Super, że macie już maluszka ze sobą
Poród
#281
Napisano 29 lutego 2012 - 14:30
Super, że macie już maluszka ze sobą
#283
Napisano 29 lutego 2012 - 14:49
a za ten porod rodzinny cos płaciłas ? jak to bylo ??
#285
Napisano 29 lutego 2012 - 16:31
Na porodowce faktycznie panowala mila atmosfera. Na polozniczym juz roznieBez jakichs nieprzyjemnych akcji z położnymi czy innymi
Zawsze zartowalam, ze chce miec mlodego, przystojnego lekarza podczas porodu
Normalnie sie placi, ale my bylismy na ten dzien jedyni do porodu rodzinnego SN i nic nie placilismya za ten porod rodzinny cos płaciłas
monik_ka, musze i tobie podziekowac za dobre rady tuz przed
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#286
Napisano 29 lutego 2012 - 18:05
Jesteś dzielną kobitką
#287
Napisano 29 lutego 2012 - 18:33
Gdyby nie mąż, to nie wiem jakbym to wszystko zniosła.
#288
Napisano 29 lutego 2012 - 18:48
#289
Napisano 29 lutego 2012 - 19:13
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#290
Napisano 29 lutego 2012 - 20:03
I mąż się spisał
No to kiedy możemy się spodziewać kolejnego opisu z Twojego porodu
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#291
Napisano 01 marca 2012 - 21:19
Ale cieszy mnie, że poród był spokojny i obył się bez jakichś nieprzyjemność w szpitalu czy coś
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#292
Napisano 07 marca 2012 - 16:11
prysznic i herbatka?? dla mnie szok
Też mnie zadziwił ten fragment, ale widać nie wszyscy od razu panikują (jak ja)
#293
Napisano 07 marca 2012 - 16:29
#294
Napisano 19 maja 2012 - 14:04
Witam
Nasze małe słoneczko przyszło na świat 14 maja, tuz po 22 .
Podzieliło sprawiedliwe date narodzin - 14 - po mamie, maj - po tacie
W poniedziałek skurcze miałam już od 7 rano, ale nieregularne, byłam pewna że to jeszcze nie ten moment . Po 19 pojechalismy do szpitala.
Na IP okazało sie ze mam juz rozwarcie na 6 cm .
Najgorsza dla mnie była koncowka - bole parte. Do 8-9 cm tylko sobie pojekiwałam , ale pozniej darłam sie jak glupia - choc obiecywałam sobie ze nie bede
obeszło sie bez znieczulenia ( zreszta w tym szpitalu i tak nie daja, bo rodziłam u nas nie w Krakowie) i bez problemow.
Cały bol poszedł w niemapiec teraz - liczy sie tylko Emilka.
Sala porodowa ok, połozne super,Maż spisał sie na medal. Jestem z niego bardzo dumna
Z niego, z siebie, Emilki.
teraz staramy się wszystko ogarnac, miec tez chwile dla Nas, dla siebie.
Ale najpiekniejsze momenty to te kiedy sobie leżymy a nasza gwiazdeczka pomiedziemy nami.
Jest taka malenka .
Malusie dłonie, stopki, oczka, usteczka. Tylko włoskow ma bardzo duzo i długie.
Jestesmy w niej totalnie zakochani.
#295
Napisano 19 maja 2012 - 14:07
Jeszcze raz gratulacje, i dużo zdrówka dla Emilki
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#296
Napisano 19 maja 2012 - 14:14
faktycznie szybko poszło
#298
Napisano 19 maja 2012 - 14:46
#299
Napisano 19 maja 2012 - 15:28
#300
Napisano 19 maja 2012 - 16:11
Najpiekniejsze...Ale najpiekniejsze momenty to te kiedy sobie leżymy a nasza gwiazdeczka pomiedziemy nami.
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Poród po śmierci |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych





















