Oj tak ograniczać, kochanego ciałka nigdy dośćBędziesz sobie odmawiać ??
A jak za dużo tego ciałka to kto zdoła aż tyle kochać?
![]()
@smoczkowa super, że tak wszystko optymistycznie. Oby tak dalej!
Popołudniu wpadł do mnie mój kolega (małż też go zna ale przez mnie), a jako że małż w pracy to babcia mi teraz cały czas gada, że nie powinna go przyjmować i z nim siedzieć sam na sam
hahaha, dobre. ![]()
Cześć.
Weekend zleciał. W piątek z połówkiem pojechaliśmy nad jezioro, pojeździliśmy rowerkiem wodnym, potem poszliśmy na piwko do ogródka na rynku. W sobotę grill, przy którym złapała nas mega ulewa, ale jakoś daliśmy radę. Dziś miał być grill ze znajomymi ale odwołany i przeniesiony na inny termin.
Teściowa obładowała mnie arbuzem, malinami i ostrężynami. Tachałam to w autobusie, a potem przez pół miasta, myślałam, że mi ręka odpadnie.
I co ja z nimi zrobię - upiekłabym coś, ale bezsensu, bo jutro znów znikam z domu. Pewnie sobie pokroję i wrzucę do ubitej śmietany albo jakiś koktajl zrobię, albo zjem tak po prostu. Zobaczymy.
Jutro z rana z koleżanką na spacer, potem muszę skoczyć na pocztę, dopakować resztę rzeczy i jadę do połówka, a w środę w góry.
Jakoś dogadać się ostatnio z połówkiem nie możemy. Dziwna atmosfera... Raz mega dobrze, a zaraz mega źle. Oby wyjazd dobrze nam zrobił.
Miłego. ![]()






Temat jest zamknięty









