Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wizyta u ginekologa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
628 odpowiedzi w tym temacie

#501 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 14 kwietnia 2011 - 14:45

harry84 nazderka mozna odkryc tylko poprzez badanie , czy np w wymazie czy cytologii ???

Podczas badania przy użyciu wziernika lekarz raczej zauważy wszelkie zmiany, od tego badania zaczynamy więc wiadomo od razu czy coś jest nie w porządku. Jednak podczas zwykłego badania nie można stwierdzić czy występują komórki nowotworowe, stąd cytologia, która coś wykaże bądź nie. Badanie cytologiczne jest niezwykle ważne i namawiam do jego regularnego wykonywania.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#502 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 kwietnia 2011 - 14:56

harry84dzieki , fajnie, ze mozna zasiegnac opinii :)
mnie na usg wykryła :)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#503 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 14 kwietnia 2011 - 15:01

harry84dzieki , fajnie, ze mozna zasiegnac opinii :)

Zawsze, zarówno w ogólnych wątkach jak i w prywatnych wiadomościach, służę Wam.

mnie na usg wykryła :)

Leczysz?
Ja zazwyczaj zauważam podczas zwykłego badania przy użyciu wziernika, czasem na dotyk.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#504 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 14 kwietnia 2011 - 15:08

Ja we Wrocku trafiłam na naprawdę świetną lekarkę i to ona prowadziła moja ciążę od 5 miesiąca :-) Bo każdy gin, z którym miałam wcześniej do czynienia... szkoda słów po prostu :roll: Pierwsza lekarka, gdy poszłam do niej po zrobieniu testu od razu wypisała mi kartę ciążową a dopiero później posadziła na fotel i zrobiła badanie, po którym zostałam zbesztana, że co prawda miło jej, że właśnie do niej przyszłam, ale ona nie ma czasu na papierkową robotę skoro ja już albo poroniłam, albo ciąży nie donoszę. A jak chcę to mogę jeszcze na usg iść tylko muszę się pofatygować po skierowanie do rodzinnego :shock: Do domu wróciłam z rykiem i jeszcze tego samego dnia matka umówiła mnie na prywatną wizytę do innej lekarki. strasznie sympatyczna i konkretna babka, ale miałam takiego stresa, że nie mogła mnie zbadać i określić czy faktycznie w ciąży jestem, więc dała mi skierowanie na usg. Kolejne podejście zrobiłam w mojej przychodni- babsko antypatyczne takie, że nóż mi się w kieszeni otwierał jak ja widziałam :evil: W ciągu 5 miesięcy ciąży badała mnie RAZ. A pozostałe wizyty polegały na tym, że dostawałam skierowanie np. na glukozę czy usg i zamykały się w pytaniu "jak się pani czuje?" Wreszcie gdy prosiłam ją o zwolnienie, bo moja praca do najlżejszych nie należała i szefostwo prosto z mostu powiedziało mi, że nie chcą mnie już widzieć, mimo mojego uporu, że jeszcze trochę popracuję to dowiedziałam się, że zwolnienia nie dostane a jak bardzo zmęczona jestem to mam iść do internisty powiedzieć, że mnie nogi bolą to mi da L4 na 3 tygodnie i sobie odpocznę :-/ Wtedy właśnie trafiłam do doktor Ani- spędziłam w jej gabinecie chyba dobre 40 min, wypytała mnie o wszystko, zbadała dokładnie. Zresztą podczas każdej kolejnej wizyty okazywała troskę, zainteresowanie, tłumaczyła wszystko cierpliwie :-D Dopiero u niej mogłam pierwszy raz posłuchać bicia serduszka mojego dziecka :-) Takiego właśnie lekarza życzę każdemu ;-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#505 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 kwietnia 2011 - 15:38

ale ona nie ma czasu na papierkową robotę skoro ja już albo poroniłam, albo ciąży nie donoszę.

starsznie sie przykro to czyta... zero poszanowania..
i wyborazmy sobie sytuacje że dziewcze 17 letnie idzie na pierwsza wizyte, trafia na kogos takiego i pozniej ma traume przed pojsciem do ginka :roll:
moz etez dlatego tak mało kobiet w Polsce robi cytolgie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#506 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 14 kwietnia 2011 - 15:46

wypisała mi kartę ciążową a dopiero później posadziła na fotel i zrobiła badanie, po którym zostałam zbesztana, że co prawda miło jej, że właśnie do niej przyszłam, ale ona nie ma czasu na papierkową robotę skoro ja już albo poroniłam, albo ciąży nie donoszę.

Jestem w szoku, jak można być takim lekarzem! Bez komentarza!

i wyborazmy sobie sytuacje że dziewcze 17 letnie idzie na pierwsza wizyte, trafia na kogos takiego i pozniej ma traume przed pojsciem do ginka :roll:
moz etez dlatego tak mało kobiet w Polsce robi cytolgie.

Dziewczyny strasznie się boją tej pierwszej wizyty. W zeszłym roku z początkiem września robiliśmy w szkołach średnich spotkania z nastolatkami mające na celu pokazanie im jak taka wizyta wygląda. Wytłumaczyć czego mogą się spodziewać itd. Była to pierwsza taka akcja ale chcemy to kontynuować. Powiem szczerze, że dużo więcej nastolatek przyszło na badania. Do tej pory takie spotkania miały miejsce z położną i były ukierunkowane bardziej ku antykoncepcji więc postanowiliśmy pójść w inną stronę.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#507 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 15 kwietnia 2011 - 19:35

Ja od początku chodzę do tego samego ginka. I może dlatego jestem zdania, że można znaleźć kompetentnego lekarza. Mnie tego lekarza poleciła koleżanka, jej inna, ja innej i tak cały czas znajdujemy doktorowi nowe zadowolone pacjentki :mrgreen: . Teraz już się znamy, nie muszę za każdym razem od początku odpowiadać na całą listę pytań, jest bardzo swobodnie. Tak było już na pierwszej wizycie, pamiętam jak bardzo się bałam i jaka wyszłam zdziwiona :shock: Po tym, jak już usiadłam na "samolocik" to w zasadzie pamiętam tylko masę śmiechu, gdyż zgadaliśmy się, że studiuję na uczelni, na której on kiedyś uczył i obgadaliśmy większość moich wykładowców :-P I wtedy oznajmił, że koniec, mogę się ubrać, a ja :shock:
Więc wrażenia jak najbardziej pozytywne. Sam przypomina o cytologii, wszystko tłumaczy i co najważniejsze, nie wstydzę się pytać, jeśli coś mnie niepokoi, a na tym bardzo mi zależało.
Inna sprawa, że taka wizyta to dla mnie zawsze ok -150 w portfelu :-/ ale po tym, ile się nasłuchałam i naczytałam o ginekologach, nie mogę się przełamać, żeby spróbować u innego.

#508 truskaweczka

truskaweczka
  • Użytkownik
  • 1 088 postów

Napisano 17 kwietnia 2011 - 08:09

i wyborazmy sobie sytuacje że dziewcze 17 letnie idzie na pierwsza wizyte, trafia na kogos takiego i pozniej ma traume przed pojsciem do ginka :roll:
moz etez dlatego tak mało kobiet w Polsce robi cytolgie.


Ja mam traume... miałam 19 lat jak byłam pierwszy raz (i jak do tej pory ostatni) i była to tak wredna i nie miła i nie delikatna baba, że po prostu masaaaakra! Obrażona na cały świat.. po tej wizycie powiedziałam, że nigdy już nie pójdę do ginekologa ale teraz próbuję od kilku miesięcy się zebrać i pójść ale coś nie wychodzi :-P
szczęście ma smak truskawek :D :D

#509 kurczaczek

kurczaczek
  • Użytkownik
  • 281 postów

Napisano 17 kwietnia 2011 - 12:35

Ja jadę w maju do lekarza którego poleciła mi koleżanka, moze dzięki niemu uda nam się szczęśliwie donosić ciążę???
Zobaczymy jaki lekarz będzie....mam nadzieję tylko ze skuteczny :D

Ale współczuję dziewczynom co trafiają na nieprofesjonalnych lekarzy :/
Ja też kiedyś na takiego trafiłam :/ niestety :/
Dołączona grafika

#510 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 06 maja 2011 - 21:54

inqaa, a Ty nie możesz udać się na wizytę do ginekologa ze swoją siostrą? Albo szukajcie takiego, który ją przyjmie bez żądania spotkania się z mamą. Skoro prawo mówi, że od 15, czy 16 roku można legalnie uprawiać seks, to skoro ktoś się na niego decyduje, myśląc o zabezpieczeniu, to powinien je otrzymać.

#511 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 07 maja 2011 - 07:32

Albo szukajcie takiego, który ją przyjmie bez żądania spotkania się z mamą.

Dokładnie... ja myślę, że nie byłoby z tym większego problemu.

Skoro prawo mówi, że od 15, czy 16 roku można legalnie uprawiać seks, to skoro ktoś się na niego decyduje, myśląc o zabezpieczeniu, to powinien je otrzymać.

Wychodzę z tego samego założenia.

Ja osobiście jeżeli ze strony medycznej wszystko jest w porządku z reguły tabletki przepisuję... Wychodzę z założenia, że skoro dziewczyna przychodzi po antykoncepcję podejmuje odpowiedzialną i dorosłą decyzję, mimo tego, że brakuje jej roku czy dwóch do pełnoletności... rodzic nic tutaj nie pomoże, bo w efekcie do seksu dojdzie tak czy siak... pytanie teraz cze będzie odpowiednie zabezpieczenie <bezradny></span> Każdy medal ma dwie strony... i tutaj lekarze postępują bardzo różnie.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#512 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 07 maja 2011 - 12:56

Badanie cytologiczne jest niezwykle ważne i namawiam do jego regularnego wykonywania.

I tudzież mam pytanko :lol: . Pierwszą cytologię miałam robioną w 2007 roku gdyż ginek wykrył u mnie nadżerkę. Wyniki wyszły ok więc laserowo mi ją usunął. Kazał mi się zgłosić za 3 lata na kolejną profilaktyczną już cytologię więc poszłam i sobie ją zrobiłam. Powiedział, że skoro ukończyłam 25 r. życia to teraz cytologię mam robić co 3 lata. Nawet na karcie wyników z laboratorium mam napisane "Zapraszamy na kolejne badania za 3 lata".
I teraz pytanie. Co ile w końcu powinnyśmy robić profilaktyczną cytologię? Jedni mówią, że co rok, inni, że co 3 lata. Od czego to zależy? Czyżby także od tego, że jak jakaś kobieta w rodzinie chorowała na raka szyjki macicy to wtedy pozostałe kobiety w tej rodzinie robią badania częściej ze względu na większe prawdopodobieństwo wystąpienia raka?

Dziewczyny strasznie się boją tej pierwszej wizyty. W zeszłym roku z początkiem września robiliśmy w szkołach średnich spotkania z nastolatkami mające na celu pokazanie im jak taka wizyta wygląda.


Też bałam się pierwszej wizyty. Ale trafiłam akurat na takiego ginekologa, który chyba bardziej się wstydził i krępował niż ja :P . No ale... na pierwszej wizycie nie zaproponował mi badania na tym samolocie, jedynie USG. Dopiero na drugiej wizycie się zaczęło. Badanie niezbyt przyjemne bo byłam dziewicą :-? . I co? pod koniec badania tekst w stylu "Taka młoda, ładna i zadbana dziewczyna... Może już czas aby jakiś chłopak tam wypieścił" dokładnie nie pamiętam ale wiadomo o co chodziło :lol:

#513 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 07 maja 2011 - 13:19

Taka młoda, ładna i zadbana dziewczyna... Może już czas aby jakiś chłopak tam wypieścił"

Jakby mi tak powiedzial, to bym go chyba kopnela, a juz na pewno nie poszla drugi raz do niego :roll:

Badanie niezbyt przyjemne bo byłam dziewicą

slyszalam wlasnie.
Znajomna mowila, ze od niej siostra jest dziewica i tak stekala przy tym badaniu :roll:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#514 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 07 maja 2011 - 13:21

Jakby mi tak powiedzial, to bym go chyba kopnela, a juz na pewno nie poszla drugi raz do niego

Ja byłam tak zestresowana, że nawet nie dotarło do mnie co powiedział. PS. Trzeci raz już do Niego nie poszłam :P

Znajomna mowila, ze od niej siostra jest dziewica i tak stekala przy tym badaniu

Może nie stękałam ale... bolało...

#515 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 07 maja 2011 - 13:37

Co ile w końcu powinnyśmy robić profilaktyczną cytologię? Jedni mówią, że co rok, inni, że co 3 lata. Od czego to zależy?

Przede wszystkim od grupy, w której mieszczę się Twoje wyniki badań. Jeżeli wszystko jest prawidłowo i nie ma żadnych niepokojących zmian, cytologia raz na trzy lata w zupełności wystarczy. Oczywiście jeżeli zrobisz ją częściej to dla własnego spokoju ;-)

Anonimka napisał/a:
Taka młoda, ładna i zadbana dziewczyna... Może już czas aby jakiś chłopak tam wypieścił"
Jakby mi tak powiedzial, to bym go chyba kopnela, a juz na pewno nie poszla drugi raz do niego :roll:

Taki tekst faktycznie niskich lotów... lepiej czasem nic nie mówić niż coś w tym stylu :-P

Anonimka napisał/a:
Badanie niezbyt przyjemne bo byłam dziewicą
slyszalam wlasnie.
Znajomna mowila, ze od niej siostra jest dziewica i tak stekala przy tym badaniu :roll:

Badanie na pewno inne, bardziej specyficzne... Ale muszę przyznać, że dziewica w gabinecie to jednak rzadkość, częściej kobiety czekają z wizytą u lekarza do czasu kiedy rozpoczną współżycie.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#516 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 07 maja 2011 - 14:20

Badanie niezbyt przyjemne bo byłam dziewicą

Ja też byłam i to podczas kilku pierwszych wizyt. I nie było tak źle. Jak już pisałam, wizytę miło wspominam, więc nie ma co straszyć innych ;-)

Taka młoda, ładna i zadbana dziewczyna... Może już czas aby jakiś chłopak tam wypieścił"

eeee....U mnie też zawsze są takie luźne rozmowy, ale to to już przegięcie. Chyba bym uciekła, jakbym usłyszała. Dla mnie trochę obleśne :-/ Może być na luzie, ale z wyczuciem wszystko!

#517 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 07 maja 2011 - 15:38

Jak już pisałam, wizytę miło wspominam, więc nie ma co straszyć innych

Nie, ze straszę tylko piszę jak rzeczywiście było ;) . Chyba lepiej jak przyszłe pacjentki będą wiedzieć co może choć nie musi je podczas pierwszej wizyty spotkać ;)

częściej kobiety czekają z wizytą u lekarza do czasu kiedy rozpoczną współżycie.

No niestety znam przypadki. Jedna znajoma z akademika poszła do ginka pierwszy raz mając 26 lat i zadzwoniła do mnie wielce zadowolona, ze wreszcie to zrobiła :roll: . Znowu kumpela z roku ma 26 lat i do tej pory u ginekologa nie była :shock: . Ja jej wiele razy mówiłam żeby poszła bo przecież już ma swoje lata, a w razie jakiegoś grzybka czy choroby to lepiej jak wykryje się wcześniej. Niby niedługo zamierza iść, ciekawe czy to zrobi. Żadne argumenty do niej nie docierają, a jej odpowiedź to "Boję się" albo "Wstydzę się" albo co gorsza "Boję się, że coś wyjdzie nie tak", a przecież wtedy lepiej wcześniej zacząć leczenie niż jakby miało być za późno :roll: .

Badanie na pewno inne, bardziej specyficzne...

No i... krępujące ;)

#518 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 07 maja 2011 - 15:48

Ja jej wiele razy mówiłam żeby poszła bo przecież już ma swoje lata, a w razie jakiegoś grzybka czy choroby to lepiej jak wykryje się wcześniej. Niby niedługo zamierza iść, ciekawe czy to zrobi. Żadne argumenty do niej nie docierają, a jej odpowiedź to "Boję się" albo "Wstydzę się" albo co gorsza "Boję się, że coś wyjdzie nie tak", a przecież wtedy lepiej wcześniej zacząć leczenie niż jakby miało być za późno :roll: .

Może zaproponuj koleżance,że pójdziesz z nią?fajnie gdyby przed pierwszą wizytą miała takie wsparcie :-) może to ja właśnie przekona :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#519 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 07 maja 2011 - 15:50

Może zaproponuj koleżance,że pójdziesz z nią?fajnie gdyby przed pierwszą wizytą miała takie wsparcie :-) może to ja właśnie przekona

Wiesz, że to nie jest zły pomysł? Ja pierwszy raz poszłam z przyjaciółką. Hmmm... jak znowu się odezwie i zacznie mi pisać, ze się boi itp. to zaproponuję, ze pójdę z nią :) .

#520 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 07 maja 2011 - 16:07

Też mam kumpele, która ma 22 lata nigdy nie była u ginekologa a jak ja pytam dlaczego nie idzie to odpowiedź prosta "po co? Jak będę potrzebować anty to pójdę a teraz nie". Trochę dziecinne i nie rozsądne zachowanie, ale to jej organizm. Proponowałam jej, że pójdę z nią, by czuła się raźniej, ale też nie.
Rozumiem strach strachem, ale to nie jest nic aż tak strasznego by nie iść do niego. Traktuje to jak zwykłe badanie.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych