Związki na odległość
#101
Napisano 25 stycznia 2008 - 15:25
#103
Napisano 15 marca 2008 - 18:00
Niestety żyję w związku w którym mój Misiak jest na drugim koncu polski.
Spotykamy się w wakacje w dni wolne ale jednak to duze obciażenie.
Lecz nasz związek jest naprawdę silny.Kochamy się bezgranicznie
Jednak juz niedlugo (mam nadzieje) bedziemy ze sobą juz zawsze.
#104
Napisano 16 marca 2008 - 08:30
Związki na odległosc sa naprawdę trudne i trzeba mie sporo cierpliwości a przede wszystkim miłości do drugiego człowieka, żeby w takim związku wytrwac i nie dac się pokusom które czychają wszędzie gdy partner daleko
#105
Napisano 16 marca 2008 - 14:29
Aaa no i zapomnialam napisac, ze mamy do siebie ok 400 km, wiec to troszke duzo
#106
Napisano 16 marca 2008 - 14:40
#107
Napisano 16 marca 2008 - 16:12
W czasie jego nieobecności widzieliśmy się może ze 3 tygodnie...
#109
Napisano 26 marca 2008 - 15:56
na pewno musisz.............dzięki tej odległości możesz się zdystansowaćNas teraz dzieli OCEAN! ale ja sie z tego ciesze!MUSZE odpoczac i pomyslec
#110
Napisano 26 marca 2008 - 17:15
#111
Napisano 26 marca 2008 - 18:14
#112
Napisano 29 marca 2008 - 12:49
Ale np moja kolezanka z pracy jest z Łodzi a chlopaka ma w Gizycku,to jest dla mnie katasrofa, nie sa w sumie razem bardzo długo,ale naprawde s kochaja i mysle ze dadza rade to przetrwac,choc ja w swoim przypadku sobie tego nie wyobrazam
#114
Napisano 16 kwietnia 2008 - 10:40
Nie wyobrażam sobie rozłąki na dłużęj, ale uważam, że człowiek jest w stanie dostosować się do wielu trudnych sytuacji, gdyby tak nie było to każdy miałby depresje!
#115
Napisano 02 maja 2008 - 13:22
#116
Guest_strus_*
Napisano 02 maja 2008 - 15:08
#117
Napisano 02 maja 2008 - 15:11
#118
Napisano 02 maja 2008 - 17:42
#119
Napisano 02 maja 2008 - 22:45
#120
Napisano 06 maja 2008 - 06:19
To my bylismy rok na odleglosc,
Zielonooka gratuluje wytrwalosci
tzn ja pewnie tez bym wytrwala ale wiem ze na odleglosc jest ciezko bo raz T. wyjechal na miesiac do pracy i mozecie powiedziec ze to krotko ale dla mnie bylo bardzo dlugo i zauwazylam ze tak po tygodniu zaczynalismy sie nie rozumiec przez tel te rozmowy byly takie dziwne, modlilam sie zeby wrocil jak najszybciej, a jak juz wrocil to bylam najszczesliwsza kobieta na swiecie
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Niepodległość Kosowa |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych





















