Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeprawy z teściami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
420 odpowiedzi w tym temacie

#121 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 13:49

Moi są super.
Zabawni, dowcipni, pomocni, opiekuńczy

to tylko sie cieszyć
U mnie tesciowa ok .
Pochwali, nie wtrąca się
Za to teść...
szkoda pisać. :-(
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#122 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 13:57

ja mam tylko teściowa (przyszłą), bo tata D. zmarł jeszcze zanim go poznałam. Mieszkamy w jednym domu, ale na szczeście wszystko mamy porozdzielane. Zosia nie jest zła ale za dobra to tez nie jest, zacznijmy od tego że jest niedobrą matka...mozna powiedziac ze za marne trzy grosze by nas sprzedała... :roll: jak D. zaczął pracowac za marne grosze to musiał sie juz całkowicie sam utrzymac, jedzenie itp... <bezradny></span> ale sama chetnie by od nas pieniadze brała...nie raz miałam z nia przeprawy, raz zyjemy ok a raz jesteśmy naburmuszone na siebie. ale plusem jest to że sie w ogóle nie wtrąca, nie jest wścibska i na pewno nie nadopiekuńcza. Po prostu jest średnia ;-)

#123 Panihadesa

Panihadesa
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 27 października 2010 - 11:21

Moja przyszła teściowa lubi mnie (ciągle mnie obdarowuje jakimiś drobiazgami). Z mojej strony jest to trochę skomplikowane, nienawidzę jak traktuje mojego K i nie cierpię jej nieodpowiedzialnego zachowania :-x . Ale tak w sumie nic mi nie zrobiła i widać że chce żebym należała do jej rodziny. Mam naprawdę mieszane uczucia, z jednej strony dla mnie jest aniołem z drugiej zaś jej zachowanie - typu szastanie pieniędzmi na lewo i prawo, a potem narzekanie, że nie mam na lekarza, na życia itp. doprowadza mnie do szału. To będzie trudna znajomość :-?

#124 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 27 października 2010 - 20:00

ja nie mam ani teścia ani teściowej nie wiem czy to dobrze?? :-D :-P :mrgreen:
ojciec mojego taty zostawił mojego chłopaka jak byl mały..a mama parę lat temu poznała jakiegoś faceta i...mieszka trochę dalej..mój chłopak nie ma z nią kontaktu.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#125 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 22 grudnia 2010 - 21:31

ewelina344 to smutne , ze nie ma rodzicow blisko siebie, ciekawe jakby to wygladało jakbyscie slub brali, ale masz racje problem tesciow masz z glowy :)
marzycielka a u ciebie wigilia albo swieta z " kochana" tesciowa i jej madrosciami zyciowymi ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#126 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 22 grudnia 2010 - 22:39

to smutne , ze nie ma rodzicow blisko siebie, ciekawe jakby to wygladało jakbyscie slub brali, ale masz racje problem tesciow masz z glowy :)


wiesz, z jednej strony mam ich z głowy, z drugiej nie mieć teściów?? to tak dziwnie.. <bezradny></span>
współczuje trochę mojemu chłopakowi...nie wyobrażam sobie nie znać ojca..i mieć matkęi, która go zostawiła, i się nim nie interesowała...a z dzieciństwa ma złe wspomnienia...bo matka go biła, i złe traktowała.Ale ma babcie, która zastępuje mu matkę, i z którą ja mam dobry kontakt.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#127 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 23 grudnia 2010 - 07:18

a nie mam ani teścia ani teściowej nie wiem czy to dobrze??

to zależy. Jakbys miała miec takiego tescia jak ja to moze lepiej nie mieć

drugiej nie mieć teściów?? to tak dziwnie..

ja mam a czuje sie jakbym nie miała.

.Ale ma babcie

która go kocha. I to sie liczy :)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#128 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 01 stycznia 2011 - 21:06

Mój teściu jest spoko dla mnie- choć ogólnie ma ciężki charakter, ale samo to ze sie nie wtąca wogóle sprawia to iż mogę powiedzieć z czystym sumieniem ze go lubię.

O teściowej nie mogę tego powiedzieć, jeszcze bym zrozumiała gdybyśmy mieszkali pod jej dachem..lecz mamy swój dom..sami siebie utrzymujemy, jedynie co moji rodzice nam czasami pomagają choć nie muszą- kupujać nam jakiś prezent.


Choć draźni mnie to ze mówi iż to za drogie chce kupić a na to pieniadze powinnam wydać... przecież sama mieszkam i sama zaraviam i kupuje za swoje..więc nie wiem jakim prawem dysponuje moimi finansami- choć zawsze sobie powtarzam że robi to z dobroci aby uspokoić swój gniew:P

Poza kwesią ekonomiczną draźni mnie to iż ona za mną nie przepada bo mam studia i że jak na razie chce pracować...bo dla neij po ślubie powinnam zaraz zajść w ciąże i zajmować się domem dziecmi i meżem:..
i nie rozumie tego że mam inne troche marzenia niż tylko zajmowaniem się domem męzem i dzieckiem:P
Dlatego też przy każdym spotkaniu napomina o tym że powinna zajść w ciążę co na dłuższą mete robi się irytujące...:P
Tym bardziej że nie widzi tego iż to że pracuje sprawia że dokładam sie do budżetu domowego przez to możemy skończyć dom i dać naszym przyszłym dziecią godziwe warunki do życia
Już nie panna a żona :*

#129 Aneczka

Aneczka
  • Użytkownik
  • 1 325 postów

Napisano 01 stycznia 2011 - 21:22

Mój teść jest najwspanialszym człowiekiem pod słońcem (zaraz po moim tacie) za to teściowa to czasami diabeł wcielony normalnie. Co jakiś czas wyskakuje z takim tekstem, że nóż w kieszeni mi się otwiera.
Nie pamiętam dokładnie kiedy to było ale tak ze dwa lata temu albo trzy szłam sobie z zastawą stołową z góry (gdzie mam szafeczkę z porcelaną i tymi pierdołami) do kuchni aby umyć tę porcelanę no i tak nieszczęśliwie szłam, że spadłam ze schodów. Porcelanę trafił szlag a moja teściowa " Pjej a na czym Wy teraz jeść będziecie" Czy mi się coś stało to ją nie obeszło9 bo najważniejsze były talerze i miski :evil: :evil: :evil: Odpowiedziałam jej wtedy, że jak będzie trzeba to na jednorazowych talerzach jeść będziemy.
Chłop mój wtedy tak się wściekł na mamusię, że sam omal nie wyszedł z siebie i stanął obok.

Druga sytuacja. Wróciłam z mężem ze szpitala po poronieniu no i tak się źle czułam i fizycznie i psychicznie (no wiadomo) i położyłam się. Moja teściowa jakoś przyszła wtedy (kobita ma wyczucie) i z fochem, że ja leżę a dziećmi zajmuje się W. On wtedy jej powiedział co się stało a ta jeszcze bardziej z papą, że ona jak zawsze dowiaduje się ostatnia :evil: (o ciąży wiedziałam tylko ja i mąż bo jeszcze rodzinie nie zdążyliśmy powiedzieć . Wtedy normalnie mój mąż pokłócił się z nią chyba najbardziej w historii naszego małżeństwa. Nie przychodziła do nas wtedy dość długo.
Dołączona grafika

#130 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 01 stycznia 2011 - 22:50

Aneczka, no to faktycznie Twoja tesciowa jest naprawde dziwna nie zazdroszcze ci naprawde widac ze baardzo boli ja fakt iz odebralas jej synka

depre, u cie bie natomiast, a wlasciwie u Twojej tesciowej wyczowam lekka zazdrosc
byc moze Ty osiagasz teraz to o czym ona kiedys marzyla, ale sie nie dalo.... i teraz probuje pokrzyzowac twoje plany zeby tak jak i jej w przeszlosci tobie teraz tez nie wyszlo....
<bezradny></span> trudno stwierdzic

ja czasami rowniez czuje zazdrosc ze strony swojej tesciowej nie wiem czym jest to spowodowane ale staram sie przymykac oko, bo nie bylo do tej pory jakichs powazniejszych starc miedzy nam - na szczescie ;-)

#131 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 02 stycznia 2011 - 09:36

Aneczka, no faktycznie..nie fajna sprawa.

Ale zazwyczaj teściowe sa jakie są...
są zadrosne że ich ukochanym synkiem zajmuje sie jakas baba
kolezanka mi powiedziała że to rozumie ... bo chyba sama bedzie zła tesciowa. Jest mocno zrzyta ze swoim synkiem i wie że nie bedize dobra dla synowej.. :-/

Moja teściowa nie warczy na mnie , nie mam z nia wiekszych problemów ...bywa dziwna, liczy sie dla niej tylko kasa ...ale ujdzie.
Za to tescia mam koszmarnego- cżłowiek z piekła rodem..
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#132 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 02 stycznia 2011 - 18:29

Depre, Aneczka teściowe średnio Wam się udały, ale za to teściów macie fajnych ;-)

Nie wiem czy się wypowiadałam na temat moich już nie długo teściów.
Ludzie przesympatyczni.
Przyjęli mnie z otwartymi rękami ;-)
Zawsze pomogą pocieszą doradzą, ale nigdy nie narzucają swojego zdania.
Oczywiście może to wszystko się zmienić jak już zamieszkam z W.
Ale to się wtedy okaże.
Najwyżej będę tu na nich się żalić :mrgreen:

#133 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 11:22

są zadrosne że ich ukochanym synkiem zajmuje sie jakas baba


moja chyba nie umie przeżyć tego, że potafie sie lepiej zająć jej synem niz ona :-P Wysmiewa np. ze wstaje o 5 rano by zrobic mu kanapki do pracy (ona mimo, ze nie pracuje do tescia nie wstaje) lub, ze chce mi sie ugotowac cos tylko dla niego :roll:
Przed slubem była jeszcze znosna lub ja nie zauwazylam, ze taka jest <bezradny></span>
Tesc naprawde do rany przyloz, ona nadrabia, zeby za dobrze nie bylo :-P
Dla niej liczy sie tylko czytanie harlequinow, gotowanie i sprzatanie na 'odwal sie', a jeszcze lubi kogos obgadac ze mial w domu balagan :-/
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#134 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 11:34

kashira, a Ty z nią mieszkasz?
Generalnie wydaje mi się, że przed ślubem mamusie inaczej podchodzą do przyszłych synowych, bo przysłowiowa klamka jeszcze nie zapadła. Trochę to dziwne, sama zobaczę jak już wyjdę za mąż, jak się zmieni mama mojego faceta, bo na razie to strasznie kochana kobieta i nie sądzę, żeby to uległo zmianie, ale kto wie <bezradny></span>
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#135 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 11:47

kashira, a Ty z nią mieszkasz?


dzięki Bogu, nie :-P
Wystarczy mi spotkanie raz, dwa na tydzien by zauwazyc jaki ma do mnie stosunek. Nie zapyta co u mnie, jak sie czuje tylko opowiada co u jej sasiadow i przede wszystkim coreczki slychac, a mnie to obchodzi tyle co zeszloroczny snieg <bezradny></span> Nie dosc ze tak rzadko bywamy, to jak ma zrobic jakies jedzonko to wszystkiego zaluje pod pretekstem "ze to jest dla niej" - no masakra, goscinnosc przede wszystkim :-P

na razie to strasznie kochana kobieta i nie sądzę, żeby to uległo zmianie, ale kto wie


w takim razie zycze Ci, bys tesciowa mogla traktowac jak druga mame i by dalej byla taka kochana :-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#136 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 17:52

Tesc naprawde do rany przyloz,

jak ja Ci zazdroszcze

wiesz kashirka ...spotkałam w życiu rożnych ludzi... dobrych, cudownych, złośliwych, nie zbyt dobrych...
ale teść... nie spotkałam jeszcze tak złego cżłowieka...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#137 ladyA

ladyA
  • Użytkownik
  • 105 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 18:00

Tesc naprawde do rany przyloz,

jak ja Ci zazdroszcze

wiesz kashirka ...spotkałam w życiu rożnych ludzi... dobrych, cudownych, złośliwych, nie zbyt dobrych...
ale teść... nie spotkałam jeszcze tak złego cżłowieka...


no to nie zazdroszcze.

Moja przyszła teściowa wspaniała kobieta mam z nią lepsze relacje niż z własną matką. Teść juz całkiem inny jest nie lubie go tak jak tesciowej ale myśle że da się z nim jakoś dogadać.
'Za tobą pójde nawet w ogień i wode jeśli chcesz'

#138 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 02 marca 2011 - 10:59

Mama D. ostatnio działa potwornie na nerwy dla mnie i Miśka. No ta kobieta przechodzi samą siebie. Stała się osobą strasznie fałszywą i zakłamaną i ma myślenie 10-latki. Obgaduje wszystkich dokoła, a jak ktoś ma inne zdanie od razu robi problemy. Do tego mąci w głowie siostrze D., która ma 14 lat, zero koleżanek i jedyne co robi po szkole, czy całe wakacje- to siedzi z mamusią i słucha jej pretencji na cały świat. Śmieszne jest to, żeby 14 latka zachowywała się jak starsza Pani i jedyne tematy na rozmowę to polityka, rząd, podatki itp. D. ma sąsiadów młodych, którzy bardzo im pomagają- a to sąsiadka ciuchy daje ze Stanów, a to zakupy czasami robią, naprawdę sporo pomagają. W dowód wdzięczności- obgadywanie, a to przez to, że są bogaci i mogą sonbie na więcej pozwolić. Taka zawiść. Poza tym strasznie denerwujące jest to, że rozpieszcza tylko swoją córeczkę. Sytuacja materialna się zmieniła, ale ona nie potrafi się dostosować. Kupuje non stop dla niej oryginalne ciuchy, bo to wstyd chodzić w rzeczach z lumpków. To nic, że potem na nic pieniędzy nie ma. Nieraz się wspominało, że trzeba troszkę zbastować- ale i tak Marta musi mieć to, co zapragnie. Próbuje układać życie innym ludziom i chce, żeby wszyscy się zachowywali jak ona. Przykład- non stop mówi mi, co mam robić po studiach itp. Okej- dobrą radą nie pogardzę, ale jak odpowiadam, że mam już pomysł na siebie to od razu ze skwaszoną miną neguje, tak jakbym miała patrzeć na jej opinię. Wysługuje się non stop Danielem, a on nie potrafi czasami jej odpowiedzieć i siedzi cicho jak trusia. Od paru dni robi awantury, że nie będzie gotować, bo po pracy zmęczona, choć D. dokłada się do życia. W poniedziałek była taka sytuacja, że wydarła się, że sami obiadu nie zrobiliśmy, to przemilczałam i poszłam zrobić coś dla mnie i D. Za chwilę ona zaczęła robić obiadek dla Martusi. No, aż przykro się zrobiło, bo to było naprawdę chamskie. I z dnia na dzień jest coraz gorzej, aż nie wiem, jak jej przetłumaczyć, co jej powiedzieć, żeby się w końcu uspokoiła.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#139 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 02 marca 2011 - 11:05

kasienka89 kurcze nie ciekawa sytuacja musze przyznac :-/
To wyglada tak jakby ona faworyzowała tą młodszą.
A takie wtrącanie się w czyjeś życie jest okropne.
Sama nie wiem co ci radzić. Spróbuj z nią pogadać i wytłumaczyć, że
nie ma racji. A jak to nie pomoże, to najlepiej sie nic nie odzywać.
pogada, pogada, pomarudzi i może jej przejdzie.

201407101662.png


#140 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 02 marca 2011 - 11:09

monia tu nawet nie chodzi o te faworyzowanie, ale wiesz.... o zwykły szacunek dla D., bo one we dwie traktują go jak służącego i mi aż szkoda na to patrzeć. Mam nadzieję, że po naszej rozmowie wczorajszej D. zmieni trochę swoje postępowanie i postawi na swoim, bo jeśli nie, to nie wróżę niczego dobrego na przyszłość. Będzie coraz gorzej...
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych