Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pogaduchy wrześniowe 2014


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
299 odpowiedzi w tym temacie

#241 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 23 września 2014 - 16:03

przez Ciebie nie kupilam

i bardzo dobrze, bo faktycznie jest ujowa ;)

Witam wtorkowo...jakos przetrwalysmy weekend.
Rozlozylysmy sie wszystkie 3, w niedziele caly dzien spedzilam w lozku, dziewczyny do mnie dolaczyly i caly dzien kichajac, prychajac spedzilysmy w betach przed tv....
Do zarcia zamowilam pizze, bo nie mialam sil na gotowanie.
Jakos Mlodsza doszla do siebie, ja tez, Starsza jeszcze dogorywa... No ale coz, potrzyma ja albo tydzien, albo 7 dni :P

Zimno przeokrutnie, rano na dworcu mozna oszalec...
Za to dzis w lumpku kupilam sobie zarabiste ponczo, takie troche jak polar, szare, fajne...bardzo cieplutkie i moge zarzucic na marynarke i bedzie si :)

Musze tez pomyslec o jakims obuwiu, bo smigam w trampkach i dzis troche mi przemokly...ale nic mi sie nie widzi jakos

Ide zrobic sobie kawke, kolejna...piata :P ale za to pije jak Lady, w malych filizankach, wiec mi sie wyrownuje ;)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#242 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 23 września 2014 - 17:06

Hej Hej!!

 

O maamoo jak dzisiaj zimno <zimnoo>

Siedzimy z małym cały dzień w domu, bo dalej kaszle i ma na dodatek większy katar. A już było lepiej. kurwa  Trzeci tydzien kataru, kaszlu, jutro znowu do lekarza.

 

Mąż z Małym śpią, a ja mam chwile dla siebie. Jak K, wstanie to wyslę go do sklepu po kakao, bo się skończyło.

 

Czekam na dwie przesylki, sweterek i koszulkę, mam nadzieje, że będe zadowolona.

Czekają nas w sobote zakupy, kurtka zimowa i buty dla Syna...

 

Od jakiegos czasu wyrastają mi nowe włosy i wkurza mnie to , że musze je czyms przylizywac na boki , bo sterczą <killer> <killer>


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#243 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 23 września 2014 - 17:10

Witam

Dziekuje za zyczonka zdrowka...niestety ciagle mnie trzyma kaszel. W sumie idzie 2 tydzien. Az bylam u lekarza wczoraj zbadala...i dala syrop. Noce ciezkie, dni tez, dusi jak gruzlika  malo smiesznie sie zrobilo :-/ ale humor super :-)

Poza tym dalej remontowo i juz mam dosc

Mala coraz wiecej slowek mowi :-) nauczyla sie mamus, tatus, babus i dziadziu. Ciagle chodzi po domku i mowi : mama kachu kachu . :-P

 

 

Chorowitka zycze zdrowka

 

Co do meczu..ja nie fanka ale ciesze sie ogromnie z wygranej :-)

 

 

karate rany, ale ty masz bujne zycie :-P Co do slodkosci - jak jadlam tylko raz w tyg. ciasto domowe lepiej sie czulam :)i staram sie tak jesc....

Agus mala ma juz miesiac..leci czas:)

Lady slowo kutwa to moje ulubione ostatnio  <umieraam>

Inqa widze ze masz tak jak ja...co do oparzen jestem pierwsza:P  

Gogi o to mi sie podoba:) taki mamy klimat:) ja tam sie dobrze czuje w aurze jesiennej  :lol:

Olenka jaki to serial ? bo szukam czegos nowego i fajnego. Brakuje mi Plotkary:( 

 

 

 

 

Co do brokulkow...ostatnio zrobilam muszle makaranowe faszerowane wlasnie brokulem i serem feta...oczywiscie sos pomidorowy jeszcze do tego..posypane serkiem...cudownosc. Wszyscy byli zachwyceni :-)


Użytkownik Sajuri edytował ten post 23 września 2014 - 17:11

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#244 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 23 września 2014 - 19:31


jaki to serial ?

