Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Poród


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
648 odpowiedzi w tym temacie

#221 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 03 września 2010 - 13:51

No faktycznie, jak się poczyta o różnych traumatycznych przejściach, to Twój poród wydaje się być niemal idealny. Cieszę się, że wszystko dobrze poszło i masz tego skarba przy sobie :-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#222 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 03 września 2010 - 14:08

Marzycielka, a ja się poryczałam :->
nie wiem czemu, ale ojej.. pieknie napisane <dreams></span>

Marzycielko, po raz setny, wszystkiego najlepszego dla was :*
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#223 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 03 września 2010 - 14:28

Marzycielko kochana piękna historia aż się wzruszyłam :-)
będziesz miała co Zosieńce opowiadać :-)

#224 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 03 września 2010 - 14:48

Marzycielka24, jak milutko się czyta.... :-D I dobrze, ze nie przeraziłaś tych, które jeszcze nie rodziły :lol:

#225 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2 427 postów

Napisano 03 września 2010 - 15:28

Marzycielko24, piekna i wzruszajaca relacja, mam lezki w oczach, ciesze sie, ze tak dobrze Cie traktowali i moglas urodzic po ludzku. Trzymajcie sie babeczki :-) .
Dołączona grafika

#226 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 03 września 2010 - 18:54

Urodziłam po ludzku, w godnych warunkach, wspierana przez męża i personel, nie tylko życzliwy, ale również kompetentny, czułam się bezpiecznie w ich rękach


prywatna klinika ??
jesli to fakt szczesciara.
No i gratuluje <rozyczka></span> :mrgreen:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#227 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 03 września 2010 - 20:07

pięknie i wzruszająco :->
nie mogłam oderwać oczu od monitora i nie słyszałam co do mnie mówili za plecami :-P
wszystkiego dobrego dla was :*

#228 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 03 września 2010 - 20:40

Marzycielka, a ja się poryczałam

Ja też... Pięknie to opisałaś. Bije od Twojej opowieści taki spokój i taka radość, że naprawdę nie trudno się wzruszyć.

Cieszę się, że miałaś takie szczęście i że swój poród będziesz wspominać miło, w przeciwieństwie do naprawdę wielu kobiet. Gratuluję jeszcze raz :*

#229 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 03 września 2010 - 21:07

Marzycielko naprawdę wiele kobiet może Ci pozazdrościć ;-) cieszę się,że tak dobrze wszystko poszło i bez większych problemów malutka pojawiła się na świecie :-D
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#230 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 04 września 2010 - 09:52

Marzycielko super, że tak dobrze wspominasz poród !
Zośka widać już od początku chciała pokazać kto tu rządzi ! :mrgreen:

Niech rośnie zdrowo :*
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#231 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 04 września 2010 - 11:18

Swietnie czyta sie takie relacje
GRATULUJE

i zycze wam wszystkiego nalepszego
niech Zosienka rosnie jak na drozdzach i daje wam duzo szczescia :-D

#232 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 04 września 2010 - 17:12

marzycielka super ze tak dobrze to wspominasz i ze obsługa była na takim wysokim poziomie ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#233 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 07 września 2010 - 22:27

No to mamy podobne odczucia :) bo ja rowniez cala akcje wspominam bosko :)
bol sie zapomina to fakt. ja krzykow nie slyszalam, ale moje pewnie cale pietro tak ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#234 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 08 września 2010 - 07:05

madzia, a przypomnij czy ty mialas znieczulenie, czy na zywiol poszlas ;-) :?:

#235 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 września 2010 - 08:52

Oczywiscie, ze ze znieczuleniem. ja wytrzymalam chyba tylko 2 czy 3 takie konkretne skurcze. One zaczynaja sie przy 7 cm rozwarcia. Sa najsilniejsze, najdluzsze i praktycznie przerw miedzy nimi nie ma. Zwalaja z nog i przymroczaly mnie. Wczesniej mowilam do polowoka, wiesz jak tak dalej pojdzie to znieczulenia nie biore. Ale niestety pozniej jest trudniej. Dzieki znieczuleniu akcja szybciej sie potoczyla, bo mozna chodzic a to wazne, bo gdy stoisz glowka dziecka napiera i szybciej wstawia sie w kanal rodny. Mozna odpoczac, skurcze na ktg potwornie skacza a ty nic nie czujesz :D Ja mialam jeden zastrzyk w plecy i to wszystko. On dziala 2 godziny, pozniej juz nic nie dali bo zaczely sie parte a tych boli sie nie znieczula. I tu wlasnie zaczely sie moje krzyki :oops: ale tu juz nie strasze :D nie napisze ze nie boli, bo bbbboooli. Napisze tylko, ze porod jest do przezycia ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#236 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 08 września 2010 - 08:58

ze porod jest do przezycia


Nie tylko do przeżycia, ale i dostaje się natychmiastową nagrodę ;-) A w momencie kiedy dziecko się rodzi to w zasadzie wszystkie bóle mijają jak ręką odjął (pomijając nieszczęsne krocze :lol:).

madzia, to u nas przy 7 już by nie znieczulili- od 4 cm można się decydować. Też działa 2 godz i pamiętam jak anestezjolog wchodzi 13:30 i pyta czy zaraz druga dawkę podajemy, a do niej położna, że dziękujemy, ale zaraz to my rodzimy ;-)

Mnie skurcze parte wcale nie bolały- dziwne uczucie, samo parcie męczące, ale... Nie no ja uważam, ze jednak grunt to nastawienie odpowiednie... Bo jak wytłumaczyć pytam, ze na sali obok mnie leżała kobieta, która urodziła na tej samej zmianie i wspominała i poród i personel (który się ponoć nad nią pastwił- ale też była z mężem) koszmarnie?



Ból zęba bardziej upierdliwy, tu mija jak ręką odjął :-P ;-)

I cieszę się, że relacja się podobała ;-) :*

#237 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 września 2010 - 09:05

Nie tylko do przeżycia, ale i dostaje się natychmiastową nagrodę

tak. mamy nasze skarbusie slodke :) bol mija w tej samej sekundzie, kiedy wypchnie sie dziecko.

co do krocza, to u mnie sie obeszlo bez pekniecia i nacinania. dzieki Bogu ;-) wiec normalnie funkcjonowalam. a jaki obwod glowki miala Twoja Malutka? Moja jak dobrze pamietam chyba 32,5 .
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#238 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 08 września 2010 - 09:13

madzia, moja 33, ale mnie standardowo nacięli OCZYWIŚCIE ;-) Ale do przeżycia- tylko trochę się boje teraz jak to z P. będzie jak w końcu się do niego dorwę :oops: Ale tyle kobiet żyje to myślę, że dam radę :-P

A i jeszcze chciałam Wam powiedzieć, że tak jak myślałam że będę miała to cc i tego zaświadczenia szukałam i w ogóle... Leżałam na sali 4 osobowej, z czego 2 dziewczyny były po cc. Łatwiejszy jest tylko poród, potem jest koszmarnie... Przynajmniej one tak to przezywały, ze dziękowałam losowi i okulistom, którzy mi papierka nie wystawili... 6 godzin po porodzie robiłam wszystko sama przy malej, baaardzo powoli i trochę obolała, ale jednak na chodzie. Po cc najpierw 12 godzin na pooperacyjnej, potem kolejne 12 z cewnikiem- który już przed cc zakładają cały czas na czczo, bez wielkiej możliwości chodzenia, a z dzieckiem od początku...

#239 MrsSmith

MrsSmith
  • Użytkownik
  • 127 postów

Napisano 10 września 2010 - 15:31

O nie poród, siedem lat temu to przeżywałam, ale dalej mam gęsią skórkę jak sobie przypomnę. Przeżyć się da - jak wszystko. :shock:

#240 monia86

monia86
  • Użytkownik
  • 228 postów

Napisano 13 października 2010 - 22:08

Ja swój 1 poród przetrwałam,fakt trwal tylko 4,5 godziny ale te wszystkie chwile nadal zyja sobie w mojej główce.
Juz za 4,5 miesiąca będe rodziła ponownie,i jak sobie pomysle co mnie czeka ,że jakies kobietki bedą sie patrzyły na moje krocze to az mi sie odechciewa porodu.Ale jedyne co mnie
utrzymóje w nadzieji,że to bedzie piekna chwila to to, że zazwyczaj drugi poród przebiega szybciej niz pierwszy.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych