Poród
#222
Napisano 03 września 2010 - 14:08
nie wiem czemu, ale ojej.. pieknie napisane
Marzycielko, po raz setny, wszystkiego najlepszego dla was
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#223
Napisano 03 września 2010 - 14:28
będziesz miała co Zosieńce opowiadać
#224
Napisano 03 września 2010 - 14:48
#226
Napisano 03 września 2010 - 18:54
Urodziłam po ludzku, w godnych warunkach, wspierana przez męża i personel, nie tylko życzliwy, ale również kompetentny, czułam się bezpiecznie w ich rękach
prywatna klinika ??
jesli to fakt szczesciara.
No i gratuluje
#227
Napisano 03 września 2010 - 20:07
nie mogłam oderwać oczu od monitora i nie słyszałam co do mnie mówili za plecami
wszystkiego dobrego dla was
#228
Napisano 03 września 2010 - 20:40
Ja też... Pięknie to opisałaś. Bije od Twojej opowieści taki spokój i taka radość, że naprawdę nie trudno się wzruszyć.Marzycielka, a ja się poryczałam
Cieszę się, że miałaś takie szczęście i że swój poród będziesz wspominać miło, w przeciwieństwie do naprawdę wielu kobiet. Gratuluję jeszcze raz
#229
Napisano 03 września 2010 - 21:07
#230
Napisano 04 września 2010 - 09:52
Zośka widać już od początku chciała pokazać kto tu rządzi !
Niech rośnie zdrowo
#231
Napisano 04 września 2010 - 11:18
GRATULUJE
i zycze wam wszystkiego nalepszego
niech Zosienka rosnie jak na drozdzach i daje wam duzo szczescia
#232
Napisano 04 września 2010 - 17:12
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#233
Napisano 07 września 2010 - 22:27
bol sie zapomina to fakt. ja krzykow nie slyszalam, ale moje pewnie cale pietro tak
#234
Napisano 08 września 2010 - 07:05
#235
Napisano 08 września 2010 - 08:52
#236
Napisano 08 września 2010 - 08:58
ze porod jest do przezycia
Nie tylko do przeżycia, ale i dostaje się natychmiastową nagrodę
madzia, to u nas przy 7 już by nie znieczulili- od 4 cm można się decydować. Też działa 2 godz i pamiętam jak anestezjolog wchodzi 13:30 i pyta czy zaraz druga dawkę podajemy, a do niej położna, że dziękujemy, ale zaraz to my rodzimy
Mnie skurcze parte wcale nie bolały- dziwne uczucie, samo parcie męczące, ale... Nie no ja uważam, ze jednak grunt to nastawienie odpowiednie... Bo jak wytłumaczyć pytam, ze na sali obok mnie leżała kobieta, która urodziła na tej samej zmianie i wspominała i poród i personel (który się ponoć nad nią pastwił- ale też była z mężem) koszmarnie?
Ból zęba bardziej upierdliwy, tu mija jak ręką odjął
I cieszę się, że relacja się podobała
#237
Napisano 08 września 2010 - 09:05
tak. mamy nasze skarbusie slodkeNie tylko do przeżycia, ale i dostaje się natychmiastową nagrodę
co do krocza, to u mnie sie obeszlo bez pekniecia i nacinania. dzieki Bogu
#238
Napisano 08 września 2010 - 09:13
A i jeszcze chciałam Wam powiedzieć, że tak jak myślałam że będę miała to cc i tego zaświadczenia szukałam i w ogóle... Leżałam na sali 4 osobowej, z czego 2 dziewczyny były po cc. Łatwiejszy jest tylko poród, potem jest koszmarnie... Przynajmniej one tak to przezywały, ze dziękowałam losowi i okulistom, którzy mi papierka nie wystawili... 6 godzin po porodzie robiłam wszystko sama przy malej, baaardzo powoli i trochę obolała, ale jednak na chodzie. Po cc najpierw 12 godzin na pooperacyjnej, potem kolejne 12 z cewnikiem- który już przed cc zakładają cały czas na czczo, bez wielkiej możliwości chodzenia, a z dzieckiem od początku...
#239
Napisano 10 września 2010 - 15:31
#240
Napisano 13 października 2010 - 22:08
Juz za 4,5 miesiąca będe rodziła ponownie,i jak sobie pomysle co mnie czeka ,że jakies kobietki bedą sie patrzyły na moje krocze to az mi sie odechciewa porodu.Ale jedyne co mnie
utrzymóje w nadzieji,że to bedzie piekna chwila to to, że zazwyczaj drugi poród przebiega szybciej niz pierwszy.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Poród po śmierci |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















