Pytam kiedyś mojego byłego "dlaczego mnie zdradziłeś"? a on na to "bo masz mały biust"
Między nami kobietami :)
#22
Napisano 28 listopada 2007 - 11:40
Pytam kiedyś mojego byłego "dlaczego mnie zdradziłeś"? a on na to "bo masz mały biust"
#23
Napisano 28 listopada 2007 - 11:41
#24
Napisano 28 listopada 2007 - 11:41
ale myślę, że podał taki śmieszny powód, bo nie miał żadnego wytłumaczenia dla swojego zachowania. Chyba tylko taki,że nie miał charakteru
#25
Napisano 28 listopada 2007 - 17:57
Pytam kiedyś mojego byłego "dlaczego mnie zdradziłeś"? a on na to "bo masz mały biust"
ooo... to miło z jego strony...
#26
Napisano 03 grudnia 2007 - 10:59
Romantyczny wieczór, kolacja, świece.
Tańczymy sobie z moim chłopakiem w moim mieszkaniu przy romantycznej muzyce(to było wiele lat temu), on patrzy mi w oczy, zbliża usta do moich ust i nagle.................podłoga tak potfornie zaskrzypiała, że oboje zaczęliśmy dusić się ze śmiechu
#27
Napisano 03 grudnia 2007 - 13:38
jak to jedna rzecz potrafi zniszczyć atmosferę
#28
Napisano 11 grudnia 2007 - 23:14
siedzę na tapczanie a on przy komputerze, akurat w telewizji leciał program dokumentalny o dzieciach i tak naszło mnie i spytałam go: KOTKU LUBISZ DZIECI?
a on tak dziwnie na mnie spojrzał i po chwili odpowiedział:OCZYWIŚCIE, ŻE LUBIE A NAJBARDZIEJ TO Z CEBULKĄ! i zamiast dalej z nim poważnie rozmawiać nie byłam w stanie gdyż śmiech mi na to nie pozwolił!
#29
Napisano 12 grudnia 2007 - 00:02
#30
Napisano 12 grudnia 2007 - 00:57
przykłady mozna mnożyc i mnooooożyc, bo tak jak mówie- ja sie tym nie podniecam, poprostu norma, bez tego zyc nie możemy
ale skombinuje wam jakąś składankę paru przykładów;)
była impreza...po imprezie, rano juz u mnie, Wojtek się budzi...widzi na stole papierosy Slimy( których nie palę, on tez nie;)):
-Kochanie kto tu był ostatnio u Ciebie, oprócz mnie?! (w zarcie)
ja:
-no był kiedys taki jeden...
on:
-ale kto?
ja:
no...przystojny był...
on (już lekko zdziwiony, bo ja na poważnie...):
-no ale znam go?
ja:
tak, ale ja go chyba znam lepiej niż ty...
on:
-a dobrze się znacie?
ja:
no już jakiś czas...
on:
- ale kto?! (juz zaniepokojony...)
ja: no taki, mój friend (a on zna wszystkich moich znajomych)
on:
-ale nie znam nikogo z twoich znajomych, kto pali Slimy miętowe...
ja:
no wiem...tak na prawdę to z nim troszkę flirtuję
on:
-jak to?!
ja:
-no...nawet ze sobą niedawno spaliśmy...
on (wściekły, odsunął się ode mnie i w ogóle)
-czy ty tak na serio?!
ja:
tak, jak najbardziej:) w zasadzie to go Kocham...
on (już chce ze mną zrywać, zmieszany taki...)
-nie podoba mi się ta sytuacja...
ja:
TO BYŁEŚ TY DEBILU< WZIĄŁEŚ OD KOGOŚ Z IMPREZY PARĘ MALBORO, W PACZCE SLIMÓW
spalił niezłą cegłę
no to teraz jego kolej:
po namiętnej nocy budzimy się, a tu w łózku rama skrzywiona:
on: Kochanie rozwalilismy łózko
ja: tak? To byłam taka dobra?
on: Nie, Ikea jest taka zła
moja kolej
dziś, przed chwilą, spytałam sie miska, czy pamieta jakąś naprawde perfidną zaczepkę w stosunku do mnie, bo chce na forum napisać:
on:
-moze tam coś z kosmetykami, (przypomina sobie...), no było takie cos, jak powiedziałem Ci coś w ten deseń, że bez makijazu wyglądasz tak samo jak w makijażu...
ja:
nieeeeee, to nie to bejbe, jak byś mi coś takiego powiedział, to wzięłabym to za pierwszy poważny komplement i stworzyłabym specjalne forum tylko dla tego tekstu
jego kolej:
przyszli znajomi, zapraszają nas do knajpy na piwo, oni usiedli, ja idę do łazienki
on:
-No to chłopaki rozgośćcie się, bo mamy jeszcze godzinkę
moja kolej:
on (podczas naszej rozmowy):
-Kochanie myślę że...
ja:
- to Ty myślisz?
moja kolej:
on od sąsiada chce pomocy przy kompie:
on:
-może go do nas zaproszę, we dwójkę damy radę, może będzie lepiej
ja:
-biorąc pod uwagę Twoje umiejętności, to nawet we dwoje jak się za to weźmiecie, to mi lepiej nie będzie...
(dostałam za to po łbie
jego kolej:
w knajpie siedzimy ze znajomymi,przysiadł się do mnie gosć (znajomy z knajpy), z którym raz o czymś zagadałam, zaczął się do mnie jakby przystawiac, znajomi w szoku, gapią się na mojego faceta wymownie, a on na cały regulator:
-no co, znając moją babeczkę, to skoro sam zaczął to niech się sam broni...(i się odsunął)
później go spławiliśmy, ale śmiechu trochę było;)
moja kolej:
ja:
-Kotku wynies smieci
-on, ale dla czego ja zawsze to musze robić?
-ja:
- no widzisz, w czymś jesteś jednak dobry
etc...przykładów mozna mnożyć- życie
#31
Napisano 12 grudnia 2007 - 08:44
hahahaha ten wymiata-no co, znając moją babeczkę, to skoro sam zaczął to niech się sam broni...(i się odsunął)
:
ten też mi sie podobałja: tak? To byłam taka dobra?
on: Nie, Ikea jest taka zła![]()
![]()
#32
Napisano 12 grudnia 2007 - 09:24
Chłopak ma poczucie humoru
#33
Napisano 12 grudnia 2007 - 22:57
#34
Napisano 13 grudnia 2007 - 17:36
#35
Napisano 17 grudnia 2007 - 09:15
- Co robi mój rycerz najdzielniejszy z najdzielniejszych?
K:
- Kochanie tocze zacięty bój.
Ja:
- Ooo. Czyli co robisz?
K:
- Kupe.
#37
Napisano 17 grudnia 2007 - 13:27
#38
Napisano 17 grudnia 2007 - 14:38
#39
Napisano 28 grudnia 2007 - 22:54
#40
Napisano 28 grudnia 2007 - 23:02
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
POdjadanie między posiłkami... |
|
|
|
Nieudane relacje z kobietami. |
|
|
|
Jak podzielić koszty weselne między sobą? |
|
|
|
Przyjaźń między chłopakiem i dziewczyną - czy to możliwe? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















