Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Związki na odległość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
450 odpowiedzi w tym temacie

#121 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 07 maja 2008 - 09:54

Nie wiem czy zwiazek na odleglosc moze przetrwac... Z nami jest coraz gorzej...Mam wrazenie ze on ma pelno wazniejszych spraw niz ja. On pracuje, ja studiuje, w dzien sie rozmijamy, ale gdy wieczorem chce pogadac chociaz przez telefon nie ma dla mnie czasu... :-? Nawet gdy gadamy nie odrywa sie od swoich szachow...CZY TO MA SENS?

Zle mi....

#122 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 07 maja 2008 - 12:07

Nie wiem czy zwiazek na odleglosc moze przetrwac...


Moze.... jestem tego najlepszym przykladem :mrgreen:

#123 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 07 maja 2008 - 12:28

[quote name="Madzik Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#124 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 07 maja 2008 - 12:30

Zle mi....

<pocieszacz></span> to przykre ,ze nie ma czasu nawet przez telefon porozmawiac i brak mu czasu dla Ciebie.
Moze ty tez powinnas znalezc sobie jakies nowe zajecie, ktore pochloneloby cie tak,ze troche mniej bys o tym myslala?
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#125 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 07 maja 2008 - 16:26

angik1683, wlasnie. Nie mam nic takiego. Studia zajmuja duzo czasu, ale gdy pojawiaja sie problemy musze o nich pogadac. Moze to blad ze zawsze wtedy dzwonie do niego?

#126 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 maja 2008 - 17:41

Mirabelka__22, powinnaś zawsze mówi o problemach, ale nie zapominaj, że on akurat może miec coś na głowie.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#127 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 07 maja 2008 - 17:59

Mirabelka__22, moim zdaniem o problemach powinno sie rozmawiac,

zawsze wtedy dzwonie do niego

ale nie przez telefon :-/ bynajmniej nie o tych powaznych problemach dotyczacych np. zwiazku

Wiem,ze trudno jest zatrzymac wszystkie problemy w sobie i meczyc sie z nimi az do czasu kiedy sie zobaczycie, ale mysle ze wyszloby Wam to na lepsze.Przez telefon nie przekazesz odbiorcy do konca swoich emocji i tego jak bardzo Cie dany problem dotyka, bo odbiorca cie tylko slyszy a nie widzi, a mowa ciala czasem mowi duzo wiecej niz slowa no i najprostszy przyklad, jest ci smutno i zle i dzwonisz bo chcialabys zeby cie pocieszyl,przytulil, a on niestety jest pochloniety czyms innym w danej chwili, nie wczuwa sie w to co do niego mowisz wiec jego odpowiedzi moga cie jeszcze bardziej zabolec, a nawet jesli cie wyslucha to i tak nie bedzie mogl cie przytulic i nadal bedzie ci zle :-/ Jesli moglabym ci cos doradzic to wlasnie powstrzymanie sie z dzwonieiniem z kazdym problemem, jesli zapomnisz o tym problemie do czasu kiedy sie spotkacie to bedzie to znaczylo,ze nie byl to az tak wielki problem i ze na lepsze wam wyszlo to,ze nie "walkowaliscie" go przez telefon.
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#128 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 07 maja 2008 - 19:04

Porozmawialam, juz nie moglam wytrzymac i wyrzucilam caly bol z siebie... Rezultat..spuchly mi oczy od placzu :-( A dowiedzialam sie tylko ze za duzo oczekuje...

#129 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 07 maja 2008 - 20:43

A dowiedzialam sie tylko ze za duzo oczekuje...

jakto 'za dużo ?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#130 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 07 maja 2008 - 23:51

Porozmawialam

ale na zywo czy byla to kolejna rozmowa przez telefon?

Rezultat..spuchly mi oczy od placzu

<pocieszacz></span>

dowiedzialam sie tylko ze za duzo oczekuje...

to moze niech sie zastanowi czy kocha cie i zalezy mu na Tobie wystarczajaco mocno aby chociaz probowac zaspokoic Twoje oczekiwania, a jesli nawet nie chce probowac to widocznie na Ciebie nie zasluguje.Kazdy ma jakies oczekiwania wzgledem drugiej osoby i nawet jesli sa one zbyt duze to jesli ktos kocha to powinnien chociaz probowac im podolac, a nie isc na latwizne, no bo czego on teraz od Ciebie oczekuje?Ze dla niego zmienisz siebie, ze przestaniesz czegokolwiek oczekiwac i bedziesz robila dobra mine do zlej gry? Przepraszam Cie bo byc moze troszke tu przesadzilam, ale tez do konca nie wiem jakie sa Twoje oczekiwania wzgledem jego osoby,a nie wydaje mi sie ze moglabys wymagac od niego czegos czego nie jest w stanie zrobic.
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#131 joana87

joana87
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 08 maja 2008 - 12:25

Witam serdecznie
Opowiem troszkę o sobie.
A mianowicie zanim wyjechałam do warszawy do pracy widywałam się z moim Adamem prawie codziennie mieszkaliśmy 10 km od siebie. Po 2 latach znajomości ja wyjechałam do wawki do pracy i tak już siedze to ponad rok. Więc cóż za tym idzie. Widzimy się co tydzień albo i rzadziej albo czasami cześciej rożnie to bywa, ale taka średnia wychodzi co tydzien. Ja pracuje w centrum handlowym wiec pracuje 2 na 2 i wypada różnie raz weekend a raz w tygodniu jak pracuje. On ma własną firmę jest programistą pacuje głównie do 16 tak jak sa firmy czynne a potem a to w domku jakiś komputerek a t coś przy samochodzie i tak się schodzi do wieczora. Ja staram się czesto jezdzic do rodzinnego domu wtedy się widzimy częsciej a jak nie jade to on rzadko przyjeżdża bo nie ma czasu. Więc co? Ja się denerwuje że sie rzadko widzimy a on się denerwuje jak ja się na niego wkurzam ;-) i jakie sa moje pierwzse mysli? Czy to ma sens czy damy rade czy do siebie pasujemy ? Nie powiem bo bardzo go kocham i widzę że on mnie też, ale sama nie wiem . Ostatnio wyczytałam iż nie powinnam myśleć o tym czy pasujemy do siebie jak się kochamy zy nie, lecz robić wszytsko by było dobrze by się nie kłucić by częściej widywać itd. Proszę poradźcie mi... ja sama nie wiem
Jestem osobą , która potrzebuje kogo kto mnie bedzie utwardzał w wileu sprawach że bedzie mi mówił ze mnie kocha bo jak nie to bede myslała że mnie nie kocha.
o jej ale zaplątałam pewnie
Ale pomóżcie pytajcie mnie jakby co ja odpowiem może wy mi troszkę pomożecie w takiej sytuacji..
ohhh jak miło się wyżalić i napisać co boli
Buziakiiiiii czekam na pomoc!!!!!!!!!! ;-)

#132 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 08 maja 2008 - 20:03

joana87, ale w czym tkwi problem? w tym, że on jest zbyt mało wylewny ogólnie czy w dzielącej was odległości? co się zmieniło między wami od czasu jak jesteś w warszawie? Bo ja nie wiem w czym my tu mamy radzić <bezradny></span>

#133 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 10 maja 2008 - 11:41

No i mam kolejny problem, niby te kilometry, ale chyba zabieram Pawlowi jego przestrzen zycowa...
Zla jestem jak cholera, bo czesto jak ja chce sie spotkac, to on akurat wtedy chce sie relaksowac(beze mnie!!!!!!!!).

No tak, to jeszcze mozna zniesc, kazdy potrzebuje czasu dla siebie po ciezkim tygodniu. Ale skoro spotkanie co weekend jest dla niego takie meczace, to jak on zamierza kiedys sie ze mna dogadac, gdy bedziemy musieli sie ciagle widziec? Bedzie kazal mi do mamusi jezdzic?

Eh...kiedys tak nie bylo, kiedys widzielismy sie ciagle i mu to nie przeszkadzalo. A teraz narzeka ze chce mu zabrac kazda wolna chwile...

Moze pora zrozumiec ze on mnie po prostu juz nie kocha? :-(

#134 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 10 maja 2008 - 13:17

teraz narzeka ze chce mu zabrac kazda wolna chwile...

to nie nalegaj na spotkania, sprobuj nie dzwonic pierwsza. zobaczysz jego reakcje. to ci nie zaszkodzi ;-) zrob tak, wiem co mowie
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#135 krople deszczu

krople deszczu
  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 10 maja 2008 - 21:16

Moja przyjaciólka jest w związku takim na odległość już 5-ty rok.iedy pytam jak to wytrzymuje mówi,że są plusy i minusy.Dzieli ich cała Polska,ona zachód on wschód ,studiują ,dzwonią do siebie codziennie ,opowiadają dzień i sto razy mówią kocham na minutę.Czasem jest źle i ciężko ,ale dają radę,planują oczywiście przysżłość.Plusem jest to ,że masz wolną rekę a mimo wszystko wiesz co możesz zrobić ,bo kochasz tą osobę,minus (jak mówi) to to,że w cięzkich chwilach tęsknoty chce się przytulić ,wycałowac a nie można.
Na szczęście w kazdej wolnej chwili wkakuje do autobusu i jedzie cały dzień do niego i odwrotnie.Dla mnie właśnie to jest miłość ,że mimo takich przeszkód,odległości są ze sobą już 5 lat i kochają się jakby dopiero się poznali :)
You float in my veins...

#136 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 31 maja 2008 - 23:44

kochają się jakby dopiero się poznali :)

może dlatego, że nie widzą się na co dzień ;-)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#137 aguus

aguus
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 04 czerwca 2008 - 10:21

eeeeh trzeba miec naprawde silna wole by przetrwac milosc na odleglosc. cos o tym wiem, ja mialam ta" silna wole" tylko przez dwa lata. pozniej wqszystko sie wyplo. czlowiek sie zmienia a ta zmiana partnerowi nie odpowieda zwlaszcza gdy nie mozesz tego obserwowac. Pewnie da sie na odleglosc z miloscia przetrawc, napewnosie da, jestem tego zywym przykladem. ale taka milosc trzeba bardzo pielengnowac. Zycze powodzenia Twojej siostrze.

#138 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 04 czerwca 2008 - 10:43

Oj tak... ja tez juz nieraz slysze ze sie zmienilam, nie jestem juz taka jak kiedys. On tez sie zmienil...mimo wszystko czuje sie to emocjonalne oddalenie...chocby gdy kogos natychmiast potrzebujesz, a wiesz ze to niemozliwe zeby Cie choc przytulil... Naprawde ciezko jest... I wez wytlumacz facetowi ze rozmowa raz dziennie Ci nie wystarcza...Ze go ciagle potrzebujesz...Choc on poswieca ci tyle czasu ile moze.

#139 dajmira

dajmira
  • Użytkownik
  • 621 postów

Napisano 07 czerwca 2008 - 14:29

a ja wierzę w miłośc na odległośc, wiem że jeżeli dwoje ludzi widzi sens związku,wspolne zycie , kiedy w koncu będa mogli byc blisko siebie, daje im to ogromną silę zeby wytrwać , by stworzyć w końcu szczęsliwa rodzinkę. Moze nie powinnam tego pisac gdyż to dotyczy bardzo bliskiej mi osoby, jednak moze sa wsród forumowiczek dziewczyny , które zaczynaja wątpić w swoj związek na odległośc, i ta wypowiedź przywróci im siłę i nadzieje ,ze człowiek jak bardzo chce to osiągnie swój cel.
Historia dotyczy mojej Kuzyneczki , która przypadkowo 3 lata temu idąc z koleżanka na spacer została zaciągnięta do knajpki internetowej, weszła na pewnien czat, zalogowała sie na Samotnych, po paru minutach dostała wiadomośc od (....) Przegadali pól dnia i cały wieczór az do zamknięcia lokalu. Zapłaciła 16 zł :-) Był to jej pierwszy raz na czacie, jego też. Przypadek?okazało isę ,że on robi doktorat w Stanach , pracuje nad projektem dla tzw. " grubej ryby", nie moze wrócić do Polski przez najblizsze miesiące.Pozostała im tylko rozmowa przez neta i telefony.Rozmawiali codziennie nieraz do rana.Płakała, rodzice jej odradzali tej znajomości, nikt nie wierzył w ich miłośc!Przyleciał po 3 miesiącach , to były najpiękniejsze 3 dni w ich życiu, dały nadzieję na wspólne jutro.Są juz razem 3 lata widzieli sie 34 dni w ciągu tego czasu.Zaręczyli sie w ubiegłe święta Bozeg Narodzenia. Za 2 tygodnie On wraca do Polski , Aska promienieje :-) 4.10.2008 ide na ich ślub... Ot taka sobie miłośc za 16 zł...
Dołączona grafika

#140 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 07 czerwca 2008 - 17:07

ale to się zdarza nielicznym... :roll:
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych