Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wizyta u ginekologa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
628 odpowiedzi w tym temacie

#541 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 08:33

a wszystko przebiegnie szybko, sprawnie i bezboleśnie ;-)

Jak kiedyś tak będzie wyglądało moje badanie to chyba padnę ze szczęścia.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#542 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 08:46

ak kiedyś tak będzie wyglądało moje badanie to chyba padnę ze szczęścia.

Dobra może troszeczkę popłynąłem z idealizacją, ale da się traumę ograniczyć :mrgreen:
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#543 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 08:59

Jak kiedyś tak będzie wyglądało moje badanie to chyba padnę ze szczęścia.

dokładnie... mi jak raz wsadziła to wyciągnęła nie dość że z krwią to jeszcze aż się podniosłam na tym fotelu z bólu... moja ginka akurat wie że ja jestem delikatna i że nawet badanie 2 palcami nie wchodzi w gre bo się nie da :/ nie wyobrażam sobie jak mi wsadzi to i rozszerzy ... ała :/

#544 piccola

piccola
  • Użytkownik
  • 268 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 10:40

W czwartek mam zabieg wymrażania nadżerki i jakoś z każdym dniem boję się coraz bardziej. Może dlatego, że nasłuchałam się różnych opinii na ten temat nie koniecznie przyjemnych. Czytałam też, o tym i w sumie każda kobieta reaguje inaczej, także nie wiem co będzie ze mną...

Co najważniejsze, przede wszystkim trzeba starać się rozluźnić

właśnie tu u mnie jest problem, nie zawsze potrafię, choć się staram. Tym bardziej teraz przy wymrażaniu jak nie dam rady wyluzować to mam obawy, że może boleć.

#545 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 11:01

Może dlatego, że nasłuchałam się różnych opinii na ten temat nie koniecznie przyjemnych. Czytałam też, o tym i w sumie każda kobieta reaguje inaczej, także nie wiem co będzie ze mną...

Jak sama powiedziałaś, każda kobieta reaguje inaczej, stąd niepotrzebne się nakręcasz!
Zabieg wymrażania nadżerki trwa krótko i jest na tyle bezbolesny, że wykonywany bez znieczulenia, jasne że dyskomfortowy ale myślę, że do wytrzymania.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#546 piccola

piccola
  • Użytkownik
  • 268 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 11:21

Jak sama powiedziałaś, każda kobieta reaguje inaczej, stąd niepotrzebne się nakręcasz!
Zabieg wymrażania nadżerki trwa krótko i jest na tyle bezbolesny, że wykonywany bez znieczulenia, jasne że dyskomfortowy ale myślę, że do wytrzymania.


Całkiem możliwe, że nie potrzebnie się stresuję ale to silniejsze ode mnie.
W każdym bądź razie mam nadzieję, że będzie ok. Dziękuję za info harry, trochę mnie uspokoiłeś :).

#547 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 11:24

piccola, tutaj naszkrobałem Ci coś na temat samego zabiegu: nadzerka-vt449,90.htm#504225

Dziękuję za info harry, trochę mnie uspokoiłeś :) .

Cieszę się ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#548 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 13:45

Mówiąc szczerze to jestem nieco zdziwiona jeśli chodzi o odczucia dziewczyn w trakcie badania.
Byłam w swoim życiu u 3 ginekologów, badań miałam robionych kilkanaście i do tej pory żadne z nich nie było dla mnie nieprzyjemne. Nawet to pierwsze, na którym byłam zestresowana i kompletnie nie wiedziałam jak się zachowywać na fotelu.
Nie wiem z czego to wynika, że tak wiele dziewczyn ma przykre i bolesne doświadczenia związane z badaniem ginekologicznym za pomocą wziernika <bezradny></span>

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#549 Aneczka

Aneczka
  • Użytkownik
  • 1 325 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 13:50

z czego to wynika, że tak wiele dziewczyn ma przykre i bolesne doświadczenia związane z badaniem ginekologicznym za pomocą wziernika

Wynika to z podejścia lekarza przede wszystkim. Inaczej jest gdy robi to z wyczuciem i delikatnie w miarę a inaczej jak wziernik a potem palce wychodzą Ci gardłem. Inną sprawą jest rozluźnienie kobiety z którym też może być problem czasem bo trudno jest rozluźnić się jak Ci grzebią tu i ówdzie.
Dołączona grafika

#550 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 14:00

Wynika to z podejścia lekarza przede wszystkim. Inaczej jest gdy robi to z wyczuciem i delikatnie w miarę a inaczej jak wziernik a potem palce wychodzą Ci gardłem. Inną sprawą jest rozluźnienie kobiety z którym też może być problem czasem bo trudno jest rozluźnić się jak Ci grzebią tu i ówdzie.

Lepiej bym tego nie ujął...
Jeżeli lekarz podchodzi do pacjentek taśmowo, a więc przegląd za przeglądem bez uwzględnienia indywidualności każdej z nich... no cóż ciężko wydaje mi się o delikatność. Bo nie ilość się liczy, nie wyrobienie normy, a jakość... szczególnie jeśli chodzi o tak intymne badanie. Każda pacjentka jest inna, każda ma inne obawy, przy każdym badaniu trzeba zwrócić uwagę na coś innego, nic na siłę.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#551 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 14:32

Oj, wizyty u ginekologów. :roll:

Wierzę, a nawet jestem pewna że są gdzieś porządni lekarze, ale ja jeszcze na takiego nie trafiłam <bezradny></span>

Pierwsza Pani doktor: NFZ. Bywała sympatyczna, ale generalnie raczej oschła.
Nie mam zarzutów, jeśli chodzi o USG dopochwowe, bo zrobiła to tak, że niewiele poczułam.
Za to samo badanie i pobranie cytologii, masakra.
Wziernik chyba był za duży. A jak mi naciskała jajniki i inne narządy przez brzuch to myślałam, że zejdę na tym fotelu. Potem po takiej wizycie zwykle przez 2 dni krwawiłam <bezradny></span>
Miarka się przebrała, gdy przepisała mi pigułki bez jakiegokolwiek badania, ba nawet wywiadu nie przeprowadziła.
Wytrzymałam je brać kilka miesięcy, po tym czasie poszlam do niej i powiedzialam jak się czuje i proszę o zmianę.
Stwierdziła, ze to tylko moje fanaberie, nakrzyczała i powiedziala ze jak mi sie skonczą, mam przyjsc po nowa receptę. :shock:
To była moja ostatnia wizyta u tej Pani.

#552 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 14:51

Stąd nie lubię wypowiadać się i utożsamiać z ogółem, nie dlatego, że czuję się ponad ale po prostu czuję się odpowiedzialny sam za siebie a nie za wszystkich lekarzy, bardziej lub mniej kompetentnych. Sam siebie nie ocenię bo nijak ma się to do obiektywnego osądu, staram się wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafię mam nadzieję, że w jakimś stopniu mi się to udaje.
Niestety zdecydowanie częściej spotykam się z negatywnymi relacjami i opiniami o lekarzach ginekologach, przykre ale cóż nic na to nie poradzę, mam tylko nadzieję, że bardzo dobrzy polscy specjaliści zostaną w kraju bo niewątpliwie takich tu potrzeba.
Może to zbyt śmiałe z mojej strony... ale odnoszę wrażenie, że gdzieś w zawodzie lekarza powoli gubi się miejsce na powołanie, może nie od razu, ale z czasem... pogłębiając wiedzę cześć lekarzy nie kieruje się priorytetem, a więc chęcią niesienia pomocy chorym, zamiast tego na pierwszy plan wychodzą pieniądze... choć mam nadzieję, że w większości to jeszcze jednak

porządni lekarze

.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#553 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 18 lipca 2011 - 18:02

Najwidoczniej cytologia wyszła bez zarzutu a nadżerka jest niewielka, myślę że tym kierowana została decyzja o poleceniu następnego badania po 3 latach.

No wszystko wyszło w porządku i po pozytywnym wyniku lekarz usunął mi tą nadżerkę jakimś laserem, a to już bolało. Znaczy się brzuch bolał jak podczas pierwszych dni miesiączki...

Nie wiem z czego to wynika, że tak wiele dziewczyn ma przykre i bolesne doświadczenia związane z badaniem ginekologicznym za pomocą wziernika

Wiesz, mnie może to nie boli ale do przyjemnych to badanie nie należy... Jedne kobiety odczuwają to tak, a inne inaczej. I ja to rozumiem...

#554 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 27 lipca 2011 - 13:14

no i ja dzisiaj miałam usg i cytologie... Cytologia raz dwa zrobiona ale doktorka marudziła ciągle że nie powinna mi robić bo nie mam 25lat... a ja jej uparcie że wiek nie ma znaczenia a ona że 20letnie dziewczyny są zdrowe i nie potrzeba robić... (sranie w banie)
A na usg wszystko dobrze :) prawidłowo rozwinięte i bliźniaków nie znalazła :D

#555 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 27 lipca 2011 - 13:20

a ja jej uparcie że wiek nie ma znaczenia a ona że 20letnie dziewczyny są zdrowe i nie potrzeba robić... (sranie w banie)

Głupie gadanie. To czemu lekarze zalecają aby matki zaszczepiły swoje córki przeciwko rakowi szyjki macicy?

A że ja tak wtrącę. Czy to prawda, ze na raka szyjki macicy najlepiej zaszczepić się będąc dziewicą? Mojego ginka kiedyś pytałam czy bym mogła, a on, ze się nie opłaca i wywaliłabym pieniądze w błoto bo u mnie na szczepionkę i tak za późno, ze teraz jedynie cytologia co jakiś czas może mi życie uratować :-?

#556 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 27 lipca 2011 - 13:24

To czemu lekarze zalecają aby matki zaszczepiły swoje córki przeciwko rakowi szyjki macicy?

Chyba takie szczepionki wykonuje sie okolo 14 roku życia.Ale pewnosci nie mam. <bezradny></span>

#557 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 27 lipca 2011 - 16:46

Czy to prawda, ze na raka szyjki macicy najlepiej zaszczepić się będąc dziewicą?

Wydaje mi się, że to prawda. Przynajmniej taką opinię słyszałam od jednego z moich wykładowców na studiach. Oczywiście można się zaszczepić nie będąc dziewicą ale wtedy nie daje to tak dużej ochrony.

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#558 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 lipca 2011 - 17:59

Wydaje mi się, że to prawda. Przynajmniej taką opinię słyszałam od jednego z moich wykładowców na studiach. Oczywiście można się zaszczepić nie będąc dziewicą ale wtedy nie daje to tak dużej ochrony.

no ja tez słyszałam, ze najlepiej jak sie jest dziewic, ale mysłałam, ze jak sie wykluczy badaniem , ze sie ma hpv to mozna sie szczepic.
no ale to do tanich nie nalezy , wiec i tak malo z tego korzysta dziewczyn.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#559 Domatorka

Domatorka
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 31 lipca 2011 - 21:06

Ja z kolei słyszałam, że żeby ta szczepionka była rzeczywiście skuteczna, to najlepiej byłoby szczepić dziewczynki około 8. roku życia. Im jest się starszym, tym prawdopodobieństwo, że miało się już jakiś kontakt z wirusem opryszczki się zwiększa, a wtedy chyba i szczepionka nie bardzo zadziała.

#560 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 01 sierpnia 2011 - 20:44

że miało się już jakiś kontakt z wirusem opryszczki się zwiększa, a wtedy chyba i szczepionka nie bardzo zadziała.

Nie bardzo zadziała albo można sobie jakąś chorobę zaszczepić na stałe :-?





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych