Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Poród


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
648 odpowiedzi w tym temacie

#121 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2 427 postów

Napisano 15 września 2008 - 12:15

w zasadzie przestaję się go nawet bać. trochę skurczy, trochę krzyku, trochę parcia i dzidzia będzie na świecie ;-)

zgadzam sie w zupelnosci, ja tez mam ogromna nadzieje, ze najpierw jak szczesliwie ;-) uda mi sie zajsc w ciaze, to potem urodze silami natury ;-)
Dołączona grafika

#122 matrans

matrans
  • Użytkownik
  • 32 postów

Napisano 15 września 2008 - 13:51

dziewczyny poród to pestka gorzej jest po porodzie wstac o własnych siłach do dopiero ból poród sam w sobie nie jest bolesny to wyobraznia powoduje u was lek same sie straszycie ja urodziłam i to pare minut trwało zero strachu wiedziałam co mnie czeka bardziej przerazały mnie same bóle nim doszło do porodu 8 godzin parło i cóz gdy mnie maz zawiózł zdazyłam wejsc na ten czardziejski fotel i urodziłam cudowna córke kochana najbardziej na swiecie ja moge rodzic nic strasznego

#123 seli19

seli19
  • Użytkownik
  • 536 postów

Napisano 15 września 2008 - 14:24

matrans gratuluje:) ja jak myślę o porodzie to mi słabo, ale wiem, że będę miała 9 miesięcy aby sie do tego przygotować:)

#124 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 16 września 2008 - 14:08

ja jak myślę o porodzie to mi słabo, ale wiem, że będę miała 9 miesięcy aby sie do tego przygotować:)

dokładnie :) po to m.in. jest te 9 miesięcy ciąży :) z każdym dniem, kopniakiem dzidzi jest łatwiej :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#125 Karolina86

Karolina86
  • Użytkownik
  • 1 564 postów

Napisano 16 września 2008 - 14:14

Jak to sie mów trzeba przeżyć aby zobaczyć jak to jest, ja osobiście chyba się porodu nie boje, tylko właśnie tego po urodzeniu dzidzi, ale nie taki diabeł straszny jak go malują :-) więc chyba dam radę moja mama dała radę, więc ja też powinnam :-)

Co Nas nie zabije to Nas wzmocni :-)

COŚ DLA MAMUSIEK I NIE TYLKO SPRAWDŹ :-)


#126 gwiazdka1980

gwiazdka1980
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 22 września 2008 - 13:56

Boję się swojego pierwszego porodu:-( Mam dopiero 18 lat i nie wiem jak to będzie... <bezradny></span>



Nie martw sie ja też sie boje .Bo to mój pierwszy(i nie ostatni) poród bedzie
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#127 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 22 września 2008 - 16:51

ja sie swojego 1 porodu boje ale wiem ze to rzecz naturalna i kiedys bede tez chciala urodzic :) dlatego nie przejmuje sie tym tak.skoro moja mama i wiele innych matek daly rade to ja tez dam :P

#128 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 22 września 2008 - 17:08

krowka17, mądre słowa...
Jest dokładnie tak jak piszesz... :-D
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#129 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 22 września 2008 - 17:21

krowka17, chyba po raz pierwszy się zgadzam :) mnóstwo kobiet przez to przeszło więc czemu nie mam i ja ...?? rzecz normalna ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#130 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 22 września 2008 - 17:22

nie(d)oceniona, no wlasnie czemu nie my :P damy rade hehe :) ja tam nie bede myslala o bolu tylko o tym kiedy ubiore w sliczne malutkie ubranka mojego skarba i kiedy bedzie juz z nami w domku :)

#131 Maniunie83

Maniunie83
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 24 września 2008 - 09:09

no ja cala ciaze pierwsza myslalam tylko o tym czy dam rade i jak dam rade urodzic :O:O:O balam sie strasznie. niestety przez banalny blad lekarzy wymordowali mnie 12 godzin na porodowce z mega skurczami- porod wywolywany- i gdy lezac godzine z pelnym rozwarcien stwietrdzili ze jednak chyba dziecko jest za duze (przy badaniach mowili ze 3.5 kilo max i ze to jest wlasnie max na moja bardzo waska miednice, no a Oli urodzila sie 4400 ;/ ) no i cesarka. pozniej drugi "porod" tez cesarka ale dlatego ze bylo ratowanie mojego zycia. wiec nie udalo mi sie poczuc tego jak to jest urodzic. nawet cesarki mialam pod narkoza wiec kompletnie nic nie przezylam :( obudzilam sie na sali juz ubrana i obok mnie coreczka juz umyta, ubrana i spiaca slodko. gdybym 3 raz byla w ciazy a w niedalekiej przyszlosci chcialabym to bardzo bym chciala urodzic naturalnie i przezyc nawet najgorsze bole ale zeby to przezyc.

#132 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 14:49

a jak wyglądał obchód w szpitalu po porodzie? ile osób przychodziło? osobno było oglądanie mamy, a potem pediatra przychodził do dziecka? od jakiegoś czasu martwię się tym, że wejdzie mi do pokoju 10 osób i wszyscy będą chcieli mnie oglądać...

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#133 malutka-iwona

malutka-iwona
  • Użytkownik
  • 4 549 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 14:53

osobno było oglądanie mamy, a potem pediatra przychodził do dziecka?

Dokładnie tak.
Jak ja rodziłam, to pediatra przychodził sam,
a do mnie lekarz i maks dwie pielęgniarki, chyba że coś się dzieję,
to wołają jeszcze innego lekarza.
Jestem w Peru...

#134 Mycha84

Mycha84
  • Użytkownik
  • 390 postów

Napisano 05 lutego 2009 - 15:48

mój poród bardzo miło wspominam, szybko, sprawnie i w miłej atmosferze :)

#135 majka

majka
  • Użytkownik
  • 41 postów

Napisano 13 lutego 2009 - 17:33

No to jak obiecałam to opiszę! :-P
U mnie to monotonia była po prostu! <bezradny></span>
Termin miałam na 08.12.08 ale po cichu liczyłam,że drugi poród będzie szybciej i lekki.... W czwartek 04.12 o 22.30 odszedł mi czop śluzowy przy wypróżnianiu się-pierwszy raz go zobaczyłam ,bo przy pierwszym porodzie nie widziałam niestety.... <bezradny></span> !
No a potem juz poszło! Po póltorej godz. skurcze co 3 minuty,choć jeszcze myślałam,że to przejdzie! ;> Jednak mąż się uparł,zeby jechać i o 2.15 juz leżałam
na porodówce! :roll: Skurcze nasiliły się bardziej dopiero ok.6 rano i rozwarcie zwiększyło do ok. 7 cm(bo 4 to miałam juz z miesiąc przed porodem :mrgreen: ). No i o 7 przebili mi pęcherz (wody czyste tym razem) a o 8.10 urodziłam! <ookk></span>
...jednak myślałam,że nie dam rady! <wstydnis></span> Choć Igorek dużej główki nie miał! <bezradny></span> Ale z Oliwką było o niebo lepiej! Teraz nawet przeć
mie umiałam ,bo szło mi w nogi! :shock: Położna mówiła- przyj jak na kupę! <zebol1></span> ..jakoś w końcu urodziłam ale byłam okropnie w środku porozrywana,
mimo,że mnie nacinali na wierzchu....i te szwy najbardziej bolały jak sie goiło....i niby w środku miały być rozpuszczaalne ale ginka mi je potem stamtąd też wydłubywała! <wow></span>
Ale za to miałam przy sobie boskiego lekarza! <nuci5></span> Ze 28 lat miał a cierpliwość anioła normalnie! Ja już bym siebie oknem wywaliła! I położna tez przecudowna -jednak nie takie ciacho jak ten lekarz! <zebol1></span>
Jeszcze kiedy szył mnie potem z godzinę ,to przyszła położna i pyta go:"A pan doktor to tu pani jakis haft Richelieu wyszywa czy co?" :mrgreen:
A on jej na to: "No tak! W końcu mąż musi być zadowolony!" <hoho2></span>
Takze tak by to wyglądało z grubsza! :-P
Choć było naprawdę warto-zwłaszcza,ze staraliśmy się o naszego Skarbeczka ponad
5 długich lat..... :-/
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#136 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 13 lutego 2009 - 18:24

majka, no to nie bylo lekko,a mowia ze przy drugim dziecku jest duzo latwiej <bezradny></span>

Najwazniejsze dalas rade i teraz masz w nagrode za cierpienia slicznego Igorka :mrgreen:
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#137 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 13 lutego 2009 - 18:27

o kurka normalnie jak mysle o tym nacieciu rozrywaniu od srodka i zaszywaniu to sie boje bo to straszne...

ale jaos wszystkie kobiety rodza i jakos to wytrzymuja wiec pocieszam sie ze jakos to bedzie....

#138 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 20 lutego 2009 - 10:49

kurcze nie powiem ze sie nie boje bo sie boje jak szlak... aleee jak sobie pomysle ze tyle kobiet juz rodzilo, rodzi i bedzie rodzic to mysle ze to da sie przezyc... boli bo musi taki jest swiat...ale wszystkie przyszle mamy damy rade:D mnie najbardziej przeraza to rozcinanie... grrrr;/;/ <bezradny></span>
Dołączona grafika

#139 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 20 lutego 2009 - 12:21

mnie najbardziej przeraza to rozcinanie... grrr

jesli stanowczo powiesz,ze nie chcesz byc nacinana to cie nie powinni nacinac,tyle ze wowczas mozesz sie porozrywac :-?

Tu w UK podobno nie nacinaja kobiet,chyba ze musza uzyc kleszczy,ale zazwyczaj nie nacinaja i ponoc tez nie zaszywaja - jak jest naprawde dowiem sie w lipcu :->
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#140 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 20 lutego 2009 - 12:31

Tu w UK podobno nie nacinaja kobiet

i tu tez nie ;-)

Lolka000, co ty sie martwisz na zapas ;-)
Po dziewieciu mesiachach bedziesz juz tak nakrecona, ze jak najszybciej bedziesz chciala urodzic, i zmeczenie brzuszkiem w ostatnim tyg. tez tu gra wazna role, jak pisala nasza Madzia81 ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych