Związki na odległość
#261
Napisano 28 lutego 2009 - 09:26
No i od zaufania do siebie.
#262
Napisano 28 lutego 2009 - 10:42
#263
Napisano 28 lutego 2009 - 12:25
#264
Napisano 28 lutego 2009 - 13:29
Ależ oczywiście że istnieje! Już nie mówię o sobie, ale moi rodzice też to przeżywali, moja ciotka ze swoim mężem(!) żyła przez 10 lat na odległość, bo on pracuje na Islandii, Ona w Polsce mieszkała. W tamtym roku się przeprowadziła tam. I nadal siła ich uczuć jest tak samo mocna, jak nie większa.Nie ma czegoś takiego jak związki na odległość. !
One nie przeżywają próby czasu .
Przeżywają. Ale związek musi być silny.
#265
Napisano 28 lutego 2009 - 13:38
#266
Napisano 28 lutego 2009 - 15:30
#267
Napisano 18 marca 2009 - 22:42
ja wytrwalam 1,5 roku i jejku zeby On chociaz byl w Polsce...
#268
Napisano 18 sierpnia 2009 - 21:46
#269
Napisano 19 sierpnia 2009 - 11:42
Jesli macie taka mozliwosc, nie pakujcie sie w zwiazek na odleglosc.
To nie jest fajne... wiem po sobie.
Jednak lepiej cieszyc sie z kims kto moze przy Tobie byc, przytulic, pocalowac...
Zreszta czekasz, czekasz..a pozniej i tak czesto okazuje sie zenie macie juz nic ze soba wspolnego bo sie pozmienialiscie..
Lepiej byc z kims na biezaco i sie cieszyc
PS. Sluchajcie lub nie.. dla mnie i tak zaden facet nie jest wart zeby do niego tesknic.
#270
Napisano 19 sierpnia 2009 - 11:55
Co prawda w tej kwestii trochę sie z Tobą zgadzam, że związki na odległość nie mają przyszlości choć wyjątki zdarzają się jak zawsze i wszędzie
#271
Napisano 19 sierpnia 2009 - 12:03
Przeszlam to i wiem jak jest przed, w trakcie i po...
Kazdy z tych etapow trwal na tyle dlugo zebym mogla podzielic sie swoim doswiadczeniem.
Z pewnoscia przyszlosci nie maja zwiazki od razu skazane na odleglosc. Choc taki tez kiedys przeszlam. Ale wtedy to jeszcze malolata bylam
P prostu uwazam ze jesli macie taka mozliwosc to lepiej sie w to nie pakowac.. Telefon nie zastapi przytulenia czy chociazby trzymania za reke.
#272
Napisano 19 sierpnia 2009 - 19:20
nie generalizuj , wiele dziewczyn , takze tutaj jest szczesliwych i nie uwazaja ze ich faceci nie sa warci tego by za nimi tesknić .PS. Sluchajcie lub nie.. dla mnie i tak zaden facet nie jest wart zeby do niego tesknic.
[ Dodano: 2009-08-19, 20:21 ]
kilka dziewczyn tutaj zyje w takich zwiazkach i jakos daja rade , to nie zalezy od odległosci tylko od tego co tych ludzi łaczy i jak bardzo chca utrzymac ten zwiazekP prostu uwazam ze jesli macie taka mozliwosc to lepiej sie w to nie pakowac.. Telefon nie zastapi przytulenia czy chociazby trzymania za reke.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#273
Napisano 19 sierpnia 2009 - 21:43
ja bylam w trzech zwiazkach na odleglosc i widac roznice niestety. czasem mozna bardzo chciec, a jednak to, ze jest sie daleko rzadko kiedy az tak zbliza. Ja celowo juz na pewno nie bede wchodzic w zwiazki na odleglosc, bo to naprawde ciezki kawal chleba i nie zawsze sie oplaca.
#274
Napisano 19 sierpnia 2009 - 22:14
#275
Napisano 19 sierpnia 2009 - 23:07
Wiecznie zyjemy w tym raju, no bo jak sie kogos widzi zadko to przeciez mozna byc szalenie milym
A w "normalnych" zwiazkach czesto zonk.. nie zawsze jest sielankowo.
Jak raz w tygodniu to jeszcze nie macie tak zle
Zielonooka, dokladnie to mialam na mysli
Nie twierdze ze jestem zupelnie na nie. Wierze ze takie zwiazki przezywaja, jasne, ale coz.. jest ciezko...
#276
Napisano 20 sierpnia 2009 - 06:27
Ja wiem, że biorąc pod uwagę sytuację par, które nie widzą się miesiąc, kilka miesięcy, albo nie daj Boże rok, to nie powinnam narzekać. No ale mi ten układ i tak nie odpowiada, chociażby dlatego, żeJak raz w tygodniu to jeszcze nie macie tak zle
Otóż to. Dla mnie to namiastka związku, namiastka bliskości i namiastka prawdziwego życia we dwoje. Oby K. znalazł pracę w naszym mieście...jak wlasnie sie tak kombinuje zeby wszystko bylo cay to to czesto nie odzwierciedla tego jacy naprawde jestesmy.
Wiecznie zyjemy w tym raju, no bo jak sie kogos widzi zadko to przeciez mozna byc szalenie milym
#277
Napisano 20 sierpnia 2009 - 08:49
#278
Napisano 20 sierpnia 2009 - 19:51
#279
Napisano 20 sierpnia 2009 - 20:27
#280
Napisano 20 sierpnia 2009 - 20:59
Owszem są telefony itp. ale to nigdy nie zastąpi obecności bliskiej osoby, jej głosu, dotyku....nigdy.
Choć owszem jeśli się chce itd to można wiele wytrwać , tylko ja uważam ,że to ma swoje granice...bo przynajmniej w moim i mojego byłego każdy zaczynał mieć dość.
Nasz związek nie przetrwał pewnie między innymi przez to,ale myślę że nie był to główny powód.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Niepodległość Kosowa |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych





















