Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Związki na odległość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
450 odpowiedzi w tym temacie

#181 MonikaK

MonikaK
  • Użytkownik
  • 933 postów

Napisano 05 października 2008 - 20:20

MonikaK, moze to lepiej niz mieliby sie meczyc cale zycie?
Mysle ze takie zwiazki moga przetrwac, ale rozlaka musi sie kiedys skonczyc.. Tzn gdy wiadomo ze nie bedziemy zyc tak zbyt dlugo.

może i masz racje trzeba być dobrej myśli
;-)
Dołączona grafika

#182 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 05 października 2008 - 21:04

nie ma znaczenia staz czy odległość . jak sie kogos kocha to mozna wszystko wytrzymać. Rozumiem ,ze mniej jest bliskości tzn nie tak często , ale kiedys jak tacy ludzie zamieszkają razem to sobie moga odbić ;-) . Ludzie czasem maja druga połowke na koncu świata i widuja sie kilka razy w roku i żyją. A takie żony marynarzy potrafia nie widzieć męża pół roku. :-( . To czy związek sie uda czy nie zależy od ludzi, którzy go tworzą. :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#183 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 05 października 2008 - 21:22

To czy związek sie uda czy nie zależy od ludzi, którzy go tworzą.

<jupi></span>
Doskonale powiedziane. Zgadzam sie w zupelnosci.

#184 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 09 października 2008 - 13:45

Byłam w takim zwiazku 2 lata . Bardzo długo wahalismy sie czy wejsc w taki związek, zastanawialismy sie czy damy radę . Było cholernie ciężko.

Najgorszy był wlasnie brak bliskosci . I nie chodzi mi tu o brak seksu. Brakowało nam siebie nawzajem, gdy jedna ze stron miala problemy , chciala sie przytulic, pobyc z 2 osobą, zobaczyc , poczuć zapach , pogadac w 4 oczy ,a nie patrzec co chwile na ilosc minut i zlotówek uciekajacych z konta.
Dzieliło nas 160 km , wiec nie byla to aż tak wielka odległość , na pewno byloby latwiej gdyby jedno z nas nie mieszkalo z rodzicami. I tak mialam dobrze, ze moja matka pozwalala aby na czas wizyty w moim miescie X mieszkał u mnie, a nawet spal ze mna.

Fajne w takim zwiazku bylo tylko to , że kazde spotkanie traktowalismy jak swieto , pożądanie bylo wielkie. Każda rozmowa na gg, skype czy przez telefon byla wyjątkowa.

Na pewno do zwiazku na odleglosc trzeba duzo cierpliwosci, wyrozumiałosci , zaufania i chęci. Bez tego sie nie uda zaden zwiazek.

#185 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 10 października 2008 - 06:44

Asiulek, podziwiam cie ale z tego co rozumiem to juz nie jestescie razem prawda?

ja nie przetrwalabym w takim zwiazku ja potrzebuje ciaglej bliskosci i ciepla ;-)
na 3 tygodnie jeszcze tak ale nie dluzej...
tak akurat ja mam :->

#186 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 10 października 2008 - 07:51

Tak,nie jestesmy , ale odległosc nie miala na to wpływu.

Kiedy slysze "odleglosc psuje zwiazek" to zawsze odpowiadam, że to nie odleglosc psuje zwiazek,a osoby ktore w tym zwiazku są.

Po zwiazku z eks powiedzialam sobie nigdy wiecej zwiazków na odleglosc, bo mam tak samo jak Ty Olciiiia , ale.... poznalam T. i tak sobie zyjemy od 3 miesiecy
razem" :P
Z niecierpliwoscia czekam na jego powrót do Polski , przeprowadzke do mojego miasta.
Czuje , ze to jest TO, ale czas pokaże.

#187 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 10 października 2008 - 08:39

Kiedy slysze "odleglosc psuje zwiazek" to zawsze odpowiadam, że to nie odleglosc psuje zwiazek,a osoby ktore w tym zwiazku są.


Zgadzam się z tym w 100%!! Nie podoba mi się też to, że niektózy mówią że nie wyobrażają sobie czego takiego, że woleli by w ogóle nie być z taka osobą, bo czasem nie masz na to wpływy...czasem tak jak jest np. w moim przypadku, nie możesz powiedzieć: wybieraj albo praca albo ja!! Nike można tez kogoś ograniczać, to jest trochę zagmatwana wypowiedź ale mam nadzieję, że zrozumiano mnie :)

<ookk>


#188 Wielkopolanka

Wielkopolanka
  • Użytkownik
  • 202 postów

Napisano 15 października 2008 - 19:46

ja teraz tez mam związek na odległość już od czerwca;( nigdy nie sądziłam ze "TO" mnie będzie dotyczyło;( jest ciężko ale to kwestia przyzwyczajenia... widujemy sie co miesiąc. no teraz mamy dłuższą przerwie 2 miesięczne prawie

no ale wraca pod koniec październik an tydzień, chciałabym mu cos dac na przywitanie tylko co? kolacja juzbyla nie raz itp myślałam o czymś małym zeby ode mnie miał podpowiedzcie proszę mi

#189 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 15 października 2008 - 19:48

Wielkopolanka, daj mu fotke w ramce czy cos co bedzie mu o Tobie przypominalo jak bedziecie oddzielnie.

#190 Kalita

Kalita
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 25 października 2008 - 00:16

Z moim chłopakiem poznałam się dwa lata temu. Po dwóch miesiącach naszego chodzenia wyjechał do pracy do miasta oddalonego o 400 km. Przez 3 miesiące jego nieobecności wydzwoniliśmy do siebie 200 min. W końcu wrócił, ale znów pojechał, tym razem do innego miasta - położonego równie daleko. Pracuje w Warszawie już od roku, widzimy się średnio co 2 tygodnie i... zaręczyliśmy się. Mówią, że związki na odległość nie przetrwają - mój trwa nadal. Na stałe mój mężczyzna wróci do mnie za ok pół roku a ja już się nie mogę tego doczekać. Nasza miłość, chociaż przepełniona tęsknotą, spełnia się co 2 tygodnie, kiedy się widzimy. A jak Wy sobie radzicie z tym problemem??

[ Komentarz dodany przez: madzia: 2008-10-25, 07:53 ]
post przenioslam w odpowiednie miejsce.
Podążam za szklanym motylem miłości - już nie zamknę oczu - boję się, że odleci.

#191 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 28 października 2008 - 00:57

Kalita, mysle ze ma sens jesli widzicie sens w dalszym byciu razem..to tylko od was zalezy czy to zniesiecie.. Zyje w takim zwiazku..juz przywyklam :roll:
Czasami jak sie zajme czyms jest ok, ale bywaja takie chwile jak np weekendy gdy sie nie widzimy i doslownie wariuje.. zwlaszcza gdy kolezaki spedzaja je z facetami. Chodze zdolowana i nic mi sie nie chce.. Ale w tygodniu jakos latwiej jest, bo zajecia..Jak sie biega po miescie to nie ma tyle czasu na myslenie. A to dobre w takich zwiazkach..zajecie, zeby nie myslec i nie zalic sie czemu ja a nie ktos inny, czemu go tu nie ma..
Wiec badz dobrej mysli..jesli w to wierzysz to jest sens.

#192 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 17:36

Otoz to, ja w zwiazku takowym jestem od pfff.... lipca tamtego roku... jest, oj jest ciezko czasami sie chce wyc... tesknie za bliskoscia... i miedzy nami jest roznica chyba z 700km... i to nie praca - poprostu T. mieszka kolo Sczecina a ja niedaleko Czestochowy.... widujemy sie srednio raz na miesiac przez ok 4-6dni, nocuje u mnie i jest ok... ;-) chociaz teraz mamy 2 miesiace rozlaki :cry:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#193 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 17:43

i miedzy nami jest roznica chyba z 700km..


:shock: masakra... nie wiedziałem że coś takiego może się utrzymać, szacunek
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#194 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 11:41

ja mam obiekcje co do takich związków,to musi być naprawde silne uczucie i duza doza zaufania
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#195 songofthemoon

songofthemoon
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 11:46

ja bede zawsze twierdzic ze jezeli dwoje ludzi naprawde sie kocha to beda zawsze ze soba bezwzgledu na wszytsko
wszytsko jest fikcja ja rowniez

#196 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 13:40

No ja sie tylko zgodze, bo co innego pozostaje:P juz trwamy w tym od 1roku i jakos 3 miesiecy, bywa ciezko, zwlaszcza, jak sie dlugo nie widzimy, alew jak juz sie spotkamy to jest to jak jakies najcudowniejsze wydarzenie, wyjatkowe, och :oops: :-D
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#197 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 13 listopada 2008 - 14:11

Nigdy wiecej. Nie nadaje sie na taki zwiazek.
Chce miec faceta, który moze uczestniczyc w waznym dniu, jest przy mnie kiedy go potrzebuje, kiedy mam zly dzien, kiedy chce sie do niego przytulic . chce miec go na co dzien.
Same rozmowy przez telefon/na skype czy gg mi nie wystarczają , widzenie sie raz na x czasu to nie dla mnie.

#198 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 17:42

Chce miec faceta, który moze uczestniczyc w waznym dniu, jest przy mnie kiedy go potrzebuje, kiedy mam zly dzien, kiedy chce sie do niego przytulic . chce miec go na co dzien.

yhm... to jest idealne rozwiązanie. ale nie zawsze tak się da. co z kierowcami wszelkiej maści i rodzaju, albo z kobietami pracującymi tak jak ja - też większość czasu w trasie? nie zawsze można znaleźć pracę, która pozwoli na taki układ jak opisujesz... nie każda praca każdemu odpowiada. i wtedy pozostaje związek na odległość, przynajmniej przez jakiś czas. wydaje mi sięze takie związki jeżeli są oparte na prawdziwej miłósci potrafą przetrwać więcej i dłużej. jest mniejsze ryzyko że wkradnie się rutyna, pojawia siętesknota i oczekiwanie na połówkę ...

z drugiej strony każda osoba potrzebuje bliskośći - no i pytanie jak ją zapewnić? ja nie potrafię na to odpowiedzieć ... może którejś z was się uda???

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#199 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 19:00

Zwiazki na odleglosc sa trudne. Sama to przezylam na wlasnej skorze, my zylismy tak 1,5 roku i nasz zwiazek przetrwal choc napewno sie zmienil. Przyzwyczajeni do swoich planow dnia i zwyczajow ciezko bylo nam sie obudzic ze juz nie jestesmy osobno. Aczkolwiek gdybym mogla cofnac czas nigdy w zyciu nie puscialbym go bo akurat na naszym przypadku Londyn diametralnie zmienia ludzi.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#200 Shanel

Shanel
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 14 listopada 2008 - 20:06

nie wiem ja jakoś uważam ze związek na odległość prędzej czy póxniej sie rozpadnie a jesli się to stanie ci ludzie sie zmienią nie dopoznania.

Kobieta potrzebuje czułości, przytulenia, po prostu żeby jej facet był przy niej,





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych