.tak jak Lady i większość chyba czekam z utęsknieniem do piątku...
Ja do soboty wieczorem
W niedzielę z samego rana powrót do domu i całe szczęście, że akurat wtedy kolega wraca samochodem i razem z siostrą unikniemy przepełnionych pociągów
Swoją drogą już nie pamiętam, kiedy ostatnio spędziłam w domu aż 6 dni.
Od rana siedzę w internecie i szukam prezentów, bo to dzwon naprawdę ostatni. W piątek Wigilia ze znajomymi i do tego czasu MUSZĘ mieć już wszystko, a póki co dopiero powoli zaczynają mi się w głowie pojawiać zalążki koncepcji. I chociaż obiecywałam sobie, że w tym roku będzie inaczej, oczywiście jak zawsze zostawiłam wszystko na ostatnią chwilę ![]()
I na Lenny'ego jednak nie jadę. Ale trudno, z własnej woli. Kolega zaproponował mi obsługę jakiejś firmowej Wigilii u niego w restauracji. Płatne całkiem dobrze i po przekalkulowaniu stwierdziłam, że szczególnie w grudniu taki zastrzyk przyda się bardzo bardzo. A Lenny, trudno, mam nadzieję, że jakoś przeżyje to, że się nie spotkamy
Jeszcze mu to wynagrodzę
Coś od początku było mi pod górkę z tym koncertem ![]()
Końcówkę mleka zużyłam do płatków na śniadanie, więc pędzę wcześniej do pracy, żeby jeszcze w spokoju wypić kawę. Byle do 22 ![]()
Miłego dnia ![]()
Użytkownik karatetyka edytował ten post 14 grudnia 2014 - 15:18






Temat jest zamknięty











