Coś Ty.
dziewczyny czy wasi faceci maja do was problem , jak chcecie gdzies same wyjsc
Niech no by tylko spróbował <lol>nadal kiedy mam ochotę na wino czy piwo i ploty, wychodzę tak samo, jak M. od czasu do czasu spotyka się na piwie z kolegami. Fakt, że i tak wychodzę zdecydowanie rzadziej, niż kiedyś, ale nie z powodu jakichś śmiesznych zakazów, tylko tego, że czasem wolę zamiast tego spędzić więcej czasu z Mężem.
Otóż to ![]()
Co do ograniczania wyjść to działa to w dwie strony. Ja znam dużo dziewczyn, które nie pozwalają swoim facetom wyjść nawet na ryby czy na jakieś męskie pogaduszki. Zupełnie tego nie rozumiem, ale tak jest.
Ja tam mogę wyjść sobie i nawet mąż deklaruje, że mnie odbierze jak się zasiedzę czy coś
Normalnie robi za taxi ![]()
Ja czasami też po niego jechałam jak się spotkał z kumplami w pubie ![]()
Wstawiłam ziemniaki, bo mąż z ryb wraca
Był z kolegą na pierwszych łowach w tym roku ![]()






Temat jest zamknięty