Suits. O prawnikach ;-)

 


Rozlozylysmy sie wszystkie 3

Niezły szpital, ale ... lepiej chyba tak chorować, niż najpierw jedna osoba, potem kolejna, kolejna i na końcu znowu ta pierwsza :P U mnie w familii często tak to wygląda.

 

Z koleżanką na szczęście wszystko w porządku ;-) Ufff.

Objadłam się strasznie pizza. Chyba już nigdy na nią nie spojrzę :lol:

Zaraz trochę TV i może dziś uda mi się wcześniej zasnąc.


“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#245 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 23 września 2014 - 20:34


Ostatnio jakieś fatum nad moimi znajomymi, więc może lepiej się ze mną nie zadawać.
głupoty  gadasz <ciah>

 


Wymiotowała i wylądowała w szpitalu Do tego boli ją stopa i będzie miała prześwietlenie
bedzie dobrze <pocieszacz>


Zaczął się nowy tydzień i zaczęła się chyba jesień
u mnie w nocy ma byc 3 stopnie , na weekend ma sie lekko podniesc.

 


białe,
u mnie zawsze deser i mleczna .

 


No i można poszaleć z nowymi ,jesiennymi stylizacjami
o tak ;-)

 


modelowe,idealne i książkowe..
czylimozna sobie jeszcze dzieciaka sprawić :P


wyrastają mi nowe włosy i wkurza mnie to , że musze je czyms przylizywac na boki , bo sterczą
to chyba dobrze ze rosna ;-)

 a ja zajadam sie czekolada z orzechami w karmelu <jesc>


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#246 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 24 września 2014 - 07:49


czylimozna sobie jeszcze dzieciaka sprawić

Oj tam,zaraz dzieciaka...na wnuczę czekam...Pan mąż miał tylko nadzieję,że... :oops:

 

 


Ciagle chodzi po domku i mowi : mama kachu kachu

Proszę o tłumaczenie na język dorosłych <sun_>

 

 


Od jakiegos czasu wyrastają mi nowe włosy i wkurza mnie to , że musze je czyms przylizywac na boki , bo sterczą

Oj tam,oj tam...lepiej,że rosną i sterczą niż odwrotnie <bravoo>

 

 


kupilam sobie zarabiste ponczo, takie troche jak polar, szare, fajne...bardzo cieplutkie i moge zarzucic na marynarke i bedzie si

O ...moje klimaty... troszkę zazdroszczę...a może ja sobie takie wydziergam w barwach jesieni np.rude?

 

Witam wszystkie bez wyjątku! <hello>

Za oknem cudnie słońce świeci chociaż ciepła nie ma.Dziś umówiłam  się z Panem mężem na prawdziwą randkę <tanczy7>

Widziałam,że starannie się ogolił,wybierał spodnie i koszulę,zapytał tylko,które skarpetki będą pasowały <umieraam>

No i to mnie też zmobilizowało...fryzura zrobiona,makijaż za chwilę jak krem się wchłonie...umówiliśmy się w południe ,pod Wieżą Piastowską w Opolu.Oczywiście każde z nas jedzie tam osobno.Gdzieś czytałam o takich randkach małżonków i powiedziałam o tym mężowi...najpierw dziwnie spojrzał ale...nie wyśmiał i poparł pomysł.On ma zapewnić atrakcje...niby znamy się od lat,jesteśmy małżeństwem od prawie 28 lat...ale w brzuchu motyle się wiercą i na myśl o randce serducho pika.Może to i dziwne albo śmieszne...ale działa...bo kto powiedział,że na randki tylko narzeczeni bądź chłopak z dziewczyną chodzić mogą?

 

No i strój muszę odpowiedni wybrać skoro Pan mąż tak starannie się przygotował...wymyśliłam ,że włożę beżową bluzkę koszulową, spódnicę przed kolano ciemnogranatową,do tego moje nowe botki i mocno kryjące niebieskie rajstopy w kolorze butów( ale mam schizę co?),ciemnobrązową kurtkę-marynarkę ze sztruksu z paskiem,na szyję granatowobrązoworudobeżowa :mrgreen:  mega apaszka i do ręki brązowa torba...

Ależ emocje!

 

Miłego dnia wszystkim życzę!Spokojnej pracy,zdrowia i samych super randek!

Pa <byebye>


Użytkownik gogi edytował ten post 24 września 2014 - 07:49


#247 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 24 września 2014 - 08:51


Dziś umówiłam  się z Panem mężem na prawdziwą randkę
O ja, o jaaa! Sama jestem podekscytowana, uwielbiam takie rzeczy <ookk> Świetny pomysł! Bawcie się wyśmienicie, zaszalejcie <jezorek11>

Poprosimy później o relację - koniecznie! :D

 

Kolejna noc z przerywanym snem <zleee> Ledwo przytomna siedzę od godziny w fotelu  <bezradny>

Pogoda zapowiada się troszkę jesiennie eh..


Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#248 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 września 2014 - 08:57


zaraz dzieciaka...na wnuczę czekam
jedno przy drugim by sie wychowało <jezorek11>


niby znamy się od lat,jesteśmy małżeństwem od prawie 28 lat...ale w brzuchu motyle się wiercą i na myśl o randce serducho pika.Może to i dziwne albo śmieszne...ale działa...bo kto powiedział,że na randki tylko narzeczeni bądź chłopak z dziewczyną chodzić mogą?
i tak ma byc :-)

moja kolezanka jest 18 lat po slubie, jej maz wraca ze szpitala dzis i ona zastanawia sie gdzie wyjsc , bo ona nawet rozmawiac nie ma z nim o czym :roll:

 


Kolejna noc z przerywanym snem
ja niby jakos spałam, ale zasnełam po polnocy .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#249 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 24 września 2014 - 12:27


Za oknem cudnie słońce świeci chociaż ciepła nie ma.Dziś umówiłam się z Panem mężem na prawdziwą randkę

Widziałam,że starannie się ogolił,wybierał spodnie i koszulę,zapytał tylko,które skarpetki będą pasowały

No i to mnie też zmobilizowało...fryzura zrobiona,makijaż za chwilę jak krem się wchłonie...umówiliśmy się w południe ,pod Wieżą Piastowską w Opolu.Oczywiście każde z nas jedzie tam osobno.Gdzieś czytałam o takich randkach małżonków i powiedziałam o tym mężowi...najpierw dziwnie spojrzał ale...nie wyśmiał i poparł pomysł.On ma zapewnić atrakcje...niby znamy się od lat,jesteśmy małżeństwem od prawie 28 lat...ale w brzuchu motyle się wiercą i na myśl o randce serducho pika.Może to i dziwne albo śmieszne...ale działa...bo kto powiedział,że na randki tylko narzeczeni bądź chłopak z dziewczyną chodzić mogą?

Ale pięknie. <3

 

Mam nadzieję, że też tak będzie między mną a połówkiem iskrzyć za tyle lat. :-)

 

 

 

Cześć, dziś w końcu słońce wyszło, ale nadal zimno - no, ale nie ma co narzekać -  jesień, więc upałów już nie będzie. :-)

Posprzątałam. Nadrobiłam zaległe odcinki seriali i programów. Zaraz skoczę pod szybki prysznic i robię obiad - dziś potrawka z ryżem i mięskiem.

 

Ściskam. ;*


 

 


Nie lubię tego ale dałam się namówić.

Też nie lubię i się nie znam na grzybach, ale grzybki lubię jeść, więc dlatego bym się przeszła. Połówek się zna, to by mi podpowiadał... ale chyba niestety nici z tego, bo chyba połówek idzie na nockę w piątek, więc część soboty prześpi - a wiadomo, że na grzyby najlepiej iść rano.

 

Poza tym po południu w sobotę idziemy na małą imprezę - rodzice połówka świętują 25 lat małżeństwa. :-)


Użytkownik Findmysky. edytował ten post 24 września 2014 - 12:28

''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#250 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 24 września 2014 - 16:46


jedno przy drugim by sie wychowało

<umieraam>

 

 


Poprosimy później o relację - koniecznie!

Otóż...dokładnie pół godzinki temu wróciliśmy do domku...ależ było fajnie...no cóż randka wiecznie trwać nie może... :mrgreen:

A było to tak...Jechaliśmy do Opola osobno...Pan mąż pociągiem a ja autobusem.

     Idąc na umówione miejsce z daleka zobaczyłam jak Pan mąż ,,kwitnie" pod Wieżą Piastowską z czerwoną,długaśną różą w ręku.Powitanie jak na randce...czyli uśmiech i całus,serce biło mi mocno...serio,jak kiedyś.Nieopodal Wieży jest herbaciarnia Jasminum...pisałam o tym uroczym mejscu ostatnio.Wypiliśmy pyszną herbatę gawędząc sobie i wspominając co nieco.Następnie spacerkiem poszliśmy nad Odrę...spacerowaliśmy wzdłuż brzegu rzeki trzymając się za ręce i rozmawiając bez końca.Następnie udaliśmy się na obiadek,zdecydowaliśmy się na wizytę w Pizza Hut,zamówiliśmy lazanię(a do domku na wynos dwie pizzy,w tym jedna za 1zł,bo dziś środa),może to nie wypasiona restauracja ale lubię tam bywać.Po obiadku spacerek po starówce,Pan mąż kliknął mi kilka zdjęć,był zachwycony moim wyglądem,spódnicą i makijażem...bez przerwy na mnie patrzył i uśmiechał się.Sam też wyglądał cudnie...ubrał beżowobrązową koszulę,ciemnogranatowe dżinsy i brązowe buty ,na wierzch jasnobeżową kurtkę.No i pachniał nową wodą...kupił specjalnie na tę okazję.Spacerkiem wędrowaliśmy ulicami Opola,aż doszliśmy do kawiarni przy ul.Krakowskiej...tam postój na kawę i ciacho...wybraliśmy tiramisu do tego likier kakaowy...pycha. <ookk>

W drodze na stację kolejową mijaliśmy sklepy i sklepiki, i nagle Pan mąż zauważył na wystawie torebkę,która według Niego świetnie by pasowała do nowych botków...wprawdzie była czarna z brązowymi dodatkami ale przecierana jak buty,które z granatu przechodzą miejscami,na czubkach i na piętach w czerń.Oczywiście to ja decydowałam ale widząc tę torebkę i przymierzając ją uznałam,że ma chłop rację  a,że chętny był do kupna więc skorzystałam 8-) a do tego jeszcze apaszkę nową dostałam <huraaaaa>

I tak szczęśliwi, i radośni wróciliśmy do domu.Pomysł randkowy tak się nam spodobał,że wprowadzamy ten zwyczaj na stałe i raz w miesiącu wybierzemy się tylko we dwoje na randkę.Tylko ustaliliśmy,że na zmianę będziemy organizować te spotkania.Następna w październiku i ja mam zaaranżować przebieg spotkania.

A teraz odpoczywamy przy tv a ja dodatkowo przeglądam internet.

Pozdrawiam


Użytkownik gogi edytował ten post 24 września 2014 - 16:47


#251 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 24 września 2014 - 20:11

@Findmysky. znalazłam dziś przez przypadek coś takiego i od razu mi się z Tobą skojarzyło - zadawałaś mi kiedyś takie pytanie w Wywiadzie :mrgreen:

159767-dc622fcc994d2c8a8d03a1ee1a550096.

 

 

@gogi suuper, czytało się jak romantyczną powieść <ookk> Kolorystycznie się nieźle dopasowaliście :mrgreen:

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Dziewczyny bardzo ważna sprawa! Potrzebna jest krew dla mojej znajomej! Młoda i zdolna dziewczyna umiera :cry:

 

Wielu z Was nie mam w znajomych na FB dlatego piszę tu. Potrzebna jest krew w Łodzi ale z informacji, które udało nam się ustalić krew można oddawać w dowolnym miejscu w Polsce tylko napisać zaświadczenie dla kogo ona jest. 

 

Apeluję, proszę, błagam - pomyślcie o pomocy!

 

Tu wiadomość od jej mężczyzny na ten temat:

 

UWAGA! WAŻNY APEL KREW! Moja Asia potrzebuje pilnie znacznych ilości osocza. Asia zachorowała nagle w sobotę (20.09.2014) i trafiła do Szpitala Biegańskiego. Po wielu badaniach podjęto decyzję o przewiezieniu jej na Oddział Hematologii w Szpitalu Kopernika. Wczoraj, we wtorek (23.09.2014) straciła świadomość i do tej pory jest nieprzytomna i nie ma z nią kontaktu, jej stan jest bardzo ciężki. Na szczęście we wtorek udało się ją zdiagnozować. Ma rzadką chorobę krwi, jest szansa obudzenia się i nawet szansa wyleczenia. Ale wymaga to codziennych zabiegów plazmaferezy, czyli wymiany całego osocza z organizmu. Wczoraj i dziś wymieniono jej 5,5 litra osocza (dziennie). Taka ilość pochodziła od 30 osób / dziennie! Jutro też będzie miała taki zabieg, i dopóki jej stan się nie polepszy takie zabiegi trzeba wykonywać codziennie. Nawet przez 2 TYGODNIE! Dlatego też apeluję o oddawanie krwi na jej nazwisko: Joanna Roga. Grupa krwi nie ma znaczenia, liczy się ilość, ponieważ bardzo mocno obciążamy łódzkie krwiodawstwo. Proszę o oddawanie krwi pod adresem Franciszkańska 17 w Łodzi. Proszę o udostępnienie i polubienie tego komunikatu. Weryfikacja autentyczności pod nr telefonu: +48 502 180 001, Kamil Gancarz; Bardzo serdecznie dziękuję!


Użytkownik amoramor edytował ten post 24 września 2014 - 20:12

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#252 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 24 września 2014 - 22:18


Ide zrobic sobie kawke, kolejna...piata ale za to pije jak Lady, w malych filizankach

Ja tylko w kubku i do pięciu raczej staram się nie dobijać, chociaż czasem, rzadko bo rzadko, ale się zdarza. Mam za to koleżankę, która dziennie pije od 5 do 10 kaw! Ma strasznie niskie ciśnienie i mówi, że bez takiej ilości kofeiny funkcjonować normalnie nie potrafi. A ja zawsze się dziwiłam, skąd zawsze ma tyle energii i tak wielkie adhd :lol:

 


Od jakiegos czasu wyrastają mi nowe włosy i wkurza mnie to , że musze je czyms przylizywac na boki , bo sterczą

Z takich rzeczy tylko się cieszyć :P :mrgreen:

 


umówiłam się z Panem mężem na prawdziwą randkę

Strasznie to fajne, po tylu latach szczególnie :) Też tak kiedyś chcę! ;-) Uwielbiam w ogóle patrzeć na moich rodziców. Jasne, kłócą się czasem strasznie, bo mama do spokojnych nie należy (na szczęście tata to jakoś równoważy), ale cały czas wysyłają sobie smsy, zawsze chodzą za rękę, przytulają się, oglądając telewizję, zimą piją wino przy świeczkach i kominku i nie mówią do siebie inaczej, niż "kochanie", a jeśli po imieniu, to tylko zdrobniale. Zawsze mnie to wzrusza i rozczula :)

 

Witam po pracy, dziś wyjątkowo wcześniej skończonej :) Znajomi chcieli mnie jeszcze wyciągnąć na piwo i już prawie, prawie się zgodziłam, ale wtedy rozsądek doszedł do głosu, umysł przywiódł wspomnienie obrazu mieszkania, które wygląda jak po przejściu huraganu i grzecznie wróciłam, żeby jakoś to jeszcze dziś ogarnąć. Póki co naczynia pozmywane, jedno pranie poskładane, drugie w trakcie prania, kuchnia jako tako ogarnięta, dlatego w nagrodę zrobiłam sobie pierwszą przerwę :mrgreen:

 

Zdziwiłam się dzisiaj strasznie. Odezwał się do mnie eks i nie dość, że zaprosił na piwo, to jeszcze pisaliśmy przez ponad godzinę i naprawdę fajnie nam się gadało. Nie umawialiśmy się jeszcze na konkretną datę, ale o ile na początku kompletnie nie miałam ochoty, to teraz myślę, że to całkiem fajny pomysł.



#253 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 25 września 2014 - 07:17


Ja tylko w kubku i do pięciu raczej staram się nie dobijać, chociaż czasem, rzadko bo rzadko, ale się zdarza.
to u mnie tylko te fancy filiżanki, 3-4 dziennie, chyba że strasznie mi się chce spać w ciągu dnia to wtedy więcej, nie żeby specjalnie pomagało, ale pomaga świadomość :lol:

 


Następna w październiku i ja mam zaaranżować przebieg spotkania.
fajny pomysł, podoba mi się <ookk> takie tradycje trzeba mieć, bo są miłe okropnie :D 

 


ostatnio zrobilam muszle makaranowe faszerowane wlasnie brokulem i serem feta...oczywiscie sos pomidorowy jeszcze do tego..posypane serkiem...cudownosc. Wszyscy byli zachwyceni
brzmi fajnie, może kiedyś się porwę :D 

 

Bry <hellooo1> 

 

Kofeina wypita, biorę się za lekkie porządki a popołudniu idziem świętować z kumelą, bo dziś w końcu ma obronę  <kujonek2>

nabyłam sobie butki w końcu, więc nie będę w baletkach marznąc już :lol: 

 

udanego czwartku  <batman1>


"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#254 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 25 września 2014 - 12:03


Jasne, kłócą się czasem strasznie, bo mama do spokojnych nie należy (na szczęście tata to jakoś równoważy), ale cały czas wysyłają sobie smsy, zawsze chodzą za rękę, przytulają się, oglądając telewizję, zimą piją wino przy świeczkach i kominku i nie mówią do siebie inaczej, niż "kochanie", a jeśli po imieniu, to tylko zdrobniale. Zawsze mnie to wzrusza i rozczula

No my też nieraz ostro się kłócimy ale prof.Lew-Starowicz twierdzi,że jeśli nie ma kłótni to źle,to znaczy ,że związku nie ma,nic nie iskrzy,nikomu na niczym nie zależy i o nic nie chodzi.Kłótnie muszą być bo to oczyszcza atmosferę i jest okazja ,aby się dogadać.


fajny pomysł, podoba mi się takie tradycje trzeba mieć, bo są miłe okropnie  

Też tak pomyślałam,szkoda,że tak późno wpadliśmy na taki fajny pomysł,ale lepiej późno niż wcale.


nabyłam sobie butki w końcu,

A jakie?A może jakieś zdjęcie butków?

 

Witam czwartkowo! <hello>

Dziś u nas słonko jest więc pojechaliśmy z Panem mężem na zakupy,na rowerach...droga wiedzie przez las,sklep oddalony o 5 kilometrów więc i zakupy i wycieczka od razu była.

Wczoraj odkryłam fajnego bloga modowego...prowadzi go blogerka w moim wieku i stylizacje są dla babeczek 40+,wcześniejsze blogi,które czytałam prowadziły młode kobietki,no i ich stylizacje nie zawsze mi odpowiadały.A tu super...dziś skorzystałam z jednej ze stylizacji i powiem,że i super się czułam i fajnie wyglądałam,chociaż to był strój na rower...gruby sweter oversize brązowy,do tego dżinsy rurki niebieskie,do tego szaliczek beżowoniebieski  i półbuty wiązane beżowobrązowe i torebka listonoszka oczywiście brązowa <umieraam>

W życiu bym się  tak  nie ubrała, bo ten sweter uważałam za za duży i do niczego a jednak...

Jak mało wiem o modzie i stylizacjach... :-D

No a teraz za obiadek się biorę...dziś zupa kapuśniak i placki ziemniaczane ze śmietaną...mniam,mniam.

 

<byebye>



#255 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 25 września 2014 - 12:26

@gogi ale super z tą radnką! Rewelacja! I fakt nie tylko młodzi mogą radnkować. Az mi się buźka uśmiechnęła jak czytałam ten Twój opis! <ookk> <ookk>

 

 

Dzień dziś nijaki mam. Głowa mnie coś boli - tak myślę, że to może przez pogodę...

Zaraz chyba wezmę tablet poczytam książkę, albo najlepiej pójdę spać....

 

Najeździłam się jeszcze dzisiaj za prezentem dla Połówka, ale już wszystko na sobotę co trzeba mam..

Dołuje mnie już brak pracy i chyba stąd moje nastroje nijakie.... :roll: Eh...

 

No dobra, nie smęcę.

Miłego dla Was!


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#256 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 25 września 2014 - 13:29

Hej.

 

U mnie z humorem też nie bardzo. Syn dalej chory, lejący się katar , mokry kaszel. Co chwile jakieś krople doustne, inhalacje i tak w kólko. Biedactwo bardzo się męczy podczas spania. Jeśli to nie przejdzie, trzeba będzie przejsć na antybiotyk :roll:

 

A poza tym to nic ciekawego. Jestesmy sami caly dzien, bo mąż w pracy. Myślalam, że uda mi się skoczyć na jakies obiadowe zakupy, ale nie mam z kim syna zostawić( tesciowa pewnie jak zwykle u koleżanek ), a dzis wyjatkowo kaszle i nie chce go zabierać.

 

Może uda nam się zaraz chwilę razem zdrzemnąć :-)

 

Miłego dnia :-)


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#257 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 25 września 2014 - 15:37

Zabiegana jestem, bo zostałam mianowana "szefową" budowy i codziennie muszę doglądać czy prace się posuwają. A niestety idzie to bardzo powoli... Na dodatek zimno się zrobiło, prawdziwie jesiennie i standardowo walczę z chandrą - ale póki co wygrywam. Teściowa ciasto upiekła a słodkości to najlepsze lekarstwo w takiej sytuacji. Wczoraj byliśmy we 3 na urodzinach siostry, cała rodzina od niepamiętnych czasów :D A dziś zjedliśmy razem obiad, a wieczorkiem jak dotrwam może posiedzimy przy winku... ;)

 

@gogi cudowna randka. I nowe stylizacje. Rozkwitasz ostatnio :) A nawiasem mówiąc... Ile ja bym dała, żeby mój M. wpadł na taki pomysł, bo nie pamiętam kiedy ostatnio gdzieś byliśmy.

@Melodia19 zdrówka dla maleństwa


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#258 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 25 września 2014 - 16:01


zimno się zrobiło, prawdziwie jesiennie i standardowo walczę z chandrą

Mnie odpukać jakoś w tym roku omija :P

 

<hellooo1>

Mimo, że nie wstałam dziś jakoś mega wcześnie mam tak długi dzień, że czuję, jakby była już 20.00 co najmniej :mrgreen: Rano poćwiczyłam, zaliczyłam zakupy, potem spacer z koleżanką, a teraz powoli zabieram się za obiad :mrgreen: W lodówce znalazłam resztkę wina z ostatniego niedzielnego babskiego wieczoru, więc umili mi czas przy lepieniu pierogów :lol:

Nigdy nie sądziłam, że do tego dojdzie, ale jakiś czas temu przerzuciłam się na wegetarianizm, całkowicie przypadkowo. W ostatnim tygodniu jadłam bezmięsnie i nie wiem, czy to właśnie dlatego, ale czułam się o wiele, wiele lepiej, niż zazwyczaj. Wczoraj za to w pracy Paweł zrobił kotlety mielone i przez cały dzień było mi ciężko, źle, okropnie i na dodatek czułam je prawie przez cały dzień. Nie wiem, jak to się stało, bo zawsze mięso uwielbiałam, ale póki co robię eksperyment i będę go unikać. Rozglądam się właśnie za jakimiś ciekawymi przepisami :)



#259 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 25 września 2014 - 16:59


Az mi się buźka uśmiechnęła jak czytałam ten Twój opis!

Dzięki,dzięki...


Dołuje mnie już brak pracy i chyba stąd moje nastroje nijakie..

Głowa i nos do góry...przyjdzie czas,znajdziesz pracę...uwierz w to i nie smuć się! <sloneczkoo>

 

 


Syn dalej chory,

Kurczę,to się synuś rozłożył...zdrówka dla Niego <kwiatek2>

 

 


Ile ja bym dała, żeby mój M. wpadł na taki pomysł, bo nie pamiętam kiedy ostatnio gdzieś byliśmy.

Hm...to ja wpadłam na ten pomysł...Pan mąż w życiu by na to nie wpadł.Ja przeczytałam o czymś takim i Pan mąż mnie poparł.Ale inicjatywa jest moja <hoho2>

 

 


jakiś czas temu przerzuciłam się na wegetarianizm,

O!Zazdroszczę...

 


lepieniu pierogów

Pierogi....mmmmm...a z czym?Jak ja lubię pierogi.... <jesc>

Pan mąż śpi a ja znowu przeglądam blogi modowe... <diabelek>

Miłego wieczoru! <hey11>


Użytkownik gogi edytował ten post 25 września 2014 - 17:00


#260 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 25 września 2014 - 23:03

(


beżowobrązową

przeczyta,łam bozonarodzeniową <umieraam>

 

 

@karatetyka  to jest włąsnie miłosc dla mnie , takie traktowanie siebie , pielegnowanie relacji i okazywanie sobie uczuc zawsze a nie tylko po slubie przez jakis czas, bo potem rutyna i myslenie on/ona wie co do niej czuje i nie musze okazywać.

 

 

dziewczyny jak o jest z dzień dobry , zawsze to mówi osoba ,która wchodzi dopomieszczenia jako pierwsza ??? jest jakas reguła :?:


@gogi ja dzis byłam z kolezanka na jedzonku i jałam smazonego pieroga z farszem rybnym , takiej wariacji bym sie nie spodziewała ;-) ale fajne, ja tak jak ty maniak pierogów.

 

od wczoraj jest jesień i mam placziwy nastrój.

jeszcze dzis szukajac koraików zauwazyłam, ze nie  mam juz kolczyków, które mi tata kupił , jak przebijałam uszy < miałyby 22 lata - ale ten czas leci> nie mam jednego kolczyka (drugi sama zgubiłam) oraz pierscionka i łancuszka , ktróre miałam z komuni ;niby nie lubie złota , ale jestem strasznie sentymentalna  i takie rzeczy maja dla mnie taką duża wartośc .... łancuszek , to jedyna rzecz , którą miałam od chrzesnej , ona mieszka daleko i malo sie widujemy ; i takie przemyslenie mnie naszło , ze jak kiedys jej zabraknie to nic mi po niej nie zostanie , bo ślubu brać nie będę to z tej okazji tez pamiatki nie bedzie ...

dobra mykam spać , bo ta pogoda , niedospania i mój sentyentalizm  szklą mi oczy


Użytkownik magdaaaaa edytował ten post 25 września 2014 - 23:04

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych