Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak mam sobie z tym poradzić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
683 odpowiedzi w tym temacie

#241 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 30 grudnia 2009 - 20:34

Dobra dziewczyny, w temacie wyraźnie prosiłaś o pomoc, proszę już nie robić OT i zadawać 100 pytań niezgodnych z tematem, bo takie posty będą usuwane ;) Myślę, że poradę otrzymałaś.

#242 truskaweczka

truskaweczka
  • Użytkownik
  • 1 088 postów

Napisano 30 grudnia 2009 - 20:52

no to skoro wczesniej bedziesz sie z nim widziec to moze sobie wyjasnisz....a wtedy na kolacje bedziesz mogła zabrac kogos innego :-D :-D :-D
szczęście ma smak truskawek :D :D

#243 Żabka

Żabka
  • Użytkownik
  • 62 postów

Napisano 12 lutego 2010 - 15:48

Ja też mam problem. Ostatnio spotkałam się z moim przyjacielem aże troche wipiliśmy to i doszło do pocaunku. Nie wiem teraz co mam o tym myslec bo mam chłopaka od 5lat. Nic mu nie powiedziałam, ale ja cały czas o tym mysle. Dodam jescze ze mój chłopak i przyjaciel znaja sie, chodzili razem do klasy. :oops: Pomóżcie! Co zrobiłybyscie na moim miejscu.

#244 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 12 lutego 2010 - 15:50

Ja też mam problem. Ostatnio spotkałam się z moim przyjacielem aże troche wipiliśmy to i doszło do pocaunku. Nie wiem teraz co mam o tym myslec bo mam chłopaka od 5lat nic mu nie mówiłam, ale ja cały czas o tym mysle. Dodam jescze ze mój chłopak i przyjaciel znaja sie, chodzili razem do klasy. :oops: Pomóżcie! Co zrobiłybyscie na moim miejscu.


Wyjaśnił przyjacielowi, że to było pod wpływem chwili i to nic nie znaczyło! Bo ten przyjaciel mógł teraz pomyśleć, że dajesz mu nadzieje. I więcej tak nie rób i nie pij skoro nie umiesz się kontrolować po spożyciu alkoholu.

#245 Żabka

Żabka
  • Użytkownik
  • 62 postów

Napisano 12 lutego 2010 - 15:55

Ja nie musze mu nic wyjasniac bo on dobrze wie jaka jest sytuacja i między mna a przyjacielem jest wszystko ok. Ale jakos ja nie umiem przestac o tym myslec.

[ Dodano: 2010-02-12, 18:41 ]
W takim razie co powinnam zrobic z chłopakiem powiedziec czy nie? <bezradny></span> Nie mam pojęcia co mam robic

#246 nieznajomy

nieznajomy
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 12 lutego 2010 - 19:31

Ja nie musze mu nic wyjasniac bo on dobrze wie jaka jest sytuacja i między mna a przyjacielem jest wszystko ok. Ale jakos ja nie umiem przestac o tym myslec.

[ Dodano: 2010-02-12, 18:41 ]
W takim razie co powinnam zrobic z chłopakiem powiedziec czy nie? <bezradny></span> Nie mam pojęcia co mam robic


Zdrada następuje dopiero w momencie, w którym partner się o niej dowiaduje.

Sama musisz zdecydować.

(Tsaaa.. zaraz mnie pół forum za to zdanie zjedzie, ale gdzieś coś takiego przeczytałem i jak najbardziej się z tym zgadzam.!)
'Nie mam zamiaru spełniać czyjś oczekiwań , w życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać'

#247 annaka

annaka
  • Użytkownik
  • 45 postów

Napisano 13 marca 2010 - 11:15

Mam 25 lat 4 letniego cudownego synka..MIalam meza,ale rozstalismy sie z powodu tego iz pracowal za granica i nie chcial juz wrocic do kraju-teraz jestesmy przyjaciolmi. Od 3lat spotykalam sie najpierw z moim przyjacielem a pozniej juz facetem z ktorym postanowialam zaczac wszystko od poczatku.Przeprowadzilam sie do jego miasta,dziecko zapisalam do przedszkola i ogole bylo wszytsko CUDOWNIE.Plakalam ze szczescia nawet jak zrobil mi herbate czy zostawil wiadomosc milosna na lustrze.. Ogolnie mowiac jest super facetem dla mnie i mojego synka. Jestem ładna kobieta,jednak od porodu synka znacznie przytylam i do tego doszla tarczyca,ktora nie pozwala mi zupelnie wrocic do swojej wagi-mam z tym tematem wielkie kompleksy.Jednak P. robil wszystko zebym czula sie przy nim wyjatkowo i atrakcyjnie co doprowadzilo do tego,ze faktycznie tak sie stalo i zapomnialam o mojej wadzie i tych kompleksach.. Jednak od pewnego czasu zauwazylam,ze zaczal czesto uwjage zwracac na inne kobiety...wiem wiem wiem-durny i popularny temat.. Jednak ja nie umiem sobie z tym poradzic.jestem dorosla kobieta po przejsciach,z duzym bagazem doswiadczen i wiem ze to moze wydawac si ekomus dziecinny problem ale dla mnie to koniec swiata! Rozmowy,prosby,grozby-konczyly sie chwilowym poprawieniem i kwiatami na przeprosiny,jednak juz na nastepny dzien sytuacja sie powtarzala..Wczoraj wieczorem znow sie zalamalam bo powiedzial ze nie patrzy na calosc tylko na tylki dziewczyn!! Szok,poczulam sie jakbym dostala w twarz! Czuje sie okropnie brzydko i grubo,oczy mam prawie zamkniete od nocnego plakania i nei wiem co robic... ja zostawilam wszstko dla niego a on mnie tak rani! Czuje sie najbrzydsza baba na swiecie,gruba glupia itd.Przysieglam sobie ze nie zjem juz nic aby tylko miec taki tylek o jakim on marzy.. mam juz deprche i jestem zalamana,nie wiem co robic,czy nie wrocic do mojego miasta,bo ja wiem ze nawet jak mnie przeprosi i obieca poprawe to na krotko a do tego NIGDY to juz nei zmieni mojego myslenia i postrzegania siebie.. Nawet tv nei moge z nim ogladac bo czuje jak patrzy i pozera wzrokiem inne dupy-wiem to chore ale sama na ta chorobe nei zachorowalam.Wczesniej bylam super strakcyjna,smiala,pewna siebie dziewczyna-teraz jestem NIkim.
Jeśli chcesz oglądać tęczę, musisz dzielnie znieść deszcz.

#248 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 marca 2010 - 11:40

teraz jestem NIkim.

Przestań tak myśleć.Wbij sobie do główki,że jesteś wartościową i pewną siebie kobietą.Musisz sobie to uzmysłowić.Facet,to facet,ogląda się za dupami.Wzrokowiec.Jednak jeśli robi to nagminnie i wprost bezczelnie.Porozmawiaj z nim co maja te kobiety,czego ty nie masz.Ciekawa jestem jego odpowiedzi,tylko pamiętaj delikatnie i bez złości.Postaraj się wzbudzić w nim nieco zazdrości.Bez powodu,chociażby w domu,ubierz się sexownie,zaskocz go,nęć go.Ważne byś sobie uzmysłowiła to,że wzrokiem cie nie zdradzi,niech patrzy.A co ci tam.Ty też podziwiaj mężczyzn na ulicy,tylko delikatnie i subtelnie (chociażby w myślach).Jeśli naprawdę masz wielka depresje,to być może pomogłaby ci wizyta u pani psycholog,to nic nie boli,a pomoże i da ci radość życia.Żaden facet nie lubi smutnych i zgorzchniałych kobiet.Wybierz sie kochana do fryzjera,odśwież kontakty,chociażby telefonicznie.I PAMIĘTAJ,jesteś wielka,madra,Sexowna,bez względu jakie masz ciało.Nie zadręczaj się i wierzę w ciebie.Trzymam kciuki. ;-)

[ Dodano: 2010-03-13, 12:04 ]
Pamietaj wzrokiem cie nie zdradzi,tyle jego niech patrzy.Szkoda życia na zamartwianie się.Patrzy na piersi,to ty eksponuj piersi poprzez ubiór.Patrzy na pupy,eksponuj swoją najlepiej jak możesz. ;-)

#249 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 marca 2010 - 12:28

Facet,to facet,ogląda się za dupami

no włąsnie , zawsze sie bedzie ogladał <bezradny></span> mozesz mu delikatnie zwracac uwage ze jest ci przykro , ale nie rob wyrzutów. i na pewno nie hasło typu; ja juz ci sie nie podobam :-|
Moze zapisz sie na jakis arobik czy inna forme sportu , wiem ze to trudne przy małym dziecku ale jest ci to potrzebne : wysiłek fizycznywyzwala hormony szczescia , a poz tym bedziesz miedzy ludzmi , ktore tez moga miec kompleksy z powodu figury a razem razniej.
Facet cie pokochał taka jaka jestes i tego sie trzymaj :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#250 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 13 marca 2010 - 12:41

annaka, a ja myślę, że pomijając dobre rady, które dały dziewczyny, powinnaś odwiedzić endokrynologa, przebadać znów tarczycę- nie wiem kiedy to ostatnio robiłaś <bezradny></span> Tarczyca może powodować takie stany depresyjne a nawet przerodzić się w depresję. Wiem bo sama tak miałam- tzn. stany depresyjne...

Powiem tak- choćbyś nie wiem jak płakała, cierpiała i była smutna on i tak będzie oglądał się za innymi co NIE ZNACZY, że Ty mu się nie podobasz, jesteś nieatrakcyjna. Tylko strzel go w łepetynę i powiedz "Kochanie od dziś ćwiczymy dyskrecję- będę zgadywała w duchu za którymi się oglądasz" ;-) Poza tym annaka, powiedz szczerze- czy Tobie poza nim nie podobają się inni mężczyźni? A to nie znaczy przecież, że go nie kochasz, czy on Ci się nie podoba.

Trzymam kciuki, żeby wam się ułożyło :*

#251 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 13 marca 2010 - 12:50

Zajmij się swoim zdrowiem, jak masz kłopoty z tarczycą, to powinnaś to leczyć. A co do Twojego faceta, no cóż każdy się ogląda za innymi. Rozumiem Twoje kompleksy, bo sama mam sporą nadwagę i czasem wstydzę się przed nim rozebrać, ale szybko ganię się i tłumaczę sobie, że skoro jest ze mną, to musi mnie kochać i podobam mu się. Musisz zwrócić uwagę na to, że on prędzej Cię zdradzi, jeśli będziesz przygnębioną, smutną kobietą, która uważa się za najbardziej nieatrakcyjne stworzenie na świecie niż jeśli mimo swoich niedoskonałości będziesz seksowna, uśmiechnięta, kusząca i pociągająca. Popracuj nad poczuciem własnej wartości. To, że nie masz tyłka jak modelka to pikuś, nie będzie mu to przeszkadzać jeśli w łóżku będziesz odważna, pewna siebie i kusząca.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#252 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 13 marca 2010 - 13:16

To, ze sie oglada za innymi kobietami to wcale nie znaczy, ze ty dla niego nic nie znaczysz. Facet to facet pogapic czasami sie musi na inna. Zamiast sie niepotrzebnie podlamywac zacznij dzialac cos w tym kierunku, zeby tak nie myslec. Zaskocz go czyms przyjemnym ubierz sie jakos seksi tak jak tutaj dziewczyny radzily ;-)
Ja tez na poczatku mialam przed swoim chlopem kompleksy ale upewnil mnie tylko, ze tylko ja sie dla niego licze i zadna inna. Kazda kobieta ma w glebi ducha jakies kompleksy. Walcz z tym i nie daj sie czarnym myslom bo to jest najgorsze co moze
czlowieka spotkac :-/ wiem cos o tym.
Powodzenia :-D

201407101662.png


#253 marta_wiga

marta_wiga
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 15 marca 2010 - 13:20

Facet jak facet. Ale dziewczyny, żadenej z was się nie zdarza zawiesić czasem wzrok na jakimś przystojnym mężczyźnie?

To nie jest tylko domena mężczyzn. A takie spojrzenia nie mają żadnego znaczenia dla związku. Przecież jesteśmy z drugą osobą nie tylko dla fajnego tyłka czy przystojnej buźki.

#254 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 15 marca 2010 - 19:48

Ale dziewczyny, żadenej z was się nie zdarza zawiesić czasem wzrok na jakimś przystojnym mężczyźnie?


Mam podobne zdanie :)
jak to moi kumple mawiają to że ktoś jest na diecie to nie znaczy że na jedzenie nie może popatrzeć :)

Jak kocha to niech patrzy a i tak wie że jego kobieta jest lepsza

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#255 martusia254

martusia254
  • Użytkownik
  • 49 postów

Napisano 18 marca 2010 - 19:17

powiem wam ze ja mam przyjaciolke ktora miala podobny problem. nie chce tu nic mowic ale u niej skonczylo sie tak ze facet polazl do tej chudszej. ale on byl glupi i tepy bo tamta miala tylko figure a w glowie nic. nie liczy sie tylko wyglad. moj facet niestety tez patrzy na inne i jestem o to zla. ale jak zauwaze ze patrzy na inna to tylko czekam zeby popatrzec na innego. wtedy jest ok:) ty tez zacznij patrzec na innych. zobaczymy jak on sie poczuje. powiedz ze patrzysz na jedrne tylki facetow i wtedy jak sie on poczuje:)
Dołączona grafika

#256 annaka

annaka
  • Użytkownik
  • 45 postów

Napisano 19 marca 2010 - 07:52

dZIEKUJE za wszytskie rady i wpisy. Uswiadomilam rowniez mojemu,ze problem tkwi rowniez w tym,ze malo mi mowi komplementow itp. Powiedzmy przejde po domu w samej bieliznie a on co?NIC <bezradny></span> Kazda z nas spodziewalaby sie jakiejs reakcji,a jej brak chyba daje do myslenia,tym bardziej ze sytuacja sie powtarza ciagle.. Skoro na mnie nie reaguje a na inne na ulicy(obce) tak to po dluzszym czasie mozna do glowy dostac. Rozmawialismy duzo i otwarcie na ten temat.Powiedzial mi,ze to ze nic nie mowi,badz sie nie rzuca na mnie nie swiadczy o tym ze mu sie nie podobam,bo zerka,mysli itd.Owszem jest troche skryty i dosc spokojny ale bez pzresady-mysle sobie-3 lata zwiazku a on wstydzi sie mnie za dupe zlapac?? :-? Bylam juz w roznych zwiazkach i nigdy w zadnym sie tak nie czulam,wiec w koncu poszuakalam problemu nei w sobie a w nim i chyba o to chodzilo.Kazda sie chce czuc przy swoim mezczyznie atrakcyjnie i wyjatkowo(wtedy zerkania na inne nawet nie zauwazylabym)ale jak facet nie mowi komplementow,boi sie rzucic,zlapac za tylek,powiedziec cos seksownego..to samo spojzenie w lustro i powiedzenie sobie samej"jestes piekna" nie wystarcza.Powiedzialam mu czego oczekuje od niego,jak sie czuje i co mnie boli, powiedzialam ze wcale nie musi byc ze mna,moze sobie wziasc jedna z tych na ktore tak gapi sie na ulicy i moze jej bedzie mowil komplementy.. Od tego czasu widze,ze sie stara,co chwile mi mowi ze pieknie wygladam,lapie mnie za tylek(nawet w sklepie) i nawet zrobil mi masaz przy ktorym rozebral mnie do naga i masowal wszystkie czesci ciala-teraz jest idealnie,ale jednak gdzies tam gleboko mysle,czy robi tak bo tak czuje,widzi itd czy ze musi :-| Jednak jakby na to nie patrzec to troche takie wyproszone to wszystko,jak myslicie...
Jeśli chcesz oglądać tęczę, musisz dzielnie znieść deszcz.

#257 zagubiona123456

zagubiona123456
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 19 marca 2010 - 10:58

Hej ;) mam prosbe , napiszcie mi co o tym sadziecie
od konca wrzesnia spotykalam się z takim chłopakiem, przypadlismy sobie do gustu i spotykaliśmy się ,na początku chyba mu na mnei zalezało , przynajmniej takie maiłam wrazenie , problem z tym ze ja studiuej bardzo daleko ( 300km od mojej miejscowości rodzinnej , w której mieszkamy oboje) , on wiedział od początku ze studiuje daleko , zawssze pytał się dlaczego tak daleko i ile mi jeszcze zostało, a został rok i troche , bo jetsm na 2 roku, a magisterke chce robic tam u siebie , bo ja bardzo załuje ze poszłam tak daleko , od przyjaciół i w ogóle, a poszłam tutaj ze wzgl. Na specjalność , nie załyje kietrunki i specj. Ale tego ze to tak dalko i teraz jakbym miałam wybierac nie było by mnie tu. Zmierzaj do celu , spotykaliśmy się od wkonca wrzesnia do listopada, ale wiadmo nie często bo nie byłam na każdy w weekend w domu. W listopadzie ostani raz się spotkaliśmy , ja bylam troche na niego zła i jak mnie pocałował , ja ten pocałunek za chwile go przerwałam i powiedziałam ze mu na mnie nie zalezy , a on ze to nie tak , ze zalezy , ze nie jestem mu objetna i ze chce mnie bardziej poznac … ze jestm dla niego kims wiecej niż tylko zwykla kolzenka, i było potem wszystko dobrze, Az do momentu jakos 2 tyg, po tym jak coraz mnie się do mnie odzywal, i w koncu prawie w ogóle, było mi smutno i to bardzo , bo może to dziwne, ale po raz pierwszy poczułam, ze to facet z którym mogłabym spędzić Zycie. Chciałam się dowiedziec czy w ogóle chociaż na początku mu na mnei zalezało , czy bawial się tylko moimi uczuciami ( dla jasności nie spałam z nim!!! ) kiedys jeszcze jak chciałam go poznac , to założyłam nowe gg i napisałam do niego chciałam dowiedziec się czy ma kogos itd., przedstawialam się mu wtedy jako „Karolina”. Jaik go jzu poznałam nie było mi to gg potrzebne. Ale potem wpadałam na pomysł ze znomu na pisze do niego z tamtego gg i chciałm się dowiedziec czemu kontak ze mna urwał, powiedział mi .tzn, Karolinie ze zalezłao mu na mnie ale, potem przestalo nie chciał powiedziec czemu , wydaje mi się ze przez odległość , ale nie wiem , Może to nie to. W każdym bądź razie pisałm z nim sporo z tamtego gg ale zawsze chciałam jakoś zakończyć to pisanie. Pisalam do niego ze swojego normalnego gg, ale zawsze mnie olwal, miał zawsze w tym czasie cos do zrobienia.wiec tamto gg było jednym kontaktem , z nim , nie wiem czy coś czuje do nie jeszcze, ale na pewno byłam mocno zauroczona , teraz już nie , ale lubie z nim pisac i chciałm bym z nim jednak być. I problem, w tym ze on powiedział mi ze ni zna mnie ale chce poznac , żebyśmy się spotkali , ze swietnie mam się rozmawia i ze pasowalibyśmy do siebie , czasmai mam taka ochote mu powiedziec ze to JA!! ale on chyab by mnie znienawidzil …. Nie wiem, jak myslicie, ostanio napisałam mu ze musimy skonzyc to nasze pisanie ,a on czemu , powiedział ze on nic nie rozumie !!! ale nie domysla się ze to ja , właściwie to ja zmysląłm mu ładna bajke , wiec może się nie domysłac .czasmai na to ze chce skonczyc pisanie , odp, mi ze nigdy mu się tak swietnie pisało z dziewczyna i ze mogę tego pozniej żałować i mogę Cos STRACIĆ i ze on bardzo się przyzwyczaił do naszego pisania, a ja mam taka ochote mu powiedziec , ze to ja , powinnam, czy nie , jak myslicie, chyba nie , proszę o rade  dziekuje

[ Dodano: 2010-03-19, 10:59 ]
przepraszam za błedy ale spieszyłam sie :) :-P ;-)

#258 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 19 marca 2010 - 11:58

annaka, już nie szukaj dziury w calym. Najpierw mu zarzucasz, że nie zwraca na Ciebie uwagi, tylko na inne, a jak zdał sobie chłop sprawę, że to Cię boli i zaczyna się starać, to uważasz, że to jest WYMUSZONE. Chciałaś zmiany- masz zmianę. Ja na Twoim miejscu byłabym zadowolona, nie musi to oznaczać, ze koleś teraz robi wszystko byle byś mu tyłka nie truła, tylko faktycznie zrozumiał, że Cię zaniedbuje. Jak widzisz wystarczy spokojna rozmowa, żeby koleś się zmienił. I na tym opiera się każda przemiana. Masz problem, rozmawiacie i postanawiacie poprawę. Czasami trzeba samemu zacząć, żeby ktoś się domyślił, a już w szczególności facet.

#259 wsooo

wsooo
  • Użytkownik
  • 245 postów

Napisano 19 marca 2010 - 16:16

kurcze trochę ciężka sparwa, jak dla mnie to w ogóle nie rozumiem po co pisałąś z nim z innego numeru gg, bo to sama siebie od niego uzależniłaś ja też kiedyś tak miałam więc wiem co piszę. Jak dla mnie najlepiej odetnij to grubą kreską, ja bym przestała z nim pisać i z jednego i z drugiego numeru gg, nie tłumaczyłabym mu, że Karolina to TY i że chciałaś sobie od tak z nim popisać. On pewnie jako facet tego nie zrozumie, a jak nawet to ciężko będzie ci cokolwiek mu wytłumaczyć, nie wiem to twoja decyzja i ty musisz ja podjąć w zgodzie ze swoim sumieniem, ale moje zdanie jest takie, że powinnaś zakończyć to wszystko, ale przemyśl to sobie na spokojnie

#260 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 marca 2010 - 18:54

uwazam ze nalezy to skonczyć , skoro on nie był w stanie ci powiedziec ze nie bedzie wiecej nic z waszej znajomosci to znaczy ze nie załsuguje na ciebie , przestan z nim pisac i tyle , wiem ze to trudne , ale przez to zamykasz sie na innych facetów . Mysle ze nawet jakbys sie mu przyznała to nic by z tego nie wyszło a tylko bys sie pewnie nasłuchała <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych