Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Związki na odległość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
450 odpowiedzi w tym temacie

#101 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 25 stycznia 2008 - 15:25

Ja np. jestem teraz w takiej sytuacji , ze moj M. jest caly czas w miescie. Wrocil ze studiow na caly tydzien ale nie widzialam go ani razu ;/ uczy sie do sesji.. Jest ciezko.. bo to strasznie przygnebia jak masz ukochana osobe o rzut beretem praktycznie, a nie mozesz sie z nia zobaczyc. No coz.. obiecał, ze to wynagrodzi jak uporea sie z egzaminami. Pozostaje mi czekac..
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#102 Alex1511

Alex1511
  • Użytkownik
  • 577 postów

Napisano 25 stycznia 2008 - 16:44

SpryCiulaaa, napewno ci to wynagrodzi. Ja sama mieszkam blok obok mojego Misia(naszczescie, ze tak blisko) i czasem jak z roznych powodow nie moge sie z nim zobaczyc to mnie szczela cos ...
Łapie chwile ulotne jak ulotka...

Dołączona grafika

#103 Chyba

Chyba
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 15 marca 2008 - 18:00

Alex1511 Ja tez bym chciala tak jak TY
Niestety żyję w związku w którym mój Misiak jest na drugim koncu polski.
Spotykamy się w wakacje w dni wolne ale jednak to duze obciażenie.
Lecz nasz związek jest naprawdę silny.Kochamy się bezgranicznie :)
Jednak juz niedlugo (mam nadzieje) bedziemy ze sobą juz zawsze.

#104 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 16 marca 2008 - 08:30

Ja z moim facetem też żyję w związku na odległośc, tylko że dzieli nas troszkę mniej kilometrów: ja jestem z Krakowa on z Katowic i staramy się co weekend odwiedzac :)
Związki na odległosc sa naprawdę trudne i trzeba mie sporo cierpliwości a przede wszystkim miłości do drugiego człowieka, żeby w takim związku wytrwac i nie dac się pokusom które czychają wszędzie gdy partner daleko :P
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#105 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 16 marca 2008 - 14:29

No to ja w zwiazku na odleglosc trwam od prawie 4 lat :-P Bywa ciezko, ale mozna sie przyzwyczaic :mrgreen: Z Misiakiem spotykamy sie co drugi-trzeci tydzien, ale zdarza sie tez czesciej. A wszystkie dluzsze weekendy, ferie czy wakacje spedzamy razem, wiec bardzo zle nie jest. Choc w zyciu codziennym czesto mi go brakuje :-/ Ale jeszcze "tylko" 2 latka musimy sie tak przemeczyc, niby duzo wydaje, ale wydaje mi sie juz niewiele. Zajme sie prace magisterska i szybciutko minie :mrgreen: <hura></span>

Aaa no i zapomnialam napisac, ze mamy do siebie ok 400 km, wiec to troszke duzo :-P

#106 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 16 marca 2008 - 14:40

Nas teraz dzieli OCEAN! :-P ale ja sie z tego ciesze!MUSZE odpoczac i pomyslec <bezradny></span>

#107 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 16 marca 2008 - 16:12

Ja z Moim Misiem rozstałam się najdłużej na 10 miesięcy jak wyjechał za granicę.Trzeba być naprawdę silnym, żeby to przetrwać.Ale nam się udało i teraz widzimy się częściej :-D

W czasie jego nieobecności widzieliśmy się może ze 3 tygodnie... :-|
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#108 Alicja:)

Alicja:)
  • Użytkownik
  • 74 postów

Napisano 26 marca 2008 - 15:49

Osobiście nigdy nie wierzyłam i nie uwierzę w związki na odległość chyba, że jest to kwestia paru miesięcy czy tygodni to ok...chociaż mi byłoby strasznie ciężko, jak tak na stałe jest to związek na odległość to nawet wzajemnie nie można się poznać...dziwnie...!
Dołączona grafika

#109 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 26 marca 2008 - 15:56

Nas teraz dzieli OCEAN! ale ja sie z tego ciesze!MUSZE odpoczac i pomyslec

na pewno musisz.............dzięki tej odległości możesz się zdystansować
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#110 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 26 marca 2008 - 17:15

ja sobie nie wyobrażam.najdłużej na odległośc póki co 2 miesiące i myślałam że oszaleje :-?
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#111 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 26 marca 2008 - 18:14

Jak zmusza nas sytuacja do dluzszego rozstania to nie mamy wyboru <bezradny></span> Ja bez mojego faceta bylam 3,5 mies. :-/ Byl to najgorszy czas w moim zyciu :cry: Jak nie widze mojego Dziubeczka tydzien to mnie krew zalewa :-| <bezradny></span> Teraz pozostaja nam tylko wekendy od 1 kwietnia bo zaczynam nowa prace.Dzieli nas odleglosc 80 km. ale damy rade :mrgreen: wiem to <loove></span>

#112 Chwilka

Chwilka
  • Użytkownik
  • 133 postów

Napisano 29 marca 2008 - 12:49

Moja najdłuzsza rozłąka to 4dni,ja to soei nieraz tak mysle ze chya jestem na prawde od niego uzalezniona,nie wyobrazam sobie dnia zeby chociaz na chwilke go nie zobaczyc i dac mu buziaka:)
Ale np moja kolezanka z pracy jest z Łodzi a chlopaka ma w Gizycku,to jest dla mnie katasrofa, nie sa w sumie razem bardzo długo,ale naprawde s kochaja i mysle ze dadza rade to przetrwac,choc ja w swoim przypadku sobie tego nie wyobrazam

#113 paulcia

paulcia
  • Użytkownik
  • 395 postów

Napisano 29 marca 2008 - 13:00

nasza najdłuższa rozłąka trwała 3 miesiace z tym, że prawie co 2 tygodnie przyjeżdzał na weekend. A oprócz tego to codziennie setki smsów i mnóstwo telefonów :lol: a teraz to jak nie jest w pracy (około 9 razy w miesiącu) to widzimy się na okrągło :mrgreen:
Dołączona grafika

#114 egoist

egoist
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 16 kwietnia 2008 - 10:40

My najdłużej nie widzieliśmy się 2 dni. Ale czasami takie 2 dni przydają się, np. po małej kłótni, tęsknota robi swoje!
Nie wyobrażam sobie rozłąki na dłużęj, ale uważam, że człowiek jest w stanie dostosować się do wielu trudnych sytuacji, gdyby tak nie było to każdy miałby depresje!:)
Dołączona grafika

#115 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 02 maja 2008 - 13:22

My już ponad rok żyjemy na odległość, ja studiuję, on ma pracę 130km ode mnie... Myślałam że jesteśmy silni i wszystko zniesiemy...zreszta on tez tak mowil. Ale teraz widze ze przez to że widujemy się na 2-3weekendy w miesiacu on coraz rzadziej zabiega o spotkanie. Coz, chyba przywykl do sytuacji ze nigdy mnie nie ma. I dobrze mu z tym :cry:

#116 Guest_strus_*

Guest_strus_*
  • Gość

Napisano 02 maja 2008 - 15:08

Zwiazki na odleglosc sa tylko dla osob, ktore rozumieja pojecie prawdziwej milosci ;) Czyli dla osob, ktore umieja wiele sobie wzajemnie wybaczac. Jezeli czesto sie klocicie, nie umiecie sobie przebaczac wiekszych czy tez mniejszych bledow to dajcie sobie spokoj.

#117 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 02 maja 2008 - 15:11

Mi się wydaje, że taki wyjazd połówka, praca na odległość sa takim prawdziwym sprawdzianem dla związku czy jest on prawdziwy i szczery. Wybaczcie mi ale jestem romantyczką i wierzę, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko nawet kilkaset kilometrów :) przecież miłość nie potrafi liczyć i nie zna się na mapie prawda?? :P
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#118 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 02 maja 2008 - 17:42

Tak naprawde zwiazek na odleglosc sprawdza sie tylko przez krotki czas... wiem to bo z moim piotrusiem mielismy 300 km do siebie i widzielismy sie tylko kilka dni w miesicu... to jest tragedia bo kocha sie coraz mocniej a ma sie coraz mniej...lzy sceny rozstaania...ale uwazam ze dzieki temu nasz zwizek jest teraz mocny bardzo mocny i juz sie nie rozstajemy nawet na krotko :lol:
Dołączona grafika

#119 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 02 maja 2008 - 22:45

To my bylismy rok na odleglosc, traz juz rok mieszkamy razem i obie te sytuacje byly sprawdzianem dla zwiazku:)
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#120 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 06 maja 2008 - 06:19

To my bylismy rok na odleglosc
,

Zielonooka gratuluje wytrwalosci :)

tzn ja pewnie tez bym wytrwala ale wiem ze na odleglosc jest ciezko bo raz T. wyjechal na miesiac do pracy i mozecie powiedziec ze to krotko ale dla mnie bylo bardzo dlugo i zauwazylam ze tak po tygodniu zaczynalismy sie nie rozumiec przez tel te rozmowy byly takie dziwne, modlilam sie zeby wrocil jak najszybciej, a jak juz wrocil to bylam najszczesliwsza kobieta na swiecie :mrgreen:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych