Mąż przy porodzie
#141
Napisano 06 września 2009 - 12:41
#142
Napisano 06 września 2009 - 15:51
a słyszałyście o przypadku kiedy mąż towarzyszył swojej żonie przy porodzie-po czym rozwiódł się z nią bo nabrał do niej takiego obrzydzenia,że nie mógł z nią dłużej spać,nie mówiąc już o obowiązkach małżeńskich?
takiego to odrazy na krzesło
ale widac bywa i tak
If you don't know my name, you can call me baby
#143
Napisano 07 września 2009 - 15:13
ja jakoś tez nie... zresztą on pewnie wolałby poczekac na korytarzunie chciała bym swojego faceta na porodówce
sam poród pewnie nie jest miły do oglądania, tylko moment gdy dziecko jest już czyste i można je dokładnie zobaczyc jest pewnie przyjemniejsze
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#144
Napisano 02 listopada 2009 - 12:11
#145
Napisano 02 listopada 2009 - 13:27
słyszałam o wielu takich przypadkach.. niestety..Od tamtej pory zona przestala go zupelnie podniecac
z racji tego nie chciałabym aby w przyszłości mój partner był przy porodzie.
Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? Cause I like you!
#146
Napisano 02 listopada 2009 - 18:28
#147
Napisano 02 listopada 2009 - 18:56
To z której strony on ją oglądał,że aż takie straszne to byłoZalil sie ze,nie moze sie z nia kochac gdyz przypomina mu sie widok porodu i to go jakos zniecheca do uprawiania sexu.
#149
Napisano 03 listopada 2009 - 14:34
#150
Napisano 03 listopada 2009 - 14:43
nie wyobrazam sobie samej siebie przy porodzie bo zarowno jak i w zyciu codziennym tak i tym bardziej w takiej chwili potrzeba bycia z mezem czy chlopakiem jest niezbedna
przeciez facet nie musi stac obok lekarza i chodzi tu o to zeby siedzial przy mojej glowie trzymal mnie za reke i po prostu byl...
zebym mogla czuc ze przezywamy to razem bo to uwazam bardzo wazny moment w zyciu kazdej pary i tak jak Sajak napisala na pewno umacnia zwiazek.
#151
Napisano 03 listopada 2009 - 14:46
#153
Napisano 17 listopada 2009 - 10:57
Przed porodem tez mialam wachania czy chce zeby On byl tam ze mna...
''A co jesli pozniej sie bedzie brzydzil...''
'' a jesli nie bedzie chcial sie juz ze mna kochac''
Takie mialam watpliwosci..
Martwilam sie niepotrzebnie na zapas.
Byl bardzo dzielny , nie panikował ciagle byl usmiechniety
i krzyczal ''dasz rade maleńka''
Jemu jako jedynemu pozwolili byc przy zszywaniu mnie, Przecinal tez pepowine.
Do dzis jak narzekam na swoja małą blizne to mnie pociesza i mowi ze mu nie przeszkadza.
Moje ciało przed porodem było (ZDANIEM MOJEGO MĘŻA) IDEALNE.
Po porodzie tez Jego zdaniem takie pozostało.
Polecam Porod Rodzinny.
Kazdy Facet o zdrowych zmyslach nie pomysli o obrzydzeniu...
w koncu KOBIETA RODZI MU DZIECKO.
#154
Napisano 30 listopada 2009 - 18:28
#155
Napisano 04 stycznia 2010 - 19:10
#156
Napisano 04 stycznia 2010 - 19:35
Bardzo polecam,partner bardzo moze pomóc ,zagada pocieszy,przytuli.
#157
Napisano 16 lipca 2010 - 13:31
Jednak może mi się odwidzi jak będę w ciąży
No i moje słowa okazały się prorocze
Dawniej byłam zdania, że facet przy porodzie zbędny jest, raczej tak naprawdę nie pomoże, nie wspominając już o ewentualnym wpływie takiego przeżycia na późniejsze sprawy łóżkowe. ALE... Nie dość, ze potwornie się boję i kobieta, która rodzi z mężem, tak sądzę, z wiadomych powodów jest lepiej traktowana przez personel (bo wiadomo, ze jest ewentualny, kolejny "świadek zajścia"), to jeszcze i mój mąż, który zawsze mówił, ze mowy nie ma, teraz sobie nie wyobraża, żeby go przy tym wydarzeniu mogło nie być... Stwierdził sam z siebie (mimo, że raczej w żartach niż na poważnie mu mówiłam, żeby się nastawiał), że chce mnie w tej chwili wspierać, uczestniczyć i chce swoje dziecko zobaczyć, jak najwcześniej tylko będzie to możliwe
#158
Napisano 16 lipca 2010 - 17:40
#159
Napisano 17 lipca 2010 - 09:42
#160
Napisano 17 lipca 2010 - 19:09
Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..
Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Restauracja Przyjazna Dzieciom |
|
|
|
Wybuch gazu w Jankowie Przygodzkim |
|
|
|
Swędzenie przy łzs |
|
|
|
Trądzik różowaty – jak odbudować barierę i czym myć skórę przy aktywnych zmianach? |
|
|
|
Jak się przycina agrest? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych




















