Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Związki na odległość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
450 odpowiedzi w tym temacie

#141 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 07 czerwca 2008 - 19:02

Nie chce nic mowic, ale jestem ciekawa czy nie okaze sie ze sie tak naprawde nie znaja. Jestem w zwiazku na odleglosc, 2,5 roku widywalismy sie codzien, od roku wlasciwie co drugi weekend. I ja juz sie zastanawiam czy nawet jesli teraz jest ok to czy gdy kiedys znow ciagle bedziemy razem to czy nie okaze sie ze sie tak zmienilismy ze sie nie umiemy dogadac... A co mowic o takim malzenstwie. Ale nie chce byc pesymistka. Wierze w milosc i takie zwiazki. Tylko czasem staram sie o tym realistycznie myslec....

#142 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 07 czerwca 2008 - 19:30

Mirabelka__22 Wierze ze wam sie uda ale ja bym tak chyba nie mogla...
w sumie nie wiem jaka jest wiez miedzy wami, wiele zwiazkow przechodzilo juz nie takie rozstania ;)
Wydaje mi sie ze najwazniejsze jest zaufanie, jesli wzajemnie sobie ufacie to jest to mozliwe
aczkolwiek mimo zaufania i wiernosci czasami uczucie moze wygasnac naturalnie...
ale tak jakmowisz pozytywne myslenie jest najwazniejsze :)

#143 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 07 czerwca 2008 - 20:36

Olciiia, tym bardziej ze nie wiem ile to rozstanie potrwa, bo jeszcze studiuje i nie wiem czy nie bede chciala jeszcze magistra...

Ale zastanawiam sie wlasnie czy nie skonczyc zaocznie bo co to za zwiazek gdy polowe czasu bedziemy oddzielnie... Ale P mowi ze wytrzymamy, zebym nie patrzyla na to, tylko podjela decyzje wg tego czy chce dalej studiowac. <emc></span>

#144 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 07 czerwca 2008 - 23:14

hmmm... ciezka decyzja chociaz powiem ci ze ja studiuje zaocznie (5 letnie) i mieszkam za granica i co 2 tygodnie dojezdzam do polski na wyklady, ale mieszkam z Tomkiem i wybralam ta druga droge: szkola na "odleglosc" i facet "tryb dzienny" :Psmiesznie to brzmi ale mozna to tak nazwac ;)
ale mysle ze gdybys zdecydowala sie na studia zaoczne to nic by ci sie nie stalo, moglabys jeszcze sobie dorobic (i nie byloby proglemu z oszczedzaniem :P a poza tym teraz nikt nie patrzy na to czy takie czy takie tylko czy masz wyzsze na papierze...
no ale to musi byc tylko twoja decyzja
u mnie nie powiem nie jest latwiutko ale nie jest zle daje rade
No i ciesze sie ze kazdego dnia budze sie kolo T.

#145 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 07 czerwca 2008 - 23:31

Powiem szczerze ze tez mysle o zaocznych, nie tylko z tego powodu. Glownie dlatego ze nie chce byc 25 letnim magistrem bez zadnego doswiadczenia... Tylko ciekawe czy znalazlabym jakakolwiek prace... :-|

#146 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 07 czerwca 2008 - 23:44

No pewnie ze znajdziesz prace :)
ja pamietam ze swiezo po maturze poszlam sie zorientowac i pierwsze miejsce (moze nie ambitne) to poczta i przyjeli mnie od reki na pol etatu za 1000 zl +jakies tam premie od czau do czasu,
To bylo jedyne miejsce gdzie sie wybralam w poszukiwaniu pracy bo pozniej zdecydowalam o wyjezdzie ale mysle ze wszyscy pracowadcy chetnie przyjmuja studentow serio,
moze nie rezygnuj najpierw ze szkoly tylko napisz sobie CV i pochodz w rozne miejsca najlepiej jakies urzedy bo tam masz pewnosc ze beda placic... a jesli gdzies ci sie uda to wtedy przeniesiesz sie na tryb zaoczny,
ale musisz to wszystko przemyslec, jakie sa tego plusy i minusy bo to nie jest taka sprawa hop-siup...

#147 ardna

ardna
  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 09 czerwca 2008 - 19:55

oczywiscie ze jest mozliwa milosc na odleglosc... osobisie cos takiego przezylam Tychy -Londyn dosc daleko ale wytrwalismy :D :D za 301 dni slub ;P .
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#148 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 09 czerwca 2008 - 19:56

ardna, a teraz kiedy slub sie zbliża tez mieszkacie mieszkacie tak daleko siebie ?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#149 ardna

ardna
  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 09 czerwca 2008 - 20:11

nie nie juz poltora roku mieszkamy razem
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#150 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 09 czerwca 2008 - 21:11

ardna, gratulacje naprawde niewiele zwiazkow potrafi przetrwac taka rozlake :)

#151 ardna

ardna
  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 10 czerwca 2008 - 10:11

nie bylo latwo powiem szczerze :) no ale dalismy rade :) On przyjezdzal do mnie bardzo czesto , wiec raz ja pojechalam do niego i.. zostalam hihi a to mialy byc 2 tygodniowe wakacje :P powiem szczerze ze przeznaczenie kazalo mi zostac;p 2 dni przed moim wyjazdem lezelismy sobie i gadalismy i ja wypalilam "ach chciala bym aby mi lot odwolali bo nie chce cie tu zostawiac" i wiecie co mialam na drugi dzien w skrzynce e-mailowej^^ "z powodu budowy drugiego terminala na lotnisku Balice musimy odwolac pani jutrzejszy lot Londyn-Kraków, za utrudnienia przepraszamy..." ha to byl szok. Stwierdzilam ze to przeznaczenie i zostalam :D hihi i jest cudownieeeee
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#152 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 16 czerwca 2008 - 19:00

W zwiazkach na odleglosc milosc stale rodzi sie na nowo:)

I to jest piekne... I daje sile eby przetrwac.

#153 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 16 czerwca 2008 - 19:07

I to jest piekne... I daje sile eby przetrwac.



dlatego czasami nie nalezy postepowac pochopnie... zobacz ile bys stracila <przytul></span>

#154 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 16 czerwca 2008 - 19:10

Olciiia, wiem o czym mowisz :oops:

:-)

#155 venus00

venus00
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 25 sierpnia 2008 - 00:34

akurat w tym temacie mam ciezkasytuacje.. bo mieszkam ipracuje w angli a moj misio jest w polsce widujemy sie przez dwa tygodnie co dwa miesiace.. :) jest dobrze na poczatku jednak nie bylam pewna czy to ma sens.. ale szczerze powiem wam ze seks bo jakis czas jest baardziej namietny niz codzienne... no nie mowie ze mi nie brakujeprzytulania tego ciepla i seksu.. ale jednak zdecydowalismysie ze w przyszlym roku bierzemy slub.. :) :mrgreen:

#156 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 25 sierpnia 2008 - 07:44

ale szczerze powiem wam ze seks bo jakis czas jest baardziej namietny niz codzienne...

Ojjjjj zgadzam sie z Toba :-P Jak wrocilam z zagranicy to z Miskiem przez pare dni nie wychodzilismy z lozka :-P heheheheh

jednak zdecydowalismysie ze w przyszlym roku bierzemy slub..


Czyli jak sie bardzo kocha to mozna :-> Super ze wam sie udalo :-> zycze wszystkiego najlepszego :->

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#157 EveC

EveC
  • Użytkownik
  • 115 postów

Napisano 25 sierpnia 2008 - 09:55

związki na odległość, mają to do siebie, że więcej uczą, pokory, cierpliowści zaufania, nie jest łatwo, ale jeśli się to przejdzie to związek ma silne fundamenty. My jesteśmy razem prawie 2 lata, a miesiąc temu dołączyłąm do niego anglii, po praktycznie całym czasie bycia na odległość...daliśmy radę, myślę, że inaczej patrzymy na pewne sprawy. Jest cudownie :-) :-P

#158 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 01 października 2008 - 19:27

Jak przetrwac zwiazek na odleglosc i nie zwariowac? :?: :?: :?:

#159 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 02 października 2008 - 12:02

Mirabelka__22, trudno jest bardzo. bynajmniej mi tak było, a nasza rozłąka trwała ok. 3 tygodni.
jak sobie pomagaliśmy: codzienne niezliczone ilości smsów, wieczorem długie rozmowy na skypie - jak słyszałam ten Jego ciepły głos, to jakoś łatwiej mi się potem zasypiało. Pisałam listy, opowiadałam w nich, co robiłam, jak mi minął dzień. a potem decyzja o Jego powrocie, bo i tak nam było zbyt ciężko.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#160 piegusek

piegusek
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 02 października 2008 - 12:35

To ja się trochę pożalę...
Jestem z moim miesiąc. Wiedziałam, że związek z chłopakiem który jest żołnierzem zawodowo nie będzie łatwy, Zdawałam sobie z tego sprawę. Okazało się, że przydzielili mu jednostkę jakieś 400 km od miejsca naszego zamieszkania. Wyjeżdża w niedzielę w nocy... Nie wiem jak to będzie. Boję się związku na odległośc, bo związek według mnie trzeba najpierw zbudować, by mógł się udać na odległość... Ledwie co wyznałam mu swoje uczucia, a on wyjedzie... Nie wyobrażam sobie tego... On mówi, że damy rade, ale ja nie wierzę w to powoli... W tym roku przewidziane by były dwa spotkania zaledwie. 1 listopada, a później w święta... czy to ma sens? Doradźcie... Nie wiem, czy to ciągnąć czy zakończyć. W obu sytuacjach zapewne będe cierpieć... On wybrał pracę, nie mnie... :( to boli...

miałam nadzieję, że się rozmyśli i nie pojedzie, że nei złoży tych dokumentów do wku... jednaks ię rpzeliczyłąm... :(





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych