Przeprawy z teściami
#81
Napisano 10 stycznia 2009 - 13:11
kobietki lubią trzymać na wszystkim rękę, o wszystkim wiedzieć itp.
tym bardziej jesli chodzi o ich kochanego synka, a gdy jeszcze jest kochany wnuczek, to już uznają ze synowa na pewno nie będzie potrafiła sie nim zająć.
na szczęście nie wszyscy tacy są.
Madzie nie pozwól jej na to, aby za sie za bardzo do Was wtrącała, bo jak jej raz pozwolisz to już zawsze będzie.
#82
Napisano 10 stycznia 2009 - 21:28
udało mi się narazie uchronić od jej wtrącania się w nasz sposób życia, gospodarowania kasą itd, więc myślę, że i przy dziecku mi się udaMadzie nie pozwól jej na to, aby za sie za bardzo do Was wtrącała, bo jak jej raz pozwolisz to już zawsze będzie.
#83
Napisano 11 stycznia 2009 - 21:29
Żeby coś zmienić trzeba chyba tupnąć mocno i stanowczo
#85
Napisano 12 stycznia 2009 - 23:12
To naprawdę bardzo miła kobieta, ale... co za dużo to nie zdrowo
Przykład: Ostatnie dni przyjezdzała codziennie do chorego syna - taj, jak bym ja nie potrafiła zajac się chorym męzem. Rozchorował sie tez synek wiec poprosiłam wczoraj męza, by nie było dzisiaj zadnych odwiedzin. I co?? Babcia przyjechała - naprawdę dzisiaj nie miałam ochoty na wizytę. Przywiozła zupę dla syna, pomimo tego, ze ja miałam obiad zrobiony. Potem stwierdziła, ze mogła zadzwonic i zapytac czy mamy obiad. Odpowiedziałam, ze mogła zadzwonic. Nie mam nic przeciwko odwiedzinom, ale chcę o nich decydowac i mieć gości kidy JA mam na to ochotę !!
[ Dodano: 2009-01-12, 23:15 ]
Ismail, Nie wyobrażam sobie życia z mężem i teściową (nie wiadomo jaka super by była) pod jednym dachem. To nie dla mnie. Jak by była taka sytuacja, w ogóle bym sie nie wiązała z takim facetem. Małżeństwo to dwie osoby, a nie żona i maż + rodzice
#86
Napisano 12 stycznia 2009 - 23:38
oj tak, czasem mam ochotę zamordować mojego teścia...Małżeństwo to dwie osoby, a nie żona i maż + rodzice
#87
Napisano 13 stycznia 2009 - 08:30
Nie wyobrażam sobie życia z mężem i teściową (nie wiadomo jaka super by była) pod jednym dachem.
rozumiem Cie doskonale.
Ja sie ciesze, ze mieszkamy tak daleko od rodziców D. bo 500 km.
co prawda to są naprawdę sympatyczni ludzie, ale czasami po kilku dniach wakacji u nich skracamy wakacje i wracamy do domu, bo nie wytrzymujemy.
najlepiej mieszkać oddzielnie, nawet w mniejszym mieszkanku ale sami.
[ Dodano: 2009-01-13, 08:31 ]
lily, a co jest twojemu mężowi, ze mamusia codziennie Was odwiedza z tymi obiadkami? coś poważnego czy ona tak łatwo panikuje?
#88
Napisano 16 stycznia 2009 - 11:39
#89
Napisano 23 stycznia 2009 - 12:10
#90
Napisano 09 października 2009 - 11:46
Wiem że mojemu Chłopu jest przykro z tego powodu, zwłaszcza kiedy ja wole poczekać na niego w samochodzie niż wchodzić do domu. I nie bardzo mam pomysł jak to naprawić, a zdaje sobie sprawę że im dłużej będę zwlekać tym gorzej bedzie
kurde, taki tchórz ze mnie mały wychodzi...
#91
Napisano 09 października 2009 - 12:06
nie bardzo mam pomysł jak to naprawić, a zdaje sobie sprawę że im dłużej będę zwlekać tym gorzej bedzie
![]()
LadyNefretete, faktycznie trudna sytuacja trochę... Ale jeśli chcesz to naprawić, to chyba jedyny sposób to zagryźć ząbki i wejść, pogadać, może jakiś obiad wspólny albo wyjście gdzieś? Początki zawsze są trudne, ale sądzę, że to tylko kwestia czasu, żeby się okazało, że nie taki diabeł straszny
#92
Napisano 09 października 2009 - 12:11
z drugiej strony to nie jest tak, że ja mam jakąś ogólna fobie przed rodzicami moich facetów (na przykład z mama mojego eks dogadywałam sie swietnie i bardzo ja lubiłam)
aaa, nie lubie takich sytuacji...
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#93
Napisano 09 października 2009 - 13:11
#94
Napisano 09 października 2009 - 18:12
#95
Napisano 10 października 2009 - 08:34
M częsciej siedział u mnie i chcąc nie chcąc widywał moją mamę.
Teraz ja chodzę do niego często i rozmawiam z teściowa głównie
LadyNefretete, zalezy jeszcze czy mama twojego faceta jest wygadana czy raczej to ty musisz wyjsc z inicjatywą i zagadac
może on też ma 'stracha' jak ty i nie chce ci sie narzucac jak jesteś taka przerażona
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#96
Napisano 10 października 2009 - 08:39
ja na szczescie (poki co
#97
Napisano 11 października 2009 - 07:06
LadyNefretete, zalezy jeszcze czy mama twojego faceta jest wygadana czy raczej to ty musisz wyjsc z inicjatywą i zagadac
gaduła to nie jest, i mnie też moje rozgadanie przechodzi wtedy
też mi sie tak wydawało, kiedy patrzyłam na zachowanie mojej mamy i rodziców moich poprzednich facetów, widać przypadek moich aktalnych teściów jest bardziej wymagający :->mysle ze w takich sytuacjach to rodzice partnera powinni wychodzic z inicjatywa, szczegolnie jezeli jestesmy u nich w domu, mogliby jakos ugoscic zagadac a jak tego nie ma to atmosfera jest sztuczna
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#98
Napisano 11 października 2009 - 09:05
#99
Napisano 11 października 2009 - 09:32
co ludzie powiedzą
Bardzo podobnie jest z mama mego Miska, ona tez ciagle zwraca uwage na innych ludzi, obgaduje wszystkich sasiadow wokolo, czego ja nie znosze
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#100
Napisano 11 października 2009 - 11:22
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















