Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeprawy z teściami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
420 odpowiedzi w tym temacie

#221 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 05 maja 2012 - 06:27


Jedyny sposb na upiedliwych tesciów to : niech sprawy z nimi załatwia maż( partner) , wkoncu razem zyjecie, to jego rodzice. Dwa- olać.
U mnie trwało troche zanim pewne rzeczy pojełam... wkoncu jak był jakis konflikt M. to załatwiał.
A ja poprostu zachowanie tescia olałam - i jego samego. Zaczełam unikac, nie byc nadgorliwa . Okazało sie ze tesc jak chce moze byc miły;) a im ja byłam bardziej miła, i sie starałam - tym gorzej dla mnie ;)

[quote name="Madzik

tylko ze M mi w tym nie pomaga, bo stoi po jej stronie.

a powinien po twojej.

To jego mama, niech sobie ja kocha, szanuje, niech załatwia sprawe dyplomatycznie. Ale niech załatwia. Wiec mu to tak przedstaw na spokojnie.

U mnie to zadziałało bo z poczatku maz sie bał swojego tescia, bal sie sprzeciwic, powiedziec swoje zdanie ( tesc nie toleruje ze ktos moze je miec) :lol:

ja powiedziałam jasno - kochaj sobie tate. Ale tak byc nie moze. nie mozesz sie szarpac całe zycie z nia. Wykonczy Cie to i zle wpłynie na zwiazek.
Zniecheci.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#222 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 05 maja 2012 - 18:07

jejku chyba kazdy mial przeprawy z tesciami... U mnie bylo nawet niedawno... z racji tego ze jestem w ciazy nie zycze sobie aby ktos przy mnie palil papierosy i ostro o to walcze by moja corcia nie wdychala tego gowna, niestety w domu mojego meza jakos tego nie rozumia... bratowa mojego meza jest w ciazy i pali dalej, hm a niech se palia le niech szanuja tych ktorzy nie chca tego wdychac i co? Moj maz sie odezwal oczywiscie zeby nie palili ale i tak to nie mialo takiego efektu koncowego jaki bym sobie zyczyla.... ah rodzina niestety nie wybierasz sobie wraz z polowka
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#223 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 08 czerwca 2012 - 20:44

Ale się wściekłam. :roll:
Przed chwilą cudowny telefon od przyszłej teściowej. Wymyślili sobie, żeby Brzydal jutro po nich pojechał, zawiózł na wesele, a potem odwiózł do domu. Czyli generalnie ma być całą noc kierowcą, kursować te 50 km w jedną i w drugą stronę i już. Niby pytanie, ale jak odmówił, to już złość, obraza i znowu jesteśmy najgorsi. :roll:
Przecież mógłby po nich pojechać ( skoro nie chcą przyjeżdżać swoim samochodem- chociaż nie mam pojęcia dlaczego), a po weselu zostaliby u nas na noc. Ale nie zostaną, bo P. mama nie akceptuje mieszkania razem przed ślubem i już kiedyś zapowiedziała, że nie zostanie u nas. :-? Tylko dlaczego my mamy zmieniać swoje plany dla niej, a ona jeszcze strzela fochy, jak coś jej inaczej niż sobie wymyśliła?!
Dziewczyny, może my faktycznie robimy źle? Brzydal ma teraz wyrzuty sumienia ( w końcu to rodzice), a i mnie jest przykro. Zaproponowaliśmy nocleg, możemy ich przywieźć i odwieźć, ale nie w noc wesela... W zasadzie któreś z nas mogłoby nie pić i być kierowcą, ale nie chcemy się naginać tylko dlatego, że inaczej jest obraza. A może powinniśmy?

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#224 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 08 czerwca 2012 - 21:10

może powinniśmy?

Moim zdaniem nie. Możecie przyjechać, możecie odwieźć (tylko później). To ona ma dziwne widzi-mi-się, i to dzień przed samym weselem :shock: Zrozumiałabym fochy gdyby to była wcześniej ustalane i tak dalej, no ale bez przesady. Jak chcą oboje pić to niech jadą taksówką w te i we wte :lol:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#225 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 09 czerwca 2012 - 12:08

Madź, przyjadą sami, ale na noc nie chcą zostać. Trochę mi głupio, no ale skoro tak wolą... Czas przywyknąć, że ich syn jest dorosły i ma swoje życie i swoje plany. <bezradny></span>

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#226 AlexI

AlexI
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 11 czerwca 2012 - 13:42

Jak czytam takie wątki, to się zastanawiam jacy my będziemy gdy już będziemy teściami :)

#227 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 25 października 2012 - 09:30

odpowiadam tutaj na pytanie magdy jak mi się układa z rodzicami miśka ;-)

Na tą chwilę bardzo dobrze! :mrgreen: Od samego początku byli dla mnie bardzo mili.
Przyszła teściowa jest do rany przyłóż. Jeśli wie, że będę na obiedzie to robi to co lubię. :mrgreen:
Jeśli wychodzę od nich do pracy czy to na rano czy to na noc ZAWSZE mam przygotowane pudełeczko z kanapkami albo sałatką, jabłuszko itd :lol:
W pracy się śmieją jak tylko wejdę " ooo byłaś u teściowej" ;-)
Często jemy razem kolacje w 4ke. Raz przygotowuje ona a raz ja ;-)
Potem gramy w pokera przy winku :->
Wiem, że rozmawiali z K. o przyszłości i są nam w stanie pomóc ;-)

No i za miesiąc przyjeżdżają na moje urodziny :)
Jest to w sumie tylko pretekst żeby poznali się z moimi rodzicami ;-)



Aaa no i czytając ten wątek sporo racji przyznaję Aspirynce.
Nawet jeśli teściowa wyprowadzała by mnie z równowagi to nie powiedziałam bym na nią nic złego połówkowi. Bądź co bądź to jego rodzice, w przyszłości mam nadzieje dziadki naszych dzieci i szacunek im się należy. Gdyby jakoś specjalnie przesadzał pewnie sama bym jej zwróciła uwagę. Akurat u niego jest tak, że to babka jego mnie irytuje :-P ale zaciskam zęby i nic nie mówię. wie o tym moja mama i koleżanka hehe


#228 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 25 października 2012 - 20:06

Na tą chwilę bardzo dobrze! Od samego początku byli dla mnie bardzo mili.

Super, że się tak dogadujecie. Jakby nie patrzeć to trudna i ważna relacja. ;-)

Ja się pochwalę, że u nas też coraz lepiej. A od momentu ustalenia daty ślubu, to już całkiem czuję się jak córka. :-> Nie sądziłam, że kiedyś to napiszę, ale jednak życie potrafi zaskakiwać : lubię moich przyszłych teściów.
Teściowa do mnie dzwoni, ja jeżdżę do niej na kawę, plotkujemy- staramy się obie. I przychodzi nam to coraz bardziej bezboleśnie. Nadal są takie sytuacje, kiedy strasznie się na nią denerwuję, ale już wiem, jak reagować. Docieramy się, widocznie było nam tego trzeba. ;-)
Trudno jest kochać tego samego faceta. ;-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#229 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 25 października 2012 - 20:09

eśli wychodzę od nich do pracy czy to na rano czy to na noc ZAWSZE mam przygotowane pudełeczko z kanapkami albo sałatką, jabłuszko itd :lol:

jak miło , takie drobne gesty , ale swiadcza o czlowieku i stosunku do innych ;-)

Na tą chwilę bardzo dobrze!

o to fajnie ;-)

Jest to w sumie tylko pretekst żeby poznali się z moimi rodzicami ;-)

nie było wczesniej okazji :?:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#230 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 25 października 2012 - 20:13

Ja się pochwalę, że u nas też coraz lepiej.

i tak trzymać <ookk></span>

Docieramy się,

dobre słowo. z teściami też trzeba czasu żeby się lepiej poznać.

Trudno jest kochać tego samego faceta. ;-)

właśnie kochać :) a nie rywalizować o niego :)

Mam to szczęście, że kiedy np na żarty sprzeczamy się z K. moja teściowa staje po mojej stronie :lol: Albo zagaduje go kiedy w końcu będę ich synową :-P

nie było wczesniej okazji :?:

jesteśmy razem 2 lata i jakoś wcześniej nie uważaliśmy to za konieczne.
Teraz kiedy rozmawiamy o przyszłości na poważnie to już tak :)

#231 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 25 października 2012 - 20:19

Mam to szczęście, że kiedy np na żarty sprzeczamy się z K. moja teściowa staje po mojej stronie Albo zagaduje go kiedy w końcu będę ich synową

Hehehe, moja zawsze P. mówi, że jak będzie się między nami psuło, to ona będzie po mojej stronie zawsze. I że powinien o mnie bardziej dbać. :lol:

i tak trzymać

No mam nadzieję, bo lepiej mi tak jak jest teraz. ;-)

Teraz kiedy rozmawiamy o przyszłości na poważnie to już tak

Trzymam kciuki, żeby rodzice się polubili. :-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#232 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 26 października 2012 - 18:12

Torii a twoi rodzice lubia twojego polówka :?:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#233 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 27 października 2012 - 19:01

Torii a twoi rodzice lubia twojego polówka :?:

tak :) cała rodzina go lubi :)
z niego jest taki "jajcarz" że nie da się go nie lubić ;-)

#234 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 28 października 2012 - 13:40

Torii a twoi rodzice lubia twojego polówka :?:

tak :) cała rodzina go lubi :)
z niego jest taki "jajcarz" że nie da się go nie lubić ;-)


to podobnie jak z moim S. cała moja rodzina jest nim oczarowana. Łącznie z ciotkami i wujkami :-D

201407101662.png


#235 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 02 grudnia 2012 - 08:02

Wczoraj byli u nas moi przyszli teściowie 1 raz :)
Przyjechali o 16.00 z okazji moich urodzin.
Dostałam kwiaty prezent, moja mama kwity i winko, tata wódkę ;-)
Było bardzo fajnie, buźki się rodzicom nie zamykały :mrgreen:
Posiedzieli do 22.00 i już zapraszali moich rodziców do siebie - jeszcze w tym roku :-P
Cieszę się, że się udało :mrgreen:

#236 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 02 grudnia 2012 - 10:55

Cieszę się, że się udało :mrgreen:

Superasko :) Mam nadzieję, że ich znajomość już zawsze będzie szła tak gładko :D :)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#237 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 02 grudnia 2012 - 11:01

Torii1988, no to świetnie ;-) Fajnie, jak się rodzice znają i lubią :mrgreen: :mrgreen:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#238 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 02 grudnia 2012 - 12:52

Cieszę się, że się udało :mrgreen:

Ja także sie cieszę,że wszyscy sie polubili ;-)

#239 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 02 grudnia 2012 - 12:58

Torii1988, co tu powiedziec, jak nie pogratulowac fajnych tesciow :-D Super, ze sie rozumieja.

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#240 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 02 grudnia 2012 - 13:10

Torii1988, fajnie, że tak się polubili i dogadują :-) Życzę by cały czas tak było :-)

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych