Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mąż przy porodzie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
284 odpowiedzi w tym temacie

#121 Sabrosa

Sabrosa
  • Użytkownik
  • 344 postów

Napisano 15 czerwca 2009 - 13:06

Madzia81, nie no od tego są pielęgniarki i położne. Nie chcę go przy mnie bo bym mu zęby wybiła. No tak już mam. Po za tym on by sobie z tym nie poradził...niestety :-|
Skoro Ci to odpowiada ;-) To nie widzę przeciwwskazań.

#122 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 15 czerwca 2009 - 14:12

Nie chcę go przy mnie bo bym mu zęby wybiła.

:shock:

Dlaczego?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#123 Sabrosa

Sabrosa
  • Użytkownik
  • 344 postów

Napisano 15 czerwca 2009 - 14:22

cerrata, nie wiem, drażni przy okresie męski 'gatunek' gdy byłam w ciąży wszystkich bym udusiła...a przy porodzie, trzeba kogoś winić za to, że boli jakoś tak mam <bezradny></span>

#124 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 15 czerwca 2009 - 14:31

no trochę to dla mnie niepojęte

to by było wasze dziecko on by już nie był 'gatunkiem' tylko ojcem
i jak tu któraś napisała, razem zrobiliście, razem urodźcie
Chyba, że ojciec nie chce, bądź nie wytrzyma
Ale dla ojca to też jest przeżycie i wielu chce w nim uczestniczyć
nie ma mnie tu i nie będzie.

#125 Sabrosa

Sabrosa
  • Użytkownik
  • 344 postów

Napisano 15 czerwca 2009 - 14:35

cerrata, on nie chce i ja nie chce, po za tym znam parę która się rozstała z tego powodu. Facetowi kobieta obrzydła po tym jak uczestniczył przy porodzie. Cifna sprawa <bezradny></span>

Z resztą facet nie jest mi przy porodzie do niczego potrzebny :-P Niektóre sprawy czasem lepiej gdy niektóre sprawy są owiane lekka mgiełka tajemnicy ;-)

#126 latarniczka

latarniczka
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 28 czerwca 2009 - 12:24

Ja rodziłam 7 miesięcy temu i powiem uczciwie= od początku nie chciałam żeby ojciec dziecka był przy mnie i wcale nie żałuje że faktycznie go nie było. Jego charakter by się nie nadał. Ja nawet jak byłam zmęczona bólem miesiączkowym to on ze stoickim spokojem mi wyskakiwał z tekstem - "no nie przesadzaj" więc serdeczne dzięki za takie podnoszenie na duchu. Była przy mnie moja siostra i spisała się na medal. Uważam że nie każdy facet nadaje się na porodówkę i jeśli kobieta go tam nie chce to powinien to uszanować.

#127 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 28 czerwca 2009 - 12:57

moim zdaniem jeśli ma się z mężem dobre stosunki i łączy parę silna więź to cud narodzin (tak nazywam to cudem bez względu na to czy poród jest piękny czy koszmarny) powinien być udziałem dwojga partnerów... razem dziecko robimy to i razem rodzimy tak... i jeśli jest w związku dobrze to po porodzie nic się nie zmieni... mąż tak samo będzie kochał swoją żonę i ona tak samo będzie go pociągać... tylko, że oprócz kobiety jego życia, będzie jeszcze matką jego dziecka. i to moim zdaniem są zdrowe relacje w rodzinie ;-)
no oczywiście jeżeli kobieta nie chce by mąż był z nią przy porodzie to jeszcze mogę zrozumieć ale czemu facet nie chce gdy partnerka go o to prosi... dla mnie dziwne :-/ czemu ma się sama męczyć! jeśli go potrzebuje to on powinien bez wahania być przy niej... sama sobie dziecka nie zrobiła :-P
Dołączona grafika

#128 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 29 czerwca 2009 - 13:11

Ja mam koleżanke położną i wiem doskonale że niektóres kobiety są nieświadome z bólu i aby się wyrzyć krzycza nieraz brzydkie rzeczy...często na facetów :)

Także jezeli ktos to ma tak przezywać to lepiej odstąpić od takiego wspólnego porodu :)

Poza tym uważam iż jest to zalezne od związku...kiedy para zna swoją fizjonomie wzajemnie doskonale...to może nie byc problemu :) ale gdy wszystko robi się po cienku...nie pokazując się i nie akceptując...to facet mooże być przerażony widokiem takiej kobiety co potem może rzutowąc na póżniejsze relacje :)
Także to wszystko kwestia indywidualna.
Już nie panna a żona :*

#129 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 29 czerwca 2009 - 13:13

aby się wyrzyć krzycza nieraz brzydkie rzeczy...często na facetów :)

haha
ale to słodkie jest :P
Wiadomo, że to nie jest wykrzyczane świadomie czy na poważnie :P
haha
nie ma mnie tu i nie będzie.

#130 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 29 czerwca 2009 - 19:00

Ja rodziłam 1,5 roku temu i nie chciałam, żeby mój połówek w tym uczestniczył. Zresztą on chyba też się do tego nie palił, choc proponował mi poród rodzinny. W moim przypadku nie chodziło o to, że będę go wyzywac czy, że nie będzie potrafił mnie wspierac, raczej chodziło o moja... próżnosc :oops: Po prostu nie chciałam, żeby oglądał mnie w takim stanie :-P
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#131 taria21

taria21
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 21 sierpnia 2009 - 06:56

Nasz mały Futrzak ma już pięć miesięcy ale sprawa porodu i ciążowania jest jeszcze świeża i aż mi się łezka w oku zakręciła jak zaczęłam sobie przypominać.<chlipaj12></span>

Mój mąż do chwili porodu kilka razy zmieniał zdanie. Raz chciał chwilę później już nie ale w końcu BYŁ. On był tak całym sobą przytulał, głaskał i mimo że nie przecinał pępowiny to spisał się na medal. Przyznaje naciskałam na niego ale bardzo się bałam. A teraz nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Wiecie co najbardziej utkwiło mi w pamięci, jak mnie telepały dreszcze a on przytulał i cieplił <pociech1></span> No i jak patrzył lekarzom na ręce żeby przypadkiem nie dotykali czegoś nieprofesjonalnie. Kocham go za to:) <bigkiss></span>

A co do seksu i akceptacji tego stanu porodowego to tak sobie myślę że przyszły tata naszych pociech musi być twardy i znosić nas bez makijażu i z potarganymi włosami (byle nie za często). Po to jest żeby czuć się swobodnie. Bo jeśli łamie go poród i te kilka godzin gdy wyglądamy źle to co powie starość. Jak ma odejść z takiego powodu to niech idzie w cholerę bo od tego momentu żadna z nas nie jest już sama i znalazła największy skarb. I już nikt nigdy nie pokocha nas mocniej <bejbi0></span>

#132 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 21 sierpnia 2009 - 10:36

U na sbylo tak jak planowalismy,Lukasz mial byc i byl i spisal sie na medal :-D
Wspieral (psychicznie i fizycznie :-P ),dodawal sil i otuchy,tulil i ogolnie nie wyobrazam sobie ze mogloby go tam wowczas nie byc. No i ta milosc w jego oczach kiedy wzial w rece Dawidka - niezapomniane i bezcenne chwile :-D
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#133 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 21 sierpnia 2009 - 13:12

Ja rozmawialam kiedys z Tomaszem... ze gdyby cos, to On chce byc - w koncu to tez jego dziecko :)
To musi byc wspaniale uczucie... nie sam porod :P Poprostu jak druga polowka jest i Cie wspiera, poprostu jest.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#134 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 21 sierpnia 2009 - 14:08

Ja bym pewnie zwyzywala faceta gdyby bolalo tak jak mowia :mrgreen:
Wiec chyba lepiej zeby nie byl...

Zreszta.. faceci srednio chca ogladac kobiete w takiej sytuacji.

Wiem ze moja ciotka(nie ta co rodzila) z wujkiem(ojciec dziecka) byli przy takim porodzie i wujek niezbyt dobrze to zniosl ;-)

#135 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 21 sierpnia 2009 - 15:57

Zreszta.. faceci srednio chca ogladac kobiete w takiej sytuacji.

ale nikt im nie kaze ogladac ;-) Lukasz byl ze mna caly czas,ale wiedzial ze nie zycze sobie zeby mi "tam" zagladal i uszanowal to. Chyba,ze chodzi ci o ogladanie kobiety ktora cierpi,bo niektorzy faceci nie chca poprostu patrzec na to cierpienie.
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#136 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 21 sierpnia 2009 - 22:43

Ja wcale nie miałam ochoty, żeby P. towarzyszył mi przy porodzie. On raczej też nie palił się do tego, chociaż cały czas powtarzał mi, że jeśli tylko chcę to on cały czas będzie ze mną :-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#137 taria21

taria21
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 22 sierpnia 2009 - 07:29

Ja podziwiam za odwagę dziewczyny które chcą przejść przez poród same. Ja to się tak bałam że chciałam uciec z sali :)

Mój Mężuś jak słyszał jak krzyczy inna kobieta to chciał uciec razem ze mną. Ale jak usłyszał krzyk jakiegoś malca i zobaczył jak niosą małe zawiniątko i jak tamten tata się cieszy to za nic w świecie nie chciał wyjść.

Pamiętajcie że w kupie siła ;-)

#138 indonezjaa

indonezjaa
  • Użytkownik
  • 233 postów

Napisano 22 sierpnia 2009 - 17:21

nie wiem, chyba wolalabym, zeby byla ze mna mama albo przyjaciolka... jednak facet to facet.. porod wydaje mi sie mimo wszystko - nie dla mezczyzny..
Ludzie mogą należeć do nas tylko we wspomnieniach.

#139 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 22 sierpnia 2009 - 17:24

W szpitalu bedzie ze mna na pewno. Przy samym porodzie nie chce byc, bo mowi ze tam nie ustoi. Zrobi jak uwaza, a mi tez juz minely te czasy, gdzie nie widzialam innej opcji jak tylko rodzic razem.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#140 taria21

taria21
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 22 sierpnia 2009 - 19:52

A wiecie że są jeszcze miejsca gdzie kobietom nikt nie może towarzyszyć podczas porodu?

Macie rację dziewczyny że nie każdy facet musi być przy porodzie ale warto mieć przy sobie kogoś bliskiego. Czasem personel jest wtedy bardziej obowiązkowy i ludzki.

Ja miałam podobne wątpliwości ale przekonał mnie jeden film na youtube Porodowy Biznes cz3. Po tym chciałam jak najwięcej ciepła zabrać ze sobą na porodówkę. (polecam wszystkie części).

[ Dodano: 2009-08-22, 20:58 ]

porod wydaje mi sie mimo wszystko - nie dla mezczyzny..


W szpitalu w którym rodziłam była tylko jedna pani ginekolog i nie trafiłam na nią. Więc chyba mężczyzn ciężko uniknąć a może lepiej swój niż obcy :-P





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych