Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeprawy z teściami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
420 odpowiedzi w tym temacie

#181 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 18 maja 2011 - 17:30

Szczęściem nie pałał to fakt... ale myślę, że po prostu potrzebuje czasu.

Dokładnie, spadła ta wiadomość na niego jak grom z jasnego nieba, więc po prostu musi to wszystko przemyśleć, przespać się z tym, ciężko mu po prostu pewnie narazie w to uwierzyć. Ale za jakiś czas wszystko się świetnie ułoży.

ale doskonale wie, że dla dobra Kamili im szybciej się z tym pogodzi tym lepiej. I bardzo zaskoczyło mnie to, że dalej pokłada we mnie wielką nadzieję bo "zapewne zostanę jego zięciem" a on nie chce się kłócić. Nawet pokusił się na żart, że dziękuje mi bardzo, że tak szybko uczyniłem mu zaszczyt zostania "dziadkiem" i ze teraz to już z górki...

No widzisz, czyli jakiś znak już jest, że wszystko idzie ku dobremu. Taka reakcja początkowa wynika z troski o Kamilę, i w sumie mu się nie dziwię, że był zły. ale fakt, sam przyznał, że nie chce się kłócić.

Noo, to harry gratuluję pozytywnej rozmowy :) Teraz już wszystko będzie z górki :)
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#182 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 18 maja 2011 - 17:31

Doktorku uf juz za toba ;-)
Jest dobrze, jest ok. Pogadaliscie jak dorosli ludzie, nie bylo wrzasku i placzu i wyrzucania siebie. Dobrze, ze powiedzieliscie jej rodzicom- sprawa zalatwiona.
Ale co jest zdecydowanie wazniejsze, to to, zebyscie sie wy dobrze rozumieli i zeby wam sie zycie dobrze ulozylo. Reszta jest obojetna. ;-)

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#183 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 18 maja 2011 - 18:05

harry - jednak dobrze, że to już za Wami ;-) myślę, że odwlekanie nie byłoby dobre, lepiej, ze już wiedzą.
Co do reakcji taty Kamili, to cóż - tak naprawdę, to wydaje mi się, ze spodziewałeś się, że tak się zachowa i nic w tym dziwnego. Dobrze, że jako tako to zrozumieli - myślę, że jednak duży wpływ ma na to fakt, że możecie się do Ciebie wprowadzić, pracujesz itd., co innego jak to spadłoby na ich barki, a tak to jednak im łatwiej to zaakceptować, skoro zachowacie się jak dorośli.
A myślę, że po jakimś czasie tato K. nawet będzie się cieszył z faktu bycia dziadkiem ;-)
No i przy okazji gratuluje, bo chyba tego jeszcze nie zrobiłam :->

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#184 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 18 maja 2011 - 18:09

harry, cieszę się przeogromnie, że spotkanie tak przebiegło ;) Dowiedziałeś się tego, co mogłeś usłyszeć w najlepszym przypadku- zaniepokojenie, aczkolwiek akceptacja. W najgorszym mogło skończyć się naprawdę źle, więc za sam wynik możesz się cieszyć :) Spokojnie, teraz prześpią się z tą informacją kilka dni, a potem sami będą zabiegać o to, żeby sobie brzusia podotykac, na zakupy po ciuszki chodzić :P Wiadomo, Kamila jest teraz na początku studiów, ale da radę :)

#185 Aneczka

Aneczka
  • Użytkownik
  • 1 325 postów

Napisano 18 maja 2011 - 18:09

Harry Twój przyszły teść z tego co piszesz dzielnie zniósł tę wiadomość więc teraz już spokojnie możecie czekać na rozwiązanie. Na pewno też Kamili lżej na sercu i nie gryzie się z tym.
Dołączona grafika

#186 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 maja 2011 - 18:17

Na pewno też Kamili lżej na sercu i nie gryzie się z tym.

A no to na pewno, jak jechaliśmy do domu widać było, że odetchnęła i jest spokojniejsza.

myślę, że jednak duży wpływ ma na to fakt, że możecie się do Ciebie wprowadzić, pracujesz itd.,

A no na pewno, dla niego to był kluczowy argument.

Wiadomo, Kamila jest teraz na początku studiów, ale da radę :)

Ambitna dziewczyna to da radę :-P Ja na pewno pomogę ;-)

harry, cieszę się przeogromnie, że spotkanie tak przebiegło ;)

Ja też generalnie się cieszę ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#187 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 18 maja 2011 - 18:32

Hary, ja Ci powiem ze jak na pierwszy raz to wszystko super. :mrgreen:
Sa w szoku, wszystko tak szybko, nagle. Ja mysle ze bedziesz miał fajnych tesciów.Daj im czas. Bardzo sie ciesze ze masz to za soba, bo i stresów mniej. Zyczem Wam teraz z całego serca dobrze.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#188 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 18 maja 2011 - 18:43

harry84, świetnie, że tak to wszystko przebiegło :) Rodzice Kamili na pewno byli w szoku i wcale im się nie dziwię, ale na pewno też cieszą się z tego, że ich córka jest szczęśliwa, no i że trafiła na takiego odpowiedzialnego faceta. Myślę, że wiedzą, że krzywda jej się nie stanie ;-)

#189 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 18 maja 2011 - 18:50

harry84, mogło być dużo gorzej :-D fajnie, że tak to przyjęli, tzn. moze ta początkowa reakcja nie była najmilsza, ale w końcu szok robi swoje. Najważniejsze, że jakoś to zaakceptowali (w sumie nie mieli wyjścia) i jestem pewna, że wkrótce będą się cieszyć :-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#190 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 18 maja 2011 - 18:56

Kamila jest teraz na początku studiów, ale da radę :)


harry pojdzie na tacierzyńskie :lol: bedzie dobrze na pewno ;-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#191 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 19 maja 2011 - 12:19

Gratuluję fasolki:)
Jakoś poszło, ale na pewno ich zaskoczyliście. Ojcowie są bardziej porywczy i tu też się to sprawdziło. Wiadomo, że jej rodzice się martwią bo to w końcu bardziej dotyka kobiet niż facetów. O synów nie trzeba się tak martwić jak o córki ;-) Fajnie, że jednak doszliście do porozumienia i jej tata powoli oswaja się z myślą że zostanie dziadkiem:)

#192 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 19 maja 2011 - 14:30

harry gratuluje pozytywnej przeprawy z teściami. Wiadomo,że szok był nieodzowny ja sama byłabym zaskoczona dowiadując się takich rzeczy o swojej córce. Myślę, że teraz będzie już tylko z górki ;-) dacie jakoś radę

201407101662.png


#193 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 19 maja 2011 - 14:46

harry, jakby nie było, za niecałe 9 miesięcy, ojciec Twojej ukochanej będzie najbardziej zakochanym dziadkiem na świecie ;-) Tymczasem, dobrze, że rozmowa za Wami i jak to monia66, ujęła

Myślę, że teraz będzie już tylko z górki



#194 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 19 maja 2011 - 20:48

Dobrze, że macie to za sobą. Rozmowa musiała być trudna, jakoś nie wyobrażam sobie, że mogłoby w tej sytuacji być od razu dobrze. Ale

teraz będzie już tylko z górki

Dziakowie też muszą mieć trochę czasu, żeby zakochać się w Kuleczce. ;-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#195 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 23 czerwca 2011 - 18:34

harry a jak tam teraz relacje wygladaja z rodzicami Kamilii ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#196 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 02 września 2011 - 12:43

Co do mojego tescia ... ogolnie sytuacja wyglada tak ze widujemy sie tylko na działce . ( działka jest ich). Cos tam mowili ze daliby nam ja - ale widze ze pod jednym warunkiem, bedzie to działka rolna :roll: i choc nie mam nic przeciwko temu by miec na działce lubczyk, koperek, pietruszke, owoce, to nie mam ochoty ani ja ani maz - na uprawe ziemniakow , burakow itd. Oboje z M. nie chcemy takiej działki lecz rekreacyjna. No ale widze ze tesc iu tu chce- chciałby decydowac. Niby nasze ale ja rzadze :-x
No i tak sie zastawiam czy zwyczajnie nie przestac chodzic na ta działke. No chyba ze bede wiedziec ze ich tam nie ma. Bo tylko same nieprzeyjemnosc. Widze ze tesc mnie nie szanuje. Nikogo nie szanuje. Moje słowa "prosze tak do mnie nie mowic" zamiast zadziałac - rozjuszyły go.
Z nim jest spokoj jak sie go SŁUCHA. A jak chcesz miec swoje zdanie - to opier.
Jedzie po wszystkich - zonie, moim M. jego bracie.
Wiem ze teraz okaze sie zimna jedza...ale jak go kiedys zabraknie, płakac nie bede
Bo chyba wowczad dopiero odpoczne od jego docinek i uwag.
O ile potrafie byc pyskata jak trzeba i nie daje sobie - o tyle przy tesciu mam blokade jakas. A czasem bym mu powiedziała ^&%**$ no ale..przeciez nie wypada.
Zawsze miła, zawsze zapytam jak sie czuje, pomocna. I co ? :roll:
Wszystko co robie - robie źle. zrobiłam 50 słoikow dzemu z pozeczek ? a gdzie tam, MASZ zrobic wiecej. Nie moge sama decydowac co i jak - tylko ON mowi. Ty robisz.
Nawet nie powie " aga mogłabys zrobic to czy tamto " tylko " choc no tu , i wez to " Moze przesadzam ale nie lubie trybu rozkazujacego . Szczegolnie u niego.
Zreszta M. ma to samo. KOmpletnie nie szanuje swojego syna. Tylko M. sie z tym oswoił. Ma tak od dziecka
Powiem wam ze gdyby nie to ze kocham M. to bym dawno zwiała od takiej rodziny. czy tylko ja mam takie głupie mysli ? czasem mnie kusi aby to wszystko rzucić..

Nastepnym razem jak beda chcieli aby przyjsc na działke to pojdzie sam M.
bo ja mam juz dosc.
Musiałam sie wypisac.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#197 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 02 września 2011 - 12:52

Sajuri, a powiedz czy dzialka juz jest przepisana na was czy jeszcze nie. Jesli nie, to ja bym kazala mu sobie ja wsadzic gdzies i bym nie chodzila tam- absolutnie .

Jedzie po wszystkich - zonie, moim M. jego bracie.

Z wypowiedzi wnioskuje, ze zaden sie nie przeciwstawia. Brzmi brutalnie, ale ich wina. Tak sobie "wychowali" ojca. I ja mysle, ze teraz to juz jest za pozno, zebys ty wkroczyla i probowala cos w nim zmeinic. Szkoda nerwow!

Wiem ze teraz okaze sie zimna jedza...ale jak go kiedys zabraknie, płakac nie bede

Oj ja za swoim tez nie :roll:

Sajuri, reasumujac taka rada- dzialki nie bierzcie i ogranicz kontakt z tym czlowiekiem do minimum. A jak cie bedzie "atakowal", to zapomni swoje wychowanie i mu pozadnie odpowiedz. Moi mnie niestety tez wychowali za dobrze :lol: , ale na swoje i mojej rodzina napluc sie nie dam.

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#198 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 02 września 2011 - 13:03

Sajuri, a powiedz czy dzialka juz jest przepisana na was czy jeszcze nie. Jesli nie, to ja bym kazala mu sobie ja wsadzic gdzies i bym nie chodzila tam- absolutnie .

nie jeszcze nie jest. Raczej bym wiedziała.

Brzmi brutalnie, ale ich wina. Tak sobie "wychowali" ojca.

co prawda to prawda. Pewnie nigdy nie mogli sie sprzeciwic.

Juz mi nawet tesciowa w złosci powiedziała ze " chciałabym sobie odpoczac a nie tylko działka" sama zdrowia nie ma a musi kopac ziemniaczki. Kurde..jak za dwanych czasow. Motyka i w pole. :roll:

Oj ja za swoim tez nie

tez daje w tyłek ? ale pewnie go mało widujesz ...
ja latem za czesto. Ale teraz juz nie bedzie powoli co robic na działce - wiec odpoczne

Moi mnie niestety tez wychowali za dobrze

a no...czasem załuje ze nie jestem wredna jedza. ( to chciałam uzyc inne słowo zamiast jedza :-P :lol: )


Poprostu jak bedzie chciał abysmy przyszli pojdzie M. sam.
Ja bede zajeta :-P
A codo działki - powiem tesciowej ze nie chcemy. Zreszta M. mowił ze jesli by nam miał ja dac a pozniej stac nad głowa i MOWIC co źle , po co to , na co to to on tak nie chce. Chyba wie co mowi. Na tyle zna ojca.
Jak jemu kwiatki na działce przeszkadzaja ? bo po co ? oczko wodne, skalniak - tez by mu wadzilo. :roll:
Pamietam jak sobie kota wzielismy jaka była akcja i awantura. A przeciez to nasz kot. :roll:
Chory człek i tyle.
Oj...jaka jestem zla. ^&^**%$%$$%%% :evil: :evil: :evil: :evil: <killer></span> <killer></span>
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#199 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 02 września 2011 - 13:21

Oj...jaka jestem zla

wdech .... wydech... :lol:

tez daje w tyłek ? ale pewnie go mało widujesz ...

DAje, ale bardziej swoim zachowaniem. To co twoj wypowie, tak moj sie zachowa :roll:
Widuje go rzadko, po mieszkamy od siebie troche, na dodatek moj maz nie jest super zrzyty z swoja rodzina, totez nie odwiedzamy ich czesto, albo po prostu maz sam jedzie. :roll:

Poprostu jak bedzie chciał abysmy przyszli pojdzie M. sam.
Ja bede zajeta

I dobrze i o to wlasnie chodzi.

Jeszcze raz- pod zadnym pozorem nie bierzcie tej dzialki :!: :!: :!:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#200 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 02 września 2011 - 13:36

na dodatek moj maz nie jest super zrzyty z swoja rodzina

moj mało co. Co ma swoj plus. Bo nie staje po ich stronie, i nie jest mami synkiem.

tak moj sie zachowa

tzn? ale chyba swoje zdanie mozesz miec? posprzeczalas sie z nim kiedys??

Jeszcze raz- pod zadnym pozorem nie bierzcie tej dzialk

bo tylko gorzej bedzie ...;/

Zreszta tesc i tak zakłada ze nic tam robic nie bedziemy. Bo skoro nie lecimy kazdego dnia na działke - znaczy ze nie chcemy
Wogole nie interesuje go chyba ze jak M. przyjdzie z pracy to jede o czym mysli - to ..odpoczac. A nie kopac na działce ziemniaki. :roll:
Nie rozumie ze M. juz po 11 godzinach sił nie ma, bo przeciez tesc w mlodosc ciezary podnosił i dawał rade :roll:

Nie wiem czemu tak ciezko o dobrych tesciow...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych