Ja zaczynam
*****
Zaprosiłam byłego, powitałam w szlafroczku pod którym miałam dość ciekawą i oryginalną bieliznę (dół to były takie szorciki ale z pęknięciem w kroku), zaprowadziłam do pokoju, szlafrok niby to sam i przypadkiem sie zsunął a ja jakbym nie zauważyła tego faktu przeszłam sie po pokoju, ładnie oryginalność dołu prezentując. a on do mnie: nie schylaj sie tak, bo już ci majtki na dupie pękły*****
Początki moje były w kwestii penisów. Chyba pierwszy raz wtedy go oglądałam, i dotykałam itp. On mnie instruuje co i jak mam robić. Ok, bawie się penisem i bawie. Ale mi się znudziło i penis tak pozostał w gotowości bojowej że na wpół sflaczały, a na wpół gotowy. I tak sobie jest i nie chce do normalnego stanu powrócić.On mi o tym mówi a ja takie oczy wielkie robie i pytam się go: Czy ja Ci go zepsułam?
*****
Pewnego razu ścięłam włosy, dzień później umówiłam się z lubym. Pierwszy raz widział mnie w nowym fryzie. powitał mnie słowami: "o! fajnie! wyglądasz prawie jak kobieta"*****
Któregoś PMS-u, wyjątkowo mnie zdołowało. Snułam się i snułam taka smutna, wreszcie mówię do mojego faceta (oczekując wsparcia):- Powiedz mi coś fajnego.
A on taki zamyślony, ale z uczuciem, patrząc poniżej mojej szyi a powyżej brzucha i wyciągając łapy:
- Masz duże cycki.
*****
Jechałam kiedyś sobie autobusem, przede mną siedziała para (zakochanych?), rozmawiali dosyć głośno, połowa ludzi w PKS-ie ich słyszała. W pewnym momencie chłopak pyta dziewczyny:[Ch]łopak: Skarbie, to może ja do ciebie dzisiaj przyjadę, co?
[Dz]iewczyna: No, ok, tylko że wiesz, mam okres.
[Ch]: Ahaaa
Mija chwila...
[Dz]: To co, przyjedziesz?
[Ch]: Po co, skoro masz okres?
*****
Kiedyś gdy wychodziłam do sklepu, mąż poprosił mnie żebym kupiła mu piwo. Przyniosłam więc to piwo ze sklepu, a on mnie pyta:- A o czteropaku słyszałaś?
*****
Cudowne chwile zaraz po. Ja zmęczona, ale niebotycznie szczęśliwa leżę na łóżku z uwielbieniem patrząc na moje kochanie. On siedzi i pali papierosa. Bardzo zamyślony. Ja przeciągając się kusząco pytam go:- O czym myślisz kochanie?
On:
- A nie, o niczym. walczę z beknięciem.
Pewnie przypomnę sobie jakieś z naszych sytuacji, bo u nas takich nie brakuje



















