ale bardzo podoba mi sie , ze jesteś twarda . brawo
Dlaczego nie potrafie zapomniec???
#321
Napisano 19 stycznia 2011 - 15:53
ale bardzo podoba mi sie , ze jesteś twarda . brawo
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#322
Napisano 19 stycznia 2011 - 20:19
#323
Napisano 21 stycznia 2011 - 10:10
#324
Napisano 21 stycznia 2011 - 11:22
Właśnie ja też nie potrafię o nim zapomnieć, chociaż nie był fajny to coś miał takiego w sobie, że myślę o nim:( Jak mam to zrobić, by o nim zapomnieć.
Poznawać innych chłopaków.
#325
Napisano 21 stycznia 2011 - 12:06
Ostatnio poznalam swietnego chlopaka, dzentelmen, romantyk, kazde spotkanie kwiaty, mily, symaptyczny, widac, ze sie stara, kiedys bez problemu zwrocilabym na Niego uwage a teraz??
Lubie Go, ale poki co nic wiecej, a przekonywanie sie do kogos na sile tez ne jest najlepsze, ciagle porownuje wszystkich do bylego, jest we mnie w srodku i nie potrafie przez to sie zakochac w innym, ktory jest naparwde warto uwagi.
Mnie to juz naprawde meczy;/ Bo staram sie jak tylko moge...i nie ma z tego rezulatatow;P
#326
Napisano 21 stycznia 2011 - 15:35
dla mnie też .sorry ale to się już nadaje do kabaretu
Zwyczajnie Ci na nim zależy. Takie sa moje odczucia.
#327
Napisano 21 stycznia 2011 - 16:31
a mnie to nie bawi , to ze sie z kims rozstaje , nie znaczy , e sie zapomina tak od razu.sorry ale to się już nadaje do kabaretu
dla mnie też .
bo zdrowy rozsadek nakazuje nie ciagnac relacji , ktora nigdzie nie zmierza , gdzie nie ma szacunku.najpierw mówisz że chcesz to zakończyc itp a nagle że ma ci za list podziekowac
nie probuj na sile, spotykaj sie z ludzi ale daj sobie troche czasu , na budowanie glebszych relacji.Ostatnio poznalam swietnego chlopaka, dzentelmen, romantyk, kazde spotkanie kwiaty, mily, symaptyczny, widac, ze sie stara, kiedys bez problemu zwrocilabym na Niego uwage a teraz??
Lubie Go, ale poki co nic wiecej, a przekonywanie sie do kogos na sile tez ne jest najlepsze, ciagle porownuje wszystkich do bylego, jest we mnie w srodku i nie potrafie przez to sie zakochac w innym, ktory jest naparwde warto uwagi.
Mnie to juz naprawde meczy;/ Bo staram sie jak tylko moge...i nie ma z tego rezulatatow;P
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#328
Napisano 06 lutego 2011 - 19:07
Nie rozpamiętuję ani nie tęsknię, ale nie sypiam po nocy i śnią mi się strasznie dziwne sny np. Że jesteśmy razem szczęśliwi, żyjemy tak jak żyliśmy na początku razem. Takie jakby wyobrażenia ciągu dalszego naszego związku gdyby istniał... Ostatnio śniło mi się nawet, że się kochamy
Niedawno minął rok jak nie jesteśmy już ze sobą... Myślicie, że powinnam zgłosić się do lekarza?
#329
Napisano 06 lutego 2011 - 19:40
#330
Napisano 07 lutego 2011 - 00:02
ja chyba jestem wyjatkiem, bo mimo iz od naszgo rozstania minal miesiac juz prawie
zapomnialam o K
ze na K swiat sie nie konczy i jak nie K. to nastepny. Widac tak mialo byc
Moze K. nie byl mi pisany. Nie potrafil zaakceptowac tego co czuje tego w co wierze.
Chcial rozstania to sie rozstalismy. A co do snow to tez snil mi sie pare razy z rzedu.
Ostatnimi czasy mi si nie sni
Wspomnienia zawsze gdzies tam w podswiadomosci beda powracac.
najwazniejsze to sie im nie dac
jesli czujesz ze tego potrzebujesz to idz. Moze ci pomoze.Myślicie, że powinnam zgłosić się do lekarza?
#331
Napisano 07 lutego 2011 - 10:16
Może wpływ na to ma też wiedza, że on jest szczęśliwy, że mu się układa, ale nie z Tobą. Nasza podświadomość lubi płatać nam figle.
Sama musisz podjąć decyzję co zrobić, żeby zapomnieć, bo jak na moje nie zapomniałaś.
#332
Napisano 07 lutego 2011 - 17:13
Może wpływ na to ma też wiedza, że on jest szczęśliwy, że mu się układa, ale nie z Tobą. Nasza podświadomość lubi płatać nam figle.
Nie posiadam takiej wiedzy, ale dzięki za informacje
Rozmawiałyśmy już w tym temacie, że nigdy się nie zapomina jedynie godzi się ze stanem jaki jest teraz... Wiem że sama muszę podjąć decyzje, pytam jedynie o opinie...Sama musisz podjąć decyzję co zrobić, żeby zapomnieć, bo jak na moje nie zapomniałaś.
Chyba tak bo na co dzień jestem szczęśliwa sama ze sobą...Nasza podświadomość lubi płatać nam figle.
#333
Napisano 07 lutego 2011 - 21:00
rozsmieszyl mnie ten tekst.Nie posiadam takiej wiedzy, ale dzięki za informacje
wiesz halynka sama o tym myslalam , aby moze sie udac do specjalisty , ale nawet nie z zamiarem na jakas terapie , ale tylko poto aby sie dowiedziec czy to normalne , bo wiekszosc dziewczyn tak szybko godzi sie z faktami i potrafia nawet kontakt utrzymywac , a ja ucielam wszystko , ale to wraca mimochodem , jak te pierunskie reklamy
mnie czesto nachodzi melancholia w chwilach wielkiego smutku , albo radosci , jakbym czegos zalowała.... nie wiem jak to wytlumaczyc , sprawia mi bol ta sytuacja , ale mysle , ze ten zwiazek wyleczyl mnie z glupich idealów < nawet marzycielka nie byla potrzebna
doskonale obie wiemy halynka , ze nawet jak sie bardzo chce i stara sie zajmowac czyms innym to i tak to powraca , mniej emocjonalnie sie do tego podchodzi , ale i tak wywoluje smutek.
trzymaj sie robaczku
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#334
Napisano 07 lutego 2011 - 21:13
dokładnie. Zapomniec sie nie da.Rozmawiałyśmy już w tym temacie, że nigdy się nie zapomina jedynie godzi się ze stanem jaki jest teraz
Posłuchajta rady starszej koleżanki
a może te dziewczyny wcale szybko nie zapominaja ?? może tylko udaja ? ja tez udawałam że " juz nie mysle " a prawda była inna.czy to normalne , bo wiekszosc dziewczyn tak szybko godzi sie z faktami i potrafia nawet kontakt utrzymywac , a ja ucielam wszystko , ale to wraca mimochodem , jak te pierunskie reklamy
Bylam z nim 5 lat... nie mogłam pozbierac sie przez 3.
Bedzie dobrze słonka.
#335
Napisano 07 lutego 2011 - 21:16
zdarzaly sie chwile ze myslalam o tym , aby cos przytłumic , ale po kilku sekundach przychodzi rozsadek.Ale przestaje sie myślec. A jak sie poznaje nowa miłość... to już wogole.
moze czesc tak, albo sobie wmawia , ale znam takie co potrafia rozstac sie "rozpaczac" i po 3-5 tyg miec nowe "miesko"może tylko udaja
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#336
Napisano 07 lutego 2011 - 22:01
wsensie ..załatac dziure innym facetem??zdarzaly sie chwile ze myslalam o tym , aby cos przytłumic ,
moze to nie była wielka miłość?? albo juz takie sa. Ja znam tylko jedna taka osobe. Miesiac rozpaczy i KONIEC.potrafia rozstac sie "rozpaczac" i po 3-5 tyg miec nowe "miesko"
[ Dodano: 2011-02-07, 22:01 ]
wsensie ..załatac dziure innym facetem??zdarzaly sie chwile ze myslalam o tym , aby cos przytłumic ,
moze to nie była wielka miłość?? albo juz takie sa. Ja znam tylko jedna taka osobe. Miesiac rozpaczy i KONIEC.potrafia rozstac sie "rozpaczac" i po 3-5 tyg miec nowe "miesko"
#337
Napisano 08 lutego 2011 - 17:02
I co wymyśliłaś? Może warto by spróbować, ale kiedy jeszcze na to czas znaleźćwiesz halynka sama o tym myslalam , aby moze sie udac do specjalisty , ale nawet nie z zamiarem na jakas terapie , ale tylko poto aby sie dowiedziec czy to normalne
trzymaj sie robaczku
![]()
Dziękuje, jesteś kochana
W moim przypadku KLIN-KLINEM też nie pomagało...wsensie ..załatac dziure innym facetem??
#338
Napisano 08 lutego 2011 - 17:08
bo najpierw trzeba sie uporać z byłym uczuciem.Sajuri napisał/a:
wsensie ..załatac dziure innym facetem??
W moim przypadku KLIN-KLINEM też nie pomagało
#339
Napisano 21 lutego 2011 - 20:14
Ehhh...czasem mam wrazenie ze ja sie od Niego nie uwolnie!! On nadal sie odzywa, nie pomoglo nawet napisanie mu dobitnego smsa...tak jakby grochem o sciane;P Ja wykasowalam numery, ale co z tego;P
Osttanio przyjechal do mnie do domu...bo mialam tydzien przerwy na uczelni!!! Postanowil mnie odwiedzic...jak to powiedzial: chce mnie zobaczyc...Zapytal tylko czy jestem w domu i po prostu przyjechal...
Pojechalismy na obiad, caly czas zartowal...powiedzial,czy zaprosze Go do domu...bo wypilby sobie herbate z mama...jak byl zadzwonila jakas kolezanka, zeby wpadl pomoc jej kompa naparwic...nie wiem jakos dziwnie sie poczulam...potem zadzwonil Jego przyjaciel i aj sie dowiedzial ze u mnie jest to powiedzial, ze nie bedzie teg komentowac: zapytaal sie Go o co chodzi to powiedzial mi ze Pawel chce mojego dobra i zeby mi nie macil w glowie,,, i albo z jedna i albo w druga strone...przyznalam mu racje...jak mi to powiedzial...
On wtedy dziwnie sie poczul...Ja mu powiedzial zeby sie pogodzil z Tym ze ost raz sie widzimy..On nie chcial sie z tym zgodzic..powiedzial ze On sie pogubil i musi pomyslec..i ze sie spotkamy jak pomysli...ja zaczelam mu mowic..zeby dal sobie spokoj...ze ja jestem tylko jedna z wielu dla Niego imalo znaczaca osoba...
Posiedzial troszke jeszcze i pojechal...napisalam mu smsa...jeszcze..zeby to dotarlo do Niego..odp..mi wczoraj...ze nie pojechal dlatego ze kolezanka dzwonila Bo on moglby nawet i na noc zostac tylko ze musial pomyslec...
Mam naparwde serdecznie dosc....Uciekam jak tylko moge a Im bardziej uciekam tym i tak to nic nie daje
Dzis mnie cos na przemyslenia wzielo...ZE mna do grupy chodzi dziewczyna jego najelszego kumpla z roku..dzis sie zapytala jak mi poszla poprawka...potem weszlysmy na temat jej wagi...ja powiedzial ze jest srasznie szczupla ale ze jest wysoka to to sie fajne rozchodzi..a Ona na to ze jest pewnie jak taka deska..a ja na to ze nie o to mi chodzilo i sie usmiechnelam...Nie wiem czemu mam wrazenie ze ona mnie nie lubi...
nie wiem..cos mi sie ubzduralo...dzis...ze moze On dlatego ma takie mysli??
#340
Napisano 21 lutego 2011 - 20:57
Ja wykasowalam numery, ale co z tego;P
woooow
Zapytal tylko czy jestem w domu i po prostu przyjechal...
skoro odpowiedzialas, ze jestes, to przyjechal. Niestety, wcale nie chcesz sie go pozbyc.
Pojechalismy na obiad,
hehe, to juz w ogole dowod na to, ze NIC NIE CHCESZ
wiem ze pewnie mi nie wierzycie ale mowie szczerze...
no nie, bo skoro umawiasz sie z nim na obiadki, to znaczy, ze nie robisz wszystkiego.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Zakup nieruchomości |
|
|
|
Pakowanie produktów |
|
|
|
Pakowanie produktów w sklepie online |
|
|
|
Ciekawe udogodnienia do domu |
|
|
|
Odnowienie kuchni |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















