Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeprawy z teściami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
420 odpowiedzi w tym temacie

#281 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 24 października 2013 - 20:12

Rozmawiałam z nią, że mi się to nie podoba, że kurnik to smród, nowe obowiązki. Kto to ogarnie?

 

I co ona na to?

 

O placu przyznam się, że nie, sama niedawno tym pomyślałam

 

To może warto pomysł jej przedstawić? :-) że może zamiast kurnika plac zabaw? :-)

 

To nie do końca tak. On twierdzi, że jak mama się uprze to nic się już nie da zrobić. Jego też nie posłucha. Nie chce żeby się kłócił ani nic.

 

Tak, ale gdyby jej coś powiedział to zawsze masz w domu kogoś kto popiera Twoje stanowisko ;-) a zapewniam Cię, że to bardzo ważne i teściowa nawet jeśli by się uparła postawić kurnik to gdzieś w głowie by miała to, że syn nie popiera jej stanowiska. A kłócić się nie muszą. Po prostu on też może z nią porozmawiać. Sama niczego nie zdziałasz. Naprawdę przemyśl to.


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#282 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 24 października 2013 - 20:51


I co ona na to?

Doskonale wie, że mi się to nie podoba. Wczoraj powiedziała: nie martw się, to nie będzie Ci przeszkadzać, będzie siatką odgrodzone.

 


że może zamiast kurnika plac zabaw?

Kurnik już powstaje, chyba jest zamówiony u stolarza, więc za późno. A obok na pewno nie będę z dzieciem siedzieć.

 


Po prostu on też może z nią porozmawiać. Sama niczego nie zdziałasz. Naprawdę przemyśl to.

Rozmawiał jak kiedyś przewijał się ten temat, po prostu nie rozgrzebywaliśmy tego dalej, myślałam, że jej przeszło a ona teraz ni z gruchy ni z pietruchy, że załatwia. Nie zdziałamy niczego nawet oboje. Przyjdzie mi przywyknąć. Albo wybuchnę kiedyś i powiem co myślę.

 

Raz tylko dali mi do zrozumienia, że moje zdanie się liczy ( i to nawet podwójnie bo z brzuchem :D ). W pozostałych sytuacjach jestem po prostu informowana. I M. też. Może czepiam się zbytnio, a nie powinnam. Nie wiem. Inaczej to sobie wyobrażałam trochę, mieliśmy o wspólnych częściach domu decydować wspólnie, a poza tym żyć osobno, ale chyba tak się nie da.   


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#283 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 09:18

Może rodzice D. to jeszcze nie moi teściowie, ale ja ich tak traktowałam... ...do tych Świąt.

 

Wstępnie miałam być na Wigilii u D. w domu. Pytał się D. rodziców czy może tak być i wstępnie się zgodzili. No więc pytam go o której to ma być, żebym zdążyła zjeść u siebie. On zapytał rodziców - nikt mu nic nie odpowiedział konkretnego. To mu mówię, że przyjadę po Wigilii, ale D. na to że mu zależy żebym była i tak dalej. 

 

Dzień Wigilii... Zjadłam u siebie z domownikami... Dzwonię do D. co i jak. A tu on mi mówi, że jego ojciec nie chce mnie na kolacji wigilijnej, bo nie jestem członkiem rodziny i inni będą się źle czuli w mojej obecności...  :roll:

 

No więc powiedziałam, że i tak przyjadę ale po prostu nie będę z nimi jeść skoro nie chcą... Bo nie chciałam żeby wujek czekał z odwożeniem mnie tam. No więc pojechałam. Poszłam do D. pokoju i tam siedziałam. Nikt mnie nie widział wstępnie. Ale ojciec D. powiedział na dole do wszystkich, że "skoro TA OSOBA już jest to niech łaskawie przyjdzie na dół". Po pierwsze ja mam imię... a po drugie skoro miałam przeszkadzać to czemu teraz nagle mam tam przyjść... No i atmosfera była kwaśna mocno, prawie całe 2 dni spędziłam z D. w pokoju. Jemu było głupio z powodu ojca zachowania... Ale to nie koniec.

 

Byliśmy u babci D. i przyjechała jedna ciotka... Rozdawała bombki zdobione decoupage. No i rozdała wszystkim, tylko nie mnie, choć jej zostało kilka. Na to wujek D. do mnie " Ty nie dostaniesz bo nie należysz do rodziny" 

 

Nosz kurde... ja rozumiem, że mają zasady ble ble... Ale skoro zostawiają nakrycie dla niespodziewanego gościa a nie chcą przyjąć narzeczonej syna to coś tu chyba jest nie halo... Moja rodzina nie jest tak tradycjonalna, ale nigdy by do takiego czegoś nie doszło. Mojej mamie D. się nie widział na początku, ale była miła, odezwała się do niego a jak coś miała do niego to kulturalnie, a nie chamsko i bezczelnie...

 

Ja się staram tam czasem pojechać jak rodzina D. jest w PL, żeby jakiś kontakt złapać, a tu taki numer... 

Brak słów.



#284 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 09:35

@Wisienkowa faktycznie rodzina D. zachowała się chamsko, ja nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z mojej rodziny miał tak traktować czyichś partnerów. Widocznie tacy są. Ale ja bym po telefonie D. i usłyszeniu, że rodzina nie chcę Cię na Wigilii bym jednak nie pojechała, moim zdaniem nie powinnaś już zajeżdżać, bo jeszcze gorzej sobie narobiłaś.


Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#285 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 09:48

@89kasienka89, ale zależało mi na tym, żeby spędzić te Święta z D. i dlatego pojechałam.



#286 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 09:52

@Wisienkowa no ja to doskonale rozumiem, ale wiedząc, że nie byłaś tam mile widziana, może lepiej byłoby wieczorem się spotkać, czy u Ciebie. No w każdym razie już "po ptakach".


Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#287 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 09:58

@Wisienkowa przykra sytuacja- usłyszeć coś takiego i to w święta..
Chociaż uważam że głupio zrobiłaś, jadąc do niego i czekając na górze w pokoju.. Ja bym odpuściła, i jeśli już tam pojechała to po Wigili..

Trochę mnie dziwi, że twój D nie odezwał się i jakoś nie zaprotestował choćby w sytuacji kiedy ojciec okreslił cię jako "osobę"



#288 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 10:28

@Wisienkowa ja również na Twoim miejscu bym nie pojechała, bo po co wpraszać się tam gdzie mnie nie chcą?

Nawet sobie nie próbuję wyobrazić takiej sytuacji, że ludzie w święta mogą się tak chamsko zachować. I jeszcze te bombki  :roll:

Dziwię się tylko Twojemu D, że nie może przemówić im, że Cię kocha i że należy Ci się szacunek w ich rodzinie


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#289 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 10:35

@mloda @inqaa, D. powiedział ojcu, że mam imię, żeby nie mówił tak do mnie w formie bezosobowej. Mówił, że jestem jego narzeczoną, że przecież wszyscy mnie znają i nikt by nie czuł się źle w moje obecności.

Poza tym co on może oprócz tego... 

 

To, że pojechałam nic nie zmieniło. Po prostu zrobiłam to co postanowiliśmy z D. 

I tak bym myślała o tym i tak... I tak bym się źle czuła i tak. Tak to przynajmniej nie byłam sama. 



#290 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 10:42

@Wisienkowa a czym Ty im się tak naraziłaś, że tak Cię nie lubią? Czy po prostu tak o, są uprzedzeni do Ciebie?


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#291 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 10:50

@inqaa, to tylko ojciec i siostra z mężem go popierają. Reszta mnie lubi i na pewno nie miałaby nic przeciwko mojej obecności.

Ale on lubi mieć zasady swoje takie dziwne i nikt nie ma nic do gadania.

 

W miarę czułam się lubiana. Nigdy wcześniej mnie tak nie potraktował...  <bezradny>



#292 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 11:06

@Wisienkowa no powiem Ci, że bardzo chamskie zachowanie ze strony taty D, tym bardziej, że to są święta. Rozumiem, że to czas spędzany w gronie rodzinnym ale skoro jesteście już zaręczeni to chyba wskazuje na to że D traktuje Cię poważnie i myśli o wspólnej przyszłości a więc rodzice powinni to rozumieć... 

Ale skoro już wcześniej wiedziałaś jakie jest jego nastawienie mogłaś zrezygnować z pobytu tam na święta... przynajmniej ja bym tak postąpiła gdybym widziała jaki ktoś ma do tego podejście. 

Ale popieram, że takie zachowanie jednak nie powinno mieć miejsca. Mam nadzieję że jakoś w przyszłości będziecie się potrafili się dogadać i tego wam życzę  ;-)


Użytkownik Kala1702 edytował ten post 27 grudnia 2013 - 11:06

"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#293 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 11:38

@Wisienkowa po pierwsze zachowałaś się niehonorowo zjawiając się u niego na tych świętach. Dano Ci wyraźnie do zrozumienia, że Cię tam nie chcą, a Ty i tak pojechałaś. Myślę, że podwójnie tym zaminusowałaś. Myślę też, że tu nie chodzi o tradycję, o zasady tylko po prostu oni Cię nie lubią...

 

Nie zmienia to jednak faktu, że ich zachowanie jest poniżej krytyki...


<ookk>


#294 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 11:55

@Wisienkowa ojciec D. zachował się co najmniej chamsko. I to bardzo. Święta, jesteś narzeczoną jego syna, w niedługim czasie pewnie będziesz już częścią tej rodziny a on z takim tekstem...

 

Ja bym pewnie po takim tekście się tam długo, długo nie pojawiła i Połówka zapraszała tylko do siebie, no, ale postąpiłaś tak jak sobie razem ustaliliście teraz już nic nie zmienisz. 

Szkoda, że ojciec D. tak Cię potraktował i jeszcze ta akcja z bombkami to już w ogóle przegięcie.

 

<przytul>


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#295 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 11:55


Dziwię się tylko Twojemu D, że nie może przemówić im, że Cię kocha i że należy Ci się szacunek w ich rodzinie
Dokładnie. Mój bardzo się za mną wstawia w takich sytuacjach. 

@Wisienkowa ja bym tam przez długi czas nie pojechała. 


nixqp2.png


#296 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 13:54

@Blondynka88, @palomka, nie będę się tam pokazywać. 

 

@Roxi, ojciec D. mówił o Wigilii, a ja na wigilii nie byłam jako tako. 

Poza tym może i oni mnie nie lubią, ale do tej pory tolerowali i miałam z nimi zwyczajnie poprawne relacje.

Ja im niczym nie zawiniłam. Może jednak to dotyczy, sytuacji którą opisałam kilka stron wcześniej, że odmówiłam sprzątania ich domu, bo nie jestem domownikiem i to może aluzja była  <bezradny>



#297 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 14:02

@Wisienkowa, współczuję okropnej atmosfery, zachowanie i ojca i wujka i ciotki jest totalnie poniżej krytyki i chociaż w święta takie teksty mogliby sobie darować. Sytuacja z pominięciem Cię przy rozdawaniu bombek też idiotyczna, ale ja na Twoim miejscu po usłyszeniu, że nie jestem tam mile widziana, nie przyjeżdżałabym po prostu, bo spodziewałabym się, że za miło nie będzie.



#298 Lady Di

Lady Di
  • Użytkownik
  • 1 800 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 14:40

@Wisienkowa strasznie sie to czyta i szczyt chamstwa ze strony teścia...ja raczej też bym nie pojechała i kazała przyjechac narzeczonemu do siebie...krechę by mieli u mnie do końca życia :/



#299 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 14:59

@Wisienkowa współczuję, sytuacja bardzo niemiła i niekomfortowa. Aż trudno uwierzyć, że ludzie potrafią się w taki sposób zachować a w szczególności w święta. Tym bardziej, że znacie już spory kawałek i on Ci się oświadczył.

Mimo wszystko zgadzam się z przedmówczyniami, że ja bym się tam nie pojawiła wcale. Jeśli ktoś mnie oficjalnie nie chce to nie ma sensu tam jechać i siedzieć na górze w pokoju. Ani to komfortowa sytuacja dla Ciebie ani dla nich.

Mimo wszystko bądź twarda i trzymaj się! ;*


Użytkownik marcys edytował ten post 27 grudnia 2013 - 15:01

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#300 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 15:22

Było co było, trudno. Zależało mi na tym żeby być z nim, bo on by raczej nie przyjechał do mnie bo nie zostawiłby ich bo widzi ich 2 razy do roku...

 

Tylko mnie martwi co będzie dalej. Wiem, że nie musimy się lubić... ale mimo wszystko będę musiała mieć z nimi do czynienia kiedyś... Niektórych spotkań nie będzie dało się uniknąć. 






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych