Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

"Seks - tak ale dopiero po ślubie"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
363 odpowiedzi w tym temacie

#141 blondynka

blondynka
  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 08 września 2008 - 08:26

Nie będę pisać od nowa,bo mam tak samo jak Kita ;-)

#142 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 08 września 2008 - 09:09

ja chodzę do kościoła bo musze dla światego spokoju mojej mamy .... kiesdyś myślałam że dotrwam do slubu ale byłam bardzo młoda .... teraz jak dla mnie to nie ma ślub znaczenia ważne tylko by nie iść z piewrwszym lepszym do łożka dla tzw sportu .... nie rozumię kobiet które na siłę przysiegają sobie że nie pójdą z chłopakiem do łozka meczą sie później i go a nie potrafia podac żadnego argumentu dlaczego nie poza tym że tak nie wolno bo to grzech .... miałam w grupie 4 takie dziewczyny co jak ktoś wypowiadał słowo seks to one odrazu że jest złym czlowiekiem i grzeszy (ja to u nich byłam przegrana ze względu na strój) ... rozumię zaś osoby które mówią o szanowaniu siebie, świadomym wyborze dla uświacenia własnego zwiazku .... jeśli potrafia to jakoś uargumetwać ....a nie tak jak te moje znajome :-)

#143 EveC

EveC
  • Użytkownik
  • 115 postów

Napisano 08 września 2008 - 10:18

ja też jestem wierząca, chodzę do kościoła, i nie dlatego że ktoś mi każe ale z potrzeby, a seks przedmałżenski uprawiam, moim zdaniem jest to ważny czynnik miłości, kiedy się z kimś jest i się go kocha, to pragnie się tej biskości, nie rozumiem tego potępiania przez kościól, tak samo zreszto sądzę o antykoncepcji.
Dołączona grafika

#144 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 08 września 2008 - 12:03

moim zdanie napisze tak...
może to głupio zabrzmi ale przed ślubem trzeba "sprawdzić" czy z tym partnerem jest dobrze nam nie tylko na codzien ale i w łóżku też...trzeba poprostu "wypróbować"...a nie "kupić kota w worku" pojde do ślubu - złoże przysięge a na drugi dzień do łóżka i co stwierdze że to nie to...a przysięga zawarta i co - lipton... :-?

tak jak Olciiia pisze...księża niby taka świętość a sama znam księdza co ma syna :-)
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#145 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 08 września 2008 - 12:11

ale przed ślubem trzeba "sprawdzić" czy z tym partnerem jest dobrze nam nie tylko na codzien ale i w łóżku też...trzeba poprostu "wypróbować"...a nie "kupić kota w worku"

w rodzinie mam wlasnie takie przykła że dziewczyna poznała chłopaka facet jak marzenie normalnie aż serce stawało kochajacy cudowny tylko jak co do czego przychodzialo to sie wirą wypierała że chciałby do slubu poczekać a że rodzice na ślub naciskali że lata płyną a oni nie widomo na co czekają...... po ślubie okazła sie że pan młody nie moze zero reakcji na swoja żonę .... po długich próbach lecznia go dostali rozwód kościelny bo nie mieli skonsumowanego zwiazku ....

#146 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 08 września 2008 - 13:02

Kiedys myslalam ze takie rzeczy to po slubie itd. Ale mysle ze jak sie jest z tym kims dlugo i chcesz zeby to byl ten i myslicie o wspolnej przyszlosci, to mozna sie wyprobowac. Nie mowie o tym ze kazdy dluzszy zwiazek powinien konczyc sie wkoncu w lozku. Ale jesli jest sie kogos pewnym, to seks jest tylko dopelnieniem tej milosci. Wg mnie milosc do seksu jest niezbedna. Popieram to zeby miec w zyciu tylko jednego faceta... No i trzeba wybrac takiego ktory w razie wpadki Cie nie zostawi. Glupie jest myslenie ze sie zabezpieczamy wiec nam sie to nie zdarzy..

#147 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 08 września 2008 - 14:29

może to głupio zabrzmi ale przed ślubem trzeba "sprawdzić" czy z tym partnerem jest dobrze nam nie tylko na codzien ale i w łóżku też...trzeba poprostu "wypróbować"...a nie "kupić kota w worku" pojde do ślubu - złoże przysięge a na drugi dzień do łóżka i co stwierdze że to nie to...a przysięga zawarta i co - lipton... :-?

dokładnie to samo chciałam napisać, więc cytuję, żeby się nie powtarzać... :-P
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#148 kasiulka

kasiulka
  • Użytkownik
  • 270 postów

Napisano 08 września 2008 - 14:44

może to głupio zabrzmi ale przed ślubem trzeba "sprawdzić" czy z tym partnerem jest dobrze nam nie tylko na codzien ale i w łóżku też...trzeba poprostu "wypróbować"...a nie "kupić kota w worku" pojde do ślubu - złoże przysięge a na drugi dzień do łóżka i co stwierdze że to nie to...a przysięga zawarta i co - lipton...


dokłanie dokładnie...nic dodać nic ująć :mrgreen:
Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
Dołączona grafika

#149 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 08 września 2008 - 19:51

ja osobiście (jako osoba niewierząca) nie mam nic przeciwko seksowi przed slubem
Czy w celu sprawdzenia czy w celu po prostu zbliżenia, czemu nie? :)
Ważne żeby sie ludzie kochali

Natomiast mimo wszystko ;-) jeśli jest osoba, która na prawdę nie chce uprawiać seksu przed ślubem, trwa w tym wszystkim, to czy to z wiary czy po prostu z takich zasad wewnętrznych , szanuję to baardzo. Bo to mimo wszystko wielkie postanowienie :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#150 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 08 września 2008 - 20:13

sama znam księdza co ma syna

wiecie co apropo takich numerow jak bylam mala w podstawowce to pojechalam z siostra i z dziadkami na wakacje nad morze.... i pewnego dnia wzielam swoje kolo do plywania i poszlam do wody a na brzegu nasz ksiadz :shock: ktory wlasnie prowadzil msze dla dzieci zawsze, wychodzil zw wody z kobieta na rekach i sie calowali, smiali itp... a ja: "niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus"
wiecie ze chyba z przyzwyczajeni powiedzial "Na..." no i urwal bo chyba sie zorientowal ze zaliczyl wpadke..."

moja babcia bardzo wierzaca niewiedziala co ma mi powiedziec ale ewidentnie to byl on.... babcia nie mogla go obronic... i nie moglam tego przezyc bo to byl moj ulubiony ksiadz.... :-| od tego czasu zaczelam sie buntowac przeciwko kosciolowi...

#151 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 08 września 2008 - 20:16

i co ja bym miala sobie odmowic przyjemnosci za mlodu bo slubu nie mam ?eee... a jak by mi przyszlo w wieku 30 lat sie ozenic gdzie przestane byc tak atrakcyjna jak teraz? eee raz sie zyje trzeba korzystac ale z glowa :)

#152 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 08 września 2008 - 20:20

Szanuję zdanie osób, które chcą użyć dopiero po ślubie, ale sama się tego nie trzymam i w zasadzie mam takie samo zdanie jak cerrata. Jestem wierząca, ale kościół dla mnie nie istnieje. Nigdy nie mówiłam, że z seksem zaczekam do ślubu i się tak nie stało. Ważna jest miłość i zaufanie do partnera :)

#153 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 08 września 2008 - 23:04

Indywidualna sprawa każdego człowieka. Ja nie czekałam :-D
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#154 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 09 września 2008 - 01:30

Ja raczej też nie zaczekam, miłość najważniejsza to prawda, ale seks jest ważnym dodatkiem i co z tego, że będziemy się kochać ,jeśli w łóżku nie będziemy się zaspokajać, małżeństwo też przecież na tym polega, a człowiek swoje potrzeby ma.

#155 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 09 września 2008 - 01:35

Jacqueline, potrzeby jak potrzeby, człowiek może panować nad popędami. Moim zdaniem wszystko jest pięknie dopóki się z tym kims jest, potem jak się już nie ejst choc miało być na całe zycie to się inaczej patrzy na chodzenie do łozka z kims, przynajmniej ja tak mam.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#156 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 09 września 2008 - 01:48

Jacqueline, potrzeby jak potrzeby, człowiek może panować nad popędami.

Wiem o tym doskonale.

Moim zdaniem wszystko jest pięknie dopóki się z tym kims jest, potem jak się już nie ejst choc miało być na całe zycie to się inaczej patrzy na chodzenie do łozka z kims, przynajmniej ja tak mam.


Mnie się wydaje, że patrzy się ostrożniej, ale skąd mamy wiedzieć, że akurat związek z tą osobą się skończy ?

#157 uwww

uwww
  • Użytkownik
  • 38 postów

Napisano 09 września 2008 - 05:29

"małżeństwo też przecież na tym polega"

bo seks wg kościoła należy właśnie do małżeństwa a nie do miłości...
wg kościoła będąc z kim bez ślubu nie możemy zachowywać się tak jakbyśmy mieli ślub


dość mądrości :) ja nie czekałam, mimo że kiedyś bardzo chciałam.
ale jak się spotka wielką miłość to chyba się o tym aż tak nie myśli...

#158 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 09 września 2008 - 08:30

ja kiedyś chciałam czekać do ślubu, ale nie wytrzymałam.
potem żałowałam ze nie było to z moim D. lecz z moim poprzednim narzeczonym.
zrobiliśmy to dopiero po zaręczynach, ale potem zostawił mnie bez słowa za jakiś czas.
strasznie sie wtedy czułam i do teraz nie jestem zadowolona z tego co zrobiłam.
nie jestem przeciwniczka seksu przed ślubem, mieszkam z chłopakiem i współżyjemy z sobą.
jesteśmy pewni ze spędzimy z sobą życie a seks sprawia w jakiś sposób zawsze ze jesteśmy jeszcze bliżej siebie....
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#159 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 09 września 2008 - 09:17

Ismail, zgadzam się w zupełności, sytuacja u mnie podobna, tylko, że ja narazie tylko z moim eks spałam.

Jacqueline, no nie wiemy tego, ale czasem warto dłużej poczekać i nie zakładać od razu całego życia razem
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#160 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 09 września 2008 - 12:39

A u mnie było tak,na początku wydawało mi się,że jak się zakocham to nie bedzie z tym problemu bo nigdy nie uwazałam że z seksem należ czekac do slubu,wszyscy lekarze twierdzą ,że aby sprawdzic czy jest się dopasowanym pod tym wzaględem potrzeba kilka lat regularnego współżycia.
A ja kochała ale miałam blokadę,nie potrafiłam się przełamać,bałam się że mnie zostawi albo saię roztsaniemy a ja zostane jak towar drugiej kategorii :-/ nie wiem skąd te myśli ale to nie było fair z mojej strony bo go rozpalałam i zostawiałam więc potem mielismy problemy z 'tym',wtedy uświadomiłam sobie że naprawde tego chce bo on tego chciał bo mnie kochał.
Teraz mam inny dylamet a mianowicie,on mi czasami robi minetkę,świetnie mu to wychodzi :-P i chciał tego samego,powiedziałam że nie chce mu tego robić a jak spytał dlaczego to nie potrafiłam uzasadnić,w gruncie rzeczy boje sie że jak wszytsko dostanie to mu się znudze szybciej.Tzn.nie mamy wspólnych planów i tego sie boję że będe dla niego takim treningiem,nie chce żeby to zabrzmialo jakbym wymagała od razu ślubu od tego faceta ale jak mam dać wszystko od siebie kiedy nie dostaję żadnych planów ,może nie czuje się bezpiecznie? Po prostu nie wiem jak to jest że osoby idą do łóżka to chyab powinny miec jakies wspólne plany,ale skoro po roku na to jest za wcześnie to ja nie wiem... nie wiem sama w czym tkwi problem,





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych