wszystko płaci mimo iż czasem się opieram. Już się przyzwyczaiłam trochę do tego i doceniam bycie kobietą, ale... No właśnie, zawsze jest jakieś "ale"... Moi rodzice patrzą na to krzywym okiem i zawsze jak M. jest u mnie rzucają tekstami żeby nie dał się mi wykorzystywać, że nie powinien dawać się naciągać. A ja nie jestem dziewczyną, która doi faceta z kasy i nie mówi "kupiłbyś mi to...?". Nigdy Michała o nic nie proszę, wręcz unikam sytuacji w których on chce mi coś sprezentować, bo czuję się niekomfortowo... No ale mówić to rodzicom, a oni swoje... :/

#127 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 28 grudnia 2008 - 18:51

Alisekai, rozumiem cie... tez kiedys takie coś uslyszalam od rodzicow... ale rowniez czuje sie nie komfortowo jak mam o cos poprosic ,dlatego nie naciagam D. na wydatk... chociaz no powiem szczerze czasm mi sie zdarzy ale potem się dziwnie czuje :/

#128 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 18:04

a my... moze to dziwne ale mamy wspólną kasę:P razem planujemy wydatki... i razem wydajemy:D a jesli osobno to i tak ze wspólnej kasy naszej:D pochodzi ona od naszych rodziców lub z prac dorywczych:) od wakacji kotek zaczyna pracować ja w wakacje tez bede no i zaczynamy oszczedzac:) nigdy sie o kase nie kłócimy no i zawsze jest ok w tej kwestji:D bardzo sie ciesze z tego powodu:)
Dołączona grafika

#129 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 18:08

Lolka000, a jak ja razem trzymacie? tzn ze dostajecie od rodzicow i wydajecie ja razem?
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#130 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 18:31

no to przeróżnie:P jak wieksza sumka to wpłacamy na konto B. jak jakies takie drobniejsze do do portfelika mojego lub B. bez róznicy i jak jest "okazja" to wydajemy:) sami lub razem zależy
Dołączona grafika

#131 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 19:04

mamy wspólną kasę

pochodzi ona od naszych rodziców lub z prac dorywczych:)

dla mnie to dziwne :roll:
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#132 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 19:11

tuptunio, czemu dziwne ?

#133 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 19:16

U nas jest taki podział, ze ja kupuje jedzenie i takie rzeczy codzienne a P. opłaca rachunki i to co mu zostaje przelewa na nasze wspólne konto oszczędnościowe. Ale oczywiście są odstępstwa od reguły- ogólnie kasa jest wspólna ;-)

#134 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 20:22

Madziuś, nie wiem co mysli tuptunio, ale moim zdaniem chodzi o to, że oni są bardzo mlodzi i sami nie zarabiaja stalej sumy pieniedzy co miesiac, tylko odkladaja ta rodzicow.

no coz co kto lubi jak dla mnie.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#135 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 20:28

Madziuś, nie wiem co mysli tuptunio, ale moim zdaniem chodzi o to, że oni są bardzo mlodzi i sami nie zarabiaja stalej sumy pieniedzy co miesiac, tylko odkladaja ta rodzicow.

no coz co kto lubi jak dla mnie.


Każdy robi co chce,co mu się podoba.

#136 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 29 grudnia 2008 - 20:41

Każdy robi co chce,co mu się podoba.

tak mysle no:)
Dołączona grafika

#137 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 27 stycznia 2009 - 20:46

I znów historia w moim wypadku sie powtórzyła...Jestem pokłócona z D. i to bardzo choć oczywiścoe on zachowuje sie jak najbardziej normalnie. Znów poszło mu o kasę. Nie mam juz pieniędzy żadnych bo wcześniej wydalam troche na naprawę jego samochodu, jak sie o tym dowiedział to stwierdziła że mi nie pomoże, nie da mi na bilety bo swoje rzeczy to sobie potrafiłam kupić, ale na inne rzedczy to juz nie potrafie sobie odłożyć. Terminem swoje rzeczy D. określił żakiet. Oj jak bardzo mu sie rozchodzi o to że go kupiłam biorąc pieniądze z przyszłej wypłaty. Ja mu powiedziałam że myslałam, że skoro wydałam na auto to że mi pomoże w ten sposób...No i sie pokłóciliśmy, powiedział że ja co miesiąc czeka aż on mi jakąś kasę da. Ze nie umiem sobe rozplanować wydatków i że on mi nie chce dokładać, nawet nie muci i że musze się nauczyć rozplanowywac swoje pieniądze sama. No więc dobrze ok, tylko dlaczego ona każe mi za auto zapłacić i za inne rzeczy a później mi to wypomina? Powiedział żebym już nic ze swoich na dom nie wydawała i żebym tylko na siebie wydawała. Tym samym wprowadził podział na moje i twoje...Zraniło mnie to co mówił, że liczę na jego kase i w ogóle inne słowa...Sam mi przecież pomagał z własnej nieprzymuszonej inicjatwyw, wciskał mi kasę jak jechałam na studia. Zawsze mnie rozśmieszali tacy ludzie którzy - chodzi mi o małżeństwa - wszystko sobie wyliczają, ja nigdy na nic ze swojej kasy nie żałowałam. Ale teraz będe musiała liczyć sie z każdym wydatkiem, bo później będę miała wymawiane, że tracę za dużo. Wiem że popełniłam błędy. Że nie powinnam brać nigdy od niego kasy żadnej. Niezbyt kolorową przyszłość widzę z nim skoro on już potrafi kłócić się o pieniądze:/Wcześniej w tym wątku pisałam juz o tej sprawie...ehhh szkoda gadać ... :-(

<ookk>


#138 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 27 stycznia 2009 - 20:50

Roxi, nie no to za nieciekawa sytuacja jak on Ci wypomina..
Współczuję..
Może powinnaś z nim wszystkie wydatki umawiac,i mu mówic to wtedy takich pretensji nie będzie miał.

#139 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 27 stycznia 2009 - 20:54

Madziuś, może i tak, ale na prawde nie miło jest usłyszeć to że ktoś wymawia ci nawet twoje własne pieniądze...Teraz przed chwila pwoiedział, że jak była kasa to sie chciałam przytulać a jak jej juz nie ma to sie nie chcę... :-(

<ookk>


#140 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 27 stycznia 2009 - 20:57

Roxi, sorry,że to napiszę ale z nim jest coś nie tak.
Przecież masz prawo wydawac pieniądzę na co chcesz-jeśli zarobiłaś je sama.
Inaczej jeśli on by Was sam utrzymywał,i tylko on pracował.
Ale Ty pracujesz,więc od czasu do czasu możesz sobie na coś pozwolic..
Nie rozumiem dlaczego on robi jakieś wielkie pretensje,wypomina Ci to..




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych