Witam! 
Jeszcze tkwią we mnie emocje wczorajszego finału siatkarskiego...jestem pobudzona,przeszczęśliwa i dumna...
Zastanawiam się tylko dlaczego takie wydarzenia przeżywamy raz na 40 lat?Następne złoto zdobędziemy,gdy będę miała 85lat...czy ja tego dożyję? 
Wczorajsze popołudnie i wieczór spędziłam w Opolu na dorocznym Jarmarku Franciszkańskim,już XV !
Jadłam pajdę chleba z franciszkańskim smalcem i ogórkiem kiszonym,wcinałam krówki franciszkańskie...jedne z wielu cegiełek na remont klasztoru i kościoła.Zakupiłam zioła i nalewki ziołowe,obejrzałam występy artystów operetkowych,zespołów dziecięcych.Kupiłam też ręcznie robione praliny...poza tym zwiedziłam klasztor,kościół i krypty Piastów...było wesoło,smacznie i cudnie!Za rok znowu będę na jarmarku.Oczywiście oprócz franciszkańskich przysmaków było mnóstwo straganów właściwie ze wszystkim...
do wyboru do koloru... 
Potem zaczęło padać i wylądowałam z synem, prawie synową i córką w centrum handlowym Solaris...no i tym razem zaopatrzyłam w buty jesienne córkę.Ona wybrała czerwone trzewiki sznurowane...poszła w nich do szkoły rano ...zdjęcie zamieszczę jutro,w miejscu do tego przeznaczonym 
A co dziś?
Porządki domowe już zrobione,teraz klikam sobie z kawką i jedzonkiem.W południe wybieram się na wizytę do ginekologa...badania mam do zrobienia profilaktyczne 
No i od dziś mam urlop do 29.09...HURAAAAAA!
Spokojnego,miłego i radosnego dnia! 
Użytkownik gogi edytował ten post 22 września 2014 - 08:09