wsiadłyście jak nie wiem co na mnie
nikt nie wsiadł na Ciebie. Rownie dobrze mozna by pomyslec że ty wsiadłas na osoby ktore chca po slubie piszac że " to głupie"
poza tym ja Cie zapytam czyli jak wyzej zadałam to pytanie:
Kochasz faceta. Jest Ci z nim bosko, jest TWoim przyjacielem , szanuje Cie...
no ale wyszło że w łóżku Cie nie zadowala...co robisz?? rzucasz go ? czy jak ? dla faceta już nie bardzo
a ja napisze raz jeszcze - jesli kocha - wytrzyma. Ja mu nie kaze byc ze mna i zyc w celibacie, jest chocby sex analny tak ?
związek to również namiętność
owszem. Jak najbardziej. I nie wyborazam sobie aby sexu nie było.
Ale nie jest najwazniejszy.
A co jesli przed sexem sie wspołzyje , wszystko super. Ok, gość nadaje sie na meża...
a po slubie - po jakims czasie zaczynaja sie problemy w sferze sexualnej..i to spore. To co ?
Ja nie widze nic złego w tym że pary uprawiaja sex przed slubem, nie uwazam że to grzech. Nie pisze ze to głupie, nie moralne.Ani że " jak tak mozna"
Bo raz - rozumiem ich, chca sie cieszyc soba.Sex jest super.
Tylko że ja miałam taka a nie inna zasade. I czułam że jesli ja złamie - bedzie mi z tym źle.