Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Poród


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
648 odpowiedzi w tym temacie

#261 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 03 grudnia 2010 - 23:45

lily gratuluje coreczki. A tobie zycze szybkiego powrotu do formy ;-)

201407101662.png


#262 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 04 grudnia 2010 - 05:31

lily gratuluję córci <flow1></span>
Wracaj szybko do formy :*

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#263 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 04 grudnia 2010 - 07:06

lily gratuluję <flow1></span> :mrgreen:
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#264 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 04 grudnia 2010 - 15:27

Dziękuję dziewczynki kochane :-) Zapomniałam powiedzeć, że mała ma na imię Liliana, czyli Lily :-P
lilian

#265 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 04 grudnia 2010 - 15:38

lily, gratulacje <flow1></span> niech zdrowo rośnie i jak najmniej daje mamie w kość ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#266 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 04 grudnia 2010 - 16:44

czyli Lily :-P

hehehe zaczerpnęła imię z forum ? :mrgreen:

Gratulacje ! ;-) ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#267 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 04 grudnia 2010 - 16:58

Lily gratuluję Lily :-P <flow1></span>
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#268 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 04 grudnia 2010 - 17:13

i ja się dołączam do gratulacji <jupi></span> <jupi></span> <jupi></span> wszystkiego naj naj naj dla Ciebie i córuni :-D
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#269 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 stycznia 2011 - 20:03

sliczne imie wybrałas . :-D

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#270 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 stycznia 2011 - 08:14

Gratuluje córci :)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#271 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 09:42

No to czas, abym i ja opowiedziala "horror" o porodzie :lol:

Pierwsze skurcze porodowe poczulam dwa dni wczesniej 3.01. 4.01 byliśmy z mezem w szpitalu na ktg, na które już wczesniej mialam się zgłosić, ale ono nic nie wykazalo. Po poludniu jechaliśmy na urodziny do mojego brata i tam już skurcze byly mocniejsze i potajemnie przed wszystkimi goscmi liczyliśmy z mezem skurcze. Nie chciałam niepotrzebnie przede wszystkim rodzicow nakręcać. Nie wiedziałam, czy to już te czy przepowiadające skurcze. Wzielam w domu kapiel i nospe, ale skurcze w ogole nie przechodzily. Poszlismy z mezem spac. O ile to można tak nazwac, bo skurcze mialam od godz 23.00 już co 3 min i zasypialam na 3 min po czym wyskakiwałam z lozka jak oparzona, bo mialam tak straszne bole krzyzowe, które maz mi próbował rozmasowywac. Ok. 1.00 w nocy maz stwierdzil, ze jedziemy do szpitala. Ja mu na to, ze nigdzie nie jade w nocy i czekam do rana. Niemal sila zmusilam go do 2godz snu mówiąc „Ja dam rady nie spac i potem rodzic, ale ty nie (mezus to śpioch straszny). Wiec spi, bo będę cie potem potrzebowac.”. Maz zasnął a ja chodzialm po pokoju i oddychalam i umieralam co 3 min. Ok. 5.30 zbudzilam meza, a sama poszlam pod prysznic. Wypilismy jeszcze herbatke i ruszyliśmy do szpitala. W tym momencie nie spalam na dobra sprawe 2,5nocy. Kiedy dojechaliśmy, przyjeli mnie na oddzial i mowie im co i jak. A personel tylko się uśmiechał, ze pewnie panikuje, bo tylko mam skurcze i czop mi odchodzi, a ktg nadal nic nie wykazuje. Ale kiedy polozna (super mialam polozna) mnie zbadala, oznajmila, ze mam już rozwarcie na 7cm i ze idziemy rodzic. Pyta się meza czy ma kapcie na zmiane. Maz odpowiada, ze ma w samochodzie, a ona na to „Nie ma na to czasu, tu sa kapcie i ubrania i idziemy rodzic”. Wyszlam do meza i mowie, czy słyszał, ze idziemy rodzic i z radosci wpadliśmy sobie w ramiona. Dostalismy osobny pokoj do porodu rodzinnego i czekaliśmy w miedzyczasie żartując i słuchając sobie radia. Na obchodzie mialam już pelne rozwarcie, co dziwilo wszystkich, ze u pierworodki tak szybko to idzie. Musielismy niestety czekac 4godz, bo odbywaly się CC i moja polozna przy nich była. W koncu „wzieli sie” za mnie. Wszystko szlo dobrze, tylko Okruszek nie chciał zejsci nizej do kanalu i podlaczyli mi te nieszczesna oksytocyne. Masakrczne skurcze. Zbawienie było, kiedy mogłam już przec do porodu. Cala akcja trwala może 15min i Okruszek był z nami. Polozyli mi go na klatce, a ja tylko powiedzialam „On się ruszta tak samo jak w brzuchu”. A maz pierwsze co powiedzial jak widzial Okruszka "Maly ma twoje ucho" :-P Maz oczywiście był caly czas przy mnie, za co jestem mu wdzieczna i co nas jeszcze bardziej zblizylo do siebie. Przeciol pepowine i w ogole był przy calej akcji i wszystko widzial z innej strony. :-P Potem maz poszedl z malym na wazenie i mierzenie, i oczywiście zrobic pierwsze zdjecia. Kiedy lezelismy 3godz na sali obserwacyjnej, były oczywiście telefony do wszystkich. I rozmawiajac z moimi rodzicami stwierdzilam, ze mogę rodzic co rok. :lol: 8-)

Tak wygladaly narodziny Okruszka. :mrgreen:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#272 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 09:46

I rozmawiajac z moimi rodzicami stwierdzilam, ze mogę rodzic co rok. :lol: 8-)


Gratuluje,cieszę się,że szybciutko poszło.

Masakrczne skurcze.

Takie uroki porodu ;-)
Extra,że już masz maluszka przy sobie. ;-)

#273 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 09:48

Wyszlam do meza i mowie, czy słyszał, ze idziemy rodzic i z radosci wpadliśmy sobie w ramiona.

Piękny opis. Czytam i mam wrażenie takiego szczęścia i spokoju, że aż niewiarygodne. Cieszę się, że tak super się udało.

Polozyli mi go na klatce, a ja tylko powiedzialam „On się ruszta tak samo jak w brzuchu”. A maz pierwsze co powiedzial jak widzial Okruszka "Maly ma twoje ucho"

:-) Piękne powitanie maluszka. Słyszałam, że rzadko jest tak miło. Gratuluję!
Czytając Ciebie, człowiek mniej boi się porodu. :->

mogę rodzic co rok

:lol: :lol: w takim razie niedługo trzeba zacząć starania :mrgreen:

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#274 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 10:03

stwierdzilam, ze mogę rodzic co rok.

szalona :lol:

Dobrze wiedzieć, że poród może tak lajtowo wyglądać ;-)
I mężuś się spisał na medal :mrgreen:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#275 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 10:13

w takim razie niedługo trzeba zacząć starania

Nieeeeee, nie tak szybko, bo wychowanie to juz osobna bajka :-P

Dobrze wiedzieć, że poród może tak lajtowo wyglądać

Moze opis sprawia wrazenie lajtowego, ale bolalo i to cholernie, ale wiedzialam dla kogo to robie i odkrylam w sobie takie poklady sily i oczywiscie obecnosc meza pozwolily, ze porod niy byl az taki zly.

A tak na marginesie, mam baaaaaardzo niski prog bolu. :->

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#276 Lady Di

Lady Di
  • Użytkownik
  • 1 800 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 10:25

nikus, pięknie opisana historia i najważniejsze,że wszystko dobrze poszło, gratulacje dla ciebie i męża i zdrówka dla Okruszka :)

#277 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 29 lutego 2012 - 11:46

nikus, Kochana najważniejsze że , dany poród dobrze i szybko przeszedł , i że tak dzielnie spisał się Twój mąż ;-)
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#278 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 11:49

Moze opis sprawia wrazenie lajtowego, ale bolalo i to cholernie

mi chodziło raczej o atmosferę w szpitalu ;-) Bo to, że boli to wiem <jezorowaty></span>

Cala akcja trwala może 15min


szybko ;-)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#279 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 12:07

mi chodziło raczej o atmosferę w szpitalu

Aaaaaahaaaa :-P

szybko

Tak, to juz byl ten etap, gdzie mi mowiono, ze widac wloski :lol:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#280 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 29 lutego 2012 - 12:38

nikus, świetna opowieść :-)
Gratuluję tak sprawnej akcji zaproszenia maluszka na świat :-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych