Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeprawy z teściami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
420 odpowiedzi w tym temacie

#81 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 10 stycznia 2009 - 13:11

Madzia81, bo teściowie są raczej neutralni i nie wtrącają sie tak jak teściowe.
kobietki lubią trzymać na wszystkim rękę, o wszystkim wiedzieć itp.
tym bardziej jesli chodzi o ich kochanego synka, a gdy jeszcze jest kochany wnuczek, to już uznają ze synowa na pewno nie będzie potrafiła sie nim zająć.
na szczęście nie wszyscy tacy są.
Madzie nie pozwól jej na to, aby za sie za bardzo do Was wtrącała, bo jak jej raz pozwolisz to już zawsze będzie.
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#82 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 10 stycznia 2009 - 21:28

Madzie nie pozwól jej na to, aby za sie za bardzo do Was wtrącała, bo jak jej raz pozwolisz to już zawsze będzie.

udało mi się narazie uchronić od jej wtrącania się w nasz sposób życia, gospodarowania kasą itd, więc myślę, że i przy dziecku mi się uda :) ale masz rację - w razie czego reagować trzeba od razu i stanowczo.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#83 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 11 stycznia 2009 - 21:29

Tyle, że ja odnoszę wrażenie, że to walka z wiatrakami... <bezradny></span>
Żeby coś zmienić trzeba chyba tupnąć mocno i stanowczo :-/ A ja jakoś nie chce robić dymu, bo wiadomo, że to ja zawsze będę ta zła :-/
lilian

#84 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 11 stycznia 2009 - 21:45

lily, czesto masz kontakt z teściową?
dobrze ze nie mieszkacie razem bo wtedy zapewne byłoby jeszcze gorzej.
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#85 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 12 stycznia 2009 - 23:12

ostatnio często :roll:
To naprawdę bardzo miła kobieta, ale... co za dużo to nie zdrowo :-/
Przykład: Ostatnie dni przyjezdzała codziennie do chorego syna - taj, jak bym ja nie potrafiła zajac się chorym męzem. Rozchorował sie tez synek wiec poprosiłam wczoraj męza, by nie było dzisiaj zadnych odwiedzin. I co?? Babcia przyjechała - naprawdę dzisiaj nie miałam ochoty na wizytę. Przywiozła zupę dla syna, pomimo tego, ze ja miałam obiad zrobiony. Potem stwierdziła, ze mogła zadzwonic i zapytac czy mamy obiad. Odpowiedziałam, ze mogła zadzwonic. Nie mam nic przeciwko odwiedzinom, ale chcę o nich decydowac i mieć gości kidy JA mam na to ochotę !! :-/

[ Dodano: 2009-01-12, 23:15 ]
Ismail, Nie wyobrażam sobie życia z mężem i teściową (nie wiadomo jaka super by była) pod jednym dachem. To nie dla mnie. Jak by była taka sytuacja, w ogóle bym sie nie wiązała z takim facetem. Małżeństwo to dwie osoby, a nie żona i maż + rodzice
lilian

#86 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 12 stycznia 2009 - 23:38

Małżeństwo to dwie osoby, a nie żona i maż + rodzice

oj tak, czasem mam ochotę zamordować mojego teścia... <bezradny></span>
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#87 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 13 stycznia 2009 - 08:30

Nie wyobrażam sobie życia z mężem i teściową (nie wiadomo jaka super by była) pod jednym dachem.


rozumiem Cie doskonale.
Ja sie ciesze, ze mieszkamy tak daleko od rodziców D. bo 500 km.
co prawda to są naprawdę sympatyczni ludzie, ale czasami po kilku dniach wakacji u nich skracamy wakacje i wracamy do domu, bo nie wytrzymujemy.
najlepiej mieszkać oddzielnie, nawet w mniejszym mieszkanku ale sami.

[ Dodano: 2009-01-13, 08:31 ]
lily, a co jest twojemu mężowi, ze mamusia codziennie Was odwiedza z tymi obiadkami? coś poważnego czy ona tak łatwo panikuje?
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#88 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 16 stycznia 2009 - 11:39

Rozłożyło go grybsko jakieś. Troche mnie te odwiedziny wkurzały, bo to tak, jak bym nie umiala zaopiekowa się chorym mezem. Oczywiście odwiedziny nie ustalane ze mną. Tylko informuje sms mojego meza (bo synuś nie odmówi) i zjawia się i jest tak zajeta przy synie, że jeszcze musi być opiekunka do wnuka, gdy ja jestem w pracy. Przesada moim zdaniam <bezradny></span>
lilian

#89 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 23 stycznia 2009 - 12:10

ja mam tylko nadzieje ze jesli wezme slub to nie bede miaszkac z rodzicami. ja maz i nasze dzieci wystarczajaca rodzina dziadkow nie tzreba!

#90 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 09 października 2009 - 11:46

A ja mam mały (a może nawet spory ) problem z rodzicami Chłopa mojego. Bo generalnie jesteśmy razem już kupe czasu, on do mnie przychodzi bardzo często, moja mame lubi, czasem od progu krzyczy : "Aco dziś na obiad?" :-P , a ja unikam przychodzenia do niego jak ognia... Nawet nie chdzi o to że nie lubie jego rodziców, tylko kiedy jeszcze na początku próbowałam z nimi rozmawiać w jakikolwiek sposób, kończło się to zazwyczaj na uprzejmym 'Dzień dobry" i tyle... w ogóle ich nie znam, i jakoś nie pali mi się ich poznawać... :-/ :-/
Wiem że mojemu Chłopu jest przykro z tego powodu, zwłaszcza kiedy ja wole poczekać na niego w samochodzie niż wchodzić do domu. I nie bardzo mam pomysł jak to naprawić, a zdaje sobie sprawę że im dłużej będę zwlekać tym gorzej bedzie :cry: :cry:
kurde, taki tchórz ze mnie mały wychodzi... :oops:

#91 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 09 października 2009 - 12:06

nie bardzo mam pomysł jak to naprawić, a zdaje sobie sprawę że im dłużej będę zwlekać tym gorzej bedzie :cry: :cry:


LadyNefretete, faktycznie trudna sytuacja trochę... Ale jeśli chcesz to naprawić, to chyba jedyny sposób to zagryźć ząbki i wejść, pogadać, może jakiś obiad wspólny albo wyjście gdzieś? Początki zawsze są trudne, ale sądzę, że to tylko kwestia czasu, żeby się okazało, że nie taki diabeł straszny ;-)

#92 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 09 października 2009 - 12:11

tylko mnie na samą myśl o takich obiadkach dreszcze po plecach przechodza... grrrr....
z drugiej strony to nie jest tak, że ja mam jakąś ogólna fobie przed rodzicami moich facetów (na przykład z mama mojego eks dogadywałam sie swietnie i bardzo ja lubiłam) :-(

aaa, nie lubie takich sytuacji...
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#93 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 09 października 2009 - 13:11

Zawsze jest ten pierwszy raz, jak to się mówi ;) Dlatego i Ty również powinnaś zrobić pierwszy krok w tę stronę ;) Co za problem wejść do domu, powiedzieć "dzień dobry" i zapytać się, co słychać? Mały gest, a miły, bo przynajmniej wyjdzie, że interesujesz się tym, o u nich ;) Nikt nie każe Ci od razu robić wielkich obiadów i kolacji zapoznawczych, ale wg mnie taki drobny akcent byłby wskazany i przede wszystkim czekanie w aucie nie jest za kulturalne. Jego rodzice też mogą myśleć, że się ich wstydzisz, czy masz do nich jakieś "ale".

#94 sen29

sen29
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 09 października 2009 - 18:12

niestety nie ma innej rady jak się jakoś dotrzeć z teściami

#95 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 10 października 2009 - 08:34

u mnie było podobnie ;-)
M częsciej siedział u mnie i chcąc nie chcąc widywał moją mamę.
Teraz ja chodzę do niego często i rozmawiam z teściowa głównie :mrgreen:

LadyNefretete, zalezy jeszcze czy mama twojego faceta jest wygadana czy raczej to ty musisz wyjsc z inicjatywą i zagadac ;-)
może on też ma 'stracha' jak ty i nie chce ci sie narzucac jak jesteś taka przerażona ;-) ;-) ;-) ;-) ;-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#96 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 10 października 2009 - 08:39

mysle ze w takich sytuacjach to rodzice partnera powinni wychodzic z inicjatywa, szczegolnie jezeli jestesmy u nich w domu, mogliby jakos ugoscic zagadac a jak tego nie ma to atmosfera jest sztuczna :-/
ja na szczescie (poki co :-P ) problemow z tesciami nie mam.... maja swoje odpały ale są w porządku :-) szczegolnie tesc :-D
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#97 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 11 października 2009 - 07:06

LadyNefretete, zalezy jeszcze czy mama twojego faceta jest wygadana czy raczej to ty musisz wyjsc z inicjatywą i zagadac


gaduła to nie jest, i mnie też moje rozgadanie przechodzi wtedy :-P nie znoszę silić sie na uprzejmości, bo to dziwne jest :-/

mysle ze w takich sytuacjach to rodzice partnera powinni wychodzic z inicjatywa, szczegolnie jezeli jestesmy u nich w domu, mogliby jakos ugoscic zagadac a jak tego nie ma to atmosfera jest sztuczna

też mi sie tak wydawało, kiedy patrzyłam na zachowanie mojej mamy i rodziców moich poprzednich facetów, widać przypadek moich aktalnych teściów jest bardziej wymagający :->
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#98 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 11 października 2009 - 09:05

u mnie teść jest super facet świetnie sie dogadujemy a teściowa... jest koszmarna, ją obchodzi tylko kasa i co ludzie powiedzą :evil:

#99 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 11 października 2009 - 09:32

co ludzie powiedzą :evil:


Bardzo podobnie jest z mama mego Miska, ona tez ciagle zwraca uwage na innych ludzi, obgaduje wszystkich sasiadow wokolo, czego ja nie znosze :evil: Krytykuje wyglad innych ludzi, jest powierzchowna, ocenia ludzi po tym, w co sie ubieraja (bo sama sie ubieria w galeriach) :roll: Z kolei z tata Miska kontakt jest znikomy, tylko "Dzien dobry" i tyle
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#100 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 11 października 2009 - 11:22

ja z jego tata mam swietny kontakt dla jego matki jestem miła bo tego kultura wymaga ale osobiście jej nie trawię i nie mam najlepszego zdania o niej :roll:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych