@gogi jak CIęczytam, to mi sie moje prawko przypomina. Tak samo sie jarałam
Wczoraj podjęłam wyzwanie 14 dni bez cukru,
matko... w życiu gorzkiej kawy

i bez czekolady?!? nie ma takiej możliwości w moim jadłospisie

Trzymam kciuki, żebyś wytrwała
Zrobiłam 2 błędy, po pierwsze na początku ciasto było za cienkie, więc podczas gotowania pierogi zwyczajnie mi się rozwaliły. A drugi błąd to taki, że dałam za mało mąki pod nie a z racji braku miejsca musiałam je jakoś upchnąć jeden na drugim no i niestety część z nich się pozlepiała i zrobiła sie taka jedna, wielka masa, którą niestety musiałam wyrzucić. Wściekła byłam jak nie wiem co
jeśli Cięto pocieszy... z mojego ciasta na pierogi najczęściej wychodzi makaron. Albo bawię się 2 godziny w dokładanie mąki, bo ostatnie wyszło makaronowe i że niby mądrzejsza o doświadczenie dla odmiany przesadzam z wodą
U nas będą krewetki. Popielec to trzeba pościć.
rozbawiłaś mnie przeokrutnie połączeniem postu i krewetek
Mój komputer szaleje... Dysk mam podzielony może nie na pół, ale na dwie części. I ta na system wiecznie wydaje mi się za mała. A wszystko przez to, że mi ją windows zżera... A żeby było śmieszniej, to bywa i tak, że czyszcząc śmieci zamiast przybywać miejsca, to mi go jeszcze bardziej ubywa. Nie ogarniam mojego gracioła... Ale jakoś muszę, bo czasem zwariować można, jak w ciągu 5 minut z 2 gb dostępnych robi sie 15mb i wrzeszczy na mnie że ma mało miejsca...
Do tego mundek zaszalał... Tłumik końcowy zgubił swój wieszak i podziwia otoczenie podczas jazdy. Musze go przypiac, bo jak sie tak napatrzy, to na którymś progu zwalniajacym postanowi jeszcze zostac i co wtedy