Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mąż przy porodzie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
284 odpowiedzi w tym temacie

#181 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 01 marca 2012 - 17:04

Nikogo zmuszać także nie można do niczego

A ja bym mojego meza nawet zmusila :-P

Musimy jednak znać powód odmowy,czyż nie?

Jasne. Ale jaki to moze byc? Maz nie umie widziec krwi? U mnie akurat nie bylo jej nie wiem ile i nie wiem gdzie. Maz nielubi szpitali? A kto lubi? Maz nie umie patrzec jak kobieta cierpi? Ale porod wlasnie laczy sie z cierpieniem i niech maz to wie/widzi.

ale moze wesprzec ciepłym słowem, byc blisko. O ile kobieta potrzebuje tej obecnosci.

I ja tej bliskosci wlasnie wtedy potrzebowalam jak nigdy dotad. :roll:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#182 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 01 marca 2012 - 19:04

I ja tej bliskosci wlasnie wtedy potrzebowalam jak nigdy dotad.

I właśnie ja też jak sobie próbuję wyobrazić poród, to myślę, że będę tej bliskości bardzo potrzebowała. Tylko nie jestem pewna, czy to jest dobre dla późniejszych relacji w związku.
Nikus u Ciebie teraz jest tak samo dobrze, jak wcześniej? Naczytałam się głupich artykułów, że mąż potem nie patrzy na żonę jak na kobietę, bo widzi w niej tylko matkę. :roll:

Wręcz przeciwnie,nic przyjemnego dla mnie stękać,wić sie w bólach,sama sobie mogę z tym poradzić. Po co on ma patrzeć.I tak nic mi nie pomoże(jesli chodzi o poród)

Tego bym się wcale nie obawiała. Nie przeszkadza mi myśl, że mógłby mnie zobaczyć "brzydką, zakrwawioną, spoconą i płaczącą". W końcu kto ma mnie widzieć słabą i mi pomagać, jak nie mąż? A niech patrzy, co mi zrobił. :mrgreen: To tak w żartach, ale właśnie tego "nie chcę, żeby mnie taką widział" nie rozumiem. Moja mama zawsze tak mówi i że kiedyś zrozumiem.

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#183 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 01 marca 2012 - 19:10

Naczytałam się głupich artykułów, że mąż potem nie patrzy na żonę jak na kobietę, bo widzi w niej tylko matkę.


To faktycznie głupich się naczytałaś :lol: Fakt faktem mój P. powtarza, że jeśli zdarzył by sie kiedyś drugi raz, to on już za tą imprezę jednak podziękuję, niemniej możesz byc pewna, że na pewno nic się nie zmieniło ;-) Wydaje mi się, że w sytuacji, kiedy związek jest dojrzały, nie ma szans na to, żeby wspólny poród zaszkodził- raczej tylko wzmocni relację ;-)

#184 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 01 marca 2012 - 20:04

Nie rozumie dlaczego niektóre dziewczyny tutaj piszą że POWINIEN być.
Jeśli chce to jest jeśli nie to nie.
Ma się zmuszać?

Mojego na 90 % nie będzie.
Na tą chwilę nie przeszkadza mi to ...
Chociaż nie myślę o tym na razie ;-)

#185 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 01 marca 2012 - 20:09

WweronikaA, dlatego piszą, że POWINIEN a nie, że MUSI ;-)

Ja tam też wychodziłam z założenia, że zmuszać nie będę, ale pamiętaj, że to taki moment, z którego on może zrezygnować, a potem żałować i żałować ;-) A wiedząc jak mój P. mnie wspierał, teraz bym go jednak zmuszała jakby się sam nie chciał zgłosić :lol:

#186 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 01 marca 2012 - 20:18

Ma się zmuszać?

Myślę, że M. nie musiałby się zmuszać. Ja zrobiłabym to skutecznie :lol: I tak, zmusiłabym go nawet siłą, bo nie wyobrażam sobie przeżywania kiedykolwiek ewentualnego porodu w samotności, bez żadnej bliskiej osoby.
I obiema rękami mogę się podpisać pod wcześniejszymi słowami nikus w tym temacie.

#187 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 01 marca 2012 - 20:23

karatetyka, popieram :D

Ja czuję, że D. nie zgodziłby się. Zbyt wrażliwy jest.
Ale ja nie chciałabym tego przeżywać sama... Dlaczego on ma mieć luz, a ja mam sama cierpieć bez jakiegokolwiek wsparcia?
Nie wiem czy udałoby mi się go w 100% przekonać, ale gdyby mi się nie udało to bym się załamała i pewnie w myślach żałowała, że wgl jestem w ciąży... Wiem głupie. <bezradny></span>

#188 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 01 marca 2012 - 20:30

Każdy ma swoje zdanie.
Ja ma takie :)

#189 Jogobella

Jogobella
  • Użytkownik
  • 1 174 postów

Napisano 01 marca 2012 - 20:34

Ja mojego męża do niczego nie zmuszałam, to była jego decyzja. Cieszę się z tego powodu, bo naprawdę jego obecność dużo mi dała.
Mój mąż wiele już w życiu widział i poród jakoś nie przerażał go. Przyznam szczerze, że w niektórych momentach wstydziłam się, że mąż mnie widzi w takiej sytuacji, bo wiadomo jak to przy porodzie bywa, że niektóre zachowania są niezależne od nas. Jednak mąż nie uważał tego za coś nienormalnego. Jednym słowem spisał się na medal. Jestem z niego bardzo dumna.

Wspólny poród nie wpłynął na nas niekorzystnie.

#190 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 01 marca 2012 - 23:37

niemniej możesz byc pewna, że na pewno nic się nie zmieniło

Wspólny poród nie wpłynął na nas niekorzystnie.

Dzięki dziewczyny. Może to głupie, biorąc pod uwagę, że nawet w ciąży nie jestem, ale czasami się takich spraw obawiam. Tak na przyszłość. :mrgreen: Dobrze znać zdanie kogoś, kto to przeżył. ;-)

Nie wiem czy udałoby mi się go w 100% przekonać, ale gdyby mi się nie udało to bym się załamała i pewnie w myślach żałowała, że wgl jestem w ciąży...

Jakie czarne myśli. :lol:

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#191 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 02 marca 2012 - 10:11

Nikus u Ciebie teraz jest tak samo dobrze, jak wcześniej?

Lepiej ;-) Powtarzalam to juz pare razy, ale porod naprawde zblizyl nas do siebie. Nic, absolutnie nic miedzy nami sie nie zmienilo i maz dalej widzi we mnie swoja kobiete, a nie tylko mamusie latajaca z synem przy cycu ;-)

Nie rozumie dlaczego niektóre dziewczyny tutaj piszą że POWINIEN być.

Bo wg mnie powinien i juz. To nie jest tylko sprawa kobiety.

Przyznam szczerze, że w niektórych momentach wstydziłam się, że mąż mnie widzi w takiej sytuacji

A ja w ogole. A byly rozne momenty, pozy i widoki :lol:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#192 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 02 marca 2012 - 10:18

Bo wg mnie powinien i juz. To nie jest tylko sprawa kobiety.

Każdy facet jest inny i inaczej może reagować w tej sytuacji jaką jest poród.Wg.Ciebie musi i już.A inne kobiety mogą mieć odmienne zdanie i nie przykładają ;-) tak wielkiej wagi do tego jak Ty.

[ Dodano: 2012-03-02, 10:21 ]

A ja w ogole. A byly rozne momenty, pozy i widoki :lol:

A ja np.nie chciałabym by moj mąz był świadkiem np.popuszczenia kału podczas wysiłku.Co się nie zdarzyło,ale mogło być.
Mimo,że byłoby to normalne,to jednak krepowałabym sie takiej sytuacji. <bezradny></span>
Pewnie by zrozumiał,ale jednak w mojej głowie pozostałby taki nie smaczek. :-P

#193 WeselneZaplecze

WeselneZaplecze
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 02 marca 2012 - 14:42

Mi też chyba mimo wszystko większy komfort by dał poród bez partnera znajdującego się na tej samej sali... Ale kto wie, może gdy założę rodzinę i będę w ciąży to zmienię zdanie na ten temat.

#194 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 02 marca 2012 - 18:12

Szczerze powiedziawszy nie rozumiem tych z Was, które piszą o zmuszaniu męża do asystowania przy porodzie. Można mieć koło siebie kogokolwiek innego przecież. Zresztą, ja w ogóle jestem zdania, że nie powinno się nikogo do niczego zmuszać ani przekonywać na się. Nie chce co nie. Nawet jeśli nie jest to uargumentowane.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#195 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 02 marca 2012 - 18:51

Ile z Was rodzilo sie przy tatusiach :?: czy przez to wasz ojciec nie docenial mamy, nie troszczyl sie o nia , nie dbał, aby bylo jej lzej , aby doszła do siebie , czy Wasze relacje byly gorsze przez to :?:
rozumiem kobiety , które chca miec kogos przy sobie a takiej chwili m ale rozumiem jesli nie, albo jesli ojciec sie wzbrania.

Można mieć koło siebie kogokolwiek innego przecież.

chyba bym wolała miec jakąs kolezanke, która juz rodzila , bo czasem personel wychodzi z zalozenia ze rodzaca wszystko wie co i jak <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#196 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 02 marca 2012 - 19:46

chyba bym wolała miec jakąs kolezanke, która juz rodzila , bo czasem personel wychodzi z zalozenia ze rodzaca wszystko wie co i jak <bezradny></span>

Oj to ja nie. Zbyt intymne te sprawy mi się wydają i pewnie bym się krępowała. P. to jednak coś innego, ktoś najbliższy, ale koleżanka to niet. :-P Nawet ta najbliższa. :->
nikus, dzięki ;-)

Bo wg mnie powinien i juz. To nie jest tylko sprawa kobiety.

P. też tak uważa. Mówi, że jeśli kobiecie zależy na jego obecności, a facet tchórzy, to paskudnie robi, bo kobieta stchórzyć nie może przecież. :-> Zobaczymy jaki mądry będzie, jak to wszystko stanie się bardziej realne i będzie miał wejść na salę. :lol: A ja myślę, że najważniejsze to się nawzajem wysłuchać i znaleźć złoty środek.

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#197 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 02 marca 2012 - 19:54

Zresztą, ja w ogóle jestem zdania, że nie powinno się nikogo do niczego zmuszać ani przekonywać na się. Nie chce co nie. Nawet jeśli nie jest to uargumentowane.


nie(d)oceniona, może to nie ten temat troszkę i ogólnie popieram niezmuszanie, ale czy kobieta w Polsce ma możliwość zadecydowania jak chce rodzić, czy dostanie znieczulenie, baaa jaką pozycję wybierze? Nawet z argumentami często nie ma możliwości wyboru. Mówienie, że facet może bez argumentu nawet powiedzieć "dziękuję" jest nietrafione moim zdaniem. I ok, zaraz ktoś powie, że kobieta przecież sama chciała dziecko- ale facet często też chciał, pragnął, aby była w ciąży.

Ile z Was rodzilo sie przy tatusiach :?: czy przez to wasz ojciec nie docenial mamy, nie troszczyl sie o nia , nie dbał, aby bylo jej lzej , aby doszła do siebie , czy Wasze relacje byly gorsze przez to :?:


Ale to było xxxxxx lat temu, sama wiesz :-P Zupełnie inne czasy, zupełnie inne zwyczaje. Ani kobiety, ani mężczyźnie nie mieli wyboru. A mając go być może co druga z nas urodziła by się przy tatusiu ;-)

#198 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 02 marca 2012 - 19:57

ale czy kobieta w Polsce ma możliwość

nie wiem, nie rodziłam :P Ale wiem na pewno, że nie lubię kiedy mnie się do czegoś przekonuje na siłę i z tego powodu uszanowałabym decyzję partnera. W zupełności wystarczyłby mi ktoś z rodziny. A póki co to tylko takie moje gdybania. :mrgreen:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#199 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 02 marca 2012 - 20:00

nie wiem, nie rodziłam :P


dyplomatycznie :lol:

W zupełności wystarczyłby mi ktoś z rodziny


Ale sama widzisz- zupełnie sama nie chciałabyś być ;-)

Zresztą jest jeszcze jeden argument- kobiety z osobą towarzyszącą personel często lepiej traktuje, bo wiadomo, że ma kto zareagować.

#200 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 02 marca 2012 - 20:08

Mamuśka, dla mnie to tak odległy temat, że właściwie nie wiem czy chciałabym kogoś przy sobie - nie zastanawiałam się nad tym. Wiem tylko, że nie chciałabym, żeby ktoś był przy mnie za karę. :P

dyplomatycznie :lol:

:-P

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych