Jak kiedyś tak będzie wyglądało moje badanie to chyba padnę ze szczęścia.a wszystko przebiegnie szybko, sprawnie i bezboleśnie
Wizyta u ginekologa
#542
Napisano 18 lipca 2011 - 08:46
Dobra może troszeczkę popłynąłem z idealizacją, ale da się traumę ograniczyćak kiedyś tak będzie wyglądało moje badanie to chyba padnę ze szczęścia.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#543
Napisano 18 lipca 2011 - 08:59
dokładnie... mi jak raz wsadziła to wyciągnęła nie dość że z krwią to jeszcze aż się podniosłam na tym fotelu z bólu... moja ginka akurat wie że ja jestem delikatna i że nawet badanie 2 palcami nie wchodzi w gre bo się nie daJak kiedyś tak będzie wyglądało moje badanie to chyba padnę ze szczęścia.
#544
Napisano 18 lipca 2011 - 10:40
właśnie tu u mnie jest problem, nie zawsze potrafię, choć się staram. Tym bardziej teraz przy wymrażaniu jak nie dam rady wyluzować to mam obawy, że może boleć.Co najważniejsze, przede wszystkim trzeba starać się rozluźnić
#545
Napisano 18 lipca 2011 - 11:01
Jak sama powiedziałaś, każda kobieta reaguje inaczej, stąd niepotrzebne się nakręcasz!Może dlatego, że nasłuchałam się różnych opinii na ten temat nie koniecznie przyjemnych. Czytałam też, o tym i w sumie każda kobieta reaguje inaczej, także nie wiem co będzie ze mną...
Zabieg wymrażania nadżerki trwa krótko i jest na tyle bezbolesny, że wykonywany bez znieczulenia, jasne że dyskomfortowy ale myślę, że do wytrzymania.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#546
Napisano 18 lipca 2011 - 11:21
Jak sama powiedziałaś, każda kobieta reaguje inaczej, stąd niepotrzebne się nakręcasz!
Zabieg wymrażania nadżerki trwa krótko i jest na tyle bezbolesny, że wykonywany bez znieczulenia, jasne że dyskomfortowy ale myślę, że do wytrzymania.
Całkiem możliwe, że nie potrzebnie się stresuję ale to silniejsze ode mnie.
W każdym bądź razie mam nadzieję, że będzie ok. Dziękuję za info harry, trochę mnie uspokoiłeś
#547
Napisano 18 lipca 2011 - 11:24
Cieszę sięDziękuję za info harry, trochę mnie uspokoiłeś
.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#548
Napisano 18 lipca 2011 - 13:45
Byłam w swoim życiu u 3 ginekologów, badań miałam robionych kilkanaście i do tej pory żadne z nich nie było dla mnie nieprzyjemne. Nawet to pierwsze, na którym byłam zestresowana i kompletnie nie wiedziałam jak się zachowywać na fotelu.
Nie wiem z czego to wynika, że tak wiele dziewczyn ma przykre i bolesne doświadczenia związane z badaniem ginekologicznym za pomocą wziernika
Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? Cause I like you!
#549
Napisano 18 lipca 2011 - 13:50
Wynika to z podejścia lekarza przede wszystkim. Inaczej jest gdy robi to z wyczuciem i delikatnie w miarę a inaczej jak wziernik a potem palce wychodzą Ci gardłem. Inną sprawą jest rozluźnienie kobiety z którym też może być problem czasem bo trudno jest rozluźnić się jak Ci grzebią tu i ówdzie.z czego to wynika, że tak wiele dziewczyn ma przykre i bolesne doświadczenia związane z badaniem ginekologicznym za pomocą wziernika
#550
Napisano 18 lipca 2011 - 14:00
Lepiej bym tego nie ujął...Wynika to z podejścia lekarza przede wszystkim. Inaczej jest gdy robi to z wyczuciem i delikatnie w miarę a inaczej jak wziernik a potem palce wychodzą Ci gardłem. Inną sprawą jest rozluźnienie kobiety z którym też może być problem czasem bo trudno jest rozluźnić się jak Ci grzebią tu i ówdzie.
Jeżeli lekarz podchodzi do pacjentek taśmowo, a więc przegląd za przeglądem bez uwzględnienia indywidualności każdej z nich... no cóż ciężko wydaje mi się o delikatność. Bo nie ilość się liczy, nie wyrobienie normy, a jakość... szczególnie jeśli chodzi o tak intymne badanie. Każda pacjentka jest inna, każda ma inne obawy, przy każdym badaniu trzeba zwrócić uwagę na coś innego, nic na siłę.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#551
Napisano 18 lipca 2011 - 14:32
Wierzę, a nawet jestem pewna że są gdzieś porządni lekarze, ale ja jeszcze na takiego nie trafiłam
Pierwsza Pani doktor: NFZ. Bywała sympatyczna, ale generalnie raczej oschła.
Nie mam zarzutów, jeśli chodzi o USG dopochwowe, bo zrobiła to tak, że niewiele poczułam.
Za to samo badanie i pobranie cytologii, masakra.
Wziernik chyba był za duży. A jak mi naciskała jajniki i inne narządy przez brzuch to myślałam, że zejdę na tym fotelu. Potem po takiej wizycie zwykle przez 2 dni krwawiłam
Miarka się przebrała, gdy przepisała mi pigułki bez jakiegokolwiek badania, ba nawet wywiadu nie przeprowadziła.
Wytrzymałam je brać kilka miesięcy, po tym czasie poszlam do niej i powiedzialam jak się czuje i proszę o zmianę.
Stwierdziła, ze to tylko moje fanaberie, nakrzyczała i powiedziala ze jak mi sie skonczą, mam przyjsc po nowa receptę.
To była moja ostatnia wizyta u tej Pani.
#552
Napisano 18 lipca 2011 - 14:51
Niestety zdecydowanie częściej spotykam się z negatywnymi relacjami i opiniami o lekarzach ginekologach, przykre ale cóż nic na to nie poradzę, mam tylko nadzieję, że bardzo dobrzy polscy specjaliści zostaną w kraju bo niewątpliwie takich tu potrzeba.
Może to zbyt śmiałe z mojej strony... ale odnoszę wrażenie, że gdzieś w zawodzie lekarza powoli gubi się miejsce na powołanie, może nie od razu, ale z czasem... pogłębiając wiedzę cześć lekarzy nie kieruje się priorytetem, a więc chęcią niesienia pomocy chorym, zamiast tego na pierwszy plan wychodzą pieniądze... choć mam nadzieję, że w większości to jeszcze jednak
.porządni lekarze

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#553
Napisano 18 lipca 2011 - 18:02
No wszystko wyszło w porządku i po pozytywnym wyniku lekarz usunął mi tą nadżerkę jakimś laserem, a to już bolało. Znaczy się brzuch bolał jak podczas pierwszych dni miesiączki...Najwidoczniej cytologia wyszła bez zarzutu a nadżerka jest niewielka, myślę że tym kierowana została decyzja o poleceniu następnego badania po 3 latach.
Wiesz, mnie może to nie boli ale do przyjemnych to badanie nie należy... Jedne kobiety odczuwają to tak, a inne inaczej. I ja to rozumiem...Nie wiem z czego to wynika, że tak wiele dziewczyn ma przykre i bolesne doświadczenia związane z badaniem ginekologicznym za pomocą wziernika
#554
Napisano 27 lipca 2011 - 13:14
A na usg wszystko dobrze
#555
Napisano 27 lipca 2011 - 13:20
Głupie gadanie. To czemu lekarze zalecają aby matki zaszczepiły swoje córki przeciwko rakowi szyjki macicy?a ja jej uparcie że wiek nie ma znaczenia a ona że 20letnie dziewczyny są zdrowe i nie potrzeba robić... (sranie w banie)
A że ja tak wtrącę. Czy to prawda, ze na raka szyjki macicy najlepiej zaszczepić się będąc dziewicą? Mojego ginka kiedyś pytałam czy bym mogła, a on, ze się nie opłaca i wywaliłabym pieniądze w błoto bo u mnie na szczepionkę i tak za późno, ze teraz jedynie cytologia co jakiś czas może mi życie uratować
#556
Napisano 27 lipca 2011 - 13:24
Chyba takie szczepionki wykonuje sie okolo 14 roku życia.Ale pewnosci nie mam.To czemu lekarze zalecają aby matki zaszczepiły swoje córki przeciwko rakowi szyjki macicy?
#557
Napisano 27 lipca 2011 - 16:46
Wydaje mi się, że to prawda. Przynajmniej taką opinię słyszałam od jednego z moich wykładowców na studiach. Oczywiście można się zaszczepić nie będąc dziewicą ale wtedy nie daje to tak dużej ochrony.Czy to prawda, ze na raka szyjki macicy najlepiej zaszczepić się będąc dziewicą?
Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? Cause I like you!
#558
Napisano 27 lipca 2011 - 17:59
no ja tez słyszałam, ze najlepiej jak sie jest dziewic, ale mysłałam, ze jak sie wykluczy badaniem , ze sie ma hpv to mozna sie szczepic.Wydaje mi się, że to prawda. Przynajmniej taką opinię słyszałam od jednego z moich wykładowców na studiach. Oczywiście można się zaszczepić nie będąc dziewicą ale wtedy nie daje to tak dużej ochrony.
no ale to do tanich nie nalezy , wiec i tak malo z tego korzysta dziewczyn.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#559
Napisano 31 lipca 2011 - 21:06
#560
Napisano 01 sierpnia 2011 - 20:44
Nie bardzo zadziała albo można sobie jakąś chorobę zaszczepić na stałeże miało się już jakiś kontakt z wirusem opryszczki się zwiększa, a wtedy chyba i szczepionka nie bardzo zadziała.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Szukam ginekologa w Rzeszowie |
|
|
|
Do jakiego ginekologa w Rzeszowie się udać? |
|
|
|
Szukam ginekologa w Rzeszowie |
|
|
|
Pierwsza wizyta u ginekologa |
|
|
|
Pierwsza wizyta u przyszlych tesciow |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















