Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

"Seks - tak ale dopiero po ślubie"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
363 odpowiedzi w tym temacie

#201 Karen

Karen
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 08:56

dokladnie.... kiedy caluje sie z moim chlopakiem-moga to byc najdelikatniejsze pocalunki jakie istnieja- to we mnie i tak buzuje... Dla mnie to jest smieszne : dzielic pocalunki na dozwolone i nie. POza tym- nie mozna sie zupelnie ustrzec grzechu. Ja wole popelniac "takie" grzechy i byc szczesliwa. Przeciez nikogo przez to nie krzywdze... dla mnie prawdziwe grzechy to te ktore krzywdza inne osoby.
I love you, not for what you are, but for what I am when I am with you.

#202 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 10:47

Ja wole popelniac "takie" grzechy i byc szczesliwa. Przeciez nikogo przez to nie krzywdze... dla mnie prawdziwe grzechy to te ktore krzywdza inne osoby.

. dokladnie... też tak uważam... Ja też chodze do kościola, ale nie powiem ze jestem osobą strasznie religijną ... powiedzmy ze chodze z przyzwyczajenia...Pochodze z takiej rodziny gdzie zawsze wpajano mi własnie takie zasady- że to wszysko dopiero po ślubie. Dla mnie to bylo zrozumiale , gdy znajomi mieszkali ze swoimi partnerami przed slubem to dziwilam sie i myslalam jak oni tak mogą :/ przeciez tak nie można...> Gdy poznalam zwojego chłopaka wszystko stopniowo zaczelo sie zmieniać.Na początku niewinne pocałunki, przytulanie,pozniej gdy coraz bardziej angażowałam sie w ten związek wszystko zaczelo sie rozkrecac.Wiedzialam ze to jest ten chlopak z ktorym chcę spedzić reszte życia dlatego nie bałam sie tego chcialam sie z nim kochac , chcialam sie z nim połączyc.Nie rozumiem tego w religii dlaczego jest to zabronione? przecież to wszystko z miłości...jest się wtedy
szczęsliwym pozatym nie chcialabym czekac do ślubu bo wszystko sie w życiu może zdarzyc a pozniej sie będzie załować ze sie tego nie zrobilo...ehh to wszystko jest dziwne:(

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#203 Karen

Karen
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 11:12

Dokladnie- wg mnie czekanie do slubu to istna glupota bo...gdyby wszescy ludzie do siebie pasowali to byloby zbyt pieknie. Zmienilam bardzo podejscie po moim ost niezbyt udanym zwiazku. wszystko bylo pieknie i ladnie dopoki zaczelismy sie do siebie zblizac- juz wtedy wiedzialam ze to nie jest mezczyzna mojego zycia... I gdybym nie zblizyla sie do niego ta bardzo jak to sie stalo... to jestem pewna ze popelnilabym wielki blad bo pewnie bym za niego wyszla a po slubie bysmy sie oboje bardzo rozczarowali. dlatego wg mnie warto sprawdzic i przekonac sie o pewnych rzeczach przed powiedzeniem przysiegi malzenskiej. I to wcale nie prawda, ze jesli sie wszystko uklada, to seks tez bedzie sie ukladal- oj nie....
I love you, not for what you are, but for what I am when I am with you.

#204 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 11:17

edyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza)


hahahhahah mówisz o takich pocałunkach które daje się ciociom i babciom na przywitanie?
bo chyba tylko takie nie wzbudzają porządania...dla mnie związek bez takich czułości to przyjaźń a nie miłość... nie mówie tego żeby się ponabijać ale szczerze współczuje Twojemu chlopakowi :-P
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#205 Karen

Karen
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 11:30

Dokladnie! cmoki w policzek albo nawet usta to ja przyjaciolkom daje :P
I love you, not for what you are, but for what I am when I am with you.

#206 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 12:07

Jedyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza) jest jak najbardziej dozwolone. Nie można natomiast stwarzać sytuacji rozbudzających pożądanie, bo to grzech.



Nie no....średniowiecze, ale cóż :roll: każdy ma swoje poglądy...tylko uważam, że nie ma po co się tak męczyć...przecież to jest nasza natura, po co się jej wypierać...poza tym masz bardzo ortodoksyjne poglądy, uważam że nie wszyscy duchowni takie mają, znałam kiedyś bardzo fajną siostrę zakonną, dużo z nią rozmawiałam, przyznałą że jak zdecydowałą się służyć Bogu (nie byłą wtedy młodziutka) to miałą za sobą poważny związek i wie co to seks. Uważa, że popełniłą grzech ale nie wstydzi się tego gdyż ochała tego mężczyznę...i nie załuje!Powiedziałą, że życie jest krótkie a w nim czasem trzeba wiele wiele spróbować zamin człowiek będzie na prawdę wiedział kim chce być, na pewno była zapełmnie inna od Ciebie...

P.s. ja to nawet boję się ludzi z takimi poglądami... <bezradny></span>

[ Dodano: 2008-11-28, 12:08 ]
po prostu tłageedia tła :roll: gedia...

<ookk>


#207 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 12:21

Nie no....średniowiecze, ale cóż :roll:


malo powiedziane ze sredniowiecze... ehh..

__Lara, szanuje cie za twoje poglady choc jak juz gdzies wczesniej wspomialam nie rozumiem ich... nie wiem co cie sklania do tego typu myslenia... skad takie konserwatywne a wrecz ortodoksyjne poglady... hm.. kazdy ma prawo do wlasnych opinii pogladow wiary... kazdy zyje zgodnie z wlasnym sumieniem... i to jest jak najbardzieje przeze mnie akceptowane... ale absolutnie nie rozumiem a juz wogole nie akceptuje tego ze starasz sie nam narzucic swoje poglady.. przekonania... ja tego nie robie.. inni rowniez nie... to dlaczefo ty jestes taka zaborcza i chcesz aby kazdy myslalal tak jak ty... przeciez to neirealne... nie chcesz uprawiac seksu przed slubem.. ok nie uprawiaj go.. ale nie mow mi ze ja grzesze bo uprawiałam/uprawiam... seks nie jest grzechem... skoro kocham mezczyzne z ktorym decysuje sie to zorbic to nie ma w tym nic nagannego a juz napewno nie ma w tym grzechu .. przynajmniej dla mnie... nie bede powstrzymywac sie od przyjemnosci jaka daja mi zblizenia bo to nie ma sensu... moze i jestem hedonistka... co z tego.. kocham P. oddalam mu serce dusze i cialo... i wcale nie jest to dla mnie grzechem,,, dla mnie to piekne...

p.s. na koncu dodam ze jestesmy po slubie cywilnym za co tez pewnei mnie kolezanka __Lara, potepi.... hahaha
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#208 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 15:09

Jedyne co na chwilę obecną mogę Ci poradzić jako osoba wierząca to oczywiście przytulanie, całowanie (ale nie namiętne, tzn. takie, które nie pobudza) jest jak najbardziej dozwolone. Nie można natomiast stwarzać sytuacji rozbudzających pożądanie, bo to grzech.


buahahahahahahahahahaha!!!!! :mrgreen: :mrgreen: dziewczyno kto ci takich bredni naopowiadał??? naprawdę współczuję twojemu facetowi... bo ja nie wieżę że jest mu tak super ekstra skoro nawet POCAŁOWAĆ i porządnie PRZYTULIĆ cię nie moze... przepraszam ze to powiem ale to jest troszku chore;/
Dołączona grafika

#209 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 15:16

Lolka000, jesli facetowi bedzie to odpowiadac to nie ma czego wspolczuc. takie ta religia ma zasady i nie uwazam,zeby przestrzeganie ich bylo chore. skoro to jest chore to jak mozna okreslic seks mlodych np 15 letnich dziewczyn?
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#210 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 15:20

jesli facetowi bedzie to odpowiadac to nie ma czego wspolczuc

no ok ale trudno mi w to po prostu uwierzyć... to nawet mi by nie odpowiadało;/

takie ta religia ma zasady i nie uwazam,zeby przestrzeganie ich bylo chore

ale nie uwarzasz ze __Lara, przesadza??

skoro to jest chore to jak mozna okreslic seks mlodych np 15 letnich dziewczyn

to chyba nie ten temat??
Dołączona grafika

#211 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 15:44

ale nie uwarzasz ze __Lara, przesadza??

przesadza w narzucaniu innym swoich poglądów (z którymi ja się nie zgadzam), ale to typowe dla zatwardziałych katolików, natomiast nie podoba mi się Lolka000, że się z niej bezczelnie wyśmiewasz...
Jeśli oboje są gorliwie wierzący, to dla jej faceta brak seksu nie stanowi pewnie takiego problemu i teksty typu "to jest chore...współczuję...buhahahh..." to sobie daruj... :-/

To w końcu ich wybór... <bezradny></span>
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#212 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 16:16

natomiast nie podoba mi się Lolka000, że się z niej bezczelnie wyśmiewasz...
Jeśli oboje są gorliwie wierzący, to dla jej faceta brak seksu nie stanowi pewnie takiego problemu i teksty typu "to jest chore...współczuję...buhahahh..." to sobie daruj... :-/


masz racje przegięłam;/;/;/
__Lara, przepraszam :-|
Dołączona grafika

#213 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 16:28

Ja nie uważam, by seks po ślubie był zachowaniem nienormalnm, chorym itp... jeżeli oboje partnerzy tego chcą, jeżeli są szczęśliwi dzięki swojej wierze i swojej obecności to ok :)
Jak już ktoś tu wspomniał, każdy ma prawo do szczęścia, lecz szczęście to pojęcie względne i dla każdego znaczy coś innego. Szczęściem może być seks, jak również wspólne oczekiwanie na ślub i na ten pierwszy raz po sakramencie...
ze mnie katoliczka żadna, nie lubię gdy ktoś narzuca mi swoje poglądy i tak samo nie będę swoich poglądów narzucać innej osobie.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#214 paul14x

paul14x
  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 17:23

__Laro, od małego byliśmy uczeni tłumić to wszystko, ale czy wiara rzeczywiście tego wszystkiego zakazuje? Granica między tym na co ona pozwala, a tym czego zabrania nie jest jasna, może została postawiona przez głowy kościołów za bardzo w stronę tłumienia sygnałów ciała. Ponieważ jesteś osobą wierzącą, powinnaś spróbować poszukać i na własną rękę czego uczyli ojcowie kościoła, a nie polegać tylko na interpretacji ludzi którzy wyrzekli się potrzeb ciała. Może wtedy Twoje podejście zrobiłoby się bardziej liberalne.

#215 __Lara

__Lara
  • Użytkownik
  • 29 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 19:40

No i znowu atak na mnie...dziewczyna kilka stron wcześniej pytała się co ma zrobić w takiej sytuacji. Chciałam jej pomóc. ALe mogłam się tego spodziewać...takiej reakcji. Doradziłam jej coś i znowu mi napisano, że komuś coś narzucam. Ja nie wiem, czy Wy czytać nie umiecie? to było do niej adresowanie. Wcześniej ludzie się wypowiadali. Ale jak ja już jej coś poradziłam to zostałam wyśmiana i zwyzywana :(

I dostaję ostrzeżenia za off - topici. A inni to się tu mogą ze mnie naśmiewać i z moich poglądów? Już nic nie mogę napisać, bo mi napiszą, że jestem ze średniowiecza, że w ogóle, może jakaś nienormalna jestem?

Jest mi strasznie przykro. Nie chciałam nikogo urazić tylko doradzić coś tej osobie. Nie wiem, starałam się napisać do niej żeby nikogo tu nie urazić, ale posypały się na mnie obelgi :(

Ktoś napisał, że szanuje mój wybór, ale zaraz pisze, że jestem ze średniowiecza, jestem taka i owaka...no comments.

[ Dodano: 2008-11-28, 19:44 ]
Wszystkim się wydaje, że to jest niemożliwe to co napisałam. Ja jestem dowodem, że to jest możliwe. TO nie są pocałunki jak dla cioci, babci. To są pocałunki wyrażające moją ogromną miłość do tego człowieka. Jak napiszę, że taką miłość prawdziwą to znowu się posypie, że uważam się za lepszą...:( ale ja to tak czuje. To miłość naszych dusz, kiedyś bedzię to uzupełnione miłością ciała.

Ja nie piszę, że nie chcielibyśmy już współżyć ze sobą. Ale akceptujemy nakazy wiary, chcemy żyć zgodnie z nimi. Obecnie jesteśmy w takiej sytuacji, że nie możemy się pobrać, oboje studiujemy. Więc wybieramy taką drogę. Ja poprostu ufam Bogu. I dlatego jestem taka straszna? :( :( :( :( :( :( :( gdybym wiedziała, że zostanę tak potraktowana to bym się nie wypowiadała w takich tematach. Bo teraz inni mają powód to naśmiewania się ze mnie i traktowania mnie za oszołomkę :(

[ Dodano: 2008-11-28, 19:51 ]
Nie mówiąc o tym, że padły też słowa pod adresem mojej drugiej połówki, tak jakbyście znali go lepiej niż ja :(

[ Dodano: 2008-11-28, 19:52 ]
I zatwardziali katolicy są nietolerancyjni....po tych wypowiedziach wyżej też mogę wnioskować, że pseudo/ultra - katolicy lub nie - katolicy są agresywni w swoich wypowiedziach, obrażają innych i ich przekonania, traktują jako dziwactwo.

[ Dodano: 2008-11-28, 19:53 ]
malenka dziękuję za zrozumienie.

[ Dodano: 2008-11-28, 19:54 ]
Naprawdę, ujęłaś mnie tą wypowiedzią, jako jedyna mnie tu nie potępiłaś nie wyśmiałaś. No może jeszcze z jedna, dwie osoby. Dziękuję.

[ Dodano: 2008-11-28, 19:56 ]
Podoba mi się jak ktoś mówi wprost tak jak Ty: "katoliczka ze mnie żadna" w sensie od razu określa się i nie "czaruje" w swoich poglądach :) Wolę jak ktoś mi powie tak jak Ty, że jest ateistą niż że jest wierzący, ALE....

[ Dodano: 2008-11-28, 19:59 ]
paul14x nie mam potrzeby niczego szukać, bo jestem szczęśliwa taka jaka jestem. Jak już ktoś wyżej napisał dla mnie to żadna tragedia, ja funkcjonuje w innym systemie wartości niż większość tu osób. I nie zamierzam niczego zmieniać.

#216 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 23:04

__Lara, a ja szanuje Twoj wybor i powiem wiecej popieram, zwlaszcza, ze wiem jak to jest z kims spac i z perspektywy czasu jestem za odlozeniem tego do slubu.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#217 __Lara

__Lara
  • Użytkownik
  • 29 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 23:14

Zielonooka :) jestem w szoku, tzn. jesteś pierwszą osobą, które ma całkiem inne doświadczenia związane z seksem przed ślubem i mnie to strasznie cieszy, naprawdę :) dzięki, nie jestem sama :)

#218 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 23:39

Dajcie już dziewczynie spokój.
przecież nikomu niczego nie narzuca, a raczej Wy to robicie.
z tym Średniowieczem to przesada.
uważacie sie za takich nowoczesnych bo współżyjecie przed ślubem?
ja współżyje przed ślubem, żałuje jednak ze nie czekałam.
żałuje dlatego, ze mężczyzna z którym sie zdecydowałam na współżycie mnie zostawił bez słowa wyjaśnienia a ponad 2 lata byliśmy razem.
bardzo tego potem żałowałam ale czasu nie można cofnąć.
teraz czasami chciałabym tak jak __Lara, znam więcej takich osób i one są naprawdę szczęśliwe. co prawda ja do tych najbardziej religijnych nie należę ale rozumiem te osoby doskonale.

a co do tych pocałunków to nie każdy pocałunek musi od razu nie wiem jak rozpalać.

no chyba ze ktoś przy każdym najdelikatniejszym pocałunku myśli od razu o seksie to bez komentarza...
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#219 __Lara

__Lara
  • Użytkownik
  • 29 postów

Napisano 28 listopada 2008 - 23:46

Ismail o to mi chodziło od samego początku. Oczywiście życzę wszystkim jak najlepiej, tylko właśnie nie zawsze tak jest jak chcemy i to co napisałaś to właśnie to miałam na myśli, że czasami nam się wydaje, że to już ten Jedyny, że z nim już możemy współżyć, po czym się wszystko rozpada....i ja naprawdę nie życzę nikomu źle. Wiem, że nikt nie zakłada rozstań. Ale nie jesteśmy w stanie niczego przewidzieć, niestety.

Co do tych pocałunków to dokładnie o to mi chodziło Ismail :)

Dzięki!

#220 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 29 listopada 2008 - 02:10

Ja może nie żyje zgodnie z religią, jednak uważam że postępowanie Lary w ogóle nie jest złe, zastanawiając się nad tym sama dochodzę do wniosku, że z seksem właściwie chciałabym poczekać aż do ślubu <bezradny></span> Nie spieszę się z tym, nie wiąże się w takie związki typu, mam chłopaka po to, żeby mieć, więc jeśli się z kimś zwiąże, to będę myślała o tym mężczyźnie poważnie, a skoro razem jesteśmy tzn., że on akceptuje moje zdanie i poglądy, więc myślę, że nawet cieszyłabym się z tego i w środku czułabym dumę, gdybym zdecydowała się na seks po ślubie, patrzę na seks jak na coś bardzo ważnego, dla mnie to jest sprawa, do której trzeba w pełni dorosnąć, aktualnie w ogóle nie czuję się gotowa. Z czego się bardzo cieszę, więc ewentualność seksu po ślubie jak najbardziej biorę pod uwagę i w pełni rozumiem Larę tak jak i tych, którzy są w związku długo i decydują się na seks przed ślubem, dlatego że to pewnie naprawdę bardzo ważny element związku, wydaje mi się, że to moment gdzie naprawdę czujemy bliskość partnera, może w tym zdaniu z bliskością mówię głupoty, ale takie odnoszę wrażenie, ale żeby później się rozstać z tą osoba, to chyba głupio tak :-/ Mnie sumienie jakoś by zjadło.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych