Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeprawy z teściami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
420 odpowiedzi w tym temacie

#301 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 27 grudnia 2013 - 19:46

@Wisienkowa to, że zachowanie rodziny D. było okropne, to jedna sprawa i nie podlega dyskusji, ale skoro na zachowanie innych ludzi wpływu nie mamy, to trzeba tak kierować swoim, żeby inni nie byli w stanie nas "podeptać". Po pierwsze - za nic nie mogę zrozumieć, dlaczego Ty w ogóle tam pojechałaś. I wcale, ale to wcale, nie jest dla mnie wyjaśnieniem to, że chciałaś spędzić Wigilię z D.. A on z Tobą nie chciał?  Mógł przyjechać do Ciebie. Przecież to on jest facetem i powinien o Ciebie zabiegać, troszczyć się i dbać o to, żeby nikt Cię nie obraził.

Po drugie, nie potrafię zrozumieć zachowania D. Dorosły facet, narzeczony.. A Ty piszesz  


Mówił, że jestem jego narzeczoną, że przecież wszyscy mnie znają i nikt by nie czuł się źle w moje obecności.
Poza tym co on może oprócz tego... 

Mógł! 

Ja od swojego mężczyzny oczekiwałabym raczej mniej szczerości w kwestii tego, co i kto na mój temat powiedział ( po co robić mi niepotrzebną przykrość ?!), a raczej mądrego pokierowania sytuacją. Mógłby powiedzieć, że w takim razie on na Wigilię jedzie do swojej narzeczonej i tyle- spędzilibyście miłe święta u Ciebie, nie doszłoby do tych wszystkich niezręcznych sytuacji, a on ochroniłby Ciebie przed tym, co się stało- a w moich oczach to niestety, ale Ty też pokazałaś się z tej gorszej strony.  :->

 

Poza tym jesteście dorośli, a zachowaliście się jak zbuntowane małolaty.  <bezradny>  W domu rodzinnym D. gospodarzami są jego rodzice i to oni mają prawo decydowania o tym, kto jest mile widzianym gościem. Skoro mają takie zasady, jak zaprezentowali, to możecie się z tym nie zgadzać, ale musicie je uszanować. Albo spróbować żyć na własną rękę. 

 

Ale stało się i teraz trzeba jakoś poukładać ten kocioł.


Tylko mnie martwi co będzie dalej. Wiem, że nie musimy się lubić... ale mimo wszystko będę musiała mieć z nimi do czynienia kiedyś... Niektórych spotkań nie będzie dało się uniknąć. 

Może spróbować ochłonąć, a potem jednak porozmawiać. Niesmak zostanie na długo raczej, ale fakt jest faktem- jeśli planujesz przyszłość z D. to musicie jakoś nauczyć się razem funkcjonować. 


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#302 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 grudnia 2013 - 12:36

@Wisienkowa nie zazdroszczę tej całej sytuacji. Wigilia to ma być magiczny, rodzinny czas, a tu wychodzi takie chamstwo. Ale to nie chodzi tylko o święta, ale ogólnie o życie razem. Jesteście zaręczeni, chcecie się pobrać, a jego ojciec ewidentnie Cię nie akceptuje. Zgadzam się z Aspi, że Twój połówek powinien jakoś zareagować na to i stanąć w Twojej obronie, a nie pozwalać cię poniżać. Na Twoim miejscu przeprowadziłabym z nim poważną rozmowę. A jego matka? Pewnie w takim 'tradycyjnym' domu nie ma nic do powiedzenia... Moja noga by tam już nie stanęła na bank.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#303 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 28 grudnia 2013 - 13:25

@Wisienkowa, upokożyłaś się jedym słowem jadąc tam! Co Ci w ogóle przyszło do głowy?! Rozzłościłaś mnie!

Byłaś z D.? I co? Kosztem takich okropnych słów, spojrzeń, uczuć ze strony jego rodziny, ojca zwłaszcza? Powinnaś postąpić honorowo i zostać w domu, a o ile Połówek by pomyślał to tak jak pisała Aspi, przyjechałby sam do Ciebie, pamiętaj o swoim dobru, o szacunku do siebie, nie wolno dawać sobą pomiatać.

 

Współczuje Ci, że kiedyś będziesz miała takich teściów... Nie ma nic gorszego... Ale miejmy nadzieje - życzę Ci tego z całego serca - że kiedyś im się to zmieni i będą zachowywać się jak ludzie i traktowac Cię jak własną córkę bo póki co nie portafię nawet nazwać ich zachowania wobec Ciebie na tej Wigilii....



#304 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 28 grudnia 2013 - 16:00

@Wisienkowa dziwie się, tak jak poprzedniczki, że pojechałaś w dniu wigilii do rodziny, która wyraźnie dała Ci znać, że nie jesteś tam mile widziana. Widocznie czymś sobie nagrabiłaś w oczach rodziny D. Może nie zdajesz sobie nawet z tego sprawy, albo sądzisz, że to błahostka, a w ich oczach nie. I Twoje słowa, że chciałaś spędzić wigilię z D. - naprawdę spędzenie jej razem było to warte tego co usłyszałaś i atmosfery w D. domu jaką spowodowałaś? i to w momencie gdy wiedziałaś, że D. widzi rodzinę 2 razy w roku?

Co chciałaś tym przyjazdem udowodnić? że skoro sobie coś postanowiłaś to to zrealizujesz?

 

Nie chce bronić ojca D., bo nie powinien się tak zachowywać, ale z drugiej strony skoro jest we własnym domu to ma prawo przyjmować sobie gości na święta takich jakich chce i w gronie których czuje się dobrze. I Ciebie uprzedził, że Ty do tego grona nie należysz.


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#305 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 28 grudnia 2013 - 16:26

Macie rację... nie wiem czemu tam pojechałam i czy to było warte tego wszystkiego... 

Chyba nie przemyślałam tego. 

 

Teraz przynajmniej wiem jaką ma D. rodzinę... I chyba dobrze, że to wyszło już teraz.

 

Od jednej osoby już usłyszałam, że tam tak jest, że mają dziwne zachowania i z góry traktują ludzi, którzy nie należą do rodziny. 


Połówek tłumaczył, że jestem jego narzeczoną, że jestem kimś ważnym dla niego, ale jak inaczej miał mnie bronić... Przecież nie postawi się ojcu i to w wigilię... Mają odbyć jakąś rozmowę na dniach, może się czegoś dowie... 



#306 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 28 grudnia 2013 - 16:34

Wisienkowa, naprawdę myślisz,że ojcu D. chodzi tylko o sprzątanie?Tylko dlatego nie chce cie oglądać w swoim domu?Wydaje mi się,że to słaby powód żeby kogoś tak potraktować.

Ja sobie takiej sytuacji nawet nie mogę wyobrazić, ktoś mówi o mnie takie rzeczy a ja co? dalej siedzę u niego w domu... To nie na moje nerwy  :lol: Daj sobie na razie  spokój z jeżdżeniem do nich, pokaż im że masz swój honor, a jeśli faktycznie uważasz,że rodzice D. nie mają powodu żeby tak cie nie lubić to twój D. musi to jakoś rozwiązać- to są jego rodzice i to on powinien z nimi porozmawiać.

Swoją drogą ile on ma lat? Bo jak czytałam twoja opowieść to zobaczyłam oczami wyobraźni nastolatka, który boi się własnego ojca...



#307 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 28 grudnia 2013 - 17:02

@Histeria:) byc może się boi, na pewno czuje respekt, tak jest wychowany...

 

Nie pojadę tam oczywiście, bo nie mam ochoty, nawet jak pojadą.

Ja jeździłam tam żeby mnie poznali, żebym ja ich poznała, starałam się... ale nigdy oni sami nie wyszli z taką inicjatywą... 

 

Będę czekać, może mnie zaproszą kiedyś  :lol:



#308 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 28 grudnia 2013 - 17:13

@Wisienkowa ja Cię rozumiem. Jeśli od początku mają "ale" to tak zostanie. Wiem po sobie. Nic im nie zrobiłam, ale widzę, że za mną nie przepadają. Tzn. zrobiłam- zabrałam syna, który mieszkał tam, wspierał bardzo finansowo.  Mąż wyraził się jasno, że będzie ze mną bez względu na wszystko i jeśli chcą go stracić jako syna to są na dobrej drodze i nie musi wcale przyjeżdżać. Teraz mnie trochę tolerują a ja już to olewam. Wcześniej ryczałam w poduszkę i inne takie, ale nie ma sensu. :)

Życzę Ci jak najlepiej i podstawa jest taka żebyś Ty z partnerem żyła w szczęściu! :)


nixqp2.png


#309 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 28 grudnia 2013 - 20:21

Teraz przynajmniej wiem jaką ma D. rodzinę... I chyba dobrze, że to wyszło już teraz

Kochana, przepraszam z góry, że to napiszę, ale chyba nie takie wnioski jak trzeba wyciągnęłaś ;-)

 

Bo to Ty niepotrzebnie tam pojechałaś.

Fakt, że teściu przegiął, ale po takich słowach, nie pojawiłabym sie u nich, tym bardziej na Wigilii, tylko zaczęła sie zastanawiać, co jest nie halo i co ja mogę zrobić, żeby poprawić stosunki z rodziną chłopa, którego kocham...

Rodzina D. na Twój temat też sobie pomyślała i podejrzewam, że zaogni to Wasze stosunki...

 

Nie zazdroszczę Ci, ale trzymam kciuki, żeby sytuacja się uspokoiła, tym bardziej, że będziesz częścią ich rodziny... <pocieszacz>


Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#310 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 28 grudnia 2013 - 21:51

przykro, że cie tak potraktowano, al tez uważam iż niepotrzebnie tam pojechałaś i jeszcze cichaczem weszłaś do domu , bez slowa dzien dobry. moglas zostac w domu a umówic sie z nim  w 2 dzień swiat, on spedził by troche czasu z rodzina i wy troche czasu pobylibyscie ze soba ;-) wiekszosc dziewczyn tutaj,które maja mezów albo sa długo w zwiazkach spedzaja czesc swiat u jednych rodziców a drugą u  drugich , tak juz jest ....


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#311 maleescort

maleescort

    „Pragnienie nie ma szans”

  • Użytkownik
  • 13 postów
  • Wzrost:177
  • Włosy:Ciemny blondyn
  • Stan:Kawaler
  • Partner:Woli być anonimowa taki układ ;)
  • Nastrój:Neutralna
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 28 grudnia 2013 - 22:06

Gość ma pokrzywioną rzeczywistość i swoje chore zasady. Nie przymilaj się do takich bo cie zdepczą jeśli zauważy że może tobą pomiatać. Bądź przebiegła i pewna siebie kiedy rozmawiasz z takimi ludźmi.

 

Postąpiłaś dość lekkomyślnie gdybym to ja był na miejscu twojego D moja rozmowa z Ojcem wyglądałaby całkiem inaczej w skrócie tak że wstał bym przy wszystkich domownikach zapytał się czy jest pewny tego co powiedział patrząc mu prosto w oczy z pełną powagą jeśli odparłby że tak wstałbym od stołu ubrał kurtkę wziął ciebie za rękę i wyszedłbym i nie wrócił do domu do póty do póki nie przeprosiłby cie za swoje chamski zachowanie. A z tego co napisałaś skoro ma swoje zasady mogłoby to trochę potrwać więc miałaś dużo szczęścia że twój chłopak jest taki elastyczny i pozwala  Ojcu na takie komentarze pod twoim adresem. I próbuje załatwiać sprawę polubownie.

 

Jak już chciałaś być na tej pseudo wigilii to trzeba było tam wejść godnie i reprezentacyjnie żeby jego Ojciec widział że nic nie robisz sobie z jego zasad bo kochasz jego Syna. Tak niczego nie osiągnęłaś ośmieszyłaś się i postawiłaś swojego D w ciężkiej sytuacji rodzinnej która może tak naprawdę nie być warta zachodu jeśli wasz związek nie jest tego wart.

 

A jak już będziesz znowu u jego Ojca zapytaj czy specjalnie dostawiali dla ciebie to nakrycie bo może oni nie obchodzili wigilii i w czymś innym im przeszkodziłaś. U mnie na wigilii jedno nakrycie zawsze jest wolne dla takich niespodziewanych osoby jak ty.


Użytkownik maleescort edytował ten post 28 grudnia 2013 - 22:14

Facet do wynajęcia na prawie każdą okazje  <luzak>


#312 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 03 stycznia 2014 - 13:38

No dowiedziałam się, że wg "teścia" powinnam sobie zdobywać jego sympatię sprzątając i gotując... A tu kurze były jak wrócił.

 

D. powiedział mu, że czasem mu gotuję i sprzątam, piorę... 

 

To on dalej swoje...

 

Aż w końcu jak go D. zapytał "Czy ja jeżdżę do niej sprzątać?" - się zamknął...



#313 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 03 stycznia 2014 - 13:40

@Wisienkowa szczyt chamstwa, już chyba innych słów na to nie mam....

Jak obcy człowiek może od ciebie wymagać, żebyś im sprzątała?  :roll:


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#314 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 03 stycznia 2014 - 13:46

@inqaa, ponadto nazywa mnie "lalką" do obcych ludzi... D. nie powie mu nic, bo by wsypał te osoby. Nie wiem... czy to, że pomagam sprzątać D. tylko czasem od razu oznacza, że jestem leniwa? 



#315 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 03 stycznia 2014 - 14:26

Ja to się troche dziwie Twojemu D...

 

Bo gdybym to mój ojciec mówił coś takiego na mojego-  już narzeczonego, to bym mu tak wygarnęła, żeby mu w pięty poszło, zrobilabym taką awanturę, że daleko mialabym calą wigilie... może za wiele by to nie dało , ale przynajmniej ulżyło by mi na sercu.Ale to ja i mój charakter.

I nie interesowalo by mnie to, że powinnam mieć respekt do własnego Ojca , uszanować to , że są święta jest rodzina( poza tym , Ty dla swojego narzeczonego też jestes kimś ważnym, jak nie najważażniejszym) bla bla bla ...nie w tym przypadku.

Wygarnęłabym wszystko i sama w tym domu sie nie pokazywała.Może by wtedy coś zrozumiał, przynajmniej , że troche przesadził.

 

Nie rozumiem dlaczego Twój narzeczony twardo za Tobą nie obstanie!? Przecież kiedyś macie być rodziną, a Ty jego żoną.

Dziwne, że Jego ojciec tak sie zachowuje . Nie ma szacunku dla Ciebie i dla swojego syna,a D na to chyba troche pozwala.Nie pojmuje tego...


Użytkownik Melodia19 edytował ten post 03 stycznia 2014 - 14:30

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#316 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 03 stycznia 2014 - 14:50


No dowiedziałam się, że wg "teścia" powinnam sobie zdobywać jego sympatię sprzątając i gotując... A tu kurze były jak wrócił.

Co za gościu.... :roll:

Na miejscu D. bym mu ostro nagadała, bo co jak co ale sprzątaczką tam nie jesteś.

A jak mu w domu kurze przeszkadzają to niech sobie kogoś zatrudni. :roll: :roll:

 

Brak słów na niego.


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#317 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 03 stycznia 2014 - 15:41


Na miejscu D. bym mu ostro nagadała, bo co jak co ale sprzątaczką tam nie jesteś
D. mu tak powiedział i kazał przemyśleć. Ale teść jest uparty i wie swoje...  :roll:

#318 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 03 stycznia 2014 - 15:46

Wisniekowa kochana na takie rzeczy ze strony teściów to nie zawracaj sobie głowy , co z tego ze nawet jakby twój narzeczony się za Tobą wstawił jakby i tak byłoby tak samo ... my od 5 lat już męczymy się z ciągłymi złośliwościami babci mojego męża i żadne rozmowy , krzyki .. przemówienia do niej nie docierają .. ona i tak swoje powie i tak i to się nie zmieni ... i na lepsze życie się nie zmieni będzie jeszcze gorzej ... najlepiej to z teściami to się nie zadawać , i jak najdalej się od nich trzymać nie mówię że każdy jest zły , ale po co to udawać że kogoś się lubi akceptuje .. 


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#319 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 04 stycznia 2014 - 19:46

nie wiem co Ci madrego napisac. Poza tym ze to moze sie wlec za Toba. 

Kiedys pisalas ze chyba rozstalas sie z D. Ze wam nie po drodze. teraz jestescie razem I albo Twoj facet bedzie stal za Tob murem albo ciagle temat jego ojca bedzie miedzy Wami

Ja bym sie nie pchala tam gdzie mnie ktos nie chce


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#320 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 04 stycznia 2014 - 20:41


Ja bym sie nie pchala tam gdzie mnie ktos nie chce
Ale jestem z D. a nie z jego ojcem. I będę mieszkała z D. a nie z jego rodziną. 

Nie zamierzam rezygnować ze względu na jego ojca. D. nie zrezygnował ze mnie gdy moja mama zabroniła nam się spotykać.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych