milość a-money money..kasa..kasa
#81
Napisano 23 września 2008 - 13:45
#82
Napisano 23 września 2008 - 13:57
#83
Napisano 23 września 2008 - 14:06
#84
Napisano 23 września 2008 - 14:17
lowca_motyli, gdzies czytalam ze kasiasci faceci od razu wydaja sie atrakcyjniejsi
Z wygladu itd
koleś, który ma kasę jest bardziej pewny siebie, a pewność siebie jest jednym ze składników budujących atrakcyjność mężczyzny w oczach kobiety
#85
Napisano 23 września 2008 - 15:10
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#86
Napisano 25 września 2008 - 12:13
#87
Napisano 22 listopada 2008 - 14:58
Irytuje mnie że każde pieniądze wydaje na samochód na wszystko inne żal mu kasy. Wczoraj jak dał mi prezent na urodziny głupio się czułam bo ciągle słyszę że nie ma pieniędzy, musi spłacić kredyt w banku a nie ma z czego. To już praktycznie jego jedyny temat do rozmów.
Do byle jakiej pracy nie pójdzie bo za 5-10 zł za godzinę nie będzie się dawał "wykorzystywać", jakby był bóg wie kim. Nie wiem już jak mu zwrócić uwagę, że nie da się tego codziennie słuchać
#88
Napisano 22 listopada 2008 - 17:15
. Uważam , ze jak ktos nie poczuł co to bieda to ma takie "ambicje".za 5-10 zł za godzinę nie będzie się dawał "wykorzystywać", jakby był bóg wie kim
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#89
Napisano 22 listopada 2008 - 19:51
#90
Napisano 23 listopada 2008 - 01:47
#91
Napisano 23 listopada 2008 - 20:48
#92
Napisano 23 listopada 2008 - 21:14
Mój K nie kupuje mi ciuszkow, torebek itp. Jak u innych kolezanek. Czy to zle
Za zakupy placimy roznie, raz on raz ja.
Jak jedziemy daleko to skladamy sie na paliwo i nocleg.
Słyszałam opinie kumpeli ze moj K jest skapy wobec mnie, nic mi nie kupuje itp.
Ale ja nie jestem z nim dla kasy, po to zeby mnie sponsorowal, tylko jestem z nim bo go kocham
Nie klocimy sie o kase:)
#93
Napisano 24 listopada 2008 - 09:48
mój tez nie kupował bo na takie sprawy mam swoją kase i tyleMój K nie kupuje mi ciuszkow, torebek
moim zdaniem głupie gadanie kumpeli nie przejmuj sie tymSłyszałam opinie kumpeli ze moj K jest skapy wobec mnie, nic mi nie kupuje itp
i to najważniejsze znaczy , że wszystko jest okNie klocimy sie o kase:)
#94
Napisano 24 listopada 2008 - 09:55
#95
Napisano 24 listopada 2008 - 09:59
#97
Napisano 24 listopada 2008 - 12:08
Ze mna jest tak ze nie akceptuje sponsoringu pod zadna postacia... znaczy zebysmy sie zrozumieli to w zwiazku ok czasami cos kupie kobiecie tak po prostu bez okazji jakis drobiazg ale tak jak czytam tutaj posty typu ze facet kupuje dziewczynie ciuchy i tego typu rzeczy bo chce zeby ladnie wygladala aby sie kumple nie smiali albo ze na spotkaniach facet placi zawsze za kobiete to sorry ale nie wiem co mam powiedziec o tym... Przyjelo sie ze facet powinien ponosic koszty wszystkiego co jest obecne na spotkanio- randce... ale dlaczego
a co do facetow ktorzy wszystko kupuja kobiecie to tak jak juz lowca_motyli napisal i ja jestem tego samego zdania ze tacy faceci po prostu nie maja nic wiecej do zaoferowania poza kasa....
love
Mystyc
#98
Napisano 25 listopada 2008 - 16:19
Nigdy sie nie klocimy o kase chyba ze ja mu mowie ze za duzo wydaje np na mnie. Bo mnie to krepuje.
#99
Napisano 08 grudnia 2008 - 16:28
U mnie z kolei jest tak, że D. zarabia dużo dużo więcej niż ja (jakieś pięć razy), z tej właśnie racji pomaga mi. Ale nie wygląda to tak, że ja go na cos naciągam w stylu : "kup mi to czy kup mi tamto.." tylko np. kiedy mi przybraknie a musze jechać na studia to wtedy sam mi daje, i niegdy nie chce żebym mu oddała. Ostatnio pożyczyłąm od niego na buty a jak już chciałam mu oddać to mnie wyśmiał. Mieszkamy u jego rodziców ale do góry na piętrze, on dokłada im za rachunki, np. za prąd, ale nigdy nie chciał żebym mu coś kolwiek dołożyła, ba gotów byłby się obrazić! Czasem mam wyrzuty sumienia, bo myślę że go naciągam, jak mówię o tym koleżance to mnie lekko wyśmiewa, mówiąc że on więcej zarabia i to jest taka forma pomocy...no ale wyrzuty sumienia i tak są.
Stan rzeczy na dziń dzisiejszy jest taki,że z ostatnimi tygodniami nasze pieniądze zaczęły się bardzo mieszać, z tego względu że robiliśmy i nadal robimy remonty. A wieć ja za swoje pieniądze (dostaję na rękę 1000 zł max) też kupowałam różne materiały, bo przeciez to ma być nasze gniazdko. Tak się złozyło że z tego między innymi powodu straciłam już 600 zł. No i mieliśmy jechac na sylwestra w góry. Wszystko załatwione itp. Ale w tej chcili zadzwonił i był bardzo wściekły...Kazał mi wyliczyć na co dokładnie wydałam tą kasę, fakt raz wyszłam ze znajomymi, i kupiłam też dla siebie brakujące rzeczy, teraz to w ogóle myślę o sobie jak o jakimś pasożycie...powiedział że nie liczę się kasą i mimo tego że ona zarabia więcej powinniśmy dzielić się kasą po połowie na wszystko...łatwo policzyć ile zostało mi pieniędzy, nie wiem jak mogłam yć tak lekkomyślna i pomyśleć że pojedziemy właściwie za jego pieniądze na sylwestra, bo ja już nie mam mioch, wszystko pójdzie na prezenty...musze kupić jeszcze takie tabletki, kurcze jakbym wiedziała to bym w tym miesiącu nie kupowała wykładziny parapetu i bóg wie czego jeszcze bo D. powiedział że na sylwestra płacimy po równo za siebie...powiedział że jego kolega ze swoją dziewczyną dzielą się po równo, pommimo że ona teraz nie pracuje. Pożycze kasę od szefa, jakoś dam radę. D. powiedział że nie licze się z pieniędzmi, i właściwie z jego tonu można wywnioskować, że chciałam go oskubać. Czuję się teraz jak posożyt. Ja na prawdę nie chcę i nie chciałam żeby kiedykolwiek tak pomyślał, to wszystko teraz przez te remonty które przestały już od jakiegoś dłuższego czasu różnicować nasze pieniądze, a teraz czuję że chcaiłam go oszukać, w jego samochód też jakąs kasę włożyłam, przegąd olej płyn hamulcowy...ale to w listopadzie było. Kupiłam sobie wtedy jedną spódniczkę za 65 zł i szampon i takie pierdoły...co myślicie, czy rzeczywiście mógł tak odebrać to, mógł pomyśleć że chce go oskubać? Bo juz sama nie wiem...dodam że on ma teraz trochę długów, bo przez miesiąc nie pracował...
#100
Napisano 08 grudnia 2008 - 19:23
Ja się uczę,chodz też sobie dorabiam w oriflame troszkę..Darek pracuję,często chce mi dac na kartę do telefonu,na jakiś ciuch lub coś..
Ale mi jest jakoś głupio wziąśc
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















