Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mąż przy porodzie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
284 odpowiedzi w tym temacie

#141 zo$ka

zo$ka
  • Użytkownik
  • 150 postów

Napisano 06 września 2009 - 12:41

Ja od poczatku nie chcialm by A. byl przy porodzie i On tez wcale nie byl chetny.Mowil ze nie chce patrzec jak cierpie.I tak sie stalo. Na sali byla ze mna kolezanka a A. byl caly czas na korytarzu:) i wcale nie zaluje ze tak bylo. Nastepnym razem postapilabym tak samo.

#142 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 06 września 2009 - 15:51

nie chciała bym swojego faceta na porodówce <bezradny></span>

a słyszałyście o przypadku kiedy mąż towarzyszył swojej żonie przy porodzie-po czym rozwiódł się z nią bo nabrał do niej takiego obrzydzenia,że nie mógł z nią dłużej spać,nie mówiąc już o obowiązkach małżeńskich? :roll: <bezradny></span> <bezradny></span>

takiego to odrazy na krzesło :evil:
ale widac bywa i tak :roll:
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#143 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 07 września 2009 - 15:13

nie chciała bym swojego faceta na porodówce

ja jakoś tez nie... zresztą on pewnie wolałby poczekac na korytarzu ;-)
sam poród pewnie nie jest miły do oglądania, tylko moment gdy dziecko jest już czyste i można je dokładnie zobaczyc jest pewnie przyjemniejsze ;-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#144 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 02 listopada 2009 - 12:11

Nigdy w zyciu maz przy porodzie.Kiedys znajomy byl przy narodzinach swojej corki.Od tamtej pory zona przestala go zupelnie podniecac,wrecz odrzuca.Zalil sie ze,nie moze sie z nia kochac gdyz przypomina mu sie widok porodu i to go jakos zniecheca do uprawiania sexu.

#145 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 02 listopada 2009 - 13:27

Od tamtej pory zona przestala go zupelnie podniecac

słyszałam o wielu takich przypadkach.. niestety..
z racji tego nie chciałabym aby w przyszłości mój partner był przy porodzie.

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#146 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 02 listopada 2009 - 18:28

Absolutnie nie ma mowy-o ile kiedyś będę w ciązy nie ma mowy żeby mnie facet w takiej chwili oglądał :roll:

#147 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 02 listopada 2009 - 18:56

Zalil sie ze,nie moze sie z nia kochac gdyz przypomina mu sie widok porodu i to go jakos zniecheca do uprawiania sexu.

To z której strony on ją oglądał,że aż takie straszne to było :roll:
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#148 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 02 listopada 2009 - 20:48

To z której strony on ją oglądał,że aż takie straszne to było :roll:

no właśnie

poza tym partner może być przy porodzie i niekoniecznie musi "tam" zaglądać.
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#149 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 03 listopada 2009 - 14:34

Ja juz sie chyba wypowiadalam w tym temacie ale zrobie to raz jeszcze. Poczatkowo to ja bylam przeciwna temu aby przy porodzie byl moj maz. On ciagle mnie przekonywal. Po wielu rozmowach zarowno z mezem jak i szwagierka i szwagrem (ktory byl przy porodzie) postanowilismy wspolnie ze P. bedzie przy mnie. jestem pewna ze to nie pogorszy relacji miedzy nami a jeszcze bardziej je umocni. Nie widze powodow dla ktorych mialoby go nie byc przy mnie. To bedzie tak samo moje jak i jego dziecko i moim zdaniem powinien w tym uczestniczyc.
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#150 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 03 listopada 2009 - 14:43

saja, zgadzam sie z Toba w 100%
nie wyobrazam sobie samej siebie przy porodzie bo zarowno jak i w zyciu codziennym tak i tym bardziej w takiej chwili potrzeba bycia z mezem czy chlopakiem jest niezbedna

przeciez facet nie musi stac obok lekarza i chodzi tu o to zeby siedzial przy mojej glowie trzymal mnie za reke i po prostu byl...
zebym mogla czuc ze przezywamy to razem bo to uwazam bardzo wazny moment w zyciu kazdej pary i tak jak Sajak napisala na pewno umacnia zwiazek.

#151 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 03 listopada 2009 - 14:46

Olciiia, masz racje... tu nie chodzi o to zeby maz/partner/chlopak obserwowal wszystko z pozycji lekarza... ma stac przy glowie.. podawac wode.. trzymac za reke.. masowac plecy.. wspierac... i o to najbardziej chodzi... nie wyobrazam sobie nie dzielic tej chwili z P. podejrzewam ze on nie darowalby mi gdybym sie nei zgodzila na jego obecnosc przy porodzie haha
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#152 pueria

pueria
  • Użytkownik
  • 195 postów

Napisano 09 listopada 2009 - 22:19

mój mąż był przy porodzie... i nie wyobrażam sobie jakbym miała być sama. Wiem, ze to dzięki niemu urodziłam !
Dołączona grafika

#153 Iskierka Nadziei

Iskierka Nadziei
  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 10:57

Mój Mąż tez byl przy porodzie. I bylo to cudowne przezycie... niczym sie nie krempowałam niczego nie wstydziłam...
Przed porodem tez mialam wachania czy chce zeby On byl tam ze mna...
''A co jesli pozniej sie bedzie brzydzil...''
'' a jesli nie bedzie chcial sie juz ze mna kochac''
Takie mialam watpliwosci..
Martwilam sie niepotrzebnie na zapas.
Byl bardzo dzielny , nie panikował ciagle byl usmiechniety
i krzyczal ''dasz rade maleńka''
Jemu jako jedynemu pozwolili byc przy zszywaniu mnie, Przecinal tez pepowine.
Do dzis jak narzekam na swoja małą blizne to mnie pociesza i mowi ze mu nie przeszkadza.

Moje ciało przed porodem było (ZDANIEM MOJEGO MĘŻA) IDEALNE.
Po porodzie tez Jego zdaniem takie pozostało.

Polecam Porod Rodzinny.
Kazdy Facet o zdrowych zmyslach nie pomysli o obrzydzeniu...
w koncu KOBIETA RODZI MU DZIECKO.

#154 Ekstrawagandzka

Ekstrawagandzka
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 30 listopada 2009 - 18:28

Ja jestem jeszcze przed tą decyzją i powiem że bardzo się waham. Ale wasze pozytywne opinie uświadamiają mi że może warto.

#155 annaka

annaka
  • Użytkownik
  • 45 postów

Napisano 04 stycznia 2010 - 19:10

Ja Wam powiem,ze jestem po 1 porodzie i niestety nie zabralam na sale nikogo,czego bardzo zaluje :-| tak jak pisza dziewczyny potzrebny jest ktos kto poda wode,podtrzyma na duchu i zagada troche,dlatego juz wiem dzis,ze nastepny porod bedzie tylko i wylacznie w obecnosci meza,poza tym mysle,ze taki facet jak zobaczy co kobieta musi przejsc i zobaczy taki CUD na wlasne oczy bedzie bardziej szanowal swoja kochana i podziwial ;-)
Jeśli chcesz oglądać tęczę, musisz dzielnie znieść deszcz.

#156 lenka_jagienka

lenka_jagienka
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 04 stycznia 2010 - 19:35

mój eks mąż był cały czas przy porodzie synka.bardzo mi pomagał,przy porodzie córki był tez ale nie do konca ,pojechał na chwile do domu a ja zdazyłam urodzic.
Bardzo polecam,partner bardzo moze pomóc ,zagada pocieszy,przytuli.

#157 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 16 lipca 2010 - 13:31

Jednak może mi się odwidzi jak będę w ciąży :-P


No i moje słowa okazały się prorocze :mrgreen:

Dawniej byłam zdania, że facet przy porodzie zbędny jest, raczej tak naprawdę nie pomoże, nie wspominając już o ewentualnym wpływie takiego przeżycia na późniejsze sprawy łóżkowe. ALE... Nie dość, ze potwornie się boję i kobieta, która rodzi z mężem, tak sądzę, z wiadomych powodów jest lepiej traktowana przez personel (bo wiadomo, ze jest ewentualny, kolejny "świadek zajścia"), to jeszcze i mój mąż, który zawsze mówił, ze mowy nie ma, teraz sobie nie wyobraża, żeby go przy tym wydarzeniu mogło nie być... Stwierdził sam z siebie (mimo, że raczej w żartach niż na poważnie mu mówiłam, żeby się nastawiał), że chce mnie w tej chwili wspierać, uczestniczyć i chce swoje dziecko zobaczyć, jak najwcześniej tylko będzie to możliwe :-)

#158 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 16 lipca 2010 - 17:40

Marzycielka24, Fajnie że że jednak będzie przy tobie ta chwila jest naprawde ważna dla was obojga i na pewno bardzo ją przeżyjecie :-D

#159 Angelina22

Angelina22
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 17 lipca 2010 - 09:42

Ja uważam że wspólny poród łączy a przedewszystkim facet może zrozumieć ile kobiete kosztuje ten poród , że to nie jest tak o ...
Czasem, kiedy człowiekowi jest bardzo przykro, to sam staje się przykry.

#160 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 17 lipca 2010 - 19:09

Marzycielka24, fajnie że będziecie razem w tej wielkiej chwili :) myślę że będzie to miało dobry wpływ na wasze relacje i że nie wpłynie na wasze relacje łóżkowe ;) Trzymam kciuki :)

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych