może i masz racje trzeba być dobrej myśliMonikaK, moze to lepiej niz mieliby sie meczyc cale zycie?
Mysle ze takie zwiazki moga przetrwac, ale rozlaka musi sie kiedys skonczyc.. Tzn gdy wiadomo ze nie bedziemy zyc tak zbyt dlugo.
Związki na odległość
#182
Napisano 05 października 2008 - 21:04
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#183
Napisano 05 października 2008 - 21:22
To czy związek sie uda czy nie zależy od ludzi, którzy go tworzą.
Doskonale powiedziane. Zgadzam sie w zupelnosci.
#184
Napisano 09 października 2008 - 13:45
Najgorszy był wlasnie brak bliskosci . I nie chodzi mi tu o brak seksu. Brakowało nam siebie nawzajem, gdy jedna ze stron miala problemy , chciala sie przytulic, pobyc z 2 osobą, zobaczyc , poczuć zapach , pogadac w 4 oczy ,a nie patrzec co chwile na ilosc minut i zlotówek uciekajacych z konta.
Dzieliło nas 160 km , wiec nie byla to aż tak wielka odległość , na pewno byloby latwiej gdyby jedno z nas nie mieszkalo z rodzicami. I tak mialam dobrze, ze moja matka pozwalala aby na czas wizyty w moim miescie X mieszkał u mnie, a nawet spal ze mna.
Fajne w takim zwiazku bylo tylko to , że kazde spotkanie traktowalismy jak swieto , pożądanie bylo wielkie. Każda rozmowa na gg, skype czy przez telefon byla wyjątkowa.
Na pewno do zwiazku na odleglosc trzeba duzo cierpliwosci, wyrozumiałosci , zaufania i chęci. Bez tego sie nie uda zaden zwiazek.
#185
Napisano 10 października 2008 - 06:44
ja nie przetrwalabym w takim zwiazku ja potrzebuje ciaglej bliskosci i ciepla
na 3 tygodnie jeszcze tak ale nie dluzej...
tak akurat ja mam :->
#186
Napisano 10 października 2008 - 07:51
Kiedy slysze "odleglosc psuje zwiazek" to zawsze odpowiadam, że to nie odleglosc psuje zwiazek,a osoby ktore w tym zwiazku są.
Po zwiazku z eks powiedzialam sobie nigdy wiecej zwiazków na odleglosc, bo mam tak samo jak Ty Olciiiia , ale.... poznalam T. i tak sobie zyjemy od 3 miesiecy
razem"
Z niecierpliwoscia czekam na jego powrót do Polski , przeprowadzke do mojego miasta.
Czuje , ze to jest TO, ale czas pokaże.
#187
Napisano 10 października 2008 - 08:39
Kiedy slysze "odleglosc psuje zwiazek" to zawsze odpowiadam, że to nie odleglosc psuje zwiazek,a osoby ktore w tym zwiazku są.
Zgadzam się z tym w 100%!! Nie podoba mi się też to, że niektózy mówią że nie wyobrażają sobie czego takiego, że woleli by w ogóle nie być z taka osobą, bo czasem nie masz na to wpływy...czasem tak jak jest np. w moim przypadku, nie możesz powiedzieć: wybieraj albo praca albo ja!! Nike można tez kogoś ograniczać, to jest trochę zagmatwana wypowiedź ale mam nadzieję, że zrozumiano mnie
#188
Napisano 15 października 2008 - 19:46
no ale wraca pod koniec październik an tydzień, chciałabym mu cos dac na przywitanie tylko co? kolacja juzbyla nie raz itp myślałam o czymś małym zeby ode mnie miał podpowiedzcie proszę mi
#189
Napisano 15 października 2008 - 19:48
#190
Napisano 25 października 2008 - 00:16
[ Komentarz dodany przez: madzia: 2008-10-25, 07:53 ]
post przenioslam w odpowiednie miejsce.
#191
Napisano 28 października 2008 - 00:57
Czasami jak sie zajme czyms jest ok, ale bywaja takie chwile jak np weekendy gdy sie nie widzimy i doslownie wariuje.. zwlaszcza gdy kolezaki spedzaja je z facetami. Chodze zdolowana i nic mi sie nie chce.. Ale w tygodniu jakos latwiej jest, bo zajecia..Jak sie biega po miescie to nie ma tyle czasu na myslenie. A to dobre w takich zwiazkach..zajecie, zeby nie myslec i nie zalic sie czemu ja a nie ktos inny, czemu go tu nie ma..
Wiec badz dobrej mysli..jesli w to wierzysz to jest sens.
#192
Napisano 04 listopada 2008 - 17:36
#193
Napisano 04 listopada 2008 - 17:43
i miedzy nami jest roznica chyba z 700km..
#194
Napisano 10 listopada 2008 - 11:41
If you don't know my name, you can call me baby
#195
Napisano 10 listopada 2008 - 11:46
#197
Napisano 13 listopada 2008 - 14:11
Chce miec faceta, który moze uczestniczyc w waznym dniu, jest przy mnie kiedy go potrzebuje, kiedy mam zly dzien, kiedy chce sie do niego przytulic . chce miec go na co dzien.
Same rozmowy przez telefon/na skype czy gg mi nie wystarczają , widzenie sie raz na x czasu to nie dla mnie.
#198
Napisano 14 listopada 2008 - 17:42
yhm... to jest idealne rozwiązanie. ale nie zawsze tak się da. co z kierowcami wszelkiej maści i rodzaju, albo z kobietami pracującymi tak jak ja - też większość czasu w trasie? nie zawsze można znaleźć pracę, która pozwoli na taki układ jak opisujesz... nie każda praca każdemu odpowiada. i wtedy pozostaje związek na odległość, przynajmniej przez jakiś czas. wydaje mi sięze takie związki jeżeli są oparte na prawdziwej miłósci potrafą przetrwać więcej i dłużej. jest mniejsze ryzyko że wkradnie się rutyna, pojawia siętesknota i oczekiwanie na połówkę ...Chce miec faceta, który moze uczestniczyc w waznym dniu, jest przy mnie kiedy go potrzebuje, kiedy mam zly dzien, kiedy chce sie do niego przytulic . chce miec go na co dzien.
z drugiej strony każda osoba potrzebuje bliskośći - no i pytanie jak ją zapewnić? ja nie potrafię na to odpowiedzieć ... może którejś z was się uda???
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#199
Napisano 14 listopada 2008 - 19:00
#200
Napisano 14 listopada 2008 - 20:06
Kobieta potrzebuje czułości, przytulenia, po prostu żeby jej facet był przy niej,
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Niepodległość Kosowa |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych




















