Ja swój strach przezwyciężyłam, a też się bałam. Byłam zestresowana ale w myśli powtarzałam sobie, że przecież to lekarz jak każdy. Podejście jako do pacjentki będącej pierwszy raz miał, nie powiem, ale ten jego tekst trochę mnie za drugim razem zesmaczyłRozumiem strach strachem, ale to nie jest nic aż tak strasznego by nie iść do niego. Traktuje to jak zwykłe badanie.
Ja się tak zastanawiam. Twoja koleżanka ma 22 lata, moja 26, a podejście mają dziecinne. Ciekawe czy tak samo powiedzą "Po co?" jak zauważą u siebie niepokojące objawy (czego oczywiście nie życzę)."po co? Jak będę potrzebować anty to pójdę a teraz nie".

















