święta prawda kobieto:D ja wiem ze inaczej sie tak gada a inaczej jest jak sie jest w ciązy:P pożyjemy zobaczymy:PPo dziewieciu mesiachach bedziesz juz tak nakrecona, ze jak najszybciej bedziesz chciala urodzic, i zmeczenie brzuszkiem w ostatnim tyg. tez tu gra wazna role, jak pisala nasza Madzia81
Poród
#141
Napisano 20 lutego 2009 - 12:56
#142
Napisano 20 lutego 2009 - 14:25
jeśli możemy rodzic to będziemy
#144
Napisano 20 lutego 2009 - 19:14
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#146
Napisano 20 lutego 2009 - 21:15
Nie boli, jest nieprzyjemne i tyle, a czujesz praktycznie tylko moment ukłucia, zresztą pochwa do szycia jest znieczulana...
#148
Napisano 20 lutego 2009 - 21:34
służę...ostatecznie dwa porody mam za sobądziękuję za wyjaśnienie:)
#149
Napisano 20 lutego 2009 - 21:37
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#150
Napisano 20 lutego 2009 - 21:40
#151
Napisano 20 lutego 2009 - 21:44
ale tez kiedys kobieta miała wiecej czasu na doiscie do siebie po porodzie a nie teraz po kilku dniach do domu.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#153
Napisano 21 lutego 2009 - 09:57
Zgadzam się z tobą.a ja tam uwazam ze fajnie tak szybciej do domku z dzieciątkiem:) przeciez w domku tez mozna dojsc do siebie:)
Wiadomo, w domu jest zawsze najlepiej.
Ja leżałam tydzień po porodzie i niestety był to najdłuższy tydzień w moim życiu
Dopiero w domu wypoczęłam.
#155
Napisano 21 lutego 2009 - 11:39
jeżeli mamy taki sztab "opiekunek" to może i tak. ale i tak jest niesamowicie dużo zajęć, zwłaszcza na początku (tym bardziej jeżeli jest to pierwsze dziecko). mnie po porodzie strasznie "tam" wszystko bolało i byłam wyczerpana i bardzo żałuje że poszłam do domu tak szybkotatus i babcie:D no i my w miare mozliwosci:)
#156
Napisano 21 lutego 2009 - 12:46
a dla mnie 5 dni w szpitalu po porodzie, to o 5 dni za długo. najchętniej poszłabym od razu po cięciu, no, może na drugi dzień. w szpitalu w zasadzie od drugiej doby wszystko przy synku robiłam sama, a czasem wstanie z łóżka i przystawienie Małego do piersi sprawiało problem. w domu byłby ze mną mąż, albo mama i by mi we wszystkim pomagali, a tam byłam z tym wszystkim sama.bardzo żałuje że poszłam do domu tak szybko
#157
Napisano 21 lutego 2009 - 13:23
Do szpitala zostałam przyjęta w piątek 17.01 bez jakichkolwiek oznak porodu, na 5 dzień po terminie porodu. Zrobili KTG, w sobotę rano badanie moczu i morfologię, w niedzielę miałam mieć robiony test na oksytocynę. Nie doczekałam do niego.
W sobotę ok. godziny 13.00 poczułam pierwsze skurcze. Nieregularne, lekko bolesne. Po jakimś czasie zaczęłam mierzyć odstępy między nimi. Co 15 minut. Byli u mnie rodzice i tak sobie siedzieliśmy i gadaliśmy. A skurcze cały czas przybierały na sile i zwiększały częstotliwość. Późniejszym popołudniem przyjechał Marcin. I dalej tak sobie siedzieliśmy, aż do momentu, kiedy skurcze były co 5 minut. Zgłosiłam wtedy to pielęgniarkom, zaraz przyszedł lekarz, zbadał mnie i zdecydował, że czas na porodówkę
Jak mnie zrobili, jeszcze pół godziny leżałam na sali pooperacyjnej i tam sprawdzali mi ciśnienie i w końcu przywieźli na oddział położniczy do mojego synka i męża, który cały czas z Nim był
#158
Napisano 21 lutego 2009 - 13:24
5 dni? u mnie na 3 dobę wypuszczjąa dla mnie 5 dni w szpitalu po porodzie, to o 5 dni za długo
u mnie były rewelacyjne panie które przy mnie kąpały, przebierały i wogóle zajmowały sie małym jak tylko źle się czułam czy cuśa tam byłam z tym wszystkim sama.
#159
Napisano 21 lutego 2009 - 13:26
po cesarce też na 3 dzień puszczają?5 dni? u mnie na 3 dobę wypuszczją
u nas to wszystko robiły przez pierwszą dobę, potem już tylko kąpały.u mnie były rewelacyjne panie które przy mnie kąpały, przebierały i wogóle zajmowały sie małym jak tylko źle się czułam czy cuś
#160
Napisano 21 lutego 2009 - 13:37
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Poród po śmierci |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















