Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

"Seks - tak ale dopiero po ślubie"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
363 odpowiedzi w tym temacie

#181 anecka1991

anecka1991
  • Użytkownik
  • 120 postów

Napisano 14 września 2008 - 12:37

Hejka:)
Od pewnego czasu dręczy mnie jeden temat. Żeby żyć zgodnie z kościołem, Bogiem to ze swoim chłopakiem przed ślubem nie można robić totalnie nic, bo jest to grzech.

Ja jestem ze swoim M. już przeszło 2 lata i owszem seksu nie ma, ale pieścimy się, co już jest wykroczeniem przeciw prawu Bożemu.

Jak mam więc pielęgnować bliskość z chłopakiem, a jednocześnie pielęgnować bliskość z Bogiem i być fair wobec siebie? Nie mieć poczucia, że robię źle?

To chyba niemożliwe:(( Jak to jest z Wami dziewczyny? Może któraś z Was myśli podobnie i poradzi mi coś...

[ Komentarz dodany przez: Donn: 2008-09-14, 13:44 ]
Scaliłam Twój temat - bo już mamy podobny temacik o tym

#182 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 14 września 2008 - 13:09

ja tam nie wiem :P
kochajcie się dziatki tylko jeszcze nie teraz (wiek ;-) )
nie ma mnie tu i nie będzie.

#183 anecka1991

anecka1991
  • Użytkownik
  • 120 postów

Napisano 14 września 2008 - 13:11

Ale ja o pieszczotach, a nie o seksie...

#184 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 14 września 2008 - 13:41

ja nie wiem jak to jest, rozmawiasz z największym antychrystem w Polsce :P
hehe

nie no żartuję, szanuję wasze postanowienie i waszą .. siłę wiary, czy jak to nazwać, mimo tego iż nie wierzę w Boga i regularnie głoszę herezję ;-)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#185 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 14 września 2008 - 13:51

No ja Ci też nie pomogę, bo ja z moimi poglądami to bardziej w stronę cerraty, więc temat nie dla mnie... <bezradny></span>

ale koleżanki na pewno pomogą... :-)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#186 Lady Jo

Lady Jo
  • Użytkownik
  • 180 postów

Napisano 14 września 2008 - 14:56

jak ja mialam 17 lat to o seksie nie myslalam, fajnie bylo spedzac wspolnie czas, robic fajne rozne rzeczy a nie tylko dreczyc sie brakiem seksu, nie doprowadzajcie do sytuacji w ktorych wasze napiecie seksualne jest wysokie( sami w domu np)
nic innego nie umiem poradzic,
a poza tym twoje bycie fair i wobec boga powinno byc jednym, w sensie nie mozesz miec poczucia ze ty i bog macie rozne poglady

#187 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 14 września 2008 - 16:14

anecka1991, wiesz jak dobrze pamietam z religi to jakieś tak pieszczoty delikatne (nie mowie tu o seksie np. oralnym) jakieś masaże, całowanie, przytulanie ważne by ustalić sobie granice by podniecenie nie wzieło góry ..... jesli masz wątpliwości pójdź pogadać do jakiegoś katechety wybierz młodego i dość otwartego pewnie rozwieje twoje wątpliwości .... ja tam nie jestem dobra w te rzeczy z wiarą bo już dawno żyje inaczej niż ona nakazuje ....

#188 anecka1991

anecka1991
  • Użytkownik
  • 120 postów

Napisano 14 września 2008 - 20:38

JA NIE MAM ZAMIARU DĄŻYĆ DO SEKSU!
CHODZI MI O DELIKATNE PIESZCZOTY... CZY MOGĘ CZUĆ SIĘ WTEDY WPORZĄDKU?

#189 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 14 września 2008 - 20:42

jesli masz wątpliwości pójdź pogadać do jakiegoś katechety wybierz młodego i dość otwartego pewnie rozwieje twoje wątpliwości ....


też myślę, że to dobry pomysł
nie ma mnie tu i nie będzie.

#190 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 14 września 2008 - 20:55

Ja tam nie wiem jak kościół patrzy na delikatne pieszczoty, a jak Bóg patrzy to już w ogóle nie wiem :P
słyszłam tylko kiedyś, że można się masturbowac jeśli to pomoże w utrzymaniu dziewictwa do slubu więc może i pieszczoty są dozwolone :)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#191 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 14 września 2008 - 21:13

że można się masturbowac jeśli to pomoże w utrzymaniu dziewictwa do slubu więc może i pieszczoty są dozwolone :)

jak dla mnie to na jedno wychodzi
i tak robi się "brzydkie rzeczy" ;-)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#192 netka2

netka2
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 14 września 2008 - 22:25

Grzechem jest juz samo calowanie namiętne więc ... :-P Wszyscy grzeszymy.
anecka1991 ja mam ten sam problem...parę miesiecy temu pisałam że sex tylko po ślubie. A ślub za jakieś 2 lata i co zrobić?? Już dwa lata wytrzymaliśmy i nie powiem że jest łatwo. Pieszczoty, masaże itp Ja bardzo pragnę dziecka i to mnie jeszcze bardziej zbliża żeby "to" zrobić. Chciałabym "wpaść", zrobić szybki ślub i tyle...
Dołączona grafika
" Tylko Miłość jest sensem istnienia..."

#193 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 15 września 2008 - 08:39

anecka1991, prosze nie pisz całego postu dużymi literami

Czyli wniosek jest jeden jak ktos chce sie kochac dopiero po slubie to trzeba wziąc ten slub jak najszybciej <bezradny></span>
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#194 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 15 września 2008 - 10:42

Czyli wniosek jest jeden jak ktos chce sie kochac dopiero po slubie to trzeba wziąc ten slub jak najszybciej


A z tego nie trudno wywnioskować że może wzrosnąć liczba rozwodów <bezradny></span>
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#195 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 15 września 2008 - 11:43

no jak ktoś bierze ślub "jak najszybciej' żeby tylko pójść do łóżka "bo już nie może" <bezradny></span>

;-)

dla mnie to głupie.. nie chcę obrażać tutaj wiary czy przekonań dziewczyn niektórych ale dla mnei to głupota
Ja rozumiem, jak ktoś lata od łóżka do łóżka to nie muszę być księdzem żeby go potępić
Ale jak się ludzie kochają, na prawdę kochają, chcą być ze sobą to co im parę słów przy ołtarzu zmieni?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#196 netka2

netka2
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 16 września 2008 - 09:40

Ale ja nie idę do łożka z moim facetem bo tak nakazuje religia. Ja nie jestem osoba religijną, fakt faktem chodzę do kościoła ale sex przed ślubem dla mnie wiąże się z innymi "doświadczeniami". Nie bedę się tutaj rozpisywac na ten temat bo to dla mnie zle doświadczenia!! Więc nie mówcie że żyję z tym że trzeba wziąśc szybko slub żeby iść do łożka ....
Dołączona grafika
" Tylko Miłość jest sensem istnienia..."

#197 anecka1991

anecka1991
  • Użytkownik
  • 120 postów

Napisano 16 września 2008 - 18:28

anecka1991, prosze nie pisz całego postu dużymi literami

Przepraszam, ale drażni mnie gdy ktoś nie doczyta i pisze coś czego ja nie napisałam.

#198 __Lara

__Lara
  • Użytkownik
  • 29 postów

Napisano 27 listopada 2008 - 21:14

anecka1991 ja też miałam z tym problem. Proponuję przeczytać "Miłość i odpowiedzialność" Jana Pawła II. Książka w większych bibliotekach dostępna. Mi to pomogło. Wiem, że to nie jest łatwe, ale po tej książce będziesz na to miała inne spojrzenie zupełnie, nie będziesz tego przeżywać jako męczarnię, bo ta książka pomaga zrozumieć dlaczego sex dopiero po ślubie. Gdy zrozumiesz to będzie Ci łatwiej :)

Jedyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza) jest jak najbardziej dozwolone. Nie można natomiast stwarzać sytuacji rozbudzających pożądanie, bo to grzech.

Przeczytaj książkę, naprawdę warto :) początek może jest trochę trudny, ale potem jest nawet całkiem przystępnie napisana :)

[ Dodano: 2008-11-27, 21:15 ]
Aha, i nie zniechęcaj się, nawet jak coś nie wyjdzie :) to naprawdę nie jest łatwe, ale jak się jest wierzącym to wiadomo, ciągle się poprawiamy i powstajemy z błędów :)

#199 Piotrek

Piotrek
  • Użytkownik
  • 520 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 00:11

Jedyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza) jest jak najbardziej dozwolone. Nie można natomiast stwarzać sytuacji rozbudzających pożądanie, bo to grzech.


Powodzenia, obys nie obudzila sie w wieku 50 lat z reka w nocniku sama w lozku, zebys wtedy nie swierdzila ze zmarnowalas najpiekniejsze lata zycia, ze jestes sama, bo z mezem kochalas sie tylko w 1 pozycji, ze nie probowalas urozmaicen, bo nie dopasowaliscie sie temperamentem.. ale skad to moglas wiedziec ? Wytlumaczysz to sobie - bog mnie sprawdza, to jest proba.
Zycie jest po to aby je przezyc, zyc dniem dzisiejszym.. a nie zaczytywac sie w ksiazce, zatracac w religii i zyc jak warzywo czekajac na cos (zycie po smierci).
Jak Ty mowisz ze grzechem jest pocalunek, to albo wspolczuje Twojemu aktualnemu partnerowi, albo wnioskuje ze jest troche nie "dopompowany". Gdzies ucieklo z niego powietrze.

#200 paul14x

paul14x
  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 00:44

Jedyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza) jest jak najbardziej dozwolone.
Jeśli dwie najbliższe sobie osoby przytulają się czy całują (nawet nie namiętnie) to czy to nie ma na celu pobudzenia? Czy to co czuje się w takich chwilach nie jest też pobudzeniem? A być może i rodzącą się tam głęboko żądzą?





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych