Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeprawy z teściami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
420 odpowiedzi w tym temacie

#261 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 15 lipca 2013 - 18:17

hociaż nie zmieniło się to że pochodzą z dwóch różnych światów.

co to znaczy dla ciebie?

#262 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 15 lipca 2013 - 18:21

Torii1988, wiek, wykształcenie, podejście do życia, podróże, zainteresowania, podejście do opinii innych ludzi, styl spędzania wolnego czasu, no mnóstwo takich "smaczków"...
Moi rodzce są w wieku zbliżonym do mojego dziadka i tę różnicę pokoleniową bardzo widać.

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#263 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 września 2013 - 14:42

Monia a czemu tak relacje sa zle? czy bylo tak na poczatku? wczesniej mowiłas mamo tato ? co na to TWoj maz ?
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#264 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 30 września 2013 - 15:02

Dowiedziałam się czemu tata D. tak jakoś dziwnie podchodzi do mnie ostatnio.
Zauważyłam, że nie jest miły, coś mi się nie podobało...

Okazało się, że traktuje mnie jak członka rodziny i nie podoba mu się, że w jego domu jest syf, bo ja powinnam sprzątać... :roll: Ja tam nie mieszkam, odwiedzam D. raz na 2 tygodnie może... No ale D. mu wytłumaczył sprawę i podobno nic się nie odezwał. :->

#265 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 30 września 2013 - 21:54

nie podoba mu się, że w jego domu jest syf, bo ja powinnam sprzątać

ma facet fantazje :roll: mozesz grzecznosciowo polowkowi pomoc i nic poza tym.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#266 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 01 października 2013 - 07:34

Okazało się, że traktuje mnie jak członka rodziny i nie podoba mu się, że w jego domu jest syf, bo ja powinnam sprzątać...

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Co za gość, chyba bym się z nim nie polubiła, gdyby miał być moim teściem :roll:

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#267 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 01 października 2013 - 08:22

Ja na moich teściów nie narzekam :-D oczywiście czynnikiem który głównie się do tego przyczynia jest fakt że nie mieszkamy razem, i że widujemy się max 2razy w miesiącu lub na jakichś imprezach rodzinnych <lol></span>
zarówno teść jak i teściowa mnie lubią, nigdy nie weszłam z żadnym z nich w konflikt, ale też dzięki temu że nie wtrącają się w nasze życie (no oprócz tego, że bardzo by chcieli mieć już wnuki)
zawsze dostaje od teściowej coś do domu, jak jesteśmy razem na zakupach to też coś mi kupi :-P
myślę że możemy na nich liczyć i z wzajemnością- jeśli możemy to staramy się im pomóc.

#268 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 01 października 2013 - 10:09

Dowiedziałam się czemu tata D. tak jakoś dziwnie podchodzi do mnie ostatnio.
Zauważyłam, że nie jest miły, coś mi się nie podobało...

Okazało się, że traktuje mnie jak członka rodziny i nie podoba mu się, że w jego domu jest syf, bo ja powinnam sprzątać... :roll: Ja tam nie mieszkam, odwiedzam D. raz na 2 tygodnie może... No ale D. mu wytłumaczył sprawę i podobno nic się nie odezwał. :->

Mój "teść", miał kiedyś do mnie pretensje,że nie chodzę im pomagać w pracy, chociaż mam wakacje i że przez tyle lat nie byłam nawet w oborze, choćby napoić cielaczki :shock: Odpowiedziałam mu,że każdy ma swoja pracę, a ja nie żyję za jego pieniądze i nie mieszkam z nimi. Oczywiście K. później mu to ładnie wyperswadował, ale jego ojciec jest człowiekiem starej daty, do tego uważa,że obowiązkiem kobiety jest pomaganie swojemu facetowi, dlatego wiem, że to zapewne nie ostatni raz.

#269 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 01 października 2013 - 10:56

Z racji tego, że mieszkamy z "teściami" bywa bardzo różnie. Z teściową najgorzej, bo tu wszystko zależy od humoru. Niejednokrotnie miałam z nią różne spiny, ale nie zamierzam się wszystkiemu podporządkować. Są też momenty, że usiądziemy razem i coś porobimy, pogadamy.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#270 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 01 października 2013 - 19:21

Zaczęłam to olewać po prostu, czy mnie lubi czy nie i co sobie myśli o mnie.

Za to z mamą D. fajnie mi się jednak gada, co prawda o gotowaniu i tego typu rzeczach, ale śmiejemy się, czytamy przepisy, gadamy o tym co jak zrobić i jest git. ;)

#271 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 01 października 2013 - 20:32

oczywiście czynnikiem który głównie się do tego przyczynia jest fakt że nie mieszkamy razem, i że widujemy się max 2razy w miesiącu

ooo to faktycznie, raj na ziemi.
mnie by wystarczylo 2 razy w roku :lol:
ja tesciowa widze od 1 do 3 razyw tygodniu. :roll:


jak jesteśmy razem na zakupach to też coś mi kupi

o to super ;)


Wisienkowa, hoho ale ma marzenia :lol: jak Magda pisze- grzecznosciowo mozesz pomoc D.


,że obowiązkiem kobiety jest pomaganie swojemu facetowi,

a wlasciwie to chadzanie usluznie za mezem :lol:
jak totesciowa on pierwszy ona za nim. I slowa"kobieto zrob to "
no ale wyszlo ze mna sie tak nie da wiec tesc mial problem
Ale naszczescie i najwazniejsze ze maz nie ma glupich zasad ze kobieta ma wszystko robic.
Pamietam ze tesciowa byla w szoku jak zobaczyla ze moj maz myje !!!! naczynia po obiedzie :lol:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#272 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 23 października 2013 - 14:21

Pytanie do tych, które mają wątpliwą przyjemność mieszkania z teściami. Co robicie żeby nie zwariować?

 

Mnie teściowa solidnie dobiła. Przez lata zaniedbała dom, bo bardzo dużo pracowała i nie miała czasu na porządki. Nie przywiązuje do tego wagi, a ja wręcz przeciwnie i jak tylko mogę staram się jej pomóc w odgruzowaniu i pozbyciu się pewnych rzeczy. Sama powiedziała, że beze mnie by się nie zmobilizowała. A teraz wymyśliła sobie, że w ogrodzie postawi kurnik! Bo będziemy mieć ekologiczne jajka. <killer> W tym celu zaczęła już likwidować cześć warzywniaka o który z resztą też nie miała czasu dbać. Liczyłam raczej na to, że z czasem będzie tam trawnik i miejsce dla zabaw dla wnuka, ale chyba się przeliczyłam. Na domiar złego M. rozkłada ręce <angryred> A ja jestem bezradna, w końcu nie mój dom. Załamka totalna.


Użytkownik halynka edytował ten post 23 października 2013 - 14:23

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#273 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 23 października 2013 - 14:27

Halynka wiem jak to wkurza. Ja kiedyś dzieliłam dom z niedoszłą teściową. Albo spróbujesz pogadać z nią w atmosferze pokojowej, ale myślę że jeżeli nie przyniesie to porządanego skutku, to niestety powinnaś odpuścić... Nie ma sensu kłócić się z "kwoką" w jej kurniku. Przerabiałam to, moja siostra to przerabia, mój obecy facet to przerabiał... Osobiście uważam, że choćby nie wiem co (zważywszy na moje doświadczenia życiowe) trzeba zrobić wszystko by mieszkac osobno. Wiadomo, że w Polsce żyje się trudno, ale trzeba starać się znaleźć tego typu rozwiązanie. Dwa różne pokolenia w 90 % nie dogadają się, choćby nie wiem jak się chciało... <bezradny>


<ookk>


#274 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 23 października 2013 - 19:26

@halynka nie mieszkam z tesciami ale mieszkałam - 3 tygodnie i never.  :roll:

No ale co zrobic....jak nie ma sie wyjscia i musi sie chwilowo mieszkac - to chyba zacisnac zabki. Wszelkie powazne sprawy , problemy- niech rozwiazuje z rodzicami a twoimi tesciami -partner. Wkoncu to jego rodzice i jak cos uslysza jakas uwage od niego to przyjma ja lepiej

Tak robi kolezanka i wychodzi na tym dobrze. A tak sie wogole nie odzywa i moze to jest sposob. Choc ja ją podzwiam bo bym nie wytrzymala na jej miejscu

 

Co do kurnika...no niestety jej dom i moze robic co chce. Jak sie wtracisz - bedziesz ta zła.( zreszta jak sie czlowiek nawet  nie wtraca to i tak jest   :lol: )  Lepiej aby partner pogadal z mama ( a nie rozkladal rece )

 

A macie dzialke moze? bo mozna by tam kurki trzymac ?

 

 

Tesciowa pewnie mysli tez o wnuku ze jajeczka beda dla niego prosto od kurki :-P  wiec ona w dobrym celu dziala

Nie wiem czy przegadasz. Bo jak powiesz ze chcesz aby dziec mial wybieg , i trawka to raz moze CI powiedziec ze to jej decyzja a dwa - minus u tesciowej

zalezy jakie masz z nia relacje, czy da sie z nia pogadac , czy to raczej typ tesciowej ktora trzymac na dystans lepiej 


Użytkownik Sajuri edytował ten post 23 października 2013 - 19:29

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#275 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 23 października 2013 - 21:15

Co robicie żeby nie zwariować?

 

Zagryzam rzeczy w sobie i wygaduje się mojej ekipie pocieszającej lub Miśkowi. Nie chce konfliktów mimo, że czasami jest mi przykro. Ale ogółem nie powinnam na teściową narzekać.

 

@halynka a Wy planujecie tam mieszkać dłużej? dlaczego przeszkadza Ci, że zamiast placu zabaw teściowa stawia kurnik? w końcu to jej dom i jeśli wcześniej nie rozmawiałaś z nią na ten temat to ona pewnie nawet nie wpadła na pomysł z placem zabaw. Rozmawiałaś?

Na domiar złego M. rozkłada ręce

 

Niedobrze. A facetom tak najwygodniej - nie wchodzić w konflikt. Ja na początku gdy miałam kryzysy to słyszałam od Miśka, że "mama się przecież stara". Wtedy mu zaproponowałam, że możemy zamieszkać u moich rodziców i zobaczymy jak będzie dogadywał się z moim tatą. Wydaje mi się, że już zrozumiał o co chodzi. Chodź trochę to trwało. Ten co mieszka u siebie ma po prostu lepiej. A i tak konflikty synowej z teściową są częstsze, bo jest więcej miejsc spornych typu kuchnia, łazienka ;-)


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#276 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 24 października 2013 - 10:00


Wtedy mu zaproponowałam, że możemy zamieszkać u moich rodziców i zobaczymy jak będzie dogadywał się z moim tatą

o wlasnie...dobry pomysl

 

ja ostatnio tak M. powiedzialam aby sobie wyobrazil ze siedzi w domu z dzieckiem, ja pracuje, przychodzi moja mama codziennie i truje mu na pewien meczacy temat  , zrozumial :-)

 

 

Swoja strona zauwazylam ze czasem zlosc przelewam z tesciow na meza...Staram sie tego unikac. Znaczy ja sie na niego nie wsciekam , ale ta zlosc dusze w sobie. Czasem mam ochote zwiac od tej rodziny daleko.

Wiem ze  powinno sie pamietam ze maz to maz ,a jego rodzice to osobna bajka. Ciekawe czy tylko ja tak mam ..  :roll:

Czasami mam tak ich dosc ze gdyby nie to ze jestem za mezem, jestesmy malzenstwem i jest dziecko to bym to w cholere rzucila. 

 

 

Nie, mieszkaniu z tesciami mowie NIE. Chyba ze nie ma wyjscia ...ale i tak starac sie zrobic wszystko by byc na swoim

Wogole jak najmniej kontaktow. Chyba sa tescie sa super;) 

 

 

I co zauwazylam ze chyba lepsze sa relacje nasza mama - nasz facet( maz )

niz  jego mama - my.


Użytkownik Sajuri edytował ten post 24 października 2013 - 10:04

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#277 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 24 października 2013 - 10:11

Jesli chodzi o mnie to nawet jak mam jakieś pretensje,żale do mojej teściowej,nigdy nie mówie o tym mojemu mężowi.A jesli juz tak sie zdarzy,to robie to bardzo delikatnie.Staram sie jej nie obmawiać,bo wiem,że mogłabym sprawić tym przykrosc mojemu M.



#278 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 24 października 2013 - 13:35


Pytanie do tych, które mają wątpliwą przyjemność mieszkania z teściami. Co robicie żeby nie zwariować?
 

 

Najlepiej to samemu mieszkać niż się męczyć z przykrościami , ze strony teściów lub nawet samych rodziców ... mój tata kiedyś dawno  temu zbudował dom własnymi rękami , na podwórku u swojej teściowej  ( mamy mojej mamusi ) za jej zgodą ... i co dostali za to  , musieli porzucić własny dom bo ona żyć im nie dawała .... my mamy niestety niezłe jazdy od strony babci mojego męża żyć nam nie daje ...  w kółko na złość robi i  sama się dziwię że jeszcze nie zwariowałam ...


Użytkownik iwonaryki edytował ten post 24 października 2013 - 13:36

Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#279 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 24 października 2013 - 20:03

A macie dzialke moze? bo mozna by tam kurki trzymac ?

Mamy ale za miastem kilkanaście kilometrów i to niestety za daleko żeby codziennie jeździć się opiekować
 

wiec ona w dobrym celu dziala
Nie wiem czy przegadasz.

Pewnie, że w dobrym. Tylko doskonale zna moje zdanie na ten temat. Już nic nie gadam bo swoje powiedziałam.
 

@halynka a Wy planujecie tam mieszkać dłużej? dlaczego przeszkadza Ci, że zamiast placu zabaw teściowa stawia kurnik? w końcu to jej dom i jeśli wcześniej nie rozmawiałaś z nią na ten temat to ona pewnie nawet nie wpadła na pomysł z placem zabaw. Rozmawiałaś?

M. planuje chyba na zawsze. Ogólnie nie mamy póki co innych możliwości, zrobiliśmy remont... Dlaczego mi przeszkadza? Po pierwsze nie mieszkamy w domu zupełnie wolno stojącym tylko ogród w ogród z sąsiadami, nie jest tam wiele miejsca. Rozmawiałam z nią, że mi się to nie podoba, że kurnik to smród, nowe obowiązki. Kto to ogarnie? O placu przyznam się, że nie, sama niedawno tym pomyślałam.

A facetom tak najwygodniej - nie wchodzić w konflikt.

To nie do końca tak. On twierdzi, że jak mama się uprze to nic się już nie da zrobić. Jego też nie posłucha. Nie chce żeby się kłócił ani nic.

Kurnik to tylko przykład. Ogólnie bardzo ciężko mi jako osobie, która nie ma żadnych praw do tego domu cokolwiek przeforsować. I zdaje sobie sprawę z drugiej strony, że nie powinnam mieć o to pretensji, bo nie moje. Ale ile tak można żyć? Każda z nas w pewnym sensie chce być chyba panią domu i tym zarządzać <bezradny>

Jesli chodzi o mnie to nawet jak mam jakieś pretensje,żale do mojej teściowej,nigdy nie mówie o tym mojemu mężowi.

To komu o tym mówisz? Tłumisz w sobie? Bo ja wolę jakoś dążyć do rozwiązania tego co mnie boli, a nie zagryzania zębów przez cał czas...

Najlepiej to samemu mieszkać niż się męczyć z przykrościami

Ha, To to każdy wie, ale nie każdy ma ku temu warunki.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#280 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 24 października 2013 - 20:07

To komu o tym mówisz? Tłumisz w sobie? Bo ja wolę jakoś dążyć do rozwiązania tego co mnie boli, a nie zagryzania zębów przez cał czas...


Nie miałam nigdy wielkich zatargów z teściową,może bywały takie tam drobnostki,(coś co mi nie pasowało w jej zachowaniu),ale zawsze ustępowałam,zaciskałam zęby.Taka juz jestem.Czasami wyżaliłam się mojej mamie.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych