"Seks - tak ale dopiero po ślubie"
#201
Napisano 28 listopada 2008 - 08:56
#202
Napisano 28 listopada 2008 - 10:47
. dokladnie... też tak uważam... Ja też chodze do kościola, ale nie powiem ze jestem osobą strasznie religijną ... powiedzmy ze chodze z przyzwyczajenia...Pochodze z takiej rodziny gdzie zawsze wpajano mi własnie takie zasady- że to wszysko dopiero po ślubie. Dla mnie to bylo zrozumiale , gdy znajomi mieszkali ze swoimi partnerami przed slubem to dziwilam sie i myslalam jak oni tak mogąJa wole popelniac "takie" grzechy i byc szczesliwa. Przeciez nikogo przez to nie krzywdze... dla mnie prawdziwe grzechy to te ktore krzywdza inne osoby.
szczęsliwym pozatym nie chcialabym czekac do ślubu bo wszystko sie w życiu może zdarzyc a pozniej sie będzie załować ze sie tego nie zrobilo...ehh to wszystko jest dziwne:(
#203
Napisano 28 listopada 2008 - 11:12
#204
Napisano 28 listopada 2008 - 11:17
edyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza)
hahahhahah mówisz o takich pocałunkach które daje się ciociom i babciom na przywitanie?
bo chyba tylko takie nie wzbudzają porządania...dla mnie związek bez takich czułości to przyjaźń a nie miłość... nie mówie tego żeby się ponabijać ale szczerze współczuje Twojemu chlopakowi
#205
Napisano 28 listopada 2008 - 11:30
#206
Napisano 28 listopada 2008 - 12:07
Jedyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza) jest jak najbardziej dozwolone. Nie można natomiast stwarzać sytuacji rozbudzających pożądanie, bo to grzech.
Nie no....średniowiecze, ale cóż
P.s. ja to nawet boję się ludzi z takimi poglądami...
[ Dodano: 2008-11-28, 12:08 ]
po prostu tłageedia tła
#207
Napisano 28 listopada 2008 - 12:21
Nie no....średniowiecze, ale cóż
malo powiedziane ze sredniowiecze... ehh..
__Lara, szanuje cie za twoje poglady choc jak juz gdzies wczesniej wspomialam nie rozumiem ich... nie wiem co cie sklania do tego typu myslenia... skad takie konserwatywne a wrecz ortodoksyjne poglady... hm.. kazdy ma prawo do wlasnych opinii pogladow wiary... kazdy zyje zgodnie z wlasnym sumieniem... i to jest jak najbardzieje przeze mnie akceptowane... ale absolutnie nie rozumiem a juz wogole nie akceptuje tego ze starasz sie nam narzucic swoje poglady.. przekonania... ja tego nie robie.. inni rowniez nie... to dlaczefo ty jestes taka zaborcza i chcesz aby kazdy myslalal tak jak ty... przeciez to neirealne... nie chcesz uprawiac seksu przed slubem.. ok nie uprawiaj go.. ale nie mow mi ze ja grzesze bo uprawiałam/uprawiam... seks nie jest grzechem... skoro kocham mezczyzne z ktorym decysuje sie to zorbic to nie ma w tym nic nagannego a juz napewno nie ma w tym grzechu .. przynajmniej dla mnie... nie bede powstrzymywac sie od przyjemnosci jaka daja mi zblizenia bo to nie ma sensu... moze i jestem hedonistka... co z tego.. kocham P. oddalam mu serce dusze i cialo... i wcale nie jest to dla mnie grzechem,,, dla mnie to piekne...
p.s. na koncu dodam ze jestesmy po slubie cywilnym za co tez pewnei mnie kolezanka __Lara, potepi.... hahaha
#208
Napisano 28 listopada 2008 - 15:09
Jedyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza) jest jak najbardziej dozwolone. Nie można natomiast stwarzać sytuacji rozbudzających pożądanie, bo to grzech.
buahahahahahahahahahaha!!!!!
#209
Napisano 28 listopada 2008 - 15:16
#210
Napisano 28 listopada 2008 - 15:20
no ok ale trudno mi w to po prostu uwierzyć... to nawet mi by nie odpowiadało;/jesli facetowi bedzie to odpowiadac to nie ma czego wspolczuc
ale nie uwarzasz ze __Lara, przesadza??takie ta religia ma zasady i nie uwazam,zeby przestrzeganie ich bylo chore
to chyba nie ten temat??skoro to jest chore to jak mozna okreslic seks mlodych np 15 letnich dziewczyn
#211
Napisano 28 listopada 2008 - 15:44
przesadza w narzucaniu innym swoich poglądów (z którymi ja się nie zgadzam), ale to typowe dla zatwardziałych katolików, natomiast nie podoba mi się Lolka000, że się z niej bezczelnie wyśmiewasz...ale nie uwarzasz ze __Lara, przesadza??
Jeśli oboje są gorliwie wierzący, to dla jej faceta brak seksu nie stanowi pewnie takiego problemu i teksty typu "to jest chore...współczuję...buhahahh..." to sobie daruj...
To w końcu ich wybór...
#212
Napisano 28 listopada 2008 - 16:16
natomiast nie podoba mi się Lolka000, że się z niej bezczelnie wyśmiewasz...
Jeśli oboje są gorliwie wierzący, to dla jej faceta brak seksu nie stanowi pewnie takiego problemu i teksty typu "to jest chore...współczuję...buhahahh..." to sobie daruj...
masz racje przegięłam;/;/;/
__Lara, przepraszam
#213
Napisano 28 listopada 2008 - 16:28
Jak już ktoś tu wspomniał, każdy ma prawo do szczęścia, lecz szczęście to pojęcie względne i dla każdego znaczy coś innego. Szczęściem może być seks, jak również wspólne oczekiwanie na ślub i na ten pierwszy raz po sakramencie...
ze mnie katoliczka żadna, nie lubię gdy ktoś narzuca mi swoje poglądy i tak samo nie będę swoich poglądów narzucać innej osobie.
#214
Napisano 28 listopada 2008 - 17:23
#215
Napisano 28 listopada 2008 - 19:40
I dostaję ostrzeżenia za off - topici. A inni to się tu mogą ze mnie naśmiewać i z moich poglądów? Już nic nie mogę napisać, bo mi napiszą, że jestem ze średniowiecza, że w ogóle, może jakaś nienormalna jestem?
Jest mi strasznie przykro. Nie chciałam nikogo urazić tylko doradzić coś tej osobie. Nie wiem, starałam się napisać do niej żeby nikogo tu nie urazić, ale posypały się na mnie obelgi
Ktoś napisał, że szanuje mój wybór, ale zaraz pisze, że jestem ze średniowiecza, jestem taka i owaka...no comments.
[ Dodano: 2008-11-28, 19:44 ]
Wszystkim się wydaje, że to jest niemożliwe to co napisałam. Ja jestem dowodem, że to jest możliwe. TO nie są pocałunki jak dla cioci, babci. To są pocałunki wyrażające moją ogromną miłość do tego człowieka. Jak napiszę, że taką miłość prawdziwą to znowu się posypie, że uważam się za lepszą...
Ja nie piszę, że nie chcielibyśmy już współżyć ze sobą. Ale akceptujemy nakazy wiary, chcemy żyć zgodnie z nimi. Obecnie jesteśmy w takiej sytuacji, że nie możemy się pobrać, oboje studiujemy. Więc wybieramy taką drogę. Ja poprostu ufam Bogu. I dlatego jestem taka straszna?
[ Dodano: 2008-11-28, 19:51 ]
Nie mówiąc o tym, że padły też słowa pod adresem mojej drugiej połówki, tak jakbyście znali go lepiej niż ja
[ Dodano: 2008-11-28, 19:52 ]
I zatwardziali katolicy są nietolerancyjni....po tych wypowiedziach wyżej też mogę wnioskować, że pseudo/ultra - katolicy lub nie - katolicy są agresywni w swoich wypowiedziach, obrażają innych i ich przekonania, traktują jako dziwactwo.
[ Dodano: 2008-11-28, 19:53 ]
malenka dziękuję za zrozumienie.
[ Dodano: 2008-11-28, 19:54 ]
Naprawdę, ujęłaś mnie tą wypowiedzią, jako jedyna mnie tu nie potępiłaś nie wyśmiałaś. No może jeszcze z jedna, dwie osoby. Dziękuję.
[ Dodano: 2008-11-28, 19:56 ]
Podoba mi się jak ktoś mówi wprost tak jak Ty: "katoliczka ze mnie żadna" w sensie od razu określa się i nie "czaruje" w swoich poglądach
[ Dodano: 2008-11-28, 19:59 ]
paul14x nie mam potrzeby niczego szukać, bo jestem szczęśliwa taka jaka jestem. Jak już ktoś wyżej napisał dla mnie to żadna tragedia, ja funkcjonuje w innym systemie wartości niż większość tu osób. I nie zamierzam niczego zmieniać.
#216
Napisano 28 listopada 2008 - 23:04
#217
Napisano 28 listopada 2008 - 23:14
#218
Napisano 28 listopada 2008 - 23:39
przecież nikomu niczego nie narzuca, a raczej Wy to robicie.
z tym Średniowieczem to przesada.
uważacie sie za takich nowoczesnych bo współżyjecie przed ślubem?
ja współżyje przed ślubem, żałuje jednak ze nie czekałam.
żałuje dlatego, ze mężczyzna z którym sie zdecydowałam na współżycie mnie zostawił bez słowa wyjaśnienia a ponad 2 lata byliśmy razem.
bardzo tego potem żałowałam ale czasu nie można cofnąć.
teraz czasami chciałabym tak jak __Lara, znam więcej takich osób i one są naprawdę szczęśliwe. co prawda ja do tych najbardziej religijnych nie należę ale rozumiem te osoby doskonale.
a co do tych pocałunków to nie każdy pocałunek musi od razu nie wiem jak rozpalać.
no chyba ze ktoś przy każdym najdelikatniejszym pocałunku myśli od razu o seksie to bez komentarza...
#219
Napisano 28 listopada 2008 - 23:46
Co do tych pocałunków to dokładnie o to mi chodziło Ismail
Dzięki!
#220
Napisano 29 listopada 2008 - 02:10
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Baleriny czy mokasyny |
|
|
|
Terminale płatnicze |
|
|
|
Wypalenie zawodowe |
|
|
|
Krasnale, fontanny i inne ozdoby ogrodowe |
|
|
|
Audyt energetyczny - co to takiego? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















