Przeprawy z teściami
#241
Napisano 02 grudnia 2012 - 15:08
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#242
Napisano 02 grudnia 2012 - 21:06
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#243
Napisano 09 grudnia 2012 - 14:26
mnie by było głupio, że robią mi 2 śniadanie. Wgl głupio się czuję, jak jestem na noc u Połówka i są jego rodzice. Nic nie mowią nam, ale jakoś tak niezręcznie.Jeśli wychodzę od nich do pracy czy to na rano czy to na noc ZAWSZE mam przygotowane pudełeczko z kanapkami albo sałatką, jabłuszko itd
Poza tym nie mam wspólnych tematów z 'teściową'. Ona gada tylko o ciastach, kuchni, gotowaniu, swoich znajomych, nie wypytuje o nic, więc rozmowy są jakieś takie krótkie i urywane.
Jeśli chodzi o moich rodziców i Połówka, to mój ojciec go lubi - sam mi o tym powiedział. Nie przeszkadza mu jego wykształcenie, pochodzenie etc. Lubi go jako człowieka i nie patrzy na otoczkę. Mama natomiast toleruje D. ale nie jest on dla niej ideałem zięcia. Nie jest wysoki, nie studiuje, nie jest z miasta... Myślę, że przyjęła do wiadomości, że ja z nim jestem i klamka zapadła i już zadecydowałam i zdania nie zmienię. Ale nie mogę powiedzieć, że Go lubi...
#244
Napisano 09 grudnia 2012 - 15:16
Ja też mam zawsze przyszykowane śniadanko przez K. mamę i uważam, że to jest bardzo miłe. Wcale się z tym głupio nie czuje, po prostu wiem, że ona by chciała, żebym się z nimi (tzn. z ich rodziną) dobrze czuła. Wogóle to jest bardzo przyjemne, że ktoś o tobie pamięta i dba o ciebiemnie by było głupio, że robią mi 2 śniadanie.Jeśli wychodzę od nich do pracy czy to na rano czy to na noc ZAWSZE mam przygotowane pudełeczko z kanapkami albo sałatką, jabłuszko itd
#245
Napisano 09 grudnia 2012 - 19:50
to świadczy chyba o tym, że nie macie dobrego kontaktu.mnie by było głupio, że robią mi 2 śniadanie. Wgl głupio się czuję, jak jestem na noc u Połówka i są jego rodzice. Nic nie mowią nam, ale jakoś tak niezręcznie.
Gdyby moja teściowa nie chciała to by nie robiła mi jedzenia do pracy.
A dziś też dostałam sałatkę i jabłuszko
Mi się to podoba ale pewnie nie będzie tak zawsze.
Poza tym nikomu nie dzieje się krzywda ona mi zrobi obiad - ja zmywam.
ja robię kolację - ona nie daje mi pozywać.
oj bardzo :->Wogóle to jest bardzo przyjemne, że ktoś o tobie pamięta i dba o ciebie
#246
Napisano 09 grudnia 2012 - 19:53
Jak dla mnie, to są to bardzo zdrowe relacje.Poza tym nikomu nie dzieje się krzywda ona mi zrobi obiad - ja zmywam.
ja robię kolację - ona nie daje mi pozywać.
Co prawda teściowa nigdy nie miała okazji zrobić mi śniadania na wynos, ale myślę, że gdyby była taka sytuacja, to byłoby mi bardzo miło, gdybym dostała.
To jak dla mnie całkiem sporo tematów. A o czym Ty chciałabyś z nią rozmawiać?Poza tym nie mam wspólnych tematów z 'teściową'. Ona gada tylko o ciastach, kuchni, gotowaniu, swoich znajomych,
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#247
Napisano 09 grudnia 2012 - 20:45
O czymkolwiek innym. A te nasze rozmowy to są takie trochę wymuszoneA o czym Ty chciałabyś z nią rozmawiać?
Teraz nasze kontakty się pogorszą jeszcze bardziej, bo teściowie są za granicą.
I rzadko się będziemy widzieć... Bo chyba nawet na święta nie przyjadą.
Jak byli na trochę w Polsce to nawet mnie nie zaprosili, raczej mieli coś przeciwko mojej wizycie
#248
Napisano 09 grudnia 2012 - 22:06
#249
Napisano 09 grudnia 2012 - 22:18
o wszystkimTo jak dla mnie całkiem sporo tematów. A o czym Ty chciałabyś z nią rozmawiać?
tematy dotyczące kuchni i jej znajomych słabo rozbudują ich relację
a widać, że Wisienkowej choć trochę zależy, żeby było lepiej
nie lubię wścibskich ludzi, ale jak by zapytała co słychać na studiach np to już by się może temat rozwinął :-> chyba, że jak pisze Histeria:) sama spróbujesz nawiązać dłuższą rozmowęnie wypytuje o nic
moja teściówka jest akurat gadułą i czasem bywa tak, że M. siedzi w pokoju i coś ogląda a ja z nią siedzę i gadamy- zawsze jest o czym i niekoniecznie o pierdołach i dużo mogę się dowiedzieć przydatnych informacji
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#250
Napisano 09 grudnia 2012 - 23:45
Ja również nie mogę narzekać na rodziców Połówka. Bardzo ich lubię, oni mnie również :-> Teściówka także przygotowuje mi śniadania jak śpię u nich, nawet, gdy nie ma A, w domu. Jest to bardzo miłe z jej strony. Ja w zamian pozmywam, podleje kwiaty, czasem coś uprasuje, wyniosę śmieci. Po prostu wyręczę ją. Nie sprawia mi to problemu, gdyż lubię pomagać i lubię sprzątać. Przyjemne z pożytecznym :-> Czasem wypijemy sobie winko razem. Jeszcze jak paliłam to również wychodziłyśmy razem na bolkonik na fajurkę.
Zauważyłam, że wiele też zależy od tego jak się traktuje partnera w obecności jego rodziców. Przytoczę przykład. Połówek ma brata, w czerwcu wziął ślub i powiem Wam, że za 'tamtą' synową teściowie nie przepadają. Właśnie z powodu jej zachowania wobec ich syna. Jest złośliwa i opryskliwa, potrafi mu wytykać pewne rzeczy, których moim zdaniem nie powinna wynosić poza ich związek. Widać jak oni na to reagują. Synowi - ich zdaniem - dzieje się krzywda, ale nie mogą nic zrobić bo to w końcu jego żona i jego wybór. Różnie to wszystko wygląda. Uważam, że powinniśmy tak traktować innych, jak sami chcielibyśmy być traktowani.
#251
Napisano 10 grudnia 2012 - 08:32
Takie "gadanie o wszystkim" przecież z jakiegoś tematu musi wyjść. Można podzielić się przepisem od koleżanki i przy okazji wspomnieć coś o niej, można dopytać co u tej znajomej, o której teściowa mówiła ostatnio i też w jakiś sposób to skomentować. Mi się wydaje, że na to wszystko trzeba czasu. Nie każdy jest taki gadatliwy, żeby od razu chciał wypytywać o Twoje prywatne sprawy. Może mama Połówka Wisienkowej nie chce być wścibska. :->o wszystkim
Też mi się to wydaje dobry pomysł.Wisienkowa, może sama zainicjuj jakąś ciekawą gadkę, tak jak podpowiedziała Ci Majorka, albo możesz o coś zapytać, spróbuj się poradzić
U nas bywało różnie- oni mnie lubili zawsze, ja ich mniej. Ale z czasem było coraz lepiej. Po zaręczynach, to już totalny luzik- traktują mnie jak córkę, a i ja zaczęłam na nich inaczej spoglądać. Dogadujemy się dużo lepiej.Ja również nie mogę narzekać na rodziców Połówka. Bardzo ich lubię, oni mnie również
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#252
Napisano 21 czerwca 2013 - 13:26
Moze tesciowa nie wiedziala o Twoich "zasadach"?
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#253
Napisano 15 lipca 2013 - 14:51
#254
Napisano 15 lipca 2013 - 15:47
teściowi byli już u nas 2 razy
rodzice dogadują się świetnie
w sierpniu znów oni wpadają do nas na działkę na grilla :->
a stosunki z teściową nadal nie uległy zmianie
nawet są lepsze, więcej gadamy, częściej zostajemy same jak K. ma treningi
i wtedy pijemy kawę ja leże na jednej kanapie ona na drugiej i oglądamy seriale
#255
Napisano 15 lipca 2013 - 16:05
jezu...zazdroszcze. Moi rodzice i tesciowie widuja sie tylko na urodzinach dziecka, czasem Wigilia. Koszmar. i o ile moi sa towarzyscy - tescie tylko dom. Takie mruki. Gdyby nie to ze jestem za małzem to bym uciekała gdzie pieprz rosniew sierpniu znów oni wpadają do nas na działkę na grilla
Za to Ci od eksa- lubieli sie spotykac
to Ci powiem ze nawet nie wiesz Jakie masz szczescie( albo wieszi wtedy pijemy kawę ja leże na jednej kanapie ona na drugiej i oglądamy seriale
Wspanialy facet, super tesciowa. Zyc nie umierac. Trzymaj sie tego.
Bo fajni tescie - tak uwazam - to skarb.
Kiedys myslałam a co mi tam, wkoncu to tylko rodzice meza. Ale jednak nawet jak maz nie jest mamisynkiem ( moj naszczescie nie jest ) to i tak jakies tam niesmaki z nimi lubia sie odbijac na zwiazku. Choc nie musza.
#256
Napisano 15 lipca 2013 - 16:28
Bo mam wrażenie, że to robi swoje. Np. rodzice D. to typowe 'dziadki' już, jest między nami 30 lat różnicy... a może to po prostu sposób bycia i charaktery... bo można być młodymi duchem
Póki co nie jest najgorzej, jak była teściowa w PL to robiłyśmy coś razem w domu, gadałyśmy w miarę, zmiany na plus dostrzegam
#257
Napisano 15 lipca 2013 - 16:31
teściowa jest 30 lat starsza ode mnie a teść 40 lat ale oni są bardzo bardzojest między nami 30 lat różnicy
wyluzowani i młodzi duchem
teść do mnie dzwoni w połowie meczu miska jaki jest wynik
a dziś teściowa zapowiedziała, że po pracy czeka na mnie z martini
wisienkowa najważniejsze, że jest poprawa
#258
Napisano 15 lipca 2013 - 16:34
osz, Tya dziś teściowa zapowiedziała, że po pracy czeka na mnie z martini
Za to obawiam się teraz spotkania rodziców D. z moimi kiedyś w przyszłości.
Dwa światy... :->
#259
Napisano 15 lipca 2013 - 16:40
ale wszystko zależy od podejścia rodziców.Dwa światy... :->
jak przyjadą i z góry będą zakładać, że się nie dogadają i będą siedzieć naburmuszeni to kiepsko to widzę.
a jeśli są w porządku i jedni i drudzy i nie będą niczego udawać to powinno być ok- choćby z szacunku do drugiej osoby i z kultury
#260
Napisano 15 lipca 2013 - 18:04
Ja miałam wrażenie, że moi rodzice i teściowie to dwa światy i bardzo obawiałam się spotkania. Okazało się, że niesłusznie, bo było miło.Za to obawiam się teraz spotkania rodziców D. z moimi kiedyś w przyszłości.
Dwa światy...
Jedni i drudzy się bardzo postarali i naprawdę dali radę się dogadać. Chociaż nie zmieniło się to że pochodzą z dwóch różnych światów.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych












